Dodaj do ulubionych

czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszczalne?

IP: 193.111.166.* 26.04.04, 12:08
Bo ktoś mi opowiadał, że ani muszki, ani karaluszka, ani nawet komara ubić
nie wolno, bo to wbrew wegańskim zasadom. Wydało mi się to grubą przesadą,
czy rzeczywiście tak jest, naprawdę jest takie podejście??
Obserwuj wątek
    • balbinia Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 26.04.04, 22:36
      Wczoraj wieczorem siedze na kanapie i czytam, a tu moj psina zaczyna pomrukiwac
      i sie zacieszac do podlogi. Zerkam na parkiet, a tu wielki pajak sobie idzie.
      Pajak zostal wyproszony z domu na balkon. Stwory te uwazam za brzydkie i
      brzydze sie nimi, ale to jeszcze nie powod bym miala je zabijac. Wierze, ze
      jesli przyjaznie sie z przyroda, ona przyjaznie obchodzi sie ze mna. :)
      • lostdog Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 26.04.04, 22:39
        wydaje mi się, że jeśli ktoś wybiera weganizm, to robi to z pewnych pobudek i
        nie zabijanie jest oczywiste dla niego/niej...
        ----------------------------------------------
        actionnetwork.org/campaign/hungerstrike
        • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 26.04.04, 23:55
          ja nie brzydzę się jakchkolwiek 'robaków' (larw/owadów itd.).tyle,że myślę,że
          autorowi wątku chodziło nie o pająka,którego wynosi sie za okno(ja też tak
          robię,chyba,że któryś kot wcześniej delikwenta dorwie) a o prusaki,karaluchy i
          inne świństwo zamieszkujące ludzkie siedziby.też chętnie poczytałabym co o tym
          sądza ludzie propagujący weganizm i jeszcze bardziej skrajne formy wege.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 00:12
        Ja musialam niedawno zabic wielka ose. Ze wzgledu na moje kocio, ktore juz sie
        szykowalo z apetytem do zjedzenia owada.
        To byl wyscig z czasem: kocio gotowe do skoku i daleko od wszelkiej szpary w
        oknie...

        Zabijam tez czasem karaluszki, zeby kocio ich nie schrupalo razem z
        zarazkami...

        Za kazdym razem jest to bardzo przykre.
        • Gość: Rycho Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.04, 08:31
          Co za różnica między
          foką ,karaluchem ,świnią,krową,kurczakiem,rybą ,pająkiem,itp?Śmierć to śmierć
          dla zabijanego nie ma żadnej różnicy.Dla "bezideowców" to nie problem,dla
          wegetarianizmu tak.Pozdr Rycho
          • plucha Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 09:29
            Czyli prawdziwy, ideowy weganin będzie mieszkał z prusakami, cierpliwie pozwoli
            się gryźć komarom, a jak złapie wszy to będzie je troskliwie w swoich włoskach
            hodował?
            Nie wierzę.
            • tripper Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 12:20
              porawdziwy, ideowy weganin zalozy sobie na glowie sharmonizowany ekosystem i robactwo
              samo sie wygryzie ;)
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 12:25
                :)))))))
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 12:00
            Niestety, majac do wyboru czy moje kocio polknie ose czy ja je uchronie -
            wybralam to drugie.
            Foki zabijane sa dla sportu, dla czystej zadzy mordu i krwi.
        • slawekopty Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 09:57
          gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

          > Ja musialam niedawno zabic wielka ose. Ze wzgledu na moje kocio, ktore juz
          sie
          > szykowalo z apetytem do zjedzenia owada.
          > To byl wyscig z czasem: kocio gotowe do skoku i daleko od wszelkiej szpary w
          > oknie...
          >
          > Zabijam tez czasem karaluszki, zeby kocio ich nie schrupalo razem z
          > zarazkami...
          >
          > Za kazdym razem jest to bardzo przykre.

          cóż za marnotrastwo , wszak zjedzone karaluchy dałyby pozytek kotu , a tak
          trzeba dobić jeszcze innych zwierzątek na jedzenia dla niego , a jak do tego ma
          się ograniczanie cierpienia ???;)))


          Slawek
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Do Slawkaotpy 27.04.04, 12:05
            Chyba nie przeczytales, podpuszczaczu... Karaluchy niosa zarazki... Ale lubie
            je i zabijam tylko wtedy, gdy maja trafic do pyszczka moich kociow. A rzeznie
            nie istnieja SPECJALNIE by produkowac karme dla zwierzat. Karma dla zwierzat
            jest produktem ubocznym przemyslu miesnego. Poza tym KOTY SA MIESOZERNE. A
            ludzie - nie :)
            • Gość: rodzynek Re: Do Slawkaotpy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.04, 16:11
              Najlepiej złapać sobie królika. Nie będzie wątpliwości. Tylko nie kupować w
              sklepie zoologicznym! :) Poza tym, kupowanie karmy dla zwierząt to też wychodzi
              na wspieranie przemysłu mięsnego :P
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Do Slawkaotpy 27.04.04, 16:32
                Jak znikna rzeznie to bede sie martwic czym wyzywic moje koty, ok? A na razie
                to, wybacz, ale istnienie przemuslu miesnego wspieraja ludzie. Trzeci raz
                powtarzam, ze karma dla zwierzat jest produktem ubocznym w tym procesie.
                • Gość: rodzynek Re: Do Slawkaotpy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.04, 21:58
                  > Jak znikna rzeznie to bede sie martwic czym wyzywic moje koty, ok?
                  OK.

                  >ale istnienie przemuslu miesnego wspieraja ludzie
                  Zgadza się.

                  ps. To czym Ty te koty karmisz? Taką karmą z puszki?
            • Gość: slawek Re: Do Slawkaotpy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 20:54
              gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

              > Chyba nie przeczytales, podpuszczaczu... Karaluchy niosa zarazki...

              no to cię zmartwie :( ty nosisz wiecej zarazków niż stado karaluchów ;))

              Ale lubie
              > je i zabijam tylko wtedy, gdy maja trafic do pyszczka moich kociow.

              biedactwo ;)

              A rzeznie
              > nie istnieja SPECJALNIE by produkowac karme dla zwierzat. Karma dla zwierzat
              > jest produktem ubocznym przemyslu miesnego.

              no jasne minimalizuje cierpienie ;)

              Poza tym KOTY SA MIESOZERNE. A
              > ludzie - nie :)
              >

              ludzie są wszystkożerni więc i mięsa potrzebują , patrz na jędrusia co mu się
              porobiło od niejedzenia mięsa ;))))))))))


              Slawek
        • Gość: misiu Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.04.04, 12:49
          Moje kocio jest cwańsze. Gania muchy i ćmy (te ostatnie nawet zjada, jak nie
          zdążę mu odebrać), ale pszczoły i osy omija z daleka. Nie wiem, skąd mu się
          wzięła ta ostrożność, bo nigdy nic go nie użądliło.

          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Do misia 27.04.04, 12:53
            Do nas przylecial tlusty trzmiel. Przesliczny, kochany. Udalo sie. Uratowalam
            mu zycie, bo by sie nim bawily. Walilyby go lapkami, wiesz jak jest :)
    • jedrus1a Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 11:02
      Nadi

      Jak się ustawi dobrze ekosystem domowy to robaki się same wytępią;
      Trzeba odpowiednio zabezpiczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia;
      Co do komarów to można nabyć specjalne moskietery;
      Osobiście mam nad łóżkiem moskietierę, nie mam od tej pory kłopotów z komarami.
      Mój punkt widzenia do tej sprawy:
      Zobacz: Kaseta wideo za darmo; mój list (robić wszystko aby zmniejszyć
      wymuszanie obowiązku zabijania). Jeszcze raz: Dobre ustawione ekosystemy w
      pobliżu upraw oraz same uprawy powodują że robactwo samo będzie się tępić
      (kontrolować).

      Pozdrowienia
      Jędruś
      • default Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 11:15
        jedrus1a napisał:

        > Nadi
        >
        > Jak się ustawi dobrze ekosystem domowy to robaki się same wytępią;

        O, to może poradzisz jak ustawić ekosystem w wielkim bloku (prawie 200
        mieszkań) ze zsypem i masą prusaków wszędzie, żeby się same wytępiły?
        Może to będzie skuteczniejsze niż opryski, bo to działa na krótko, niestety.
      • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 11:35
        jedrus1a napisał:


        > Jak się ustawi dobrze ekosystem domowy

        -a na czym ma polegać to ustawienie ekosystemu?czyżby na tym,że zagnieżdził się
        jeden gatunek szkodników to mamy dołożyć drugi oportunistyczny?a jak się nie
        sprawdzi to następny i jescze następny?!

        > Trzeba odpowiednio zabezpiczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia;

        -może nie wszystkim wiadomo ale robactwo występujące w mieszkaniach nie żywi
        się tylko i wyłącznie ludzkim jedzeniem.prusaki i karaluchy jedzą praktycznie
        wszystko co się da (np. klej do tapet,zwierzęce odchody).poza tym co komu da
        utrzymywanie sterylnej czystości w domu skoro w budynkach są instalacje
        kanalizacyjne,kominowe itp. łączące wszystkie mieszkania?
        > Co do komarów to można nabyć specjalne moskietery;
        > Osobiście mam nad łóżkiem moskietierę, nie mam od tej pory kłopotów z
        komarami.
        > Mój punkt widzenia do tej sprawy:
        > Zobacz: Kaseta wideo za darmo; mój list (robić wszystko aby zmniejszyć
        > wymuszanie obowiązku zabijania). Jeszcze raz: Dobre ustawione ekosystemy w
        > pobliżu upraw oraz same uprawy powodują że robactwo samo będzie się tępić
        > (kontrolować).
        >
        > Pozdrowienia
        > Jędruś
        • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 11:38
          fritzek napisała:

          > jedrus1a napisał:
          >
          >
          > > Jak się ustawi dobrze ekosystem domowy
          >
          > -a na czym ma polegać to ustawienie ekosystemu?czyżby na tym,że zagnieżdził
          się
          >
          > jeden gatunek szkodników to mamy dołożyć drugi oportunistyczny?a jak się nie
          > sprawdzi to następny i jescze następny?!
          >
          > > Trzeba odpowiednio zabezpiczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia;
          >
          > -może nie wszystkim wiadomo ale robactwo występujące w mieszkaniach nie żywi
          > się tylko i wyłącznie ludzkim jedzeniem.prusaki i karaluchy jedzą praktycznie
          > wszystko co się da (np. klej do tapet,zwierzęce odchody).poza tym co komu da
          > utrzymywanie sterylnej czystości w domu skoro w budynkach są instalacje
          > kanalizacyjne,kominowe itp. łączące wszystkie mieszkania?

          o!tak to miało wyglądać.coś mi siadło w kompie.mam nadzieję że to nie robaki ;)
        • jedrus1a Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 11:44
          Fritzek
          Trzeba odpowiednio zabezpieczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia

          Pozdrowienia

          Jędruś
          • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 12:01
            jedrus1a napisał:

            > Fritzek
            > Trzeba odpowiednio zabezpieczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia
            >
            > Pozdrowienia
            >
            > Jędruś
            przeciż już raz napisałam,że robactwo zagnieżdżające sie w mieszkaniach nie
            żywi się wyłącznie jedzeniem.poczytaj sobie trochę o
            prusakach,karaluszkach,mrówkach.
            i jeszcze raz powtarzam co da zabezpieczenie skoro jest kanaliza,kominy i
            sąsiedzi?
            • Gość: Rycho Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.04.04, 20:36
              Żywią się też jeszcze między innymi proszkami do prania,złuszczonym ludzkim
              naskórkiem(dopóki będą ludzie karaluchy też mają co jeść) i w ostateczności
              zjadają się nawzajem.Pozdr Rycho
              • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 20:43
                Gość portalu: Rycho napisał(a):

                > Żywią się też jeszcze między innymi proszkami do prania,złuszczonym ludzkim
                > naskórkiem(dopóki będą ludzie karaluchy też mają co jeść) i w ostateczności
                > zjadają się nawzajem.Pozdr Rycho

                no widzisz,rycho!
                my czytamy to co jest napisane.ja też podałam wcześniej kilka prozaicznych
                przykładów(powtarzam się:klej do tapet,same tapety).niestety nikt należący do
                grona obrońców życia wszelakiego nie pofatygował się odpowiedzieć na mój
                post.aż mnie korci zapytać się oszczury.
                pozdro rycho!
                • Gość: Rycho Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.04.04, 21:04
                  Bo to dla nich są trudne pytania,na wszelki wypadek stosują taktykę
                  przeczekania.Pozdr Rycho
                  • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 27.04.04, 22:05
                    taaa i to nie tylko na tym forum...
                    wieczny brak odpowiedzi na merytoryczne i precyzyjne pytania.
                    próba zawiązania dyskusji kończy się posądzeniem o prześladowanie...
                    brak słów
                    pzdr
            • jedrus1a Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 12:10
              Fritzek
              Uważam że to ludzie stworzyli idealne warunki dla ww. robactwa i zganiają winę
              na robaki; Słyszałem o elektronicznym urządzeniu wysyłającym ultra dźwięki
              nielubiane przez robactwo, na ile to skutecznie działa, nie wiem;to jest jedna
              z metod odstraszania. Ale w dalszym ciągu powtarzam: przyczyną jest pokarm; jak
              nie mają co jeść to same uciekną. Jak ktoś pichci na patelni aż tłuszcz bryzga
              na wszystkie strony to niech się nie dziwi że pełno żarcia dookoła dla robaków.

              Pozdrowienia.

              Jędruś
              • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 12:44
                a klej do tapet,papier,proszek do prania?tego się nie smaży na patelni,prawda?

                ja też słyszałam o elektronicznych odstraszaczach różnych owadów.wiesz co to
                jest warte?tyle samo co gadżety kupowane od akwizytorów i z tv-shopu.
                • jedrus1a Bez chemikaliów bo sami się potrujemy 29.04.04, 09:52
                  Fritzek
                  Kleje i okruchy naszej skóry (sugestia Rycha) to za mało do ww. żarcia dla
                  plagi robaków.Tak naprawdę, aby usunąć tłuszcz najlepszą metodą jest para wodna
                  pod ciśnieniem (przemysłowy sposób, specjalna maszyna, ale powoli zaczyna
                  wchodzić ww. metoda do mieszkań, czysta bez chemikaliów) detergenty to 50/50
                  powodzenia.

                  Idealnym sposobem jest wywołać epidemię wśród robactwa, to zastosowano w
                  Australii przeciwko szarańczy, bez chemikaliów (naturalnie występujący pasożyt
                  szarańczy).

                  Teraz jaśniej (ale to przyszłość)

                  Pozdrowienia
                  Jędruś

              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Nie kazdy chce, aby jego kuchnia przypominala... 28.04.04, 15:13
                ... naukowe laboratorium z filmow science fiction, pelne probowek, zbiornikow z
                woda destylowana, sitek do odcedzania, recznikow etc. Tak jak to jest w Twoim
                przypadku.
      • Gość: smakosz Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.04.04, 22:53
        Jedruś, Ciebie trzeba zamknąć w zakładzie zamkniętym
      • alcoola Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 08:38
        jedrus1a napisał:

        >> Jak się ustawi dobrze ekosystem domowy to robaki się same wytępią;

        Bardzo bym chciała dowiedzieć się, jak się "ustawia ekosystem domowy", po
        prostu zafascynowało mnie to sformułowanie!

        > Trzeba odpowiednio zabezpiczać żywność aby nie miały dostępu do jedzenia;

        Nie da się usunąć przed prusakami wszystkiego co mogłyby zjeść - bo im wszystko
        smakuje, jak to już inni tu napisali

        > Co do komarów to można nabyć specjalne moskietery;
        > Osobiście mam nad łóżkiem moskietierę, nie mam od tej pory kłopotów z
        komarami.

        Tiaa, a jak idziesz na spacer do lasu, albo siedzisz wieczorkiem na dworze to
        też w tę moskitierę owinięty???
    • negishi Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 11:09
      Jestem wegetarianka. Na weganizm sie u mnie nie zapowiada. Na tyle ile jest w
      mej mocy, n i e z a b i j a m.
    • pankracea Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 14:22
      ja sie na szczescie z prusakami i karaluchami nie zetknelam, ale w domu byly
      mrowki faraonki. mam kupowala jakis odstraszac, albo trucizne, nie wiem
      dokladnie co to bylo, kawalek plastikowej ramki a w tym cos bialego. nie wiem,
      jakie bylo jego zadanie, ale to sobie stalo w kuchni i mialo odstraszac, albo
      cos. ale co z tego, jesli sasiedzi nie robili nic, zeby mrowki
      wytepic/odstraszyc? one ciegle sie pojawialy. tyle szczescia, ze nie bylo ich
      tak duzo.
      a jak mi sie pojawi komar to go tylko prZeganiam. staram sie nie lupnac go -
      jesli wiem, ze ide w miejsce gdzie bedzie duzo komarow to smaruje sie olejkiem.
      dziala.

      a klej do tapet czy cos w tym rodzaju trzymacie na wierzchu czy zamknietu w
      jakims pojemniku?
      • Gość: nadi Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: 193.111.166.* 28.04.04, 14:29
        One jedzą klej do tapet ze ściany, a nie ze słoika. Włażą pod tapetę i żrą.
        • fritzek Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 14:59
          klej z grzbietów książek też im bardzo smakuje.pożyczyłam kiedyś klejoną
          książkę komuś kto mieszkał w zarobaczonym budynku.oddał po dłuższym
          czasie.książka była skolonizowana przez prusaki i w rozsypce.a tenże znajomy
          książki nie czytał z braku czasu.poprostu odłożył na półkę.a prusaczki
          urządziły sobie ucztę i rozmnażalnię w moje książeczce.
          • Gość: misiu Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.04.04, 15:21
            Prusakom, jak słyszałem, wystarczy w zupełności nawet złuszczający się naskórek
            człowieka. Można więc mieszkać w pustym pomieszczeniu, bez żywności, papieru,
            tapet itd. a i tak tałatajstwo będzie miało co żreć. Poza tym w razie czego
            potrafią wytrzymać bez jedzenia długie miesiące, więc nawet urlop przetrwają
            bez problemu. Niestety, jedynym skutecznym środkiem jest TRUCIZNA.
            • pankracea Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 15:35
              to przykre, ale czasmi prawo dzugli musi zaistniec nawet w srod wegetarian.
              albo one albo ty. w sumie to szkodniki i chyba nie cofnelabym sie przed uzyciem
              trucizny. to przykre, ale jednak.

              Gość portalu: misiu napisał(a):

              > Prusakom, jak słyszałem, wystarczy w zupełności nawet złuszczający się
              naskórek
              >
              > człowieka. Można więc mieszkać w pustym pomieszczeniu, bez żywności, papieru,
              > tapet itd. a i tak tałatajstwo będzie miało co żreć. Poza tym w razie czego
              > potrafią wytrzymać bez jedzenia długie miesiące, więc nawet urlop przetrwają
              > bez problemu. Niestety, jedynym skutecznym środkiem jest TRUCIZNA.
            • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Karaluszki 28.04.04, 16:11
              Probuje koegzystowac z tymi robaczkami, gdzyz ze wzgledu na 3 kocia nie moge
              uzywac metod dezynsekcyjnych.
              Koogzystencja umozliwia mi obserwacje karaluszkow i zdobywanie wiedzy o ich
              zwyczajach i inteligencji.
              • Gość: misiu Re: Karaluszki IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.04.04, 17:50
                Nie martw sie o kota. Środki, jakich używa się do tępienia robali nie działają
                na zwierzęta ciepłokrwiste. Co najwyżej na rybki.
        • pankracea Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 28.04.04, 15:32
          aaaaaha, tego to nie wiedzialam. terza rozumiem, dlaczego kuzynka z a zadne
          skarby nie chce mieszkac w bloku z winda.

          Gość portalu: nadi napisał(a):

          > One jedzą klej do tapet ze ściany, a nie ze słoika. Włażą pod tapetę i żrą.
          • fritzek Re:karaluszki,obserwacje...ręce opadają 28.04.04, 16:46
            czy miłośnicy prusaków,karaluchów itp. pamiętają o tym,że to paskudne robactwo
            roznosi drobnoustroje chorobotwórcze?
            może malutki przykładzik:najpierw łazi w sedesie,w kociej kuwecie a potem po
            talerzach,sztućcach.
            sam miód!
            gratuluję!
            • pankracea Re:karaluszki,obserwacje...ręce opadają 28.04.04, 18:25
              dlatego ja bym trula, pomimo wegetarianizmu.

              fritzek napisała:

              > czy miłośnicy prusaków,karaluchów itp. pamiętają o tym,że to paskudne
              robactwo
              > roznosi drobnoustroje chorobotwórcze?
              > może malutki przykładzik:najpierw łazi w sedesie,w kociej kuwecie a potem po
              > talerzach,sztućcach.
              > sam miód!
              > gratuluję!
              >
            • narysuj.mi.baranka Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają 30.04.04, 12:56
              Nie jestem az "milosniczka" karaluchow. Napisalam w innym poscie, ze zabicie
              takiej istoty przypominajacej swierszcza jest dla mnie trudne. Napisalam tez ze
              ze wzgledu na kocia nie chce zastosowac zadnej dezynsekcji.

              P.S. Z moich obserwacji wynika, ze karaluchy nie chodza po sedesie ani po
              kuwecie.
              Czystosc w kuchni sprawia tez, ze nie chodza po blacie. Trzeba dbac o czystosc,
              gdyz przyciaga je nawet pojedynczy okruszek, jak zauwazyl Jedrus.
              • Gość: misiu Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.04.04, 13:15
                Kilka lat temu mieszkałem w budynku zaprusaczonym z winy dementywnej sąsiadki,
                znoszacej do swojego mieszkania całe sterty rozmaitych "skarbów" znajdowanych
                po śmietnikach. Po pewnym czasie nawet środki owadobójcze nie pomagały, bo to
                tałatajstwo chyba się uodporniało. Wtedy opracowałem sobie metodę prostą i
                skuteczną, ale przeznaczoną dla mało "obrzydliwych" ludzi. Brałem mianowicie
                tasmę do pakowania (Schotch) i oklejałem cały zlewozmywak naokoło tak, aby
                taśma była przyklejona samym brzegiem (na ok. 1 cm szerokości). Reszta
                sterczała sobie swobodnie, aby robale musiały przejść po kleju, chcąc dostać
                się do wody (bez wody prusaki wytrzymują bardzo krótko). Rano osoba o mocnym
                żołądku (zawsze na mnie wypadało) zwijała taśmę razem z przyklejonymi owadami i
                wywalała do śmieci.
                Czysto i ekologicznie.
              • fritzek Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają 30.04.04, 13:32
                narysuj.mi.baranka napisała:


                >
                > P.S. Z moich obserwacji wynika, ze karaluchy nie chodza po sedesie ani po
                > kuwecie.

                - to strasznie ciekawe :o
                może u ciebie występuje jakiś szczególny gatunek insektów,których nie
                przyciągają kocie odchody i które łażą tylko po określonych miejscach.swoją
                drogą gdybyś poczytała trochę o tym paskudztwie to może wiedziałabyś,że te
                stworzenia odbierają drgania powodowane ludzkimi krokami i natychmiast wieją
                gdzie pieprz rośnie.podobnie reagują na światło.ich czs reakcji wynosi
                dwudziestą część sekundy.i może dlatego wydaje ci się,że ich nie widzisz w
                wielu miejscach.dodam,że to paskudztwo jest niewiarygodnie szybkie-w ciągu
                sekundy potrafi przebiec 130cm.

                > Czystosc w kuchni sprawia tez, ze nie chodza po blacie.
                - j.w.

                Trzeba dbac o czystosc,
                > > gdyz przyciaga je nawet pojedynczy okruszek, jak zauwazyl Jedrus.
                - no i kółko się zamyka.kuweta,a raczej jej zawartość jest magnesem dla tych
                insektów.
                a poza tym to w jaki sposób karmisz koty?nie mają stałego dostępu do suchego
                jedenia?czy może jedzą tylko pod twoim bacznym wzrokiem i po skończonym posiłku
                natychmiast zabierasz michy?

                i jeszcze jedna kwestia.jaka jest 100% metoda odcięcia insektom dostępu do
                kosza na śmieci?macie kosze próżniowe?
                • narysuj.mi.baranka Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają 30.04.04, 13:39
                  Pana spostrzezenia sa sluszne i nie moge im zaprzeczyc. Ale tak jak
                  wielokrotnie stwierdzilam boje sie wplywu technologii dezynsekcyjnych na moje
                  kocia. I to jest glowny powod koegzystencji z karaluszkami.
                  • default Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają 30.04.04, 14:46
                    Nie masz się czego bać, ja robiłam regularnie co pół roku dezynsekcję w
                    mieszkaniu, w którym mieszkały 3 koty i 3 psy - nigdy nic się nie stało. Te
                    środki nie szkodzą ssakom.
                    • narysuj.mi.baranka Re:karaluszki, obserwacje...ręce opadają 30.04.04, 16:03
                      Dzieki za info :)
    • fritzek a pluskwy? 28.04.04, 18:52
      może to trochę jątrzenie tematu(ale chyba od tego jest forum)ale odpowiedzcie
      mi szanowni obrońcy życia większości organizmów,co zrobilibyście z pluskwami.
      wiem,że dla ludzi,którzy od urodzenia mieszkają w zarobaczonych domach temat
      prusaków a nawet karaluchów jest lekko lajtowy.prawie do wszystkiego można
      podobno się przyzwyczaić.chociaż ja sama sobie nie wyobrażam robali łażących po
      domu(pomijam pająsie,owady i wszystko co włazi z zewnątrz).
      ale gdyby pojawiły się pluskwy?
      nie wyssałam tego z palca.sanepid odnotowuje tendencję zwyżkową co do
      pojawiania się tych zwierzątek w siedzibach ludzkich.
      • fritzek Re: a pluskwy? 28.04.04, 22:35
        dlaczego nikt nir che ze mną podydkutować na temat pluskiew?!
        wszyscy rzucili się na stony sanepidu?
        • default Re: a pluskwy? 29.04.04, 08:42
          Nie chcą z Tobą rozmawiać, bo to niewygodny temat. Trzeba by powiedzieć, że
          będą tępić, a to takie niewegańskie.
          Jedna pankracea przyznała, że co robale, to robale i należy truć.
          Gaz twierdzi, że koegzystuje z karaluchami. Nie wyobrażam sobie, mieszkałam 10
          lat w potwornie zaprusaczonym bloku i walczyłam na okrągło, trochę z
          wiatrakami, bo kominy, wentylacja, zsypy itd - zawsze przejdą. Wchodzisz
          wieczorem do kuchni, i słyszysz tylko - smyrg, smyrg, rozbiegają się po kątach.
          Otwierasz szufladę - myk, wybiega jakiś pacjent. One nawet w radiu i w
          telefonie mieszkały!
          Tego nikt przy zdrowych zmysłach nie zniesie.
          • Gość: Rycho Re: a pluskwy? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.04.04, 09:12
            Przy okazji wychodzi następny problem,prusaki uważane są za robale które można
            i należy tępić ale co zrobić jak ktoś inny pomyśli tak o innych zwierzętach?
            Według tej teorii też będzie usprawiedliwiony gdy będzie je tępił.
            Żeby to łatwiej zrozumieć proponuję małą zmianę w nazewnictwie które tu
            funkcjonuje i wprowadza lekki zamęt.Używając określeń"foczki,misie,krówki" itp.
            dajemy do zrozumienia,że chodzi o milutkie zwierzątka których szkoda
            zabijać,natomiast określenie "robale" powoduje odczucia odrazy do tych stworzeń
            i czujemy się niejako automatycznie usprawiedliwieni tępiąc je bez litości.
            Wystarczy jedna zmiana:
            TO WSZYSTKO SĄ ZWIERZĘTA
            i albo można zabijać albo nie.
            Pozdr Rycho
            • default Re: a pluskwy? 29.04.04, 10:04
              Wiesz co, powiem ci jak w "Dialogach na 4 nogi" - nie teoryzuj, docent!
              Obrzydliwe stworzenia (stonogi, skorki, pająki, różne larwy i inne paskudztwa)
              żyjące poza mieszkaniem i nie gnieżdżące się w moim jedzeniu, ubraniach czy
              innych miejscach niech sobie żyją do woli i nie przychodzi mi do głowy je
              zabijać.
              Zresztą życie w mieszkaniu z "foczką, misiem, krówką" też nie byłoby raczej
              przyjemne, tylko że ich nie musiałabym zabijać, żeby się ich pozbyć z domu.
              • Gość: Rycho Re: a pluskwy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.04, 12:04
                Ja wiem ,ze "teoryzuje" ,ale to ideologia wegetarianska do tego prowokuje.Ja
                nie mam problemow z zabijaniem,gdy trzeba to trzeba i nie ma problemu.Nie
                potepiam rownierz innych gdy zabija gdyz zdecydowana wiekszosc ma do tego
                powody ktorych ja moge nie znac.Uwazam natomiast bez sensu twierdzenie z jednej
                strony o milosci do zwierzat,a z drugiej strony podzial na te ktore mozna a
                ktore nie.Pozdr Rycho
                • default Re: a pluskwy? 29.04.04, 12:46
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  > Ja wiem ,ze "teoryzuje" ,ale to ideologia wegetarianska do tego prowokuje

                  Bo we wszyskim należy zachować jakieś granice rozsądku i realizmu, przegięcie i
                  fanatyzm do niczego dobrego (i mądrego) nie prowadzi. Posuwanie się w swojej
                  sympatii do zwierząt do absolutnego zakazu ubicia jakiegokolwiek stworzenia,
                  nawet jeśli zagraża naszemu życiu i zdrowiu to właśnie takie przegięcie. To coś
                  takiego jak sprawa zwalczania i karania przypadków molestowania seksualnego
                  dzieci - kwestia nader słuszna i potrzebna, została doprowadzona (np. w USA) do
                  kompletnego absurdu.
                • kalamburka_89 Re: a pluskwy? 30.04.04, 01:21
                  Gość portalu: Rycho napisał(a):

                  >
                  > nie mam problemow z zabijaniem
                  myślę że nie najlepiej to o tobie świadczy...
                  gdy trzeba to trzeba
                  I to jest klucz: gdy trzeba. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek był w stanie
                  spać w jednym łóżku z karaluchami, jeść z jednego talerza z prusakami itp. Bądź
                  co bądź one naruszają zajęte przez mnie terytorium (moje mieszkanie). Jeść
                  zwierząt nie muszę, co więcej lepiej się czuję i psychicznie i fizycznie nie
                  jedząc ich, więc nie wiem o co chodzi...
                  > Uwazam natomiast bez sensu twierdzenie z jednej strony o milosci do
                  zwierzat,a z drugiej strony podzial na te ktore mozna a
                  > ktore nie
                  Oburzacie się że nie od razu wege odpowiadają wam na te pytania. To po prostu
                  wymaga zastanowienia, bo zabijanie jakichkolwiek stworzeń kłóci się z ideologią
                  większości z nas. I dlatego zabijanie, nawet szkodników nie jest dla mnie łatwe
                  i jeśli tylko mogę to staram się to w jakiś inny sposób załatwić (np
                  przenoszenie pająków w słoiku na balkon). Jeszcze gorsza jest wizja zabijania
                  np szczurów (nie chodzi o podział te można zabijać a te nie, tylko szczury jako
                  ssaki po prostu są mi bliższe), ale na szczęście takiego dylematu przed sobą
                  nie miałam.
                  >Pozdr Rycho
                  I nawzajem Kalamburka
    • neeki Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 30.04.04, 23:05
      mialam przyjemnosc pracowac w net cafe gdzie zagniezdzily sie karaluchy i
      siedzialy w maszynie do kawy. jedzenia innego tam nie bylo, zywily sie fusami
      po kawie. nie cierpie karaluchow , brzydza mnie, ale nie mialam sumienia ich
      zabijac. czasami siedzialy na maszynie i sie po prostu gapily, zagladaly do
      kubkow. jak mi sie nudzilo to je obserwowalam z daleka i to sa madre robale.
      pasly sie tez w mleku, schodzily na sam brzeg naczynia i sobie popijaly ;) a
      jeden wyszedl na schody i siedzial na nich i tez obserwowal.jak ktos szedl to
      sie przesuwal i dalej obserwowal ;)
      nadal mnie brzydza, odpukac domu mi nie nawiedzily, ale to doswiadczenie mimo
      ze obrzydliwe to bylo tez ciekawe:p
      pajaki wynosze, muchy staram sie wypuszczac, idac chodnikiem zbieram wszystkie
      slimaki zeby ich ktos nie rozdeptal. kazda istota chce zyc .
      • neeki Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza 30.04.04, 23:06
        aha a lapki na myszy to dla mnie kryminal. trzeba byc naprawde sadysta.
    • Gość: callao Re: czy tępienie robactwa jest wg wegan dopuszcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 01:05
      a ja mam pytanie, gdzie Wy mieszkacie???
      u mnie nigdy w zyciu nie było żadnego karalucha!!!
      plagą są komary i muchy które wszędzie wchodzą.
      Ale karalucha w domu, nigdy nie spotkałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka