21.08.06, 07:56
po wakacjach...
trzy tygodnie "nic-nie-robienia", zabawy, uciech różnych, muzyki, ładnych
widoków, pięknych miejsc...

Eeeeeh...
Obserwuj wątek
    • Gość: igor Re: i już... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 08:13
      To gdzie Ty była?
      • iwanowna Re: i już... 21.08.06, 08:28
        a nad morzem i za granicą...
        • justiz ... po, i przed... 21.08.06, 09:40
          Ja również wróciłam z tygodniowego "błąkania" po górach i nie mogę sobie
          znaleźć miejsca w tym moim tętniącym życiem mieście... W pracy jakieś kolejne
          akcje, projekty, nowe misje i srategie - rany! Jak ja tego nie znoszę!
          A jeszcze wczoraj było tak cudnie...

          Ale co tam! Za miesiąc wyjeżdżam na długi urlop! ;-))))

          • iwanowna Re: ... po, i przed... 21.08.06, 09:45
            ja jestem całkowicie "rozbita", nic mi się nie chce! Na dodatek, boli mnie
            głowa, ucho, mam straszny katar i gardło też mi szwankuje...

            Eeeeeh...
            Następny urlop za rok!!!!!!!!! Straszna perspektywa!
    • analityczka Heeej:) 21.08.06, 09:39
      Cześć Kobietko:)
      Jak wstawanko do pracy?Strasznie było?:)
      • iwanowna Re: Heeej:) 21.08.06, 09:42
        Cześć!!!
        jak miło Cię widzieć...

        FATALNIE mi się wstawało...
        wróciłam wczoraj o 5 nad ranem, zamiast iść spać... zrobiłyśmy sobie z
        mamą "grzybobranie"!!! Daj spokój... Dziś mam straszny ból głowy, a do rąk nic
        mi się nie klei, to znaczy, na pewno nie "robota"... Hehhe
        • analityczka Re: Heeej:) 21.08.06, 09:47
          Ja nie mam urlopu od tygodnia ale objawy wstawanie podobne;)

          Mam złą wiadomość-szlag trafił zdjęcia:(
          • iwanowna Re: Heeej:) 21.08.06, 09:58
            żartujesz!!!!!! co się stało? czemu? karta padła?
            • analityczka Re: Heeej:) 21.08.06, 10:00
              Prawdopodobnie cierenko piasku które mogło się dostać zarysowało te dziwaczne
              styki a co za tym idzie-aparat zniszczył kartę:(
              Dam ją jeszcze jednemu"magikowi"informatykowi,choć moi w pracy po godzinie
              molestowania jej stwierdzili że "pacjent nie żyje":(
              A do tego mam auto w naprawie(ten olej nieszczęsny).
              No mówie Ci-krach pełen...
              • analityczka *ziarenko 21.08.06, 10:01

                • czarna_skrzynka Re: *ziarenko 21.08.06, 10:34
                  to smutne!!!

                  szkoda tylu zdjęć, wszystko przez ten piasek... eeeeh!

                  Ja jutro wybiorę się z wywołaniem swojej kliszy, do tej pory czasu nie miałam,
                  a coraz bardziej boli mnie ucho, więc chyba dziś jeszcze odwiedzę lekarza!
                  Niech to szlag!

                  Czyli ten olej, to rzeczywiście "prawda"!? Jak przewidywał Twój Tata...
                  Złośliwość rzeczy martwych!!!

                  Co tam u Ciebie?
                  Jak żyjesz?
                  • iwanowna Re: *ziarenko 21.08.06, 10:36
                    "czarna_skrzynka" to mój ten "anonsowy" profil... nieużywany... a niech to,
                    wpadłam... dupa ze mnie...
                  • analityczka Re: *ziarenko 21.08.06, 10:49
                    No szkoda...Ale dobrze że Ty masz chcoiaż jakieś bo jeszcze ktoś gotów pomyśleć
                    że te wczasy nie miały miejsca;)

                    Mnie cały zesszły tydzień bolało gardło-aklimatyzacja jest ciężka.Ale
                    przeszło.No może poza małym katarem.

                    W kwestii oleju ojciec nie miał racji-oczywiście najczarniejsze scenariusze
                    przeiwdując. Owszem,jest to coś z kategorii"grubsza robota" ale nie aż tak że
                    się auto na śmietnik nadaje.Do piątku jeszcze jeździłam normalnie ale
                    profesjonaliści uznali że lepiej to zrobić.Zrobię i będzie święty spokój na
                    lata.Jutro powinnam już mieć moje"maleństwo" sprowrotem.

                    Co u mnie?Hmm...Dupa w krzaczorach w sumie.Nic się nie zmieniło w kwestii
                    wiadomej.I znów żywot a'la stara panna;)

                    A u Ciebie?

                    Dekonspirą się nie przejmuj.Pewnie i tak nikt nie zauważy;)
                    • iwanowna Re: *ziarenko 21.08.06, 11:11
                      a tam...
                      hmmm...

                      u mnie też nic w kwestiach "damsko-męskich"... no wiesz...
                      mam dalej takie same propozycje, Ci sami faceci proponują to samo...
                      Pan B. dzwonił z pretensjami, że pocztówka znad morza była lakoniczna i mało w
                      niej "siebie" zawarłam... Pffff... Bez komentarza...
                      Drugi Pan pisuje do mnie sms'y zaczepne...

                      I w sumie Moja Droga, wciąż to samo... Za mało, zresztą sama wiesz, jak ja z
                      tym mam od kilku miesięcy. Kicha jakaś i młyn totalny, bez sensu- po prostu.

                      Boli mnie ucho na dodatek, coraz bardziej...
                      Przyjechałyśmy znad morza, jeden dzień deszczu na Śląsku, potem Wiedeń, od razu
                      jak nastolatka, poleciałam do Wesołego Miasteczka, na te "straszne" karazule, w
                      których mnie wywiało, wyobracało do góry nogami, i wokół własnej osi... Darłam
                      się i piszczałam... ;) Potem, przyszedł ból gardła, potem katar... Potem
                      koncert, śpiewałam jak tzw. groupie, piszczałam jak "cizia", stanikiem jeno nie
                      machałam... Ale darłam się na całe gardło...
                      Byłam sama w 80. tysięcznym tłumie, Polka, ni w ząb tego niemieckiego,
                      okropnego, języka... W sumie, czułam się, lekko wyalienowana... Ale co tam...
                      Teraz męczę się, ucho mnie strasznie boli, gardło, katar mam ogromny...

                      Eeeeeh...
                      Jeszcze dziś mam mieć jakieś spotkanie...
                      Nie mam sił...
                      Chce mi się spać, leżeć i słuchać muzyki...


                      • analityczka Re: *ziarenko 21.08.06, 11:23
                        Pan B. jak i mój Pan P. to ta sama kategoria "palantowa".

                        Fajnie miałaś w tym wesołym miasteczku.Ja bym baaardzo chętnie pojechała do
                        Disnaylandu po raz kolejny.Poczuć się dzieckiem...Bawić jak ono:)

                        A w czym miał Ci być niemiecki potrzeby?Przecież RW śpiewa i tak po angielsku:)
                        Grunt to że się dobrze bawiłaś.
                        A co tam u waszej nasłodszej rodzinnej istotki?:)
                        • iwanowna Re: *ziarenko 21.08.06, 11:45
                          dobrze...
                          przywiozła ze trzy lalki...
                          wyjeździła się na karuzelach, w Wiedniu byliśmy wszyscy...
                          W ZOO byliśmy, przy okazji- wyjeździło się dziecko tramwajami, pociagami,
                          metrem...
                          Ona sie wszystkim cieszy, windami, schodami ruchomymi... itd.

                          Super...

                          • analityczka Re: *ziarenko 21.08.06, 11:53
                            Zdecydowanie nastepnym razem zabieramy ją ze sobą-przynajmniej człowiekowi
                            dołować się nie pozwoli;)
                            • iwanowna Re: *ziarenko 21.08.06, 12:15
                              oj... nie... dziecko, na nic nie pozwala...
                              teraz mam bzika na punkcie lalek i bycia dla nich mamusią...

                              ciekawam, czy się doczekamy własnych...
    • seweryn_makatka Re: i już... 21.08.06, 10:05
      Witaj :)

      Nie byłbym sobą gdybym przede wszystkim nie poprosił o skonkretyzowanie i
      rozwinięcie zasygnalizowanego przez Ciebie tematu pt. "Uciechy różne" ;)))
      • analityczka Re: i już... 21.08.06, 10:11
        Sewerynku nie drażnij jej z rana,proszę;)

        A jak Twoje uciechy weekendowe?:)
        • seweryn_makatka Re: i już... 21.08.06, 10:17
          Ja nie drażnię, tylko się "droczę" ;))

          A moje uciechy były niecielesne niestety ;) I w sobotę i wczoraj byłem na
          imprezach u znajomych gdzie racząc się dobrym jedzeniem (w sobotę kociołek ! -
          pyyyycha)i dobrym piwem prowadziłem różne dyskusje, różne rozmowy w dobrej
          tonacji, w zdrowej atmosferze ;) Tylko spałem mało :)

          A Tobie jak minął weekend ??
          • analityczka Re: i już... 21.08.06, 10:25
            @:)
      • iwanowna Re: i już... 21.08.06, 10:40
        uciechy?

        różne były...
        uciechy dla oczu... żołądka, i uszu - rzecz jasna... sprośności zostały na bok
        odsunięte z powodu braku odpowiednich kandydatów na dostawców "radości"... Heheh

        Fajnie było, ale czas niemiłosiernie gna do przodu... Bardzo bezlitośnie...
    • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:00
      Haj :)
      Szkoda, że urlop się skończył, ale miło "widzieć" Cię z powrotem :)
      • iwanowna Re: i już... 21.08.06, 11:13
        Cześć Słodka Pani!

        Skończył się, żałuję jak cholera... Ale cóż pocznę?
        Nic.

        Ale przynajmniej na forum mogę się "odnaleźć" znowu...
        Co tam w grodzie Kraka?
        • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:16
          Gród Kraka czeka na Twój przyjazd :) Chyba już wiesz, że przyjeżdżasz ?? ;)
          • iwanowna Re: i już... 21.08.06, 11:18
            Nie, nie wiem...
            A kiedy???

            Jasne, mam całkiem blisko, więc czemu nie...
            • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:23
              W takim razie proszę ustalić szczegóły z Analityczką :)
              • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:26
                Podstawowy szczegół nieco poniżej:)
                Czyżbyś Sweetie właśnie mianowała mnie organizatorem/prowodyrem tej
                całej"imprezy"??:)
                • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:38
                  hihi, przyznam się bez bicia, że sama nie pamiętam jak to wyszło :)
                  Ale jeśli bardzo chcesz zostać "prowodyrem", z przyjemnością tytuł odstopię :)
                  • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:40
                    Wręcz przeciwnie:)Najlepszym organizatorem będziesz Ty:)Ma ktoś jakieś
                    przeciwskazania??Nie?No!:)

                    Już możesz myśleć nad programem tych"gościnnych występów":)
                    • iwanowna Re: i już... 21.08.06, 11:46
                      ja Wam powiem... że bardzo chętnie będę Uczestnikiem...
                    • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:48
                      Ehhh to chociaż bądźmy współorganizatorkami :)
                      oczywiście, przygotuję program, przedstawię do akceptacji:)
                      Czekam tylko na sugestie :))))) Zebym z niewiadomo czym nie wyskoczyła ;)
                      • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:51
                        Ok,niech Ci będzie;)Ja przyjmuje zgłoszenia uczestnictwa a Ty robisz resztę
                        czarnej roboty;)
                        Sugestie są takie żeby się spotkać,przegadać ile wlezie,napić jakiegoś boskiego
                        napoju i wyluzować-to tyle;)
                        A jak wyskoczysz z czymś to my...skorzystamy;)
                        • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 12:42
                          Jak dla mnie bomba! Boskich napojów pod dostatkiem w Krakowie a i tematów mam
                          nadzieję do rozmów nie zabraknie :) Więc byle do września :)
                • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:50
                  odstąpię ;)
        • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:18
          A tak w temcie grodu Kraka-przepraszam że się w rozmowe wcinam-jest propozycja:)
          Wybrałabym się do tego uroczego miasta,koleżanka Słodka wyraziła chęci,kolege
          S.się zwerbuje,ja moge dojechać-a może by tak mało spotkanko co?
          • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:24
            Ooops chyba wyszłam przed orkiestrę :)
            • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:25
              Ło tam!Wyszło szydło z worka:)
              • sweetchocolate Re: i już... 21.08.06, 11:46
                ja to czasami chlapnę ;)
                • analityczka Re: i już... 21.08.06, 11:49
                  To był czyn o niskiej szkodliwości społecznej;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka