Dodaj do ulubionych

Pierwsze ofiary GMO.

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 03.11.04, 17:17
Wśród jedząych soję, kukurydzę i inne rośliny genetycznie modyfikowane są już
pierwsze udokumentowane ofiary śmiertelne. Pewien koncern, który dzięki
poparciu i zafałszowanym wynikom badań "wiodącej nauki Świata" (USA)
wprowadzając GMO na rynek, wypłacił już pierwsze odszkodowania w kwocie 2mld
US$. Śmiertelnymi ofiarami "naukowych kłastw" na temat GMO są oczywiście
amerykańscy wegetarianie. Czemu brumbaku nie podajesz tych informacji - są
dostępne w internecie na stronach wege! - poszperaj.
Obserwuj wątek
    • jedrus1a Dla Energii-Opty 03.11.04, 22:17
      Energia-Opty
      energia napisał(a):
      Wśród jedząych soję, kukurydzę i inne rośliny genetycznie modyfikowane są już
      > pierwsze udokumentowane ofiary śmiertelne.

      >Pewien koncern,



      Dla ścisłości.
      Pierwszymi ofiarami GMO są zwierzęta karmione ww. karmą a nie ludzie-weganie.

      Ponad 70% produkcji roślinnej to pasza dla zwierząt.

      Monsanto - to jest ten concern


      Coś jeszcze?

      Jędruś
      • Gość: misiu Re: Dla Energii-Opty IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 22:28
        jedrus1a napisał:

        > Ponad 70% produkcji roślinnej to pasza dla zwierząt.

        Bzdura.

        • jedrus1a Dla Misia 03.11.04, 22:32
          Misiu
          Polecam kurs ekologii.

          a może chcesz cukierka?

          Jędruś
          • Gość: misiu Re: Dla Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 22:39
            Ty jędruś nadajesz się co najwyżej na kurs obsługi młota pneumatycznego.
            Bzdury wypisujesz. Wyssałes sobie z palca te 70% czy wyczytałes to na jakiejś
            równie, jak ty sam, zielonej stronce?
            • jedrus1a Misiu, chcesz cukierka? 03.11.04, 22:43
              Polecam:
              sp158.ramtel.com.pl/~wojnow/dok/a_zachara_3.doc

              Jędruś
              • Gość: misiu Re: Misiu, chcesz cukierka? IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 23:01
                Jędruś, podrzucasz jakieś teksty dla szkoły podstawowej (pewnie akurat
                przerabiasz, co?), w których twoja bzdurna teza nie znajduje żadnego oparcia.
                Zwierzęta hodowlane zjadają bezpośrednio ok. 15%(wagowo) światowej produkcji
                roślinnej (nie licząc odpadów po produkcji dla ludzi), a nie 70%. Doucz się,
                dzięcię, a cukierki zachowaj dla siebie. Ja ze słodyczy wolę śledzie.
                • jedrus1a [...] 03.11.04, 23:03
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: misiu [...] IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 23:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • jedrus1a [...] 03.11.04, 23:30
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: misiu [...] IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 23:31
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Sec Re: Dla Energii-Opty IP: *.p-s-inter.net 03.11.04, 22:28
        > Pierwszymi ofiarami GMO są zwierzęta karmione ww. karmą a nie ludzie-weganie.

        Nie ludzie? A to komu wypłacono odszkodowanie?
        • jedrus1a Dla Sec 03.11.04, 22:36
          Sec
          Zwierzęta które poległy po karmie GMO to już poszły na przemiał.
          Teraz jest pytanie?
          Jako karma dla zwierząt czy do restauracji?
          A ty się pytasz o odszkodawania.
          Ludzie już zapłacili za te GMO-schabowe, GMO- sery itd..

          Jędruś
          • Gość: energia Re: Dla Sec IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 04.11.04, 08:17
            I tu troszkę nie masz racji, bo:
            pierwszy przypadek:
            przewód pokarmowy prosiątka, które zajada soję GMO (wszystkie zjadane komórki
            są zmodyfikowane) stara się strawić proteinę (w tym materiał genetyczny) do
            prostych aminokwasów. Nie zawsze jednak to się udaje (przeważnie ze względów
            oszczędności energii)i czasem zamiast prostych aminokewsów do krwi wchłaniane
            są drobiny białka (stąd uczulenia). Jeśli taką drobiną będzie obca kombinacja
            genów, którą ta świnka w całości wmontuje w swoje białko (co jest wysoce
            prawdopodobne), to świnka miałaby poważne problemy zdrowotne. Ale są tacy
            krwiożercy co lubią zajadać w/g brumbaka "truchło" i świnka jest przerobiona na
            kotlety, kiełbasy i inne specjały.
            W kotlecie trafia taka pojedyńcza komórka GMO i człowiek ją zjada. Jakie jest
            prawdopodobieństwo, gdy jego organizm nie musi oszczędzać energii, że nie
            rozłoży białka do prostych aminokwasów?, a dalej to już normalnie.
            przypadek drugi:
            jest sobie człowiek, który wierzy "naukowcom", że wege jest najlepsze. Zjada
            soję GMO (wszystkie zjadane komórki są zmodyfikowane) i inne GMO produkty.
            Dalej - przepraszam jak u świnki.
            Postanawia np: wykąpać się w morzu gdzie są rekiny. Jakiś żarłacz go zjada -
            bez szkody dla zdrowia i firm GMO, bo nie ma kto pozwać ich do sądu.
            Wszelkie badania finansowane przez koncerny GMO wydają wysoce pozytywną opinię
            o tej żywności, dokładnie odwrotne zdanie wydają niezależne instytucje badawcze.
            • patefon dla energii 09.11.04, 15:06
              ludzie co wy za bzdury wypisujecie!!!
              co to znaczy ze swinka "wmontuje obca kombinacje genow w swoje bialko" ??
              poki co podstawowe skladniki dna nie ulegaja zmianie przy modyfikacjach
              genetycznych
              to ze geny sa inaczej zbudowane (ale z tych samych cegielek przeciez!!!) nie ma
              wplywu na proces trawienia
              zagrozenia zwiazane z modyfikacjami sa zupelnie innej natury
              czy np banan z genami swinki nie zacznie wytwarzac jakisch innych substancji w
              tym toksycznych i pod tym katem powinny byc prowadzone badania
              a z tego co wiem to sa prowadzone i raczej nic dotad nie znaleziono (co nie
              znaczy ze jest to w pelni bezpieczne) - ale z drugiej strony to co jemy od
              tysiacleci tez nie jest d konca zbadane - tak jak szkodliwe dzialanie
              niektorych roslin jest znane to nie wiadomo czy np nie okaze sie za kilka lat
              ze jedzenie np naturalnej kapusty nie powoduje zwiekszenia ryzyka jakiegos tam
              schorzenia (no moze zbyt radykalny przyklad ja tam do kapusty nic nie mam)
              a czy trawienie GMO jest mniej korzystne energetycznie to latwo sprawdzic i nie
              sadze zeby byly jakies roznice - zwlaszcza ze wiekszosc energi z zywnosci
              organizm uzyskuje z trawienia weglowodanow a nie bialka
              • l2m O, to, to. 10.11.04, 09:41
                E tam… Coś te wszystkie rewelacje na temat niebezpieczęstw ze strony GMO można
                znaleźć głównie w mass media… W zarządzie tej Monsanta to chyba nie siedzą
                głupkowie: oni bardzo dobrze rozumieją, że, jeżeli ich rośliny zrujnują zdrowie
                większej ilości ludzi, to oni sami będą musieli pójść na żebry przez
                monstrualne sumy odszkodowań. Dlatego będą te swoje rośliny testowali pod
                wzgłedem bezpieczeństwa dla zdrowia, i testowali dobrze - a nie płacili
                naukowcom za falszowanie badań. Zresztą, nie jest tak łatwo "kupić" sobie
                pozytywną opinię zamiast negatywnej: nie, że wszyscy naukowcy – to tacy
                aniołowie ze skrzydłami, a po prostu – jak podobne machlojki wyjdą na światło
                dzienne (a w tym przypadku stanie się to bardzo rychło), to taki ekspert będzie
                kompletnie spalony, jak się stało z tamtym, co to ponoć stwierdził toksyczność
                transgennych ziemniaków, a potem się okazało, że te ziemniaki miały gen lektyny
                G.nivalis (no i oczywiście, że były trujące – siłą rzeczy) zamiast stosowanego
                w przemysłowych odmianach genu z B.thuringiensis…
                I tak mi się wydaje, że za całą tę kampanie prasową płacą głównie producenci
                środków owadobójczych, bo to zagraża ich własnym rynkom. Wracając do tych
                ziemniaków z lektyną – to chyba pamiętacie, jaką z tego zrobili sensację
                prasową: krzyku było co niemiara, że oto dowiedziono, iż te pieskie GMO jednak
                są trujące… A sprostowanie przeszło bardzo cichutko…

                Zresztą, proszę spójrzeć niżej:

                www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15504704
                Biotechnol Annu Rev. 2004;10:85-122.
                Public health issues related with the consumption of food obtained from
                genetically modified organisms.
                Paparini A, Romano-Spica V.
                "...no described medical condition being directly associated with a diet
                including approved GM crops in large exposed populations such as 300,000,000
                Americans and a billion Chinese..."
                www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15378169
                Bundesgesundheitsblatt Gesundheitsforschung Gesundheitsschutz. 2004 Sep;47
                (9):826-33.
                [Genetically modified plants and food safety. State of the art and discussion
                in the European Union]
                Schauzu M.
                "…Consequently, only genetically modified products that have been demonstrated
                to be as safe as their conventional counterparts can be commercialized…"

                A opowiastki o "cudzym białku, które się nie trawi"… Powtórzę: e tam...
                Wszystkie białka, które trafiają do układu trawiennego, są dla nas "cudze",
                wyjątkiem jest matczyne mleko dla oseska. No, i kto jeszcze kanibalizm uprawia –
                to też "swoje" białka zjada. ;) Ludzie, uczcie fizjologię ;) Bez urazy.

                Rzecz inna, że powinno się starannie sprawdzać pod wzgłędem bezpieczeństwa
                każdą odmianę, nim się ją puści w produkcję masową. Tym bardziej starannie, że
                cała technologia jest całkiem nowa.
    • Gość: are [...] IP: *.clubnet.pl 11.11.04, 00:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka