napoj.chmielowy
10.09.10, 21:34
Na ulicy Krakowskie Przedmieście (przed Namiestnikowskim Pałacem) stoi Krzyż.Krzyż bez Chrystusa.Krzyż nieodkupiony, nieobłaskawiony,narzędzie tortur. Czeka na TEGO, który będzie przybity do niego. Obok stoją wartownicy (wzbudzają śmiech turystów krążcych po tej ulicy). Chcieli tę bombę zabezpieczyć harcerze, państwowi urzędnicy, ludzie lekko sobie symbole traktujący i pracownicy kultu Krzyża (nie Chrystusa bo Kościołowi Katolickiemu dawno się pomieszała ofiara z narzędziem zbrodni). Dzisiaj swoją tezę wygłosili saperzy - krewni poległych w tej idiotycznej katastrofie. Chcą tę minę przenieść na wschód, do Smoleńska. Przyklasnęła im Prezydentowa - jak się Krzyż schowa, to znowu Polska będzie kolorowa i będziemy mogli się spokojnie wybrać do TESCO (bo w TESCO niebiesko jest, jest jak w niebie...). To się nie uda. Nie na tym polegaja cuda. Ponieważ Prezydenta Kaczyńskiego zabiłem właśnie ja (nieudana magia, a zresztą moi mili co za różnica?). chętnie na tym Krzyżu zawisnę - kilka godzin nowego bólu w zestawieniu z codziennym bólem choroby Parkinsona (siostra lekarka twierdzi, że to polineuropatia spowodowana nadużywaniem alkoholu, jak zwał tak zwał, ale boli kurewsko). Przybijcie mnie do Krzyża harcerze, obronicy, prześmiewcy, państwowi urzędnicy i kultu pracownicy.
Naród Polski poszukuje Kozła Ofiarnego - chętnie nim będę Rodacy, idiotyzmy naszej wspólnej historii zmęczyły mnie. Na życiu wiecznym nie zależy mi (tak samo jak na pomnikach, pamięci historycznej krypcie na Wawelu). Chciałbym po prostu skonać. Ten krzyż wydaje mi się niezłą okazją - narzędzie tortur będzie nasycone,, ja będę ukarany za to, że zamordowałem Pana Prezydenta Lecha kAczyńskiego razem z kwiatem Narodu Polskiego, a mnie przestanie boleć bo nie będzie już tego, którego boli.
Idziecie na ten układ harcerze, urzędnicy, pracownicy kultu, rodziny ofiar katastrofy i Ty Pani Prezydentowo?
Gwożdzie zakupię za swoje, młotek do przybijania gdzies mam.