Dodaj do ulubionych

Relaks po ciezkim dniu.

09.03.04, 21:03
:))
Jak sie relaksujecie po ciezkim dniu drodzy wegetarianie ? Podzielcie sie
swoimi sposobami. Moze macie jakies sekretne metody ? ;)
Ja zaraz wlaczam muze Vivaldiego, zapalam swiece i wskakuje do wanny z
kubkiem mietowej herbaty z cytryna :))
Obserwuj wątek
    • Gość: brumbak Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.crowley.pl 09.03.04, 21:18
      polecam taki:)

      Perfekcyjny dzien kobiety

      8:15 jestes budzona pocałunkami i pieszczotami, wokół ciebie płatki rozy
      8:30 wazysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
      8:45 sniadanie w lózku - sok ze swiezych owoców i croissanty
      9:10 rozpakowujesz prezenty - drogie klejnoty
      wybrane przez uwaznego partnera
      9:15 goraca kapiel z pachnacymi olejkami
      10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym,
      osobistym trenerem
      10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosów, odzywka
      do wlosów
      12:00 widzisz ex-sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
      przytyla 7 kg
      13:00 zakupy w markecie, karta kredytowa bez limitu
      15:00 drzemka popoludniowa
      16:00 3 tuziny róz zostaja dostarczone z karteczka od
      tajemniczego wielbiciela
      16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz,
      mily, przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
      17:30 przymierzasz najnowsze hity sezonu i przed duzym lustrem robisz
      maly pokaz mody dla siebie samej
      19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osób,
      nastepnie tance i duzo komplementów
      22:00 goraca kapiel (sama)
      22:50zostajesz zaniesiona do lózka; swieza, wykrochmalona posciel
      23:00 czule pieszczoty
      23:15 zasypiasz w silnych, meskich ramionach


    • Gość: brumbak Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.crowley.pl 09.03.04, 21:19
      polecam taki :)


      Perfekcyjny dzien kobiety

      8:15 jestes budzona pocałunkami i pieszczotami, wokół ciebie płatki rozy
      8:30 wazysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
      8:45 sniadanie w lózku - sok ze swiezych owoców i croissanty
      9:10 rozpakowujesz prezenty - drogie klejnoty
      wybrane przez uwaznego partnera
      9:15 goraca kapiel z pachnacymi olejkami
      10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym,
      osobistym trenerem
      10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosów, odzywka
      do wlosów
      12:00 widzisz ex-sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
      przytyla 7 kg
      13:00 zakupy w markecie, karta kredytowa bez limitu
      15:00 drzemka popoludniowa
      16:00 3 tuziny róz zostaja dostarczone z karteczka od
      tajemniczego wielbiciela
      16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz,
      mily, przystojny masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne cialo
      17:30 przymierzasz najnowsze hity sezonu i przed duzym lustrem robisz
      maly pokaz mody dla siebie samej
      19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osób,
      nastepnie tance i duzo komplementów
      22:00 goraca kapiel (sama)
      22:50zostajesz zaniesiona do lózka; swieza, wykrochmalona posciel
      23:00 czule pieszczoty
      23:15 zasypiasz w silnych, meskich ramionach


    • Gość: brumbak Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.crowley.pl 09.03.04, 21:40
      :)
      ten perfekcyjny dzień został sciągniety z netu
      • balbinia Re: Relaks po ciezkim dniu. 09.03.04, 22:16
        hehe brumbak, dobrze, ze nie podales wersji dla mezczyzny ;)

        Ja slucham wlasnie Radia Zet przez net, ale suuuuper muza leci :))
        • xmartinusx Re: Relaks po ciezkim dniu. 09.03.04, 22:20
          Gdzie ja widziałem męską wersję...hmmmmm..... ;)))))))) Odnośnie relaksu - od
          niedawna mam w piwnicy siłownię i tam próbuję się pocić hehe ( czytaj
          schudnąć ;))))))))) W taki sposób sie relaksuję hihi.
          • balbinia Re: Relaks po ciezkim dniu. 09.03.04, 22:27
            xmartinusx napisał:

            > Gdzie ja widziałem męską wersję...hmmmmm..... ;)))))))) Odnośnie relaksu - od
            > niedawna mam w piwnicy siłownię i tam próbuję się pocić hehe ( czytaj
            > schudnąć ;))))))))) W taki sposób sie relaksuję hihi.

            Tez mi relaks hehe. Przysle Ci w paczce mojego lubego - bezmleczny wegetarianin
            z 10 kg nadwaga, noz widelec sie razem odchudzicie ;))) Probowalismy biegac po
            parku - z duza przewaga wygral pies :)))
      • balbinia Re: Relaks po ciezkim dniu. 09.03.04, 22:22
        Gość portalu: brumbak napisał(a):
      • kociamama Re: Relaks po ciezkim dniu. 10.03.04, 22:49
        O, Brumbaczku,
        mam podobne metody relaksu... (Szczegolnie chodzi mi o sporty, chociaz ksiazki
        tez, ale ostatnio mam alergie na slowo pisane)
        Tez uwielbiam narty, (wlasnie ostatnio bylismy w POlsce, bylo suuper) tez lubie
        tenis, lyzwy i biegowki, i spacery nad morzem.

        I jeszcze sie relaksuje jak moj kochany mieciutki mruczek spi mi na kolanach,
        albo tez jak patrze jak sie bawi.

        Pozdrawiam,
        Kociamama.
    • Gość: sermina Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.03.04, 01:47
      dla mnie najlepszym relaksem jest dyskutowanie z optymalnymi i wojujacymi
      miesozercami na tym forum. idealne na napiecie przedmiesiaczkowe i nie
      tylko! ;) hehe, no dobra, troche zartuje ;)

      tak na serio:
      spokojna muzyka, swieczka, kadzidelko (ale aby nie bylo za duszno), fajna
      ksiazka, albo po prostu polozenie sie do lozka :) czasem zamiast muzyki po
      prostu cisza.
      herbata malinowo-lipowa z sokiem malinowym :) ale to taka specjalna herbata i
      sok ktore kupuje na targach medycyny naturalnej. nie spotklam smaczniejszych.
      kapiel tez jest ok, najlepiej z odpowiednim olejkiem, sola.

      a jako ciekawostka: jak bylam sfrustrowana nastolatka, to lubilam sluchac
      ostrego metalu, na niektore napiecia to pomagalo.
      imprezy tez czasem pomagaja :)

      dobre sa cwiczenia relaksacyjne, jest ich bardzo wiele juz opracowanych, wiec
      nie bede opisywac.
      dobre jest rowniez tai chi.
      a takze wizualizacje, afirmacje, medytacje.
      stosuje te rzeczy niektore czesciej, niektore rzadziej, zaleznie od fazy w
      zyciu.
      • Gość: Diana lubię saunę IP: 213.25.91.* 10.03.04, 10:14
        bardzo lubię chodzić do sauny. Ale teraz w W-wie kłopot z tym. Jak sa przy
        basenach sauny osobne dla panów, pań i koedukacyjne, to i tak panowie wtryniają
        się do tych damskich. Dlatego kupiłam sobie domową saunę składaną. Może nie
        taki dobry efekt, ale dobre i to. Przynajmniej nikt się na mnie nie rzuci.
        Dodawać można do parownika pieknie pachnące zioła, olejki, owoce, kwiaty, co
        się chce.
        Można sobie nawet pospać, albo posłuchać ulubionej muzyki.
        Po tym wszystkim leżymy sobie "pysk w pysk" albo "plecy w plecy" z psem
        (świetny relaks). Często klapouch rozwala się i wgniata mnie w ścianę. Ale cóż,
        człowiek potrafi się przystosować.

        Lubię też podglądać przyrodę - kiedyś widziałam na ogromnym polu leżało sobie
        stado krów skupione w jednym miejscu. Patrzyły wszystkie w jedno miejsce. Nie
        były uwiązane, każda mogła łazić gdzie chciała. A one jak jeden mąż wpatrzone w
        figurę Matki Bożej - przeżuwały, bardzo zamyślone i zapatrzone. Czyżby się
        modliły ?
        Tak też się zastanawiam, coraz więcej filmów o odkryciach "najnowszych" z
        zachodu - o korzystnym oddziaływaniu zwierząt na człowieka. Kilka osób mi
        mówiło, jak się świetnie poczuły, gdy były blisko krów. Jakieś pewnie dobre
        biopole. Chyba Hindusi dużo wcześniej od nas wiedzieli o krowach i innych
        zwierzakach.
        Świetnym relaksem jest też dla mnie oglądanie dzieł sztuki - są serie z
        malarstwa, o Gaudim i inne. Świetna polska strona w internecie, już kiedyś
        podawałam namiary.
        pozdrówka
        • Gość: sermina Re: lubię saunę IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.03.04, 18:37
          podaj moze jeszcze raz namiary na te stronke :) tez lubie ogladac dziela
          sztuki. sa czasem bardzo inspirujace.

          a sauna...ech, sauna...najfajniej jest w saunie w miedzygorzu, z tamtejsza
          ekipa :) odpowiednie olejki i ziola zawsze, odpowiednia muzyka. a pozniej na
          gleboki snieg :)
          ech...sentymenty... :)
          • Gość: Diana Re: lubię saunę IP: 213.25.91.* 11.03.04, 11:08

            już sie robi:

            www.gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/sztuka_o_inspiracji.htm
            • Gość: sermina Re: lubię saunę IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 12.03.04, 05:05
              jest tam kilku malarzy ktorych cenie i lubie :) moze nawet wiecej niz kilku :)
              dzieki za linka, ostatnio lubie sobie ogladac obrazy roznych autorow.
              rzeczywiscie inspiruja :)
              • Gość: Diana Re: lubię saunę IP: 213.25.91.* 12.03.04, 10:21
                Gość portalu: sermina napisał(a):

                cieszę się, że się spodobało. Ta strona jest lepsza niż wiele zagranicznych i
                do tego płatnych. A ile dzieł znanych mistrzów zobaczyłam po raz pierwszy i
                dziwię się, że do tej pory były pomijane w różnych opracowaniach. POznałam też
                wielu nieznanych mi malarzy. Stronka rewelacja.


                polecam jeszcze jedną stronkę:

                antwrp.gsfc.nasa.gov./apod/astropix.html

                jak już tam wejdziesz, to wciśnij "Discover the cosmos" z lewej strony u góry -
                zobaczysz widoki z poprzednich dniu. Świetne
                pozdrówka
      • balbinia Re: Relaks po ciezkim dniu. 10.03.04, 20:02
        Gość portalu: sermina napisał(a):

        >
        > tak na serio:
        > spokojna muzyka, swieczka, kadzidelko (ale aby nie bylo za duszno), fajna
        > ksiazka, albo po prostu polozenie sie do lozka :) czasem zamiast muzyki po
        > prostu cisza.


        Oooo, to zupelnie jak ja :)))


        > imprezy tez czasem pomagaja :)

        Imprezy, jesli w dobrze dobranym towarzystwie sa naprawde swietne. :) A bylas
        kiedys w Woodstock na festiwalu ? Oprocz muzycznych atrakcji sa wege namioty z
        pysznym jedzonkiem :)


        > a takze wizualizacje, afirmacje, medytacje.

        A zdradzisz troszke..? Jakie wizualizacje ? ;)

        • Gość: sermina Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.03.04, 21:36
          :) bylam na woodstocku :) co prawda tylko raz, ale podobalo mi sie. jedzonko
          pyszne rzeczywiscie, pisalam zreszta o tym do pana lecha rugaly ;) to w
          kontekscie hare kriszna ;) hihi ;)
          rewelacyjnym przezyciem byl pokaz sztucznych ogni do muzyki zespolu
          apocalyptica. orkiestra dala czadu :) naprawde, to bylo piekne :)
          natomiast minusem byly kwestie sanitarne :| smrod :| no i jakis tam procent
          holoty :| ale za to wiekszosc ludzi byla ok i wszystcy fajnie sie bawilismy :)))
          rozdawalismy wtedy ulotki na festiwal w miedzygorzu :)

          wizualizacje...glownie takie standardowe chyba ;) wiesz, bezpieczna laka,
          sloneczko, zielen, kwiaty :) mozna do tego dodac oddychanie czakrami (kolory).
          taka wizualizacja jest tez przydatna jesli potrzebujesz wsparcia energii
          konkretnej czakry, albo ochrony przed czyms. od razu robi sie lepiej :)
          najgorszy jest tylko moment kiedy jestes zdenerwowana albo zmeczona, i nic ci
          sie nie chce robic konstruktywnego. wtedy zaczac cos, to jest kwestia
          przelomowa. pozniej jest wielka ulga i radosc, spokoj, harmonia.. :)
          bardzo fajna wizualizacja\medytacja, jest ta o swoich archetypach zwierzecych,
          ostatnia ja poznalam :)
          wyglada tak, mozesz sobie usiasc, polozyc sie, zamknac oczy (to na razie
          standard :)) pozniej wizualizujesz lake, slonce, mozesz w poblizu las, wode...
          jest cieplo i przyjemnie...przychodza do ciebie zwierzeta, wybierasz najwyzej
          trzy. czujesz ktore to sa. potem obserwujesz co one robia, jakie sa wasze
          wzajemne relacje.
          niektorzy maja czasem jakies roblemy (np. jakies zwierze warczy, albo trzyma
          sie od ciebie na dystans), i wtedy trzeba to uzdrowic, bo to sa tak naprawde
          czastki ciebie. jesli cos jest nie tak, to dobrze miec kogos kto ci pomoze z
          zewnatrz, poprowadzi medytacje, wiesz, ktos kto sie zna i komu ufasz.
          ja na szczescie nie mialam problemow :) wiesz, uczucie jest wspaniale po tej
          wizualizacji\medytacji :) to tak jakbys troche lepiej zrozmiala i odkryla
          siebie, bardziej zaakceptowala, polubila... :) ja mialam usmiech od ucha do
          ucha po tym :)

          oczywiscie wizualizacji jest mnostwo, np. tez takie ze swoim bezpiecznym
          miejscem itd. duzo by pisac.
          jesli bys chciala jakies dodatkowe informacje to daj znac :)
    • Gość: brumbak Re: 5 ćwiczeń tybetańskich IP: *.crowley.pl 10.03.04, 18:49
      > to taki zestaw pieciu prostych "rytuałow"
      pierwszy to rodzaj obrotów na stojąco w prawa stronę wszystkie wykonuje sie
      wseriach po 10..
      znalazłem to w skiażce o Hunzach...
      gdzies w necie na pewno to jest
      widziałem to na jakiejśc ruskiej stronie..
      a polskich nie znalazłem
      sa tylko odnosniki do ksiązek
      ..
      rytuały te podobno dodaja sporo energii życiowej

      - w każdym razie lubie je i w miare regularnie je wykonuję
      • Gość: sermina Re: 5 ćwiczeń tybetańskich IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.03.04, 19:07
        o, chyba mi to kiedys pokazal kolega. niestety, mam wrazenie, ze pomylil ilosc
        obrotow :) w trakcie bylo fajnie, ale potem bylam tak skolowana, ze nie moglam
        utrzymac rownowagi, i sie wywrocilam :)
        podobno kwestia przyzwyczajenia, ale jakos nie mialam ochoty powtarzac tego
        eksperymentu :)
        • oladios Re: 5 ćwiczeń tybetańskich 10.03.04, 20:01
          Ja tez lubie czasami :))
          Po raz pierwszy spotkalam sie z nimi na lekcjach WFu .
          Mialam wtedy dosc ciekawa pania nauczycielke, ktora uczyla nas roznych nowych
          rzeczy jak np medytacje .
          Po opuszczeniu szkoly zapomnialam o cwiczeniach , az do ok roku temu . Wtedy
          to zaczelam miec okropne bole karku , reki , kolana i stopy.
          Nie wiedzialam co z tym zrobic , nie chcialam isc do lekarza .
          Pewnego dnia przypadkowo napotkalam na opis cwiczen na
          www.gw.punk.px.pl/ (dzial joga) , zaczelam cwiczec i bole minely jak
          reka odjal .
          Goraco polecam
    • Gość: Jędruś Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: 128.250.211.* 10.03.04, 21:44
      Moje odprężenie to:

      Joga, ćwiczenia na drążku

      Pozdrowienia

      Jędruś
    • maniek2000 Re: Relaks po ciezkim dniu. 11.03.04, 12:47
      ni ma jak spacerek po tymze ciezkim dniu (zazwyczaj sa to chyba obowiazki
      szkolne lub pracownicze... :) )
      a pozniej w domku herbatka np. zielona, dobra muzyczka np. klasyka, jazz no i
      kapiel tez :) ech...
      oby wiecej takich chwil, niekoniecznie po ciezkim dniu :)
      • Gość: sermina Re: Relaks po ciezkim dniu. IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 12.03.04, 05:06
        jesli spacerek, to po lesie :)
        ja spaceruje po kabackim :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka