Gość: ksenia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.11.06, 17:29
...gdy na początku znajomości nie ma tej przysłowiowej-i wszystkim myślę -
dobrze znanej-iskry ?
Gdy milo się gawedzi.. umawiaja sie na kolejne spotkania...
Ilu z Was zdarzylo się cos podobnego co z biegiem czasu przerodzilo sie w
fajny związek ? Czy to mozliwe?
pierwszy raz jestem w takiej sytuacji.. Chłopak sympatyczny, ale we mnie
jakos tak bez wiekszych emocji.. ale moze to własnie TAK MA BYĆ ?
...i niekoniecznie pierwsze zawroty głowy świadczą o tym, ze moze sie trafiło
na te swoją połówkę..
jak myslicie ?