dios
26.03.02, 23:21
Stałem ze znajomymi w miejscu spotkań . Wiało czy padał deszcz już dobrze nie
pamiętam. Schodzili się wszyscy by iść do klubu. Ja jak zwykle trochę z boku.
Przyszła dziewczyna. Jak objawienie. Pomyślałem „co ona robi wśród tych ludzi”.
Stałem i patrzyłem. Potem oni poszli do klubu, a ja w swoją stronę, zwiedzać
nocne miasto.