Dodaj do ulubionych

...intymność...

02.12.01, 17:51
Czy można umierać z potrzeby bliskości zrodzonej z instrumentalnej gry pozorów?
Gry, która rozpoczyna się od końca.
Od poznawania się nawzajem dotykiem, ciepłem odnalezionym pod kolanem i za
uchem, w ciszy przerywanej jedynie akordami miłości. Instynkt bycia jak
najbliżej. Oddanie bezwarunkowe, bez poczucia skrępowania i wstydu. Dotyk
naznaczający na drugim ciele posiadanie. Doskonałe zespolenie myśli i
oddechów. Nie znając nawet swoich imion.
Nie łatwo znaleźć osobę, która może ci dać to czego akurat potrzebujesz.
Więc może jednak???
Obserwuj wątek
    • Gość: nickt Re: ...intymność... IP: *.*.*.* 07.12.01, 10:46
      Oj, nie łatwo. Choć próbowac pewnie naprawdę warto.
      Pozdrowienia
    • kawal Re: ...intymność... 07.12.01, 13:56

      .."moze jednak?" Moze jednak co?? Jeszcze jedna wersja anonsu Maleenki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka