Dodaj do ulubionych

Takie życie bez miłości...

19.05.07, 18:35
Takie życie ani na plus , ani na minus- nie pragniesz realnie , nie tęsknisz
szalenie, ale przecież czasem się śnią tęsknoty nienazwane i pragnienia
niemożliwe...
Obserwuj wątek
    • osv Con amore ..... 19.05.07, 20:09
      "
      Teatr to dziwny teatr jedyny
      gdzie sens, gdzie treść
      czort jeden zna
      tam fortepiany i mandoliny
      w szalonym tangu Anawa

      Pani mi mówi - niemożliwe
      pani mi mówi - mnie się zdaje
      pani mi mówi - niedowiary
      pani mi mówi - że to żart
      co jest możliwe to możliwe
      co mnie się zdaje to się zdaje
      a pani nie wie co ja czuję
      gdy śpiewam tango Anawa

      Teatr to dziwny, teatr jedyny
      w nim przedstawienie wiecznie trwa
      pogromcy zwierząt i arlekiny
      i szał iluzji Anawa

      Pani mi mówi niemożliwe.....

      Teatr to dziwny, teatr jedyny
      a drugi taki nie wiem gdzie
      przychodzą do nas piękne dziewczyny
      i śmieją się i bawią się

      Pani mi mówi - niemożliwe
      że te kawały pani zna
      że to naiwne i fałszywe
      to całe tango Anawa

      Co jest fałszywe to fałszywe
      co mnie się zdaje to się zdaje
      a pani nigdy nie zrozumie
      co to jest tango Anawa..... "


      ; )
    • facettt życie bez miłości spokojnie moge sobie wyobrazic.. 19.05.07, 21:10
      chociaz nie bez kobiety..

      ale jej SYMPATIA mi zupelnie wystarczy...
      na Milosc nie bede nalegal...

      nie mozesz tak i Ty?
      • tygryska_28 Re: życie bez miłości spokojnie moge sobie wyobra 19.05.07, 21:13
        bo tak mówić może tylko Ktoś, kto tę miłość ma, albo ma przy sobie kogoś
        bliskiego...

        Kiedy jesteś sam myślisz zupełnie inaczej...
        Ja nie wyobrażam sobie życia bez miłości, chociaż ta często jest dość bolesna...

        i pamiętaj, ze z czasem SYMPATIA, całkiem wbrew nam może zmienić się w MIŁOSĆ,
        zupełnie niezauważenie... i czasami tylko jednostronnie, trzeba uważać z sympatią...

        • facettt Re: życie bez miłości spokojnie moge sobie wyobra 19.05.07, 21:22
          o wszystkim tym pamietam ...

          chcialem tylko przypomniec, ze bez Milosci, ale za to z SYMPATIA
          zyje sie spokojniej :)))

          Burze uczuciowe nie trzepia Sercem i Dusza, spi sie spokojniej
          - nie chcac Niemozliwego...

          Wystarczy ze: ogolne cele, kasa i erotyka sie zgadzaja :)))
          • tygryska_28 Re: życie bez miłości spokojnie moge sobie wyobra 19.05.07, 21:30
            materialista :PP albo nie wiem jak to ująć.

            Może tak - przyjemność bez zobowiązań? Tak to brzmi... Niestety :(

            A to nie wszystko co w życiu ważne, sympatia to nie miłość...
            • facettt dlaczego??? 19.05.07, 21:39
              skoro mowie (m. in.) o zgodzie ogolnych celow i kasy...
              - to jak najbardziej jest to zwiazane z obustronnymi zobowiazaniami...

              a gdy sie do tego trafi czasami NIEZOBOWIAZUJACA Milosc
              - to tylko dodaje kolorytu zyciu :)))
              • wolta2 Re: dlaczego??? 19.05.07, 21:44
                Jakie to wygodne i troche wyrachowane. Będąc z kimś trzeba założyć, że jednak
                ta druga strona się poważniej zaangażuje. Można potem powiedzieć, ale ja
                przecież nic jemu/jej nie obiecywałam/em. Mądrzy wiedzą, że nie można szafować
                uczuciami. Jeśli się angażuję a widzę, że drugiej stronie chodzi o "bez
                zobowiązań" wycofuję się...szybko.
                • facettt pomylka 19.05.07, 21:51
                  dalej sie nie rozumiemy

                  SYMPATIA - to radosc ze wspolnego bycia, radosc z obcowania
                  ze soba duchowo i cielesnie...

                  I podobienstwo celow...

                  tylko bez tych meczacych robaczkow w brzuchu...
                  i bezsennych nocy...

                  te... mozna sobie zafundowac NIEZOBOWIAZUJACO czasami...
                  z kim innym :)))

                  To najbezpieczniejsza zyciowa strategia.
                  • tygryska_28 Re: pomylka 19.05.07, 21:54
                    nie podoba mi się Twoja strategia, ale to Twój sposób życia...

                    tylko co kiedy Sympatia odkryje przypadkiem skok na motyle?

                    koniec stabilizacji seksu i finansów... chociaż o jakiej stabilizacji tu mowa
                    jeśli skaczesz na motylki??

                    nie wiem, może za głupia jestem żeby zrozumieć, ja tam jednak chciałabym znowu
                    czuć motylki... na stałe :PP
                    • wolta2 Re: pomylka 19.05.07, 22:00
                      Acha rozumiem z żoną to sympatia, a z kochanką to niezobowiązujące motylki. Ech
                      faceci czy ja Was kiedys zrozumiem. Kobiety to niestety wielkie romantyczki,
                      nawet w żonatym kochanku potrafią się zakochać, wbrew rozsądkowi, wbrew
                      ustalonym regułom z kochankiem, a potem dramat
                      • facettt Jak najbardziej w Kochanku nalezy sie zakochiwac.. 19.05.07, 22:07
                        od tego sa szalone Romanse...
                        tylko nie nalezy sobie robic niepotrzebnych nadziei...
                        A na meza brac sobie , spokojnego i odpowiedzialneo MISIA :)))
                        • osv Re: Jak najbardziej w Kochanku nalezy sie zakochi 19.05.07, 22:11
                          Dostales juz Oskara za role MISIA w domu ? ; )
                          • facettt Re: Jak najbardziej w Kochanku nalezy sie zakochi 19.05.07, 22:14
                            Tak - ale wiesz przecie, ze juz mam dosc...
                            W koncu kazdy spektakl musi miec kiedys swoj koniec :)))
                            • osv Re: Jak najbardziej w Kochanku nalezy sie zakochi 19.05.07, 22:19
                              Najbardziej dramatyczne sa wbrew pozorom spektakle domowe, kameralne ; ))
                              Wspolczuje...czy bilety na ten spekltakl byly drogie ? ; )
                    • facettt Re: pomylka 19.05.07, 22:03
                      tygryska_28 napisała:
                      > tylko co kiedy Sympatia odkryje przypadkiem skok na motyle?
                      > koniec stabilizacji seksu i finansów... chociaż o jakiej stabilizacji tu mowa
                      > jeśli skaczesz na motylki??

                      - stabilne jest to, co opiera sie na wspolnych celach, a nie na wspolnych
                      marzeniach )))
                      >
                      > nie wiem, może za głupia jestem żeby zrozumieć, ja tam jednak chciałabym znowu
                      > czuć motylki... na stałe :PP

                      ale to jest zazwyczaj niemozliwe.
                      wszystko co piekne, umiera... (Konwicki)

                      czytaj: jest niestabilne i trwa krotko, do tego wyczerpuje sily...

                      slowem : zycie trzeba opierac na sympatii, szacunku i przyjazni

                      a na Milosc pozwalac sobie tylko z doskoku i czasami :)))
                      • tygryska_28 Re: pomylka 19.05.07, 22:10
                        iii tam, kiedy miłość jest taka miłosna niech trwa wiecznie :))

                        wszystko co piękne, umiera - mówisz? Jest szansa, że będę żyła wiecznie :PP

                        a mi takie motylki sił dodają, ładują mnie energią jakiej nie daje mi nic
                        innego... i chyba dlatego jakoś znoszę trudne sytuacje z brakiem motylków, ta
                        energia jednak pozwala mi przetrwać, mimo wszystko :))
              • osv Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 21:59
                ...to jest tylko moja interpretacja piosenki Marka Grechuty : ))

                ... i nie tylko. Zycie zaskakuje nas wszystkich.
                Rozumiem Twoj punkt widzenia facett, szczegolnie, jezeli chodzi o sympatie : ))
                Zgadzamy sie swietnie, z tym "trafianiem NIEZOBOWIAZUJCO..." mam watpliwosci,
                ale moze tylko ja ? : ))
                Tak poza tym, prosze mi wybaczyc mala ironie : ))
                Chcialam przekroczyc zakaz rozmowy : ) , no ale poniewaz mam nature PIPPI L.
                ...wiec jestem niesubordynowana, z przekory. ; ))

                Milej niedzieli : )

                osv


                • facettt Re: Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 22:09
                  osv napisała:
                  > Chcialam przekroczyc zakaz rozmowy : )

                  jaki zakaz?
                  kto go wydal?
                  • osv Re: Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 22:12
                    Nie przyznam sie ze strachu ; ))
                    • facettt Re: Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 22:16
                      przynaj, sie przyznaj ...:)))
                      Jezeli to TY, to przecie wiesz, ze wszelkie moje zakazy juz minely.
                      • osv Re: Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 22:24
                        wiesz, ... facettow to ja sie raczej nie boje : )))
                        ...a z kobietami nie lubie sie klocic : ))

                        Miales dla mnie jakies zakazy ?? OO ! ; ))
                        • facettt Re: Nic nie jest niemozliwe ... 19.05.07, 22:58
                          osv napisała:
                          > ... a z kobietami nie lubie sie klocic : ))

                          to WLASNIE mialem na mysli mowiac, ze zakazy juz minely...

                          PS. a co ze Zlota Jablonia?

                          zrywamy cos wspolnie??
                          • osv Jestes ... 20.05.07, 00:33
                            .....czarujacym facettem : )))

                            Wybacz, ze czekales na odpowiedz, ....czas przejazdu : ))

                            ...masz takie meskie i zdrowe podejscie do zycia... no, i ta rola MISIA, rzuca
                            na kolana, lubie profesjonalistow, jestem fanem dobrego aktorstwa....powiem
                            krotko, imponujace !!

                            Jablka jadam codziennie, ale nauczona przykladem Sniezki, nie biore ich od
                            obcych...
                            Zloty Sad... nie pachnie, przyjacielu... ,zrwac to mozna boki : D,
                            choc byloby milo uslyszec Twoj serdeczny smiech : )))))
                            Wspolnie to sie kradnie konie..., jak sie zjadlo razem beczke soli...osv,

                            ...i z tym zloto-rozowym kolorycie jabloni, mowie Ci dobranoc: dostaniesz
                            najwiekszy KRAM swiata....mozesz sprzedawac na nim jablka ; ))

                            osv : )







                            • facettt eah... Jestem ... 20.05.07, 15:44
                              osv napisała:
                              > ...masz takie meskie i zdrowe podejscie do zycia... no, i ta rola MISIA,
                              rzuca na kolana, lubie profesjonalistow, jestem fanem dobrego
                              aktorstwa....powiem krotko, imponujace !!

                              Wzruszajace. Po raz pierwszy od dawna zebralo mi sie na (amatorskie, rzecz
                              jasna) lzy...

                              otrzymalas @ ?
                              jesli nie , to powtorze...

    • hekatte Szczęścia trzeba szukać w sobie 20.05.07, 08:38
      .. a nie histerycznie rozgladać sie za obiektem, na którym można zawiesić swoje
      uczucia. Kto nie potrafi być szcześliwy sam ze sobą - nie będzie dobrym
      partnerem, tylko neurotycznym poszukiwaczem lustra dla swoich projekcji.
      • osv Szczęścia trzeba szukać w sobie, Hekatte... 20.05.07, 10:21
        ..... odpowiedzialo ECHO...


        Rozumiem, ze kontynuujemy rozmowe w swiecie mitow greckich, facett; ))))

        HEKATE - w sztuce przedstawiana jako straszydlo z trzema glowami: jedna ludzka,
        druga z glowa weza, i trzecia konia, otoczona dwoma wyjacymi psami.

        Kiedy nadchodzi now Ksiezyca, przybywa na rozstaje trzech drog i kazda z jej
        glow patrzy w inna strone.

        Ekspresyjny jej obraz namalowal William Blake w 1795 roku / Hekate/.
        Kojarzona z czarnoksiestwem, i rozdrozami / trzema....w zyciu? ; ) /.
        W greckiej mitologii jeden/a z tytanow, pierwszych bogow.
        W mitologii rzymskiej nazywano ja TRIVIA / pochodzenie slowa: trywialny? ; )) /
        zachowala wplyw Ksiezyca i jego magiczna sile...

        ...ale hekatte to nie hydra...chyba ; ))

        nieprawdaz facett? : ))
        • szczebiota Re: Szczęścia trzeba szukać w sobie, Hekatte... 26.05.07, 20:51
          jestem pod wrazeniem osv:-))
          baaaaaardzo intrygujacy dilalog z facettem

          gdyby tak wiecej takich kobiet, zabraklo by motyli...
          hmm...moze to i nie jest dobry pomysl, bez nich swiat bylby taki szary:-))

          by the way: szczescia trzeba szukac w sobie...
          nie do konca sie z tym zgadzam. Owszem, najpierw trzeba pokochac siebie ale dla
          mnie kobiety, ktore aplikuja sobie produkty zastepcze w postaci silowni, yogi i
          kotka tylko udaja szczesliwe...

          a ja tak bym chciala sie zakochac naprawde! co ja pisze, polecialam za
          daleko..poprostu chcialabym miec kogos do przytulenia:-))

          pozdrawiam wszystkich,

          umierajaca z samotnosci przytulanka

    • Gość: szczęśćie Re: Takie życie bez miłości... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:08
      "Ten pierwszy wzdychał skrycie, cierpiał, kochał Ją nad życie,
      W serdecznej męce całował ręce,
      Lecz serca Jej nie skruszył. Litość miała w duszy.
      Choć on często mówił Ci

      Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,
      Bo potem przyjdzie mróz i szczęście pryśnie.
      Pustka w sercu, w duszy mrok
      I tak do końca, za rokiem rok.

      Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,
      Póki jeszcze czas niech szczęście błyśnie.
      Chwycić szczęście, co masz sił.
      Kochać, żyć, na jawie śnić ten sen, co się w dzieciństwie śnił.

      Dlaczego na tym świecie, tak się czasem dziwnie plecie,
      Że biedne serce jest wciąż w rozterce?
      I mało tak radości bywa, szczęścia i miłości,
      Lecz za to często można spotkać łzy?

      Innego znów poznała, serce za nim by oddała.
      Te smutne skargi oddała wam by.
      Myślała często o tym skrycie, że oddała by mu życie
      I siebie samą, gdyby zabrać chciał.

      Lecz wiem, że on żartował, gdy Ją pieścił i całował.
      Tak była biedna, tak sama jedna,
      Że błagać chciała życie, jemu szeptała skrycie,
      By Ją porwał czasem szał.

      Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,
      Bo potem przyjdzie mróz i szczęście pryśnie..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka