magically
26.09.09, 10:41
Wegetarianie czesto mowia/pisza, ze nie jedza miesa, bo oni nie zabijaja zwierzat. Ja jem mieso i tez nie zabijam tych zwiarzat :) Wychodze z zalozenia, ze skoro kawalek schabu lezy juz w lodowce w misnym i nie jest juz zywym zwierzeciem, to co za roznica, czy ja zjem ten schab, czy zje go ktos inny, czy nikt nie zje, zepsuje sie i zjedza go robale.
Wg mnie idea wegetarianizmu w takim kontekscie jest bez sensu. Bo jesli jakis wege nie zje danego kawalka miesa, to kupi i zje go ktos inny...albo robale w ostatecznosci. Temu kawalkowi miesa w sklepie juz i tak nie przywrocicie zycia tym, ze go nie kupicie i nie zjecie.
Rozumiem, ze ktos nie je miesa, bo nie lubi ale dlatego, zeby nie skrzywdzic martwego juz zwierzecia w lodowce sklepowej???