Gość: przeciwnik IP: *.echostar.pl 18.08.04, 16:45 Ludzie są mięsożerni i tym różnią się od - dajmy na to - parzystokopytnych. Dieta wegetariańska jest na dłuższą metę szkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BlueBerry Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:43 ile to wg. Ciebie dluzsza meta? Odpowiedz Link Zgłoś
caprice83 Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 18.08.04, 21:09 ludzie sa wszystkozerni, jesli nie chcą, bo kochają zwierzęta i są wrażliwi, to nie morduja zwierząt i są wege, nic im to nie szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: *.acn.pl 18.08.04, 21:35 >ludzie sa wszystkozerni, jesli nie chcą, bo kochają zwierzęta i są wrażliwi, to > > nie morduja zwierząt i są wege, nic im to nie szkodzi.< W języku polskim słowo "morderstwo" ma zastosowanie wyłącznie gdy mówimy o zabijaniu ludzi. Zwierzęta się zabija,a czynimy to wszyscy bez wyjątku i wegetarianizm w niczym nie przyczynia się do ograniczenia tego zabijania. Czy wege szkodzi czy nie jest nie do sprawdzenia gdyż nie da się tej samej osobie być od urodzenia do śmierci raz wege i drugi raz wszystkożernym i w związku z powyższym niemożliwe jest porównanie skutków obu zachowań dla jednego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 11:44 > Zwierzęta się zabija,a czynimy to wszyscy bez wyjątku i wegetarianizm w niczym > nie przyczynia się do ograniczenia tego zabijania. ?!! > Czy wege szkodzi czy nie jest nie do sprawdzenia gdyż nie da się tej samej > osobie być od urodzenia do śmierci raz wege i drugi raz wszystkożernym i w > związku z powyższym niemożliwe jest porównanie skutków obu zachowań dla jednego > > człowieka. To nie chodzi o to czy szkodzi, czy nie, spójrzmy prawdzie w oczy. Chodzi o zabijanie dla przyjemności. Nawet w wiekszosci przypadkow nie dla przyjemnosci zabijania, tylko dla przyjemnosci jedzenia. Jestem w stanie przyjac, ze ktos potrzebuje miesa, zeby zyc. Natomiast z moich obserwacji miesozercow wynika, ze jednak nie chodzi im o zdrowie. Po pierwsze, gdyby tak im na zdrowiu zalezalo dbaliby o nie równiez w inny sposob, np. chociazby nie szkodzac sobie papierosami, slodkimi napojami, siedzeniem przed telewizorem itd... Po drugie jedza tego miesa zdecydowanie wiecej niz im jest potrzeba, nawet wielcy katolicy jadaja mieso w piatek (!) "bo inaczej sie zmarnuje" (na wakacjach czesto bez lodowki) A czemu? Bo kupili wiecej niz byli w stanie zjesc do czwartku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 13:24 goskagoska napisała: > To nie chodzi o to czy szkodzi, czy nie, spójrzmy prawdzie w oczy. Chodzi o > zabijanie dla przyjemności. Nawet w wiekszosci przypadkow nie dla > przyjemnosci zabijania, tylko dla przyjemnosci jedzenia. Czy Tobie jedzenie sprawia przykrość? Dlaczego niby mamy rezygnować z przyjemności jedzenia mięsa? Czy Ty zrezygnujesz z przyjemności płynącej z seksu tylko dlatego, że jakiś biskup uzna to za niemoralne? Żeby wyprodukować jedzenie dla Ciebie, też trzeba zabijać. Jeśli pojawi się możliwość wyprodukowania syntetycznego żarcia z ropy naftowej czy innego g****, które będzie miało smak mydła, to zrezygnujesz ze swoich roślinek, żeby niczego nie zabijać? > Jestem w stanie przyjac, ze ktos > potrzebuje miesa, zeby zyc. Natomiast z moich obserwacji miesozercow wynika, > ze jednak nie chodzi im o zdrowie. Po pierwsze, gdyby tak im na zdrowiu > zalezalo dbaliby o nie równiez w inny sposob, np. chociazby nie szkodzac > sobie papierosami, slodkimi napojami, siedzeniem przed telewizorem itd... To samo można napisać o wegetarianach. Gdyby im chodziło o zdrowie, to nie szkodziliby sobie np. wysiadując przed komputerem. > Po drugie jedza tego miesa zdecydowanie wiecej niz im jest potrzeba, nawet > wielcy katolicy jadaja mieso w piatek (!) "bo inaczej sie zmarnuje" (na > wakacjach czesto bez lodowki) A czemu? Bo kupili wiecej niz byli w stanie > zjesc do czwartku. Jedzą tyle, ile chcą, lub na ile ich stać. Ich sprawa. Wcale nie je się tak dużo mięsa, jak chcą wegetarianie. Stanowi ono wagowo przeciętnie ok. 20% diety. Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 21.08.04, 16:21 Gość portalu: misiu napisał(a): > goskagoska napisała: > > > To nie chodzi o to czy szkodzi, czy nie, spójrzmy prawdzie w oczy. Chodzi > o > > zabijanie dla przyjemności. Nawet w wiekszosci przypadkow nie dla > > przyjemnosci zabijania, tylko dla przyjemnosci jedzenia. > > Czy Tobie jedzenie sprawia przykrość? Dlaczego niby mamy rezygnować z > przyjemności jedzenia mięsa? Czy Ty zrezygnujesz z przyjemności płynącej z > seksu tylko dlatego, że jakiś biskup uzna to za niemoralne? Mi jedzenie sprawia przyjemność, kiedyś również jedzenie mięsa. Natomiast zrezygnowałam z tej przyjemności w imię oszczędzenia cierpień zwierzętom, jak również hodowcom i rzeżnikom :) którzy też czesto nie wytrzymują psychicznie. Tobie nikt nie każe z niczego rezygnować dopóki nie krzywdzisz drugiego człowieka. Ja poza tym nie chcę niepotrzebnie krzywdzić również żadnej innej istoty. Co uzna biskup za niemoralne, albo ktokolwiek inny nie interesuje mnie. Interesuje mnie życie w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem, a nie Twoim albo biskupa. Żeby wyprodukować > jedzenie dla Ciebie, też trzeba zabijać. co? kartofla? A nie wiem czy wiesz, że np. owoce drzewo rodzi po to właśnie, żeby zwierzę (lub człowiek) je zjadło, poszło i zasiało w innym miejscu. Jeśli pojawi się możliwość > wyprodukowania syntetycznego żarcia z ropy naftowej czy innego g****, które > będzie miało smak mydła, to zrezygnujesz ze swoich roślinek, żeby niczego nie > zabijać? Być może > > > Jestem w stanie przyjac, ze ktos > > potrzebuje miesa, zeby zyc. Natomiast z moich obserwacji miesozercow wyni > ka, > > ze jednak nie chodzi im o zdrowie. Po pierwsze, gdyby tak im na zdrowiu > > zalezalo dbaliby o nie równiez w inny sposob, np. chociazby nie szkodzac > > sobie papierosami, slodkimi napojami, siedzeniem przed telewizorem itd... > > To samo można napisać o wegetarianach. Gdyby im chodziło o zdrowie, to nie > szkodziliby sobie np. wysiadując przed komputerem. Jasne, ja nie twierdzę,ze prowadzę zdrowy tryb życia. Nie o to w życiu mi chodzi. Ja krzyczę po raz setny : "ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM!!!". Chodziło mi o to żebyście nie tłumaczyli się przed sobą zdrowiem, ani nie twierdzili, że próbujecie mnie nawrócić dla mojego dobra. Zdrowie nie jest tu argumentem. > > > Po drugie jedza tego miesa zdecydowanie wiecej niz im jest potrzeba, nawe > t > > wielcy katolicy jadaja mieso w piatek (!) "bo inaczej sie zmarnuje" (na > > wakacjach czesto bez lodowki) A czemu? Bo kupili wiecej niz byli w stanie > > > zjesc do czwartku. > > Jedzą tyle, ile chcą, lub na ile ich stać. Ich sprawa. Wcale nie je się tak > dużo mięsa, jak chcą wegetarianie. (!!!!! No to po prostu litość i trwoga) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.08.04, 17:49 goskagoska napisała: > Mi jedzenie sprawia przyjemność, kiedyś również jedzenie mięsa. Natomiast > zrezygnowałam z tej przyjemności w imię oszczędzenia cierpień zwierzętom, jak > również hodowcom i rzeżnikom :) którzy też czesto nie wytrzymują psychicznie. > Tobie nikt nie każe z niczego rezygnować dopóki nie krzywdzisz drugiego > człowieka. Ja poza tym nie chcę niepotrzebnie krzywdzić również żadnej innej > istoty. Co uzna biskup za niemoralne, albo ktokolwiek inny nie interesuje > mnie. Interesuje mnie życie w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem, a nie Twoim > albo biskupa. W takim razie bardzo się cieszę, że nie masz nic przeciwko jedzeniu przeze mnie mięsa. Wypada mi zaznaczyć, że i ja nie mam Ci za złe jedzenia roślin. Na zdrowie. :-) > > Żeby wyprodukować > > jedzenie dla Ciebie, też trzeba zabijać. > > co? kartofla? Nie, stonkę na krzaku kartofla. > A nie wiem czy wiesz, że np. owoce drzewo rodzi po to właśnie, żeby zwierzę > (lub człowiek) je zjadło, poszło i zasiało w innym miejscu. Owoce może tak, ale nie kartofle. > > Jeśli pojawi się możliwość wyprodukowania syntetycznego żarcia z ropy > > naftowej czy innego g****, które zrezygnujesz ze swoich roślinek, żeby > > niczego nie zabijać? > Być może Pożyjemy, zobaczymy. > Jasne, ja nie twierdzę,ze prowadzę zdrowy tryb życia. Nie o to w życiu mi > chodzi. Ja krzyczę po raz setny : "ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM!!!". Chodziło mi o to > żebyście nie tłumaczyli się przed sobą zdrowiem, ani nie twierdzili, że > próbujecie mnie nawrócić dla mojego dobra. Zdrowie nie jest tu argumentem. Ależ ja nie tłumaczę się przed sobą zdrowiem, ani tym bardziej nie zamierzam wyręczać Was w dbaniu o Wasze. To Wy (na tym forum ten temat upodobał sobie brumbak) usiłujecie straszyć rakiem, cukrzycą, nadciśnieniem, zawałem serca i bakteriami zwichnięcia stawu skokowego. ;-) Żyję i daję żyć innym, w tym zwierzętom hodowlanym, które, gdyby nie hodowla, nigdy by nie żyły, a tak pożyją sobie choć trochę. > > Jedzą tyle, ile chcą, lub na ile ich stać. Ich sprawa. Wcale nie je się tak > > dużo mięsa, jak chcą wegetarianie. > (!!!!! No to po prostu litość i trwoga) Rozumiem litość, że jedzą tak mało, ale zaraz trwoga? Przesadzasz. Nie martw sie zresztą. Weszliśmy do **ujni, stopa sie podniesie - będą jedli więcej. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 23.08.04, 13:27 > Nie, stonkę na krzaku kartofla. Jakoś sonkę łatwiej mi zabić niż krowę, to chyba o czymś świadczy. Tak jak łatwiej zabić krowę niż człowieka. Po prostu jest jakaś naturalna hierarchia, którą czuje każdy z nas. Ja wybieram mniejsze wg mnie zło. > Żyję i daję żyć innym, w tym zwierzętom hodowlanym, które, gdyby nie hodowla, > nigdy by nie żyły, a tak pożyją sobie choć trochę. > To Ty chyba nie wiesz w jakich warunkach je się hoduje. To nie jest życie tylko niepotrzebna męczarnia. > Nie martw > sie zresztą. Weszliśmy do **ujni, stopa sie podniesie - będą jedli więcej. :-D Cieszysz się kpiąc z moich wartości? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: do goskagoska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:11 goskagoska napisała: >Jakoś sonkę łatwiej mi zabić niż krowę, to chyba o czymś świadczy. Tak jak > łatwiej zabić krowę niż człowieka. Po prostu jest jakaś naturalna hierarchia, > którą czuje każdy z nas. Ja wybieram mniejsze wg mnie zło.< Hierarchia to jedno,a życie to drugie.Nie ważne co Ty uważasz tylko ważne co czuje zabijane zwierzę(to chyba nazywa się empatia?),a tu wielkość nie ma żadnego znaczenia. >Żyję i daję żyć innym, w tym zwierzętom hodowlanym, które, gdyby nie hodo > wla, > > nigdy by nie żyły, a tak pożyją sobie choć trochę.< Tu jest problem,hodowane są po to by je zjeść.Nie da się zlikwidować hodowli bez zlikwidowania konsumentów. >Nie martw > > sie zresztą. Weszliśmy do **ujni, stopa sie podniesie - będą jedli więcej > . :-D > > Cieszysz się kpiąc z moich wartości? > > Pozdr< Moim zdaniem to nie kpiny,to stwierdzenie faktu. Liczba ludzi rośnie i liczba hodowanych zwierząt też będzie rosła wcale nie po to by kpić z Twoich wartości lecz by tych ludzi wyżywić. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: do goskagoska 23.08.04, 15:20 > Hierarchia to jedno,a życie to drugie.Nie ważne co Ty uważasz tylko ważne co > czuje zabijane zwierzę(to chyba nazywa się empatia?),a tu wielkość nie ma > żadnego znaczenia. Ależ tu nie chodzi o wielkość. Krowa jest większa niż człowiek. Po prostu krowie bardziej współczuję niż stonce, a mniej niż człowiekowi. Po prostu tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: do goskagoska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:29 Po prostu krowi > e > bardziej współczuję niż stonce, a mniej niż człowiekowi. Po prostu tak mam.< Ja też tak mam. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.08.04, 15:48 goskagoska napisała: > Jakoś sonkę łatwiej mi zabić niż krowę, to chyba o czymś świadczy. Tak jak > łatwiej zabić krowę niż człowieka. Po prostu jest jakaś naturalna hierarchia, > którą czuje każdy z nas. Ja wybieram mniejsze wg mnie zło. Masz rację, że taka naturalna hierarchia istnieje i właśnie na jej mocy zabijamy zwierzęta dla naszych potrzeb, ponieważ nasze potrzeby uznajemy za ważniejsze od potrzeb stworzeń stojących w hierarchii niżej od nas. Dlatego też ideologia wegetariańska zakwestionowała samo istnienie tej hierarchii nazywając ją "speciesyzmem", czyli "szowinizmem gatunkowym". > To Ty chyba nie wiesz w jakich warunkach je się hoduje. To nie jest życie > tylko niepotrzebna męczarnia. Owszem, wiem jak się je hoduje, ponieważ czasem jeżdżę na wieś. Propaganda wegetariańska nie dostrzega faktu, że większość mięsa w polskich warunkach pochodzi z małych gospodarstw rolnych. Dla wegetarian istnieje wyłącznie hodowla przemysłowa - zwierzęta upakowane w klatkach jak sardynki w puszce i kilku sadystów (pewnie wybranych z konkursu), którzy są przy nich zatrudnieni tylko i wyłącznie po to, aby mieli gdzie dawać ujście swoim krwiożerczym instynktom, pastwiąc się nad "niewinnymi" stworzeniami. > Cieszysz się kpiąc z moich wartości? Nie kpię z Twoich wartości, tylko ze sposobu odpowiadania. Nie pisz: "to po prostu litość i trwoga", bo to nic nie znaczy. Jeśli Ci się coś nie podoba, to napisz co i uzasadnij. Twoja litość i trwoga nie jest żadnym argumentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rokita Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.08.04, 16:31 > nawet wielcy katolicy jadaja mieso w piatek (!) "bo inaczej sie zmarnuje" (na > wakacjach czesto bez lodowki Jesli ktos zjada mieso bo sie inaczej zamarnuje, to jest to najbardziej ekologiczne i dobroczynne dzialanie. Inna sprawa jak kupuje go za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 65.38.151.* 19.08.04, 01:54 To zalezy. Jednym niszczy innym nie. Jesli masz grupe krwi 0, niszczy, jesli masz grupe krwi A, jest to jedyna odpowiednia dla Ciebie dieta. Wtedy mieso moze cie zniszczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemasca Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 213.199.253.* 19.08.04, 02:47 Co za totalne bzdury. Ta dieta zgodna z grupa krwi to przeciez totalna BZDURA! Hahaha to jeszcze jakies cwiercmozgi w nia wierza? Odpowiedz Link Zgłoś
meresanch Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 20.08.04, 10:30 mam grupe 0 i mi jedzenie miesa szkodzi mam na nie silna alergie Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 06:09 Gość portalu: przeciwnik napisał(a): > Ludzie są mięsożerni i tym różnią się od - dajmy na to - parzystokopytnych. > Dieta wegetariańska jest na dłuższą metę szkodliwa. acha. moj organizm w takim razie jest juz niszczony metodycznie od 15 lat. Jakos nie zauwazam sladow zniszczen. Wydaje mi sie natomiast ze niektorym jedzenie miesa niszczy mozg. I prowadzi do takich deklaracji jak "ludzie sa miesozerni". Popatrz na zeby czlowieka i porownaj z psem i koniem. Ktore zwierze ma podobniejsze zeby do czlowieka? To tylko jeden z wielu kontrargumentow tej (bezsensownej) teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
oladios Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 08:05 Ja takze nie wierze w ta teorie . Odkad tylko pamietam nie lubilam miesa . Wierze , ze powinno sie jesc to co uwazamy za instyktownie dobre dla nas . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 08:47 blasphemy napisał: > Popatrz na zeby czlowieka i porownaj z psem i koniem. Ktore > zwierze ma podobniejsze zeby do czlowieka? To tylko jeden z wielu > kontrargumentow tej (bezsensownej) teorii. Kontrargument równie bzdurny, jak jego przyczyna. Oglądałaś końskie zęby i uważasz, że masz podobne? To Ci szczerze współczuję. Człowiek nie jest ani mięso-, ani roślino-, tylko wszystkożercą. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 09:16 Gość portalu: misiu napisał(a): > blasphemy napisał: > > Popatrz na zeby czlowieka i porownaj z psem i koniem. Ktore > > zwierze ma podobniejsze zeby do czlowieka? To tylko jeden z wielu > > kontrargumentow tej (bezsensownej) teorii. > > Kontrargument równie bzdurny, jak jego przyczyna. Oglądałaś końskie zęby i > uważasz, że masz podobne? To Ci szczerze współczuję. Człowiek nie jest ani > mięso-, ani roślino-, tylko wszystkożercą. na pewno mam podobniejsze do konia niz do psa. Rozumiem, ze twoje sa podobne bardziej do psa, i tu upatrywalbym powodow do wspolczucia. A serio - tu nie chodzi o podobienstwo 1:1 tylko o podobna budowe: Kon - brak siekaczy, rozwiniete trzonowe z duza powierzchnia do zucia. Raczej nie do gryzienia i siekania tylko do przezuwania Pies - w zasadzie same siekacze, trzonowe prawie nie istnieja. Czlowiek - siekacze prawie nieobecne, trzonowe jak u konia z zachowaniem skali. nadal uwazasz ze do bzdurny argument (zapewniam, ze nie wymyslony przeze mnie)? Czy czlowiek jest wszystkozerny? No coz, faktem jest ze ludzie jedza rozne gowna, patrzac na tlumy w McDonald's czy Pizza Hut nie watpie ze czlowiek STAL sie wszystkozerny. Podobnie jak swinia, ktora w naturze je tylko rosliny, ale w chlewie, czyli niekoniecznie naturalnym srodowisku, staje sie wszystkozerna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 09:40 Argument jest bzdurny, ponieważ człowiek JEST WSZYSTKOŻERNY, czy Ci się to podoba, czy nie. Układ trawienny człowieka doskonale radzi sobie z mięsem i to w zupełności wystarczy. Nie ma najmniejszego znaczenia, do jakiego zwierzęcia masz podobną budowę uzębienia (pomijając fakt, że najbardziej do WSZYSTKOŻERNEJ świni). Czy w jeżdżeniu samochodem lub pociągiem przeszkadza Ci, że człowiek nie jest naturalnie przystosowany do poruszania się z dużą prędkością mechanicznymi środkami lokomocji? Widziałaś kiedyś w naturze jakieś zwierzę chodzące w butach? Dlatego właśnie argument jest do d***. Człowiek nie jest stworzeniem zdeterminowanym przez swoją biologiczną naturę. Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 11:52 > Człowiek nie jest > stworzeniem zdeterminowanym przez swoją biologiczną naturę. No właśnie! Dlatego sam decyduje o sobie, o tym co bedzie jadl. Wegetarianie rezygnujac z zabijania dla przyjemnosci jedzenia nie robia nikomu krzywdy, a juz sobie najmniej. Nie niszcza swoich organizmow bo " Człowiek nie jest stworzeniem zdeterminowanym przez swoją biologiczną naturę." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm niszczy organizm! IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 12:00 goskagoska napisała: > No właśnie! Dlatego sam decyduje o sobie, o tym co bedzie jadl. Ależ oczywiście! I to własnie jest najpoważniejszy i nie do zbicia argument za WŁASNYM wegetarianizmem! Jem tak, ponieważ taka jest moja wola. > Wegetarianie rezygnujac z zabijania dla przyjemnosci jedzenia nie robia > nikomu krzywdy, a juz sobie najmniej. To kwestia dyskusyjna, czy nie robią sobie szkody, ale nawet jeśli tak, to stara zasada prawa rzymskiego głosi: "Chcącemu nie dzieje się krzywda". > Nie niszcza swoich organizmow bo "Człowiek nie jest > stworzeniem zdeterminowanym przez swoją biologiczną naturę." Niszczą, czy nie niszczą, to zupełnie inna sprawa i niezależna od diety. Jedni niszczą, inni nie. Po obu stronach. Odpowiedz Link Zgłoś
egaheer82 Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 12:38 blasphemy napisał: > na pewno mam podobniejsze do konia niz do psa. Rozumiem, ze twoje sa podobne > bardziej do psa, i tu upatrywalbym powodow do wspolczucia. A serio - tu nie > chodzi o podobienstwo 1:1 tylko o podobna budowe: > > Kon - brak siekaczy, rozwiniete trzonowe z duza powierzchnia do zucia. Raczej > nie do gryzienia i siekania tylko do przezuwania > Pies - w zasadzie same siekacze, trzonowe prawie nie istnieja. > > Czlowiek - siekacze prawie nieobecne, trzonowe jak u konia z zachowaniem skali. > Hm, OK, z argumentem sie zgadzam, ale chyba Ci chodzi o kly? :) pozdrawiam egaheer Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: Wegetarianizm niszczy organizm! 19.08.04, 14:16 egaheer82 napisała: > Hm, OK, z argumentem sie zgadzam, ale chyba Ci chodzi o kly? :) > pozdrawiam > egaheer OCZYWISCIE, chodzi mi o kly, przepraszam, juz od dluzszego czasu nie mieszkam w Polsce i pewne slowa mi sie pochrzanily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: do blasphemy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 09:26 blasphemy napisał: >Popatrz na zeby czlowieka i porownaj z psem i koniem. Ktore > zwierze ma podobniejsze zeby do czlowieka? < Popatrz na żołądek człowieka i porównaj z psem i koniem.Które zwierzę ma podobniejszy żołądek do człowieka?To tylko jeden z wielu kontrargumentow tej (bezsensownej) teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 10:29 Gość portalu: Rycho napisał(a): > blasphemy napisał: > >Popatrz na zeby czlowieka i porownaj z psem i koniem. Ktore > > zwierze ma podobniejsze zeby do czlowieka? < > Popatrz na żołądek człowieka i porównaj z psem i koniem.Które zwierzę ma > podobniejszy żołądek do człowieka?To tylko jeden z wielu > kontrargumentow tej (bezsensownej) teorii. Oczywiscie KON ma podobniejszy zoladek a nie pies. A na dowod z czym sobie lepiej radzi ludzki zoladek a z czym gorzej i jako kontrargument naturalnej wszystkozernosci czlowieka - prosty (choc nieco okrutny) eksperyment: zjedz nadgnile jablko daj koniu nadgnile jablko daj psu nadgnile jablko - efekt - pies ma sraczke, kon i czlowiek ma sie dobrze zjedz nadpsute swieze mieso daj koniu nadpsute swieze mieso (zakladajac ze tknie mieso) daj psu nadpsute swieze mies0 - efekt - kon i czlowiek ma sraczke (w najlepszym przypadku). Pies ma sie swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 10:38 blasphemy napisał: > daj koniu nadgnile jablko "Oczko mu się odkleiło, temu misiu." :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slawek Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: *.icpnet.pl 19.08.04, 11:24 Gość portalu: misiu napisał(a): > blasphemy napisał: > > > daj koniu nadgnile jablko > > "Oczko mu się odkleiło, temu misiu." :-) to straszne koniu sam zjadł jabłko i nie dał więc eksperyment się nie powiódł ;( Slawek Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 11:58 Gość portalu: misiu napisał(a): > blasphemy napisał: > > > daj koniu nadgnile jablko > > "Oczko mu się odkleiło, temu misiu." :-) argumentum ad personam? Inne się skończyły? A zreszta o co Wam w ogole chodzi? Chcecie nas zrozumieć, czy udowodnic, ze nie mamy racji? Czy moze argumentujac za jedzeniem miesa usprawiedliwiacie sie przed soba? z wyrazami szacunku Małgorzata :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 12:53 goskagoska napisała: > > "Oczko mu się odkleiło, temu misiu." :-) > argumentum ad personam? Inne się skończyły? Pewnie się skończyły, skoro po wykazaniu, że błędem jest przypisywanie istotnego znaczenia uwarunkowaniom biologicznym, proponuje się jakieś bezsensowne eksperymenta, z których jedyny racjonalny wniosek, jaki można wysnuć, jest tak oczywisty, że aż zabawny: nie należy jeść samemu, ani dawać zwierzętom nadgniłego pożywienia. > A zreszta o co Wam w ogole chodzi? > Chcecie nas zrozumieć, czy udowodnic, ze nie mamy racji? Chcemy udowodnić, że większość waszych argumentów jest logicznie wadliwa, nietrafna lub fałszywa. > Czy moze argumentujac za jedzeniem miesa usprawiedliwiacie sie przed soba? Żartujesz. My jesteśmy ze sobą w zgodzie. Mamy za to prawo sprzeciwiać się Waszej propagandzie, obarczającej nas bezpodstawnie winą za wszystkie nieszczęścia świata. Odpowiedz Link Zgłoś
goskagoska Re: zbiorczo do Rycha i Misia 21.08.04, 16:08 > Chcemy udowodnić, że większość waszych argumentów jest logicznie wadliwa, > nietrafna lub fałszywa. > Ale po co? żeby wykazać, że wegetarianie to głaby? We wszystkich środowiskach sa ludzie niepotrafiacy myśleć logicznie, natomiast wegetarianie to ludzie, którzy zastanowili się kiedyś nad sobą i życiem i wybrali. Wśród mięsożerców też jest mnóstwo ludzi, których sposób na życie jest świadomym wyborem, jednak większość po prostu się nie zastanawia, gdy mama daje na stól kotleta, lub gdy kupują w sklepie jogurt z żelatyną. > > Czy moze argumentujac za jedzeniem miesa usprawiedliwiacie sie przed soba > ? > > Żartujesz. My jesteśmy ze sobą w zgodzie. Mamy za to prawo sprzeciwiać się > Waszej propagandzie, obarczającej nas bezpodstawnie winą za wszystkie > nieszczęścia świata. Nigdy w życiu nie spotkałam się z propagandą wegetariańską i nikogo winą żadną nie obarczam (a "za wszystkie nieszczęścia świata"- to zabrzmiało bardzo żałośnie i chyba faktycznie boli Cię nasza postawa, więc czy naprawdę jesteście ze sobą w zgodzie?), natomiast za każdym razem spotykam się z jakąś dzowną nietolerancją z Waszej strony. Nawet nie agresywnie, ale jednak zawsze proponuje mi się kiełbaskę z ogniska, albo kotlecika w knajpie, a mnie to wcale nie śmieszy. A każdy nowo poznany mięsożerca ZAWSZE usiłuje mnie przekonać, że mięsko jeść trzeba bo np... Bóg tak kazał (mi nie kazał). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.08.04, 18:20 goskagoska napisała: > Ale po co? żeby wykazać, że wegetarianie to głaby? Niekoniecznie. Przede wszystkim chodzi o ocenę samej argumentacji. Reszta jest tylko miłym dodatkiem. ;-) > We wszystkich środowiskach sa ludzie niepotrafiacy myśleć logicznie, > natomiast wegetarianie to ludzie, którzy zastanowili się kiedyś nad sobą i > życiem i wybrali. Warto zatem sprawdzić, czy ich motywacja się broni i jak. Od tego zależy, być może, czy ich śladem pójdą inni. Aspirujący do takiego trybu życia powinni się przekonać, czy wegetariańska argumentacja wytrzymuje krytykę. > Wśród mięsożerców też jest mnóstwo ludzi, których sposób na > życie jest świadomym wyborem, jednak większość po prostu się nie zastanawia, > gdy mama daje na stól kotleta, lub gdy kupują w sklepie jogurt z żelatyną. Istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że tak jest w istocie. Kiedy zaczną się interesować, może trafią tutaj i będą już mieli gotowy materiał do rozważań. > Nigdy w życiu nie spotkałam się z propagandą wegetariańską A na to forum jak trafiłaś? Chcesz żebym uwierzył, że nigdy nie obejrzałaś żadnej strony poświęconej wegetarianizmowi, a i tutaj ograniczyłaś się tylko do tego jednego wątku? > i nikogo winą żadną nie obarczam (a "za wszystkie nieszczęścia świata"- to > zabrzmiało bardzo żałośnie i chyba faktycznie boli Cię nasza postawa, więc > czy naprawdę jesteście ze sobą w zgodzie?) Widzę, że jednak emotikony są potrzebne. Miało zabrzmieć kpiąco. Wegetariański katalog przewin mięsożerców jest tak obszerny, iż wzorem "Seksmisji" można powiedzieć, że wedle niego nie odpowiadamy tylko za trzęsienie ziemi, gradobicie i koklusz. > natomiast za każdym razem spotykam się z jakąś dzowną > nietolerancją z Waszej strony. Nawet nie agresywnie, ale jednak zawsze > proponuje mi się kiełbaskę z ogniska, albo kotlecika w knajpie, a mnie to > wcale nie śmieszy. A każdy nowo poznany mięsożerca ZAWSZE usiłuje mnie > przekonać, że mięsko jeść trzeba bo np... Bóg tak kazał (mi nie kazał). Mogę Ci dać komsomolskie słowo, że nigdy żadnego wegetarianina nie namawiałem na mięso. Było to tym łatwiejsze, że żadnego nie znam osobiście, a w każdym razie żaden się nie zadeklarował. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 12:35 Gość portalu: misiu napisał(a): > blasphemy napisał: > > > daj koniu nadgnile jablko > > "Oczko mu się odkleiło, temu misiu." :-) Jestes doskonaly i perfekcyjny prawie jak Brumbak. Asymptotycznie dazysz do Brumbackiego idealu. Zgadza sie, pomylilem celownik z miejscownikiem, co, jak mniemam, nie zmienia specjalnie sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 12:56 Sensu nie zmienia, bo nie ma co zmieniać. Argument jest bowiem bez sensu właśnie. Zgniłego żarcia po prostu nie należy jeść. Proste? Pseudoargument o nienaturalności diety zawierającej mięso obaliłem już wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzes Wegetarianizm IP: *.cust.tele2.fr 19.08.04, 13:20 Niech kazdy sobie je co chce. Czy tak trudno zaakceptowac ze niektorzy ludzie moga jesc mieso a inni nie powinni? Sa caly regiony na swiecie (np. duza czesc Indii) gdzie ludzie sa wegetarianami i jakos zyja. Nawet amerykanska FDA przyznaje ze ludzie bedacy wegetarianami sa zdrowsi - maja mniej chorob ukaldu krazenia, cukrzycy itp. A w koncu to jest osobista decyzja. Ja nie jem miesa od 4 lat za wyjatkiem ryb czasami i czuje sie swietnie i nie moge nawet zniesc zapachu surowego miesa. Nie chce miec nic wspolnego z przemyslem zabijanai zwierzat. I to jest moja decyzja. Bo kazdy ma w zyciu mozliwosc wybierania...W mojej rodzinie niektorzy mi mowili "musisz jesc mieso" itp. a teraz po kilku latach widza jak swietnie wygladam i zaczynaja sie zastanawiac czy mieli racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Wegetarianizm IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 13:37 Gość portalu: Grzes napisał(a): > Niech kazdy sobie je co chce. Otóż to! Niech sobie je. > Czy tak trudno zaakceptowac ze niektorzy ludzie moga jesc mieso a inni nie > powinni? No właśnie. Tak trudno? > Sa caly regiony na swiecie (np. duza czesc Indii) gdzie ludzie sa > wegetarianami i jakos zyja. Niech sobie żyją. > Nawet amerykanska FDA przyznaje ze ludzie bedacy wegetarianami sa zdrowsi - > maja mniej chorob ukaldu krazenia, cukrzycy itp. Być może ci, których badano, prowadzili ogólnie zdrowszy tryb życia, więc mogli być statystycznie zdrowsi. Nie znaczy to, że dieta wegetariańska sama z siebie zapewni lepsze zdrowie. Australijczycy są w światowej czołówce jednocześnie w spożyciu mięsa i długości życia. Japończycy żyją najdłużej na świecie, a jedzą więcej mięsa niż Polacy. Hindusi, dla odmiany, są statystycznie słabszego zdrowia i to nie tylko od Amerykanów, ale nawet od jedzących mięso Pakistańczyków. > A w koncu to jest osobista decyzja. Ja nie jem miesa od 4 lat za wyjatkiem > ryb czasami i czuje sie swietnie i nie moge nawet zniesc zapachu surowego > miesa. Widzisz, nie możesz znieść zapachu mięsa. Tak samo twierdzą inni wegusie, a nam zarzucają jedzenie dla przyjemności. Cóż za niekonsekwencja. :-) > Nie chce miec nic wspolnego z przemyslem zabijanai zwierzat. I to jest moja > decyzja. A ja jem mięso i to jest moja decyzja. Obaj, na szczęście, mamy możliwość wyboru i należy mieć nadzieję, że tak pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo Re: Wegetarianizm IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.11.04, 22:32 niech kazdy je co chce, to swiete slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 13:48 Gość portalu: misiu napisał(a): > Sensu nie zmienia, bo nie ma co zmieniać. Argument jest bowiem bez sensu > właśnie. Zgniłego żarcia po prostu nie należy jeść. Proste? Chodzi o warunki brzegowe, ze tak powiem. Nie mowilem o zgnilym zarciu, tylko o nadpsutym. Porownaj to z jezdzeniem samochodem - kiepski kierowca pojedzie tylko samochodem z automatyczna skrzynia biegow i po szerokich ulicach. Kierowca od urodzenia (natural born driver) pojedzie byle badziewiem (= nadpsute mieso, nadgnile jablko) i bedzie sie mial dobrze. Nie wiem jak dalej mam to tlumaczyc. >Pseudoargument o > nienaturalności diety zawierającej mięso obaliłem już wcześniej. No, teraz to brumbaczysz na 150 %. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze jestes rozsadny. Zadnych argumentow ani pseudoargumentow nie obaliles, jedynie wyglosiles swoja opinie. dobranoc (u mnie pozny wieczor i ide spac) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 14:02 Jedzenie nieświeżego pożywienia nie jest żadnym warunkiem brzegowym. Tego się po prostu nie robi, bo nie ma takiej potrzeby. Taka argumentacja jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. > No, teraz to brumbaczysz na 150 %. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze jestes > rozsadny. Zadnych argumentow ani pseudoargumentow nie obaliles, jedynie > wyglosiles swoja opinie. Oczywiście, że obaliłem. Jeśli sam używasz całej masy wytworów ludzkiej cywilizacji, a nie natury, prowadzisz daleki od naturalnego tryb życia, to znaczy, że sam nie uznajesz "naturalności" postępowania za istotne kryterium wyboru. Argument jest zatem zastępczy, wyciągnięty z braku lepszych i świadczy tylko o hipokryzji autora. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 14:11 Gość portalu: misiu napisał(a): > > Oczywiście, że obaliłem. Jeśli sam używasz całej masy wytworów ludzkiej > cywilizacji, a nie natury, prowadzisz daleki od naturalnego tryb życia, to > znaczy, że sam nie uznajesz "naturalności" postępowania za istotne kryterium > wyboru. Argument jest zatem zastępczy, wyciągnięty z braku lepszych i świadczy > tylko o hipokryzji autora. To ja - hipokryta - autor. Brumabku.. hmm. przepraszam, Misiu, wiec chcialbym zglosic ze fakt, ze prowadze daleki od naturalnego tryb zycia - ciesze sie, ze obaj sie z tym zgadzamy - nie zmusza mnie do tego, zeby jesc mieso. I nie chodzi tutaj o uznawanie naturalnosci albo nie. Sam stwierdziles powyzej, cyt: "Jeśli sam używasz całej masy wytworów ludzkiej cywilizacji, a nie natury".. i masz w pelni racje. Co nie znaczy, ze trzeba sie z zasady wykorzeniac od natury w kazdy sposob. W skrocie - fakt ze jezdze do pracy samochodem albo tramwajem, nie zmusza mnie do jedzenia hamburgera. PS. Niczego nie obaliles. Brumbaczysz tylko, ale wybaczam, bo byles dlugo pod wplywem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 14:34 Bla, bla, bla. Brak elementarnej logiki. Ja nie twierdzę, że prowadzenie nienaturalnego trybu życia powoduje konieczność jedzenia mięsa. Taki tryb życia powoduje natomiast konieczność rezygnacji z posługiwania się głupawymi i bałamutnymi argumentami o rzekomym naturalnym roślinożerstwie człowieka. To wszystko. Ffakt, że jeździsz do pracy tramwajem, nie zmusza Cię do żywienia się kotletami, ale odbiera Ci prawo do wytykania komukolwiek nienaturalności takiego odżywiania. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: zbiorczo do Rycha i Misia 19.08.04, 14:44 Gość portalu: misiu napisał(a): > Bla, bla, bla. Brak elementarnej logiki. Ja nie twierdzę, że prowadzenie > nienaturalnego trybu życia powoduje konieczność jedzenia mięsa. Taki tryb życia > > powoduje natomiast konieczność rezygnacji z posługiwania się głupawymi i > bałamutnymi argumentami o rzekomym naturalnym roślinożerstwie człowieka. To > wszystko. Ffakt, że jeździsz do pracy tramwajem, nie zmusza Cię do żywienia się > > kotletami, ale odbiera Ci prawo do wytykania komukolwiek nienaturalności > takiego odżywiania. SKUCHA. Nikomu nie wytykam nienaturalnosci jakiegokolwiek odzywiania. Staram sie tylko udowodnic, ze korzenie mamy niespecjalnie miesozerne. Fakt, ze zyjemy w swiecie, ktory zmienia sie bardzo szybko, o wiele szybciej niz ewolucja moze nadazyc, jest chyba bezsprzeczny. Dlatego swinia je mieso a czlowiek pije cole. Sa w tym dobre (np to ze mamy szczepionki) i zle (np to ze umieramy na raka) strony. Twoje "bla bla bla" i stwierdzenia o moim braku elementarnej logiki, nie dosc ze sa lekcewazace, powinny chyba mnie zdenerwowac, ale chyba mam to w dupie. Kazdy je to co chce, ja tylko probuje pokazac swoj punkt widzenia, a z ewangelizmu i usilowania 'nawracania' ludzi dawno sie wyleczylem. Czego i Tobie zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: zbiorczo do Rycha i Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 16:04 blasphemy napisał: > SKUCHA. Nikomu nie wytykam nienaturalnosci jakiegokolwiek odzywiania. Staram > sie tylko udowodnic, ze korzenie mamy niespecjalnie miesozerne. Mimo, że zakwestionowałem samo używanie takiej argumentacji, jako bezsensownej i bezużytecznej, w dalszym ciągu w nią brniesz. Jeśli teraz twierdzisz dodatkowo, że bez zamysłu wykorzystania tego w celu uzasadniania diety wege, to znaczy, że bijesz tylko pianę , a zatem miałem rację pisząc?: "bla, bla, bla". > Dlatego swinia je mieso. Świnia w naturze jest stworzeniem wszystkożernym. > Twoje "bla bla bla" i stwierdzenia o moim braku elementarnej logiki, > nie dosc ze sa lekcewazace, powinny chyba mnie zdenerwowac, ale chyba mam to > w dupie. Przypisując mi bezpodstawnie podobieństwo do brumbaka, czyli obelgę raczej cięższego kalibru, jesteś denerwujący znacznie bardziej. > Kazdy je to co chce, ja tylko probuje pokazac swoj punkt widzenia, a z > ewangelizmu i usilowania 'nawracania' ludzi dawno sie wyleczylem. Czego i > Tobie zycze. Ja nie zamierzam "nawracać" nikogo na spożywanie mięsa, co najwyżej uchronić parę osób przed pochopnym podjęciem decyzji na podstawie fałszywych lub bałamutnych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: do blasphemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 17:08 Jak uważasz,że masz podobny żołądek do końskiego to najedz się trawy i zobacz jak ją stawisz. Na temat zapropowanego przez ciebie eksperymentu nie będę się wypowiadał bo sam chyba zdajesz sobie sprawę z jego bezsensu.Dawanie psu jabłek a koniowi mięsa nic ci nie da bo żadne z nich nie weźmie tego do pyska dobrowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
blasphemy Re: do blasphemy 20.08.04, 05:35 Gość portalu: Rycho napisał(a): > Jak uważasz,że masz podobny żołądek do końskiego to najedz się trawy i zobacz > jak ją stawisz. pomijajac walory smakowe, trawa nie rozni sie specjalnie od szczypiorku, koperku czy szpinaku. Natomiast tobie proponuje najesc sie surowego miesa, tak z kg. Napisz ze szpitala jak poszlo. > Na temat zapropowanego przez ciebie eksperymentu nie będę się wypowiadał bo sam > > chyba zdajesz sobie sprawę z jego bezsensu.Dawanie psu jabłek a koniowi mięsa > nic ci nie da bo żadne z nich nie weźmie tego do pyska dobrowolnie. Eksperyment jest sensowny jak najbardziej i jak na razie oprocz stwierdzen typu "bla bla" i "bezsens" nikt nie udowodnil inaczej. Kon rzeczywiscie nie wezmie miesa do pyska, natomiast pies jablko i owszem. Np moj pies. Ale na pewno wolalby kawalek wolowiny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: do blasphemy IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.08.04, 08:24 blasphemy napisał: > Eksperyment jest sensowny jak najbardziej i jak na razie oprocz stwierdzen > typu "bla bla" i "bezsens" nikt nie udowodnil inaczej. Kon rzeczywiscie nie > wezmie miesa do pyska, natomiast pies jablko i owszem. Np moj pies. Ale na > pewno wolalby kawalek wolowiny. Eksperyment jest bezsensowny, a upieranie się przy nim dowodzi braku samokrytycyzmu, że nie wspomnę o groźniejszych przypadłościach. Dalczego? A ot: "Kotowate to czyste drapieżniki - czyste w sensie charakteru - interesuje je tylko świeże mięso. Jeśli nie jest to przywykły do samodzielnego zdobywania pokarmu typowy dzikus, nieświeże mięso może przypłacić kawałkiem zdrowia. Nie dawajmy kotu nadpsutego, ani nawet nieświeżego mięca. Jeśli nawet kot się skusi, czeka nas sprzątenie wymiotów z dywanu albo w gorszych przypadkach koszty leczenia." www.koty.civ.pl/mojekoty/kot3.shtml "Powodów wymiotów mogło być wiele. Raz, mięso nieświeże, dwa zeżarl za dużo zbyt łapczywie (ach te kotki)" www.zwierzaki.org/viewtopic.php?t=960 Czy koty to zwierzęta roślinożerne, skoro nie tolerują nieświeżego mięsa? Bzdura, tolerowanie nieświeżego pokarmu nie jest żadnym wyznacznikiem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu cd. IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.08.04, 08:30 "Kot nie ma apetytu. Pojawia się biegunka lub wymioty. Spowodowane to może być podaniem nieświeżego mięsa lub ryb, spleśniałych lub skwaśniałych pokarmów roślinnych bądź nadmiarem soli w jedzeniu. Zatrucie mięsem lub rybami jest bardzo niebezpieczne. [...] Kończy się to niestety, bardzo często śmiercią zwierzęcia." www.koty.civ.pl/kotnews/kotnews.php?id=kotnews2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: do blasphemy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 09:42 blasphemy napisał: >pomijajac walory smakowe, trawa nie rozni sie specjalnie od szczypiorku, > koperku czy szpinaku.< chyba się różni.Bez układu trawiennego typowego dla roślinożerców nie da rady na tym wyżyć. >Natomiast tobie proponuje najesc sie surowego miesa, tak > z kg. Napisz ze szpitala jak poszlo.< jak ty zjesz równoważną kalorycznie 1kilogramowi mięsa ilość trawy to możemy równocześnie taki eksperyment zrobić.Przelicz sobie ile to musi być trawy i zobaczysz,że raczej ci bliżej będzie do kostnicy niż mnie do szpitala. Jak mi zmniejszysz ilość mięsa do ok.10dkg. i sam gotów będziesz zjeść odpowiednik kaloryczny tego w trawie to spokojnie mogę z tobą stanąć równocześnie do eksperymentu,przekonamy się co lepiej służy naszemu zdrowiu. >Eksperyment jest sensowny jak najbardziej i jak na razie oprocz stwierdzen > typu "bla bla" i "bezsens" nikt nie udowodnil inaczej. Kon rzeczywiscie nie > wezmie miesa do pyska, natomiast pies jablko i owszem. Np moj pies. Ale na > pewno wolalby kawalek wolowiny.< Ależ jest bez sensu bo jest nierzetelny,stawiasz konia ,wyłącznego roślinożercę, i psa który żywi się głównie mięsem lecz jada też i inne pokarmy.Zamiast psa weż np. szczupaka,on napewno nie tknie niczego co nie jest żywe.Nie wiem czy są w przyrodzie zwierzęta jedzące wyłącznie mięso(być może drapieżniki żyjące w wodzie ale pewien nie jestem). Dokładnie proponujesz to mnie:"ty jedz mięso a ja trawę". Ja jestem wszystkożerny i mięso stanowi nie więcej niż ok.10% mojej diety a resztę stanowi dokładnie to samo co i ty jesz.Ty koniecznie chcesz wybrać jeden składnik z mojej diety i żebym wyłącznie nim się najadł i zobaczył co ze mną będzie. Ja też ci mogę wybrać jeden ze składników tego co zjadasz i też tego nie przeżyjesz.Jak zjesz na raz np.kilo soli.Nie wiem też czy dasz radę zjeść na surowo kilogram fasoli, ale samych ziarenek. Ty zaproponowałeś jakąś formułę eksperymentów i teraz tak w to brniemy ,ale po co? Co ci da określenie czy ci bliżej do psa czy do konia? Mnie osobiście jest bardzo daleko i do jednego i do drugiego.Pokarm dla psa i dla konia jest dla mnie niezjadliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulkasty Re: do blasphemy IP: *.gl.digi.pl 20.08.04, 10:26 witam! wielokrotnie robilem experyment z surowym miesem, ktory zaproponowales, trzeba je tylko troszke doprawic i jest bomba! (wystarczy nawet odrobina soli) a co do miesa to wolowinka jest najlepsza! dobry jest rowniez tatarek, ale jednak to nie to samo co kesanie miesiwa wlasnymi zubami... mozna z tatarka wziasc sobie ogreczka kiszonego do naszego mieska - bedzie to jakies urozmaicenie. co do dyskusji... oczywiscie, ze ludzkie zoladki maja blizej do zoladka lwa niz krowy, czy konia... a juz na pewno trawa nie jest odpowiedzia! ani ludzie ani psy ani koty nie trawia celulozy... trawa dobrze dziala dla nas ale tylko jako srodek wymiotny Odpowiedz Link Zgłoś
jedrus1a sok z zieleniny pszenicy 21.08.04, 01:29 kulkasty: Co do trawy to nie trzeba jej całej spożywać. Sok z siewek nasion zbożowych jest najlepszy. zobacz artykuł: sok z zieleniny pszenicy (przy końcu listy) www.surawka.republika.pl Pozdro. Jędruś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goskagoska Re: do blasphemy IP: *.e-wroc.com 21.08.04, 15:55 Kochany mięsożerco! Jeśli już czepiamy się koniu(koniowi) czy kły(siekacze), to po polskiemu mówi się i pisze wziać a nie wziaść.(a z ogonkiem nie piszę bo coś mi się tu popsuło). Z wyrazami szacunku wegetarianka z matura Odpowiedz Link Zgłoś