27.11.04, 07:42
Ciągle pada ... Może nie jest to jeden
z tych przelotnych deszczy, które szybko
przemijają i ustępują miejsca następnym,
jak zuchwale zakładałem. W końcu życie
jest samo w sobie pasmem takich deszczowych
dni. Ale czasami tak się zdarza, że nie
wszyscy mamy parasole, pod którymi moglibyśmy
się schronić. Wtedy potrzebujemy kogoś, kto w
deszczowy dzień będzie chciał użyczyć swego
parasola przemoczonemu nieznajomemu. Myślę,
że wybiorę się na spacer ze swoim parasolem.
Obserwuj wątek
    • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 09:22
      witaj, widze ze zmieniles forum, i do tego watek za watkiem dodajesz :) co za
      odmiana?
      • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 09:31
        Witam wczesną porą.Wątku nie zmieniłem,
        tak mi sie zdarzyłu tu zagościć.A wątki
        powstają..cóż vena.;))
        • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 09:55
          :)) grunt zeby wena byla tworcza :) a przy takiej pogodzie ... moze bys mogl
          coz zrobic bo planowalam wyjsc a tuuuuu padaaaaa i cisnienie tez jakies takie
          nijakie :)
          • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:02
            Ja tez zamierzałem wyjśc,ale chwilowo
            jest to niemożliwe..Chciałem odwiedzić
            przyjacół, którzy odeszli.A czy ja cos
            mogę zrobić dla Ciebie?- oczywiscie,
            odstąpię Ci swój parasol.;-)))
            • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:04
              dziekuje bardzo ale wlasnie przedwczoraj dostalam w prezencie takiii
              przeogromny bezowy parasol :))) hmm wiec raczej moze jakas optymistyczna
              prognoza i zatrzymanie deszczu, da sie zrobic?
              • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:08
                Nie jestem cudotworcą,ale od południa
                może juz nie padać,takie są załozenia;-)))
                • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:11
                  wiem ze nie jestes, tylko meteorologiem/amatorem juz to ustalilismy, tak jakos
                  sie zawsze sprawdzalo co mowiles wiec licze na to niepadanie od poludnia :)
                  • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:13
                    Tak myślę,ale pod warunkiem,ze caly czas
                    Jesteś w miejscu w ktorym ustalilismy,
                    podałem załozenia lokalne.;-)))
                    • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:18
                      zapewniam ze poludniki z rownoleznikami sie zgadzaja co do metra :)
                      • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:20
                        Uspokoiłem się..:-)
                        Mała errata.Popołudniu moze
                        trafic sie mały przelotny
                        deszczyk,ale powinno byc juz
                        bezpiecznie.Nie rozpłyniesz
                        się.;-)))
                        • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:24
                          no jak to moja babcia mowi 'z cukru nie jestes' ;) choc sama
                          slodycz ;)))))))))))
                          nie podoba mi sie ta errata wcale a wcale ...
                          • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:26
                            Moze errata sie nie sprawdzi.
                            A w kwestii słodyczy..to nieskromnie
                            powiem..wiem.;-)))
                            • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:28
                              no mam nadzieje ze sie nie sprawdzi, a i jeszcze poprosze na wieczor zeby na
                              pewno juz nie padalo :)
                              a skad wiesz? ;))) przeciez sie nie znamy :))))))))))))))))))))))))
                              • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:31
                                A jedno o drugim nic nie wie.;-))
                                Powinno nie padać,no cóz kładę na szalę
                                swój autorytet.Za to w stolicy bedze padac.;-))
                                • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:35
                                  w stolicy to moze nawet grad padac nie jest to moj problem :)))
                                  czas na kawe bo cisnienie jakies strasznie niskie, a potem... wyprawa :)
                                  zdecydowalam, wezme najlepszy parasol :) taki duzy metalowy na 4 kolkach :)
                                  tylko musze poszukac gdzie sie wlacza wycieraczki :)
                                  • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:41
                                    Podsunęłaś mysl,tez się zdiagnozuję,
                                    chociaz wynik będzie zafałszowany,jestem
                                    już po kawie.A przez zycie najlepiej sie
                                    idzie jadąc samochodem,więc pomysł masz
                                    dobry.;-)))
                                    • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:46
                                      albo autostopem :)))) musze sie przyznac ze bardzo lubie jezdzic autem, znajomi
                                      sie smieja ze powinnam zostac kierowca, wiec chyba pomylilam kariere
                                      zawodowa :)))) aa i jeszcze lubie spiewac jak prowadze :) ale tylko wtedy kiedy
                                      jade sama oczywiscie / oszczedzam innym tych dzwiekow :)
                                      • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 10:51
                                        Pewien gość powiedział do żony
                                        aby przestala spiewać bo jak nie to
                                        on wyjdzie na balkon aby sasiedzi nie
                                        mysleli ,ze ją bije.;-))
                                        A na stopa zabierasz, moze kiedys posluchałbym
                                        Ciebie.;-)))
                                        • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 10:59
                                          no wiesz z moim spiewem nie jest az tak tragicznie :)
                                          na stopa nie zabieram gdyz jest to nierozwazne i niebezpieczne :)))
                                          podzwoze ewentualnie ludzi ktorych znam... :)))))))
                                          a ten autostop pojawil sie bo mi sie z taka piosenka skojarzylo :)
                                          • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 11:05
                                            Żartowałem, mam sieciówkę, a ponadto
                                            w wiadomej dzielnicy rzadko bywam,a
                                            prawie wcale,więc prawdopodobieństwo
                                            takiej sytuacji jest zadne.Co wcale nie
                                            znaczy,ze nie lubię śpiewu.;-)))
                                            • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 11:13
                                              ha ale ja bywam czasem przejazdem w twojej wiadomej :) sieciowke tez mam bo
                                              autko tylko sporadycznie za duze koszty i korki w centrum i za dobre polaczenie
                                              mzk :)
                                              a spiewac kazdy moze jeden lepiej drugi gorzej :)
                                              • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 11:17
                                                Pewnie,ze moze spiewać, to oznaka
                                                optymizmu.
                                                Autko ma swoje uroki,ale i inne strony
                                                też.
                                                Przy następnym przjeździe, zorganizuję
                                                wzorem Jędrusia.. blokadę dróg.;-)))
                                            • elizabeta25 Re: Deszcz. 27.11.04, 11:17
                                              kawa wypita, znikam, deszczowe pozdrowienia papatki
                                              • caruzzo Re: Deszcz. 27.11.04, 11:20
                                                Oki,papatki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka