Dodaj do ulubionych

Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe?

16.11.03, 01:06
Po ostatniej aferze zezwierzecenia chce byz Prawdziwym Wegetarianinem i
musze znalezc jakies dobre mieso sojowe, najlepiej poledwice sojowa. Dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: kotka Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.terpol.pl 21.11.03, 14:38
      Chyba Ci się coś "pomięszało" w główce. Albo mięsko albo soja.
      Czy aby napewno fasolka soi posiada polędwicę albo może schab?
      A może występuje u Ciebie podświadoma tęsknota za prawdziwym schaboszczakiem?
      Życzę powodzenia w poszukiwaniach.
      Kotka
      • Gość: Krzysiek Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.11.03, 15:25
        Kiciu, przeciez to troluje trol... : P
      • Gość: kaska Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 12:59
        sprzedaja sojowe schabowe, sojowe kotlety mielone, sojowe flaki itd - pelno
        tego w hiper.
    • Gość: uasiczka Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.kkcmkp.pl 24.11.03, 12:06
      no więc właśnie... chodzi ci o mięso czy o soję.
      drażni mnie to: schabowe z soji, flaki z soji - no przecież soja nie ma flaków
      • Gość: boza krowka odmiana slowa soja IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.03, 23:23
        soja, ale z soi, krotkie i
        • Gość: uasiczka Re: odmiana slowa soja IP: *.kkcmkp.pl 25.11.03, 11:21
          pokornie błagam o wybaczenie - to się już nigdy nie powtórzy
    • Gość: siedem ja wiem - u wegerzeźnika!! IP: 213.216.66.* 24.11.03, 13:03
      • emka_waw wegerzeźnik - kupuję ten tekścik n/txt 24.11.03, 13:11
    • Gość: Tramp Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 10:42
      Mięso, polędwica... Co z tego że "sojowe"? Przecież te określenia, wymyślone
      przez pseudowegetarian wyrażają ich tęsknotę za mięsem...
    • anula73 Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe 25.11.03, 13:57
      nie rozumiem Was, czlowiek chce zostac wegetarianinem, a Wy go atakujecie...
      Chyba powinniscie sie cieszyc? Ja sie ciesze z kazdej osoby, ktora deklaruje,
      ze zrezygnuje lub chocby ograniczy mieso.
      Ale niektorzy wola sie powymadrzac, pseudowegetarianizm i takie tam.
      A co Was to obchodzi, czy ktos ma ochote na cos co przypomina mieso, jesli nie
      powoduje przy tym smierci zadnego zwierzaka???
      Jestem wegetarianka od ponad 12 lat i jem czasem kielbaski sojowe, a na pewno
      nie jestem pseudo-wegetarianka.
      Skad w Was tyle agresji????

      Do Spedly(nie wiem jak to odmienic ;-):
      Nie wiem, czy pisales serio, ale to nie ma dla mnie znaczenia. Produkty sojowe
      mozesz kupic wlasciwie w wiekszosci wiekszych sklepow, polecam sklepy ze zdrowa
      zywnoscia, tam jest naprawde duzy wybor smacznych rzeczy, lepiej na poczatek
      nie kupuj tych w proszku czy suchych kotletow do zalewania, bo mozesz sie
      zniechecic ;-)
      Pozdrawiam cieplo :-)
      • Gość: Krzysiek Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.11.03, 14:17
        Ale tutaj wszyscy sa powazni!

        Ja na przyklad, szukam butow ze skory sojowej : )
      • egaheer82 Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe 25.11.03, 17:26
        anula73 napisała:

        > nie rozumiem Was, czlowiek chce zostac wegetarianinem, a Wy go atakujecie...
        > Chyba powinniscie sie cieszyc? Ja sie ciesze z kazdej osoby, ktora
        deklaruje,
        > ze zrezygnuje lub chocby ograniczy mieso.
        > Ale niektorzy wola sie powymadrzac, pseudowegetarianizm i takie tam.
        > A co Was to obchodzi, czy ktos ma ochote na cos co przypomina mieso, jesli
        nie
        > powoduje przy tym smierci zadnego zwierzaka???

        Słonko, dałaś sie nabrać. To wstrętni spamerzy - wszystkożercy. Jesteś tu
        nowa, nie? Przyzwyczajaj się...
        Pozdrawiam ciepło, życzę dużo wytrwałości
        Egaheer
        • anula73 Re: Czy kkktos wie gdzie mozna kupic mieso sojowe 26.11.03, 13:08
          egaheer82 napisała:

          > Słonko, dałaś sie nabrać. To wstrętni spamerzy - wszystkożercy. Jesteś tu
          > nowa, nie? Przyzwyczajaj się...
          > Pozdrawiam ciepło, życzę dużo wytrwałości
          > Egaheer

          Nie do konca nowa, ale z rok tu nie bylam a to byl pierwszy watek, na ktory
          weszlam.
          Dlatego nie zaskoczylam ze watek jest dla podpuchy. W dodatku na podstawie
          innych watkow stwierdzilam ze facet nie umie sie nawet jasno wyslowic ;-/
          A poniewaz juz wczesniej czytalam takie wypowiedzi, ze jak ktos je kotlet czy
          parowke sojowa to jest pseudowege, wkurzyly mnie te komentarze...
          Jak kiedys tu wchodzilam, tez bylo pelno miesozercow, ktorzy wchodzili tu tylko
          po to, zeby zakladac glupie watki, ze wege to idioci czy cos w tym stylu.
          Zastanawiam sie, po co to robia. Ja nikogo nie atakuje dlatego, ze je mieso.
          Czemu tak ludzi wkurza wegetarianizm???
    • Gość: doku W każdym sklepie dla jaroszy IP: *.chello.pl 26.11.03, 22:41
      splenda napisał:

      > dobre mieso sojowe, najlepiej poledwice sojowa. Dziekuje

      Znajdziesz tam też kiełbasę sojową, parówki sojowe, kotlety z soi, gulasz
      sojowy i inne frykasy dla chorych biedaków na diecie, którym nie wolno jeść
      prawdziwego mięsa, więc oszukują łaknienie mięsem sojowym. Jest ogromna jarska
      kultura kulinarna, jak przerobić i przyprawić soję, aby wyglądała i smakowała
      jak mięso. Istnieją specjaliści dietetycy, którzy potrafią zrobić całkowicie
      jarski "rosół", który smakuje jak prawdziwy.

      Jest to swego rodzaju rodzaj sztuki. Prawdziwi mistrzowie potrafią tak
      przyrządzić soję, czy co tam jeszcze, że zwyczajny zdrowy i niewtajemniczony
      mięsożerca nie pozna się, że to nie mięso. Zdumienie tych ludzi czasem bywa
      bardzo zabawne.

      Z drugiej strony np. kulturalny jarosz nigdy nie da po sobie poznać, że się
      zorientował. Najpierw się trochę wypada certować, że nie może, bo jest na
      diecie, ale w końcu wspaniały smak i wygląd potrawy nie pozwala mu się oprzeć
      pokusie, więc mówi "a co tam, jakoś przeżyję, skosztuję kawałeczek". Potem
      wypada zachwycić się smakiem tej pysznej pieczonej kaczki, która "z pewnością
      rozwali mi wątrobę, ale raz się żyje, poproszę jeszcze o kawałeczek". Wtedy
      następuje kulminacyjny moment, kiedy gospodyni mówi, że to nie kaczka, ale soja
      przyrządzona wg nowo zdobytego przepisu.

      Czasem niestety kończy się to nieprzyjemnie, gdyż okazuje się że gospodyni
      przyrządziła soję wg przepisu „pasztet wieprzowo-wołowy z soi”. Tak zresztą
      bywa najczęściej, że jarska sztuka kulinarna polega na trafnym odgadywania,
      jakiż to efekt gospodyni chciała uzyskać, gdyż samo odgadnięcie, co potrawa ma
      udawać, jest największym komplementem w środowisku jaroszy.

      Zainteresuj się więc kuchnią jarską i specjalistycznymi wydawnictwami z
      dietetyki chorób, które wymagają jarskiej diety. Z wegetarianizmem nie ma to
      nic wspólnego, na tym forum raczej nikt z jaroszami nigdy się nie zetknął.
      Miałeś szczęście, że trafiłeś na mnie. Po formie i treści postu widać, że to
      środowisko jest jakby dla Ciebie stworzone. Tam znajdziesz przyjaciół.
      • Gość: Rodzynek Re: W każdym sklepie dla jaroszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.03, 23:42
        > sojowy i inne frykasy dla chorych biedaków na diecie, którym nie wolno jeść
        > prawdziwego mięsa, więc oszukują łaknienie mięsem sojowym.

        Raczej dla wegetarian biedaków spragnionych mięsa :P
      • Gość: Krzysiek Re: W każdym sklepie dla jaroszy IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.11.03, 08:40
        doku> Miałeś szczęście, że trafiłeś na mnie.

        Splenda, podziekuj ladnie panu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka