wojbus
29.06.03, 22:49
Post, szansą chorych!
Rozmowa z dr med. Ewą Dąbrowską z Gdańska, upowszechniającą w Polsce metodę
leczenia postem, autorką książki Ciało i ducha ratować żywieniem
Co przekonało Panią do stosowania metody głodówkowej?
- To była moja bezradność jako lekarza. Pacjent miał chorobę wieńcową, brał
duże ilości leków, cierpiał, a ja nie mogłam mu pomóc. Wtedy przypadkowo
przeczytałam książkę docent Kingi Wiśniewskiej-Roszkowskiej, która opisała
skuteczność głodówek i diet warzywno-owocowych w leczeniu. Nie wierzyłam w
to, ale postanowiłam spróbować. Pacjent zgodził się na głodówkę, a później
na dietę jarzynową. Efekt był znakomity. Dzisiaj jest zdrowy. Cofnęła się
nie tylko choroba wieńcowa, ale również paradontoza, nadciśnienie, cukrzyca.
Uznałam to za cud. Organizm sam potrafił się ze wszystkiego wyleczyć. Jest
to możliwe, jeżeli zrobi się mu pewną przerwę w dostawie kalorii.
Nie każdy wie, na czym polega ta kuracja?
- Wieloletnie przekarmienie i ogólnie bardzo wadliwe żywienie powoduje
szereg tzw. chorób cywilizacyjnych. By je zwalczyć, należy udrożnić system
samoobrony naszego organizmu. Ma temu służyć post: głodówka lub dieta
warzywno-owocowa. Polega ona na spożywaniu bardzo prostych warzyw: marchwi,
selera, pietruszki, chrzanu, buraka, sałaty, cebuli, porów, czosnku,
papryki, pomidorów, różnych rodzajów kapusty, kalafiora, dyni, kabaczka,
ogórków. Z owoców najlepiej spożywać jabłka, cytryny i grejpfruty. Warzywa
najlepiej spożywać na surowo, jako surówki, sałatki. Można je gotować i jeść
jako zupy, leczo, bigos, gołąbki. Dopuszczony jest również sok pomidorowy.
Nie ma natomiast żadnych odżywczych pokarmów: ziarna, oleju, chleba. Jest to
kuracja postna, która zmusza organizm do zjadania złogów chorób. I wtedy
następują regeneracje. Usztywnionym stawom powraca sprawność, występuje
nawet głęboki efekt odmładzający. Brzmi to niewiarygodnie, ale jest prawdą.
Słyszymy często, że kuracji poddają się osoby z nadwagą, a Pani opowiada o
różnych przewlekłych chorobach wyleczonych postem.
- Tak może się wydawać, ponieważ na kurację trafiają najczęściej osoby z
nadwagą. Ale jest ona ściśle związana z szeregiem chorób: nadciśnieniem,
chorobą wieńcową, cukrzycą i tym podobnie. Generalnie powinni pościć i
oczyszczać swój organizm również ludzie, którzy mają zaburzenia
cholesterolu, miażdżycę tętnic, choroby zapalne i zwyrodnienia stawów,
zaburzenia czynności jelit, chorobę wrzodową żołądka, paradontozę, choroby
skóry, stany obniżonej odporności, częste infekcje, zapalenia. Leczymy różne
przypadki, które opisuję w książce Łzy szczęścia. Najbardziej spektakularne
są uzdrowienia paralityków. Musiałam kupić kamerę, bo ludzie nie chcieli
wierzyć. Miałam przypadek, gdy sparaliżowany od dziesięciu miesięcy cukrzyk,
na dziewiąty dzień diety mógł samodzielnie poruszyć ręką. Po pięciu
tygodniach zaczynał chodzić. Tych przypadków jest tak wiele. Sama jestem tym
zszokowana. Ale jako lekarzowi interniście, z trzydziestoletnim
doświadczeniem tradycyjnego leczenia, który widzi takie wyniki, sumienie nie
pozwala wracać do leczenia tabletkowego. Przede wszystkim jest to
nieszkodliwe. Na początku może nas trochę głowa boleć, w procesie
oczyszczania to normalne, to toksyny wychodzą. Może wystąpić biegunka, ale u
wrzodowców powoduje ona złuszczanie się błony śluzowej, która odradza się w
półtora dnia.
Czy w codziennym życiu również można stosować takie metody?
- Jeśli chcemy zastosować profilaktykę, żeby nie chorować, nie przeziębiać
się, wystarczy jeden dzień w tygodniu, na przykład piątek. Ale należy to
powtarzać. Za każdym razem da to coraz głębsze oczyszczanie. Efekty są
znakomite. Jeżeli jest choroba, to trzeba zastosować dłuższą kurację,
trwającą tydzień, dwa, a najlepiej sześć tygodni.
Skąd się biorą różne toksyny w organizmie?
- Z jelita, które często jest nieszczelne, przenikają pewne cząsteczki i
blokują nasz system immunologiczny jako złogi białkowe. Są one powodem
obniżenia odporności. Jeśli układ immunologiczny jest zablokowany, to nie
widzi on chorób. Stąd biorą się zwyrodnienia, miażdżyca czy nowotwory.
Terapie oczyszczające powodują, że jelito się uszczelnia. W ciągu tygodnia
nie będzie już napływu toksyn. Tworzy się odpowiednia flora jelitowa,
bakterie, kwasy. Gdy organizm ma sprawny układ immunologiczny, będzie zawsze
zdrowy, nie będzie się później przeziębiał, nie będzie miał degeneracji. To
jest wspaniałe, bo człowiek ma zakodowane w genach sto lat i mógłby żyć sto
lat, ale warunkiem jest pościć. Posty są potrzebne dla ciała i ducha.
Wszystkie religie świata uznają post. Trzeba tylko przypomnieć na czym on
polega. Wielu ludzi myśli, że jak nie je mięsa, to pości. A tu chodzi o
posty bardziej restrykcyjne, głębsze. Posty o wodzie albo o jarzynach. Ale
chciałabym jeszcze wspomnieć, że osoby, które biorą leki muszą to robić pod
kontrolą lekarza. Bo przy poście bardzo łatwo ujawniają się działania
uboczne. I to może być niebezpieczne.
Leczy się ciało, ale wspomniała Pani również o duchowości.
- Zauważyłam zmianę nastawienia psychiki. Ludzie są bardziej życzliwi,
radośni. Chce im się żyć, działać. Przy tradycyjnym żywieniu ludzie są
ospali, zmęczeni życiem.
Czy istnieją przeciwwskazania?
- Głównym przeciwwskazaniem jest nadczynność tarczycy, bo tam jest już duże
spalanie, niedoczynność nadnerczy, to jest rzadka choroba, również nie
stosujemy diety u kobiet w ciąży, dzieci rosnących, są również wskazania w
chorobach nowotworowych. Ja nie mam osobistych doświadczeń, chociaż miałam
parę przypadków chorób nowotworowych, które po tej diecie się cofnęły, ale
instytut w Teksasie leczy nowotwory. Podczas diety stosują lewatywy z
czarnej kawy, które powodują, że toksyny rakowe bardzo szybko opuszczą
organizm. Bez tego w czasie postu toksyny mogą człowieka śmiertelnie zatruć.
Metoda daje wspaniałe wyniki, mimo tego nie jest uznawana w Polsce?
- Trudno powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Przy diecie wszystkie choroby
się cofają, pacjent nie potrzebuje leków, więc nie wydaje pieniędzy. Przed
chwilą jakaś pani dziękowała mi, bo po diecie oszczędza czterysta złotych.
Więc kto będzie tym zainteresowany, jeśli nie będzie potrzeby kupowania
leków? Tu chodzi o biznes. Nie ma nigdzie reklamy pośćcie, natomiast są
reklamy "jedźcie".
Dziękuję za rozmowę.
Ewa KŁAK-ZARZECKA
Jarosławskie Stowarzyszenie Charytatywne im. Ojca Pio, które prowadzi
Ośrodek Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny w Radawie k. Jarosławia, zorganizowało
sympozjum nt. "Żyć zdrowiej odżywiając się lepiej i mądrzej". Podczas
spotkania, które odbyło się 17 i 18 kwietnia, ponad 70 uczestników z całej
Polski wysłuchało wykładów m.in. dr Ewy Dąbrowskiej i doc. Kingi
Wiśniewskiej-Roszkowskiej nt. zasad zdrowego żywienia oraz metody leczenia
głodówką i postem. Dr E. Dąbrowska zajmuje się postem od kilkunastu lat.
Jest ona inicjatorką powstania pięciu ośrodków, w których prowadzone są
kuracje postne, m.in. w Gołubiu Kaszubskim i Mielnie, gdzie prowadzi nadzór
medyczny. Leczenie tą metodą prowadzone jest również w ośrodku w
Radawie.
Autor: Ewa KŁAK-ZARZECKA - Życie Podkarpackie