alessia27
03.10.08, 21:45
Moj maz wyjechal ponad 4 tygodnie temu
za granice w sprawach zawodowych.
Na poczatku kiedy pojechal odetchnelam
bo sobie pomyslalam ze bede miala troche spokoju
czasu dla siebie.Nie bedzie prania i gotowania na
czas, marudzenia i ogladania w Tv tego co on chce,
nie bedzie chrapania co noc i wolania ... Kochanie
mozesz mi przyniesc...
Ale kiedy go juz nie ma piaty tydzien to mi strasznie smutno.
Mial pojechac na 8 tygodni a tutaj sie dowiadujemy oboje ze
do konca roku zleci.
kontakt mamy na skype i telefoniczny.
Wpadlam w strasznego dola bo to nasza pierwsza tak dluga rozlaka.
Od kilku dni wieczorami mi lzy plyna po twarzy bo siedze sama
w domu jak pies i nie mam do kogo geby odezwac.
Posprzatalam juz z nudow hawire pomylam okna,nawet wyciagnelam
czesc dekoracj swiatecznej z piwnicy tak po prostu z nudow.
chodze po domu w jego swetrze bo pachnie nim .
Jest tutaj tez ktos tak bardzo samotny i smutny jak ja ???
♥ Macius 10.05.2002