Gość: Frene
IP: *.cb.open.net.pl
18.09.02, 06:50
Mam kochankę,
{1325}{1400}* Kochankę jak żadna inna
{1450}{1525}* Ona ma duszę, duszę, duszę, słodką duszę,
{1575}{1650}* I uczy mnie śpiewać.
{1700}{1775}* Pokazuje mi kolory|gdy żadnych nie widać
{1825}{1900}* Daje mi nadzieję gdy nie mogę uwierzyć
{1925}{2000}* Że po raz pierwszy
{2050}{2125}* Czuję miłość
{2200}{2275}* Mam brata,
{2275}{2350}* Ja jestem bratem w potrzebie.
{2425}{2500}* Spędzam cały czas biegając,
{2550}{2625}* A on biega za mną.
{2725}{2800}* Kiedy poczuję się źle,
{2825}{2900}* Wystarczy że zawołam|a on się pojawi,
{2925}{3000}* Ale po raz pierwszy
{3050}{3125}* Czuję miłość
{3675}{3750}* Mój ojciec jest bogaczem,
{3775}{3850}* Nosi płaszcz bogacza,
{3900}{3975}* Dał mi klucze do jego|nadchodzącego królestwa,
{4050}{4125}* Dał mi garniec złota.
{4150}{4225}* Powiedział, "Mam wiele domów"
{4275}{4350}* "W których jest wiele pokoi do obejrzenia".
{4425}{4500}* Ale ja odszedłem tylnymi drzwiami
{4550}{4625}* I wyrzuciłem klucz.
{4650}{4725}* I wyrzuciłem klucz.
{4800}{4875}* I wyrzuciłem klucz.
{4900}{4975}* Wyrzuciłem go.
{5650}{5725}* Po raz pierwszy,
{5775}{5850}* Po raz pierwszy,
{5900}{5975}* Po raz pierwszy.
{6150}{6225}Wow... Kiedy skoczyłem, stało się dla mnie jasne:
{6300}{6375}życie jest doskonałe,|życie jest najlepsze.
{6400}{6475}Jest pełne magii i piękna...
{6500}{6575}szans i telewizji.
{6600}{6675}I niespodzianek.|Pełne niespodzianek.
{6700}{6775}No i jest jeszcze to coś,|na co wszyscy czekają...
{6775}{6850}ale poczują to dopiero gdy tego już nie ma.
{6875}{6950}To wszystko uderzyło mnie dopiero teraz.|Myślę, że nie zdajemy sobie z tego sprawy
dopóki...
{7025}{7100}no wiecie...żyjemy.
{7200}{7275}Wydaje mi się, że moje życie tak naprawdę|zaczęło się jakieś dwa tygodnie temu.
{7350}{7425}To było wtedy gdy straciłem|mojego najlepszego kumpla Izziego...
{7450}{7525}i spotkałem Eloise.
{7575}{7650}Eloise... była czymś dla czego warto|było żyć.
{7725}{7800}I myślę, że oznacza to że była|czymś dla czego warto było umrzeć.
{7825}{7900}Niektórzy ludzie mówili że była tylko|głupią dziwką, ale ja wiem że nie była głupia.
{8000}{8075}Jakakolwiek Eloise była lub nie|nie miało dla mnie znaczenia.
{8150}{8225}Była miłością mojego życia, chociaż|tak naprawdę jej nie poznałem...
{8275}{8350}jeszcze.
{8375}{8450}OK, Dan, czekaj, czekaj, czekaj,|i niespodzianka!
{8575}{8650}OK, to jest jedno z najmilszych miejsc|w Million Dollar Hotel: The Lobby".
{8750}{8825}Przychodzą tu ludzie z całego budynku|i rozmawiają o starych, dobrych czasach...
{8900}{8948}kiedy byli ubezpieczeni.
{8950}{9025}I oczywiście, żeby oglądać telewizję.
{9075}{9150}- Jest 10. Włącz go.|- Włącz go Tom.
{9275}{9350}Powinienem wam powiedzieć,|że wtedy byłem lekko przymulony...
{9400}{9475}i właśnie dlatego robiłem|te głupie rzeczy dla wszystkich.
{9500}{9575}Izzy nazywał mnie "Lokajem żebraków"...
{9600}{9648}i to mi się podobało.
{9650}{9725}Robiłem te durne rzeczy|tego dnia gdy on przybył...
{9775}{9850}prosto z Waszyngtonu.
{9875}{9950}A ja nigdy przedtem nie widziałem|nikogo z Waszyngtonu.
{10025}{10100}Wow!
{10250}{10325}Pamiętam, że pierwsze co zobaczyłem|to były jego buty...
{10350}{10398}a potem jego garnitur...
{10400}{10475}który wyglądał jak suknia wieczorowa|czy coś, tylko że dla faceta.
{10575}{10650}Od razu można było się zorientować,|że był wyjątkowy, zanim ci to powiedział
{10725}{10800}Nazywam się J.D. Skinner|Agent Specjalny FBI.
{10900}{10975}Jeżeli ktoś ma jakieś pytania...|Nie dotykaj mnie...
{11100}{11175}- Ty wystarczysz. Zaprowadź mnie do jego pokoju|- Kto...czyjego...kto?
{11250}{11325}Co ty, jesteś sową?|Do pokoju zmarłego, Israela Goldkiss'a.
{11325}{11373}Izzy.
{11375}{11450}
{11475}{11550}Izzy. Zgadza się.
{11575}{11650}- Geronimo.|- Obojętne.
{11650}{11698}Yeah, chodźmy do Geronimo.
{11700}{11775}- Geronimo, hi ho, chodźmy.|- Hi ho!
{11850}{11898}Co z nim? Idiota?
{11900}{11975}Pamietam, że takie zrobiłem|na nim pierwsze wrażenie.
{12050}{12125}Skinner, stary,|wątpię, że załatwisz to gówno tutaj.|To miejsce, to dom wariatów.
{12125}{12200}Przepraszam!
{12225}{12273}Uważaj człowieku!
{12275}{12350}Wyczuwam prasę.|Czemu ich nie zatrzymano?
{12375}{12450}Przepraszam, ale miałem ci towarzyszyć|i upewnić się, że zaobserwujesz prace
LAPD.
{12450}{12525}Więc czemu tu nie zostaniesz|i nie zajmiesz się pracą?|Macie tu windę towarową.
{12575}{12650}Tom czemu nie zabierzesz go na górę?
{12750}{12825}Wiesz, dom mężczyzny jest jego twierdzą.
{12950}{13025}- Wiesz dom mężczyzny...|- Słyszałem.
{13025}{13100}To naprawdę jest twierdza mężczyzny.
{13175}{13250}Czemu powiedziałeś, że jestem idiotą?
{13300}{13375}Dziki traf.
{13400}{13475}Dobry traf.
{13500}{13575}Dojechaliśmy za wysoko. Teraz na dół.
{13675}{13750}- Skinner.|- Hi, dziecino. Prosto do hotelu?
{13750}{13798}Tak, już tu jestem... Nie, w porządku.
{13800}{13875}- Czytałeś akta?|- Dziwne... Zawężę je.
{13950}{14025}- Może parę dni.|- Stracimy naszą rezerwację.
{14025}{14100}- Czemu nie polecisz już, rozgrzejesz się.|- Tęsknie do twoich ust.
{14150}{14225}- A ja do twoich kochanie.|- Pośpiesz się.
{14250}{14298}- Ktoś tam jest?|- Nie, to tylko echo.
{14300}{14375}- Bądź ostrożny.|- Maya, Kod Niebieski.|Pa, dziecinko.
{14425}{14500}Pokój 440, na końcu korytarza.
{14525}{14600}To było ekscytujące zostać|pomocnikiem Agenta Specjalnego.
{14625}{14700}Mogłem się wiele od niego nauczyć.
{14700}{14775}Na pewno więcej niż on mógł|nauczyć się ode mnie.
{14800}{14875}Detektyw Skinner, FBI.
{14925}{15000}- To mój pokój.|Co tu się dzieje?
{15000}{15075}To pokój Izziego|a ty nie jesteś Izzy.
{15075}{15150}Izzy poszedł polatać. Czekaj!
{15175}{15250}- Czy to jest historia Izziego?|- My nazywamy to prawdziwym życiem.
{15275}{15350}O co chodzi z tą|zajebistą obrożą Frankensteina?
{15375}{15423}Co to za facet?
{15425}{15500}- Yo, Tom, Tom.|- Yo, Geronimo?
{15525}{15600}- Hi ho, hi ho...|- Czas do pracy.
{15950}{16025}Nieruszaj się i słuchaj.
{16100}{16175}"Zajebisty Frankenstein"|brzmi nieźle.
{16175}{16250}Wydaje mi się, że specjalni agenci|nie lubią gdy nadaje się im ksywki.
{16300}{16375}Ale wiedzą jak je zdobyć
{16375}{16423}John Dixie, Jessica Orville,|Eloise Ashe.
{16425}{16500}Jeżeli tu są, muszę się z nimi zobaczyć|Jeżeli ich nie ma, muszę ich znaleźć.
{16500}{16575}To będzie trudne. Nasi goście|nie mają regularnego planu zajęć...
{16600}{16675}a odkąd mamy problem z hydrauliką...
{16675}{16750}Wiele jest tu tylko przelotem.
{16775}{16850}Trochę się śpieszę,|ale mogę znaleźć trochę czasu|żeby wykazać ci 10 lub 12
naruszeń,
{16925}{17000}które zapewnią ci to że wylądujesz na zielonej trawce
{17025}{17100}Nadążasz?
{17150}{17225}OK, yeah.|Czemu nie spróbujesz u Dixie?
{17250}{17325}Nigdy nie wychodzi z pokoju 406.|Lubi jak go nazywamy "Mors".|Może pomóc.
{17425}{17500}Geronimo powiedział,|że Skinner go wystraszył|i że może być bardziej szurnięty od
nas.
{17550}{17625}Lepiej powiedzmy wszystkim,|że szuka zabójcy Izziego
{17875}{17950}Zastanawiałem się, czy Skinner mógł być|bardziej szurnięty od Dixie.
{18000}{18075}Dixie był w zespole nazywanym|The Beatles
{18175}{18250}Agent Specjalny Skinner.|Jestem detektywem.
{18250}{18325}Masz trochę oranżu?|Ta pierdolona dziura wgryza mi się w mózg.
{18350}{18425}Morfina, Motrin, Tylenol, cokolwiek?|I ty nazywasz siebie dentystą?
{18450}{18525}Detektywem. Zęby, gumy, plomby|są nie z mojej branży.
{18575}{18650}Gdzieś ty był?|Dzwoniłem z prośbą o policję od miesięcy.
{18725}{18800}- Właśnie jestem.|- Najwyższy czas.|Ktoś Próbuje mnie zabić.
{18900}{18975}Jeżeli im się uda, przyjdę tu znowu.
{19675}{19750}Oh, hello! Wskakuj.
{19750}{19798}Nie zapomnij o swoim zastrzyku.
{19800}{19875}Co z nią?
{19875}{19950}Jest trochę pojebana, biedactwo.|Ale jej matka była naprawdę pokurwiona.
{19950}{20025}Wszyscy jesteśmy pojebani.
{20050}{20125}Jessica, gliniarz tu idzie.
{20150}{20225}O Boże! Wiedziałam! Dają ją pod moją opie