Gość: Beata
IP: 5.2.* / *.chello.pl
10.11.04, 15:10
Lektura wielu wątków tutaj zamieszczonych utwierdziła mnie tylko (niestety)w
mniemaniu iż mimo,że wśród wielu ludzi, to jesteśmy naprawdę sami. Bardzo
trudno o szczerą, prawdziwą "bratnia duszę", z którą mozna pogadać na każdy
temat. Wspólnie spędzić wolny czas. Wszyscy albo zajęci, zabiegani albo
liczący na załatwienie jakiegoś interesu. Upadek szczerości i
bezinteresowności!! Jak temu zaradzić? Nie bardzo już wierzę , ze są tacy
ludzie o czym przekonałam się po wielu "wpadkach". Jesteście gdzies
jeszcze????