17.07.06, 21:10
Słońce w rozterce

Pozazdrościło jej słońce urody
Więc promieniami próbowało
Nie bacząc na chmury i przeszkody
Spalić to kształtne, śliczne ciało

Bezczelnie opalało skórę
W sosie też własnym gotowało
Na próżno zwalczało naturę
W niej wszystko na przekór piękniało

Zły Helios ją zaklął w hebanie
Lecz marne jego wyniki
Ten kolor to dla niej wyzwanie
Więc się ubiera w słoneczniki
Obserwuj wątek
    • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:24
      :)))))
      Oprocz blekitnego nieba nic mi wiecej nie potrzeba:)))
      • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:25
        pewnie,reszta juz się układa wg z gory ustalonych
        wzorców;)
        • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:30
          :)))Im bardziej odbiega od wzorcow,tym bardziej staje sie wszystko
          pociagajace:)))Precz z wzorcami!Co Ty mi tu sugerujesz:)?
          • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:31
            sama sobie wmawiasz.daleki jestem od
            jakichkolwiek sugestii.;)
            • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:34
              Aaaaa,to pewnie przez to slonce:)W takiej temperaturze nawet o fatamorgane
              nietrudno:)wiec moze rzeczywiscie cos pokrecilam...
      • wmro Re: Lato.:) 17.07.06, 21:28
        oprócz góry wysokiej, oprócz wody szerokiej (...)

        Osobiście wodę mogę sobie odpuścić nawet w upał, ale góra wysoka...o, tak, mile
        widziana:) Lato nieodmiennie łączę z choćby krótkimi pobytami w górach. A jak
        tam słońce opala! O, jeszcze ładniej w nudzie na plaży.
        • wmro Re: Lato.:) 17.07.06, 21:32
          ocho! Przesadziałm. Wody mogę się pozbyć do letniej kąpieli. Do mycia lepiej
          żeby była, tym bardziej po górach. Kto był, chodził, wie jak bardzo wskazana
          jest woda po zejściu.
          A słoneczko ładniej opala tego, kto się do niego zbliża z każdym tysiącem
          metrów w górę niż leniucha plażowego.
          O! O, tak miało być:)
          • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:34
            masz całkowicie rację.;)
            • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:43
              Protestuje przeciw schematowi,ze na plazy ,to zaraz lezy len,nic nie robi caly
              dzien...Na plazy mozna przez caly dzien nie zalegnac ni razu...
              • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:45
                pewnie,protest przyjęty.;)
                na plazy mozna odpoczywac w sposob aktywny.;)
                • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:47
                  Mam nadzieje,ze nie ma cienia ironii w Twojej wypowiedzi Greyu;),bo wlasnie w
                  tej chwili naleze do tej rasy plazowej:)
                  • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:48
                    w takim razie [rzyejemnosci zycze;))
                    ps. mowilem powaznie.;D
                    • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 17.07.06, 21:54
                      Za zyczenia dziekuje.Co do aktywnosci,wierz mi,jestem wzorem:)
                      • grey_5 Re: Lato.:) 17.07.06, 21:55
                        mogę sie jedynie cieszyc.;)
                • wmro Re: Lato.:) 17.07.06, 21:55
                  hihi:) powodzenia, do czsu osypania sasiada piaskiem, albo mijania setek ludzi
                  idacych plaza w tym samym kierunku;)
                  W tłoku zastanawiam się czasami "czy ci ludzie nie mają domów?"
                  Wolę mniej ludne miejsca, są jeszcze takie, nawet w Polsce i pozdrawiam
                  wypoczywającym w tłoku;)
                  • Gość: jedna taka ruda Re: Lato.:) IP: *.Red-88-15-18.dynamicIP.rima-tde.net 22.07.06, 01:04
                    Kochana Wmro,nie na wszystkich plazach ludzie chodza po sobie:),chociaz to
                    oczywiscie sie zdarza:),ale bywaja tez szerokie, piaszczyste plaze,ktore ciagna
                    sie kilometrami,kiedy tak naprawde mozesz wsluchac sie w glos
                    wielkiej ,nieprzeniknionej wody...Sa nawet w Polsce piekne plaze,gdzie
                    doznajesz prawdziwej przyjemnosci obcowania z nieokielznana natura.

                    Nie chce oczywiscie dowodzic wyzszosci plazowania nad spedzaniem wolnego czasu
                    w gorach,poniewaz tak sie sklada ,ze i gory kocham okrutnie.Wazne jest jedynie,
                    aby odnalezc wlasnie ten zakatek pod niebem,ktory pozwoli uslyszec glos i bicie
                    serca ziemi,ptakow ,traw i drzew...Zycze Ci milego wypoczynku w gorach,do
                    ktorych i ja juz tesknie wpatrujac sie w wody oceanu:)
                    Pozdrawiam serdecznie:)))
                    • wmro Re: Lato.:) 23.07.06, 20:18
                      Zaszumiały wydmowe, sine trawy. Zapachniało słonym wiatrem, który targa mewami
                      w prawo i w lewo. Woda wiecznie rozkołysana niestrudzenie usiłuje językami
                      wylewów zmoczyć suche hałdy kwarcu. Pewnie dopiero jesienna wściekłość sztormu
                      dopomoże wodzie dostać się do najdalszych zakątków słonego piachu.
                      Tymczasem w górach ten sam wiatr szumi w lasach ucząc młode chojaki
                      przetrwania, gwiżdże po turniach udawadniając im przez tysiąclecia ich
                      nietrwałość, rozpala turzyce do czerwoności.
                      A wszystko to trwa, trwa wieczne jak życie.
                      Dobrze, że mamy taką różnorodność, jest w czym wybierać.
                      Jedna Taka Ruda, no to niech nam wplątuje się we włosy wiatr póki trwamy:)

                      • Gość: jedna taka ruda Podczas burzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 20:56
                        Wciągam wicher jak rumak,gdy na step wybieży,
                        wicher od Tatr wiejący,bystry ,ostry ,świeży-
                        zda mi się ,że potargam wszystkie ziemskie sidła,
                        że mi u ramion rosną długie ,orle skrzydła
                        i poniosą mnie w przestwór...Słońce się zachmurza,
                        śmignął z chmur wąż pomienny,zahuczała burza,
                        wodospadem deszcz lunął.W tym olbrzymim szturmie
                        wichru,deszczu,piorunów:duszy mej muzyka-
                        budzi się-głos w niej zagrzmiał jak w wojennej surmie,
                        melodia ją napełnia szalona i dzika,
                        a skrzydła orle,co mi u ramion wyrosły,
                        w niszczących potęg chaos duszę mą poniosły.

                        WMRO-niech ten wiatr ,niech ten deszcz nie przeraża nas,ale niech tylko
                        zachwyca,niech cieszy,niech nie opuszcza apetyt na życie ,póki ono jest...
                        :)
                        • wmro Re: Podczas burzy... 25.07.06, 11:44
                          Przemiłe poparcie radości magicznym słowem mistrza ekspresji:)

                          Po burzy znowu niebo wypogodzi się, złagodniejemy, rzucimy się w wysokie trawy
                          uspokoić oddech po biegu, zaczerpnąć zielonego zapachu powietrza, zapamiętać i
                          zapisać obraz nieba, aby kiedyś w dowolnej chwili zamknąć oczy i znowu zobaczyć
                          je.
                          Niszczące potęgi i chaos duszy omijamy szóstym zmysłem wybierając łaskawe dla
                          nas drogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka