Dodaj do ulubionych

Ty stworzyłes potwora.

22.07.05, 09:05
Co o tym myślicie? Czy każdy z nas ma w sobie drzemiącego potwora którego
ktoś inny może w nim obudzić przy łucie nieszczęścia?

Żyje ktoś sobie spokojnie, stara się żyć dobrze, nie krzywdzić innych. Potem
spotyka kogoś kto go krzywdzi. Wykorzystuje w jakiś sposób, zadaje ból-
fizyczny czy psychiczny (te psychiczne urazy są dużo gorsze), okłamuje,
manipuluje (często są to np toksyczne związki)...
I stwarza-budzi potwora w tym dobrym dotąd człowieku. Poczucie krzywdy,
zasiane zło pączkuje, rozrasta się i człowiek dotąd wrazliwy teraz staje się
twardy, w życiu i w kontaktach z innymi, bezwzględny i pełen nienawiści i
pogardy dla gatunku jaki reprezentował jego oprawca. Rykoszetem dostaję się
tez innym znajdującym się w otoczeniu osobom.

Czy tak jest? Czy obudziliście w kims potwora?

Miałam wspaniałego, radosnego kolegę, życzliwego, chętnie pomagającego innym.
Odkąd przyłapał żonę w łóżku z innym zmienił się niedopoznania. Czasem gdzieś
widzę przebłyski dawnego jego, ale na co dzień jest niedobrym człowiekiem.



Obserwuj wątek
    • krtysia Re: Ty stworzyłes potwora. 22.07.05, 09:18
      fikasacja napisała:

      > Co o tym myślicie? Czy każdy z nas ma w sobie drzemiącego potwora którego
      > ktoś inny może w nim obudzić przy łucie nieszczęścia?
      >
      > Żyje ktoś sobie spokojnie, stara się żyć dobrze, nie krzywdzić innych. Potem
      > spotyka kogoś kto go krzywdzi. Wykorzystuje w jakiś sposób, zadaje ból-
      > fizyczny czy psychiczny (te psychiczne urazy są dużo gorsze), okłamuje,
      > manipuluje (często są to np toksyczne związki)...
      > I stwarza-budzi potwora w tym dobrym dotąd człowieku. Poczucie krzywdy,
      > zasiane zło pączkuje, rozrasta się i człowiek dotąd wrazliwy teraz staje się
      > twardy, w życiu i w kontaktach z innymi, bezwzględny i pełen nienawiści i
      > pogardy dla gatunku jaki reprezentował jego oprawca. Rykoszetem dostaję się
      > tez innym znajdującym się w otoczeniu osobom.
      >
      > Czy tak jest? Czy obudziliście w kims potwora?
      >
      > Miałam wspaniałego, radosnego kolegę, życzliwego, chętnie pomagającego innym.
      > Odkąd przyłapał żonę w łóżku z innym zmienił się niedopoznania. Czasem gdzieś
      > widzę przebłyski dawnego jego, ale na co dzień jest niedobrym człowiekiem.
      >
      >
      >
      Trzeba z niem o tych roznicach porozmawiac.
      I powiedziec co nam sie nie podoba...
    • Gość: niepoprawny Re: Ty stworzyłes potwora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 17:52
      błąd w rozumowaniu,
      potwór juz jest, nie trzeba go tworzyć,
      każdy jakiś jest, i już.
      nie ludzie
      a
      sposób podejścia do życia
      tworzy potwora.
      • fikasacja Re: Ty stworzyłes potwora. 22.07.05, 20:54
        Chyba nie przeczytałeś nic oprócz tytułu... Albo nie zrozumiałes o czym
        napisałem.
        • Gość: hi Re: Ty stworzyłes potwora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 21:16
          najpiew zdecyduj kim jesteś. On czy ona, bo w Twoich wypowiedziach wielki chaos
          jak do tej pory.
          • fikasacja Re: Ty stworzyłes potwora. 23.07.05, 17:04
            Jak do tej pory wypowiedziałam sie aż 2 razy. A ty od razu widzisz "wielki
            chaos"??? Wolisz sie czepiać literówek niż cokolwiek sensownego dodac do
            tematu? Najwyraźniej sam masz w sobie wielki chaos stąd takie praktyki. Bez
            odbioru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka