Dodaj do ulubionych

Przeprosiny dla Kolejarza

01.11.12, 20:09
Kolejarzu.
Chciałbym Ciebie przeprosić za wypowiedź

forum.gazeta.pl/forum/w,35645,139517784,140079386,Re_WBCki_sztabuch_Rada_Tronowa.html?wv.x=2
ale bardzo się zdenerwowałem umieszczeniem mojej osoby w Twojej Radzie Tronowej. Zwłaszcza denerwujące było towarzystwo, w którym mnie umieściłeś. Ja z wieloma z tych ludź nie mam i nie chcę mieć nic wspólnego i drobnostką jest przy tym, że w ogóle nie popieram monarchii, a w szczególe nie popieram Twoich aspiracji do tronu.
Obserwuj wątek
    • napoj.chmielowy Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 06:19
      Chyba Kolejarz nie przyjął moich przeprosin. Przepraszam powtórnie.
      • kolejar Po co przepraszać? 13.11.12, 04:09
        napoj.chmielowy napisał:

        > Chyba Kolejarz nie przyjął moich przeprosin. Przepraszam powtórnie.

        Naprawdę nie ma po co przepraszać. Nie udzielałem się jakiś czas nigdzie polit, bo przeraziłem się sytuacją, może gorzej - rzygać mi się chciało przy każdej próbie dalszego myślenia o polityce! Tutaj zwyzywałem straszliwie mapowe rojenia o walce z nieprawościami - że niby PiS byłby lepszy... BRRRR!!! Potem z rozpaczy zgłosiłem swoją kandydaturę na Króla z całkiem rozsądnym chyba programem? A że może ktoś nabluzgał mi, czy jakoś? Przyznam się, że nawet z tego wszystkiego nie przeczytałem, bo mi się już z tej rozpaczy odechciało czytania wszelkich forów i w ogóle wszystkiego o polityce!
        Punkt przegięcia nastąpił, jak wybuchł ten trotyl z nitrogliceryną. Wszystko jasno zobaczyłem jako bredzenia i tyle. Może ktoś tu uważa, że jakiekolwiek państwo jest niepotrzebne, ale przepraszam - w dziecięce bredzenia o ideałach kom-anarchistycznych się nie zamierzam bawić, a "uzdrowień" w stylu PiS po prostu się boję! Nie dlatego, że czymś by mi to zagrażało bezpośrednio, ale po prostu nie mam ochoty przyglądać się kompromitacji mojego kraju. Chcecie PiS-u? To ok., ale beze mnie - sp...lam stąd w razie takiej opcji!!! Albo będę walczył z reżymem kaczystowsko-ziobrowskim, czy jakoś tam i zamkną mnie do pierdla pod byle jakimi zarzutami na "areszt wydobywczy" bez sensu nijakiego.
        Szczęśliwie cudownie nie wyrobił też prof. Zbig Brzeziński. Powiedział prześlicznie, co myślę i bardzo rozładował sytuację! Dlatego znów ośmielam się cokolwiek pisać, bo może ma to jeszcze jakiś sens?
        Przeraziłem się, jak na wszystkich forach - także całkiem apolitycznych - zaczęła sączyć się nienawiść i wręcz groźby! Wybaczcie, ale, jak jakiś gościu zaczął mi wygrażać od czapy, że mnie "dopadnie i załatwi" i mam "spier... z forum razem ze swoim Donkiem", to już chyba przegięcie? Ale naprawdę cudownie po wypowiedzi Zbniga Brzeżińskiego idiota trochę oklapł i odpuścił z bluzgami...
        Ach, już się domyślam tu zaraz wypowiedzi, że Zbig to jednak taki a owaki przecież, i g... nie autorytet... Tak, tak - NIKT już nic nie znaczy dla nikogo - tylko pogarda... To jest bardzo złe dla jakiegokolwiek sensownego myślenia o wspólnym państwie. Taka pogarda jest w istocie myśleniem w kierunku totalitarnym.
        Chyba nie ma wątpliwości, czym w istocie są polskie formacje tzw. prawicowe? Ostatni 11.11. jasno pokazał - zadyma warszawska z tym chorym "Marszem Niepodległości", we Wr. napad na squat "Wagenburg" w tym czasie... To są naprawdę ruchy skrajnie lewackie (patrzcie na hasła i "programy") w stylu NSDAP, Duce, Trockiego, Stalina... wszystko to jedno...
        Ciężko dziś, coraz ciężej znaleźć jakąś drogę, która byłaby w miarę akceptowana społecznie. Szczególnie ciężko ma (jak zwykle big_grin ) lewica. Prawica ta realna (takiej w Polsce nie ma, jak i w innych krajach post-komunistycznych) jest wystarczająco skompromitowana. Mamy teraz neo-liberalizm, który po prostu się nie sprawdza w obliczu wyzwań. Lewica wciąż jest pogubiona po upadku komunizmu sowieckiego, "zboczeniach" neo-liberalnych (Tonny Blair) i przekrętach (Gerhard Schröder). W ogóle lewica w swojej "czystości" jest chyba wciąż nierealna poza nielicznymi społeczeństwami jak Szwecja i przecież jednak Republika Francuska. Zresztą to też wygląda dość ułomnie. Bo lewica ma w założeniu kontrolę państwową nad przepływem środków, a to z kolei stwarza okazję do nadużyć i gnicia reżymu, a w mniej rozwiniętych społeczeństwach zagraża totalitaryzmem.
        Dobra, dość wywodów... Ratunkiem mogą być tylko jakieś autorytety. Jakoś się trzymają jednak (nieraz przecież wręcz cudownie!) europejskie monarchie. Zaprawdę dziwne, że jeszcze jest taka Belgia, czy Hiszpania od czapy, a nawet UK. Dlatego przyszła mi do głowy Rada Tronowa, ale zaraz przecież każdy możliwy skład nikomu się nie spodoba - wręcz bluzgi i obraza!!! To już jednak z nikim nic się nie da?
        To jest właśnie Koniec Świata...
        • skoonk Re: Po co przepraszać? 13.11.12, 11:38
          Pewnie że po co, skoro to pogłębia "psychologiczne trudności" z problemem prawdy.
          Zatem Mości Królu jedźcie Wy w Moskwu i przyjmijcie koronę oraz prawosławie, naprawcie głupi błąd Wazy stołowej. Bo ten Zbig ma już takie trudności, że głosi bezrefleksyjnie iż osoby dociekające prawdy o katastrofie smoleńskiej podważają w Polsce zasady demokratyczne i że dochodzenie prawdy o Smoleńsku grozi upadkiem Polski.
          Pojednanie z Roją jest ideą bezcenną, ale tylko na zasadach chrześcijańskich.
          • napoj.chmielowy Re: Po co przepraszać? 13.11.12, 16:38
            skoonk napisała:

            > Pojednanie z Roją jest ideą bezcenną, ale tylko na zasadach chrześcijańskich.

            Będę polemizował. Jako wyznawca, a nawet Papież Hefajstosa. Tylko i wyłącznie zasady wulkaniczne! Już w okresie żałoby mój Bóg pokazał jak przywraca się durnych ludzi do pionu.
            • skoonk Re: Po co przepraszać? 15.11.12, 08:55
              napoj.chmielowy napisał:

              > skoonk napisała:
              > > Pojednanie z Rosją jest ideą bezcenną, ale tylko na zasadach chrześcijańsk
              > ich.
              >
              > Będę polemizował. Jako wyznawca, a nawet Papież Hefajstosa.

              Chwała Hefajstosowi ! Pamiętamy Jego wulkan i pożogę. Bo też i powody poruszyły nas wszystkich. Te klęski sprowadza na nas zatwardziałość ludzi nieskorych do pojednania przez pokajanie, nieznających światła prawdy, żyjących w ciemności grzechu, uciekających od przebaczenia poprzez wyznanie, żal, pragnienie poprawy i zadośćuczynienie. To podstawa.
              • kolejar Re: Po co przepraszać? 16.11.12, 23:45
                skoonk napisała:
                Te klęski sprowadza na nas zatwardziałość ludzi nieskorych do
                > pojednania przez pokajanie, nieznających światła prawdy, żyjących w ciemności grzechu, uciekających od przebaczenia poprzez wyznanie, żal, pragnienie poprawy
                > i zadośćuczynienie. To podstawa.

                Ha, ha, ha... big_grin Podstawa jest - walenie pokutu prawasławnu w Soborze Nowodiewiczym. Problem jak z talibanem i al-kaidą. Jak ktoś uznaje tylko swoją sektę za jedyną prawosławną, to żadne pokuty nic nie zmienią!!!
                Dodam mimochodem, iż w Cerkiew Moskiewska nie uznaje powszechnego papieża w Świętej Ortodoksyjnej Wierze - Patriarchy Konstantynopola i Antiochii Jaśnie Błogosławionego Bartolomeusa. Oni uważają tylko swojego...
        • map4 Re: Po co przepraszać? 14.11.12, 12:40
          kolejar napisał:

          > Naprawdę nie ma po co przepraszać. Nie udzielałem się jakiś czas nigd
          > zie polit
          , bo przeraziłem się sytuacją, może gorzej - rzygać mi się chciało
          > przy każdej próbie dalszego myślenia o polityce! Tutaj zwyzywałem straszliwie
          > mapowe rojenia o walce z nieprawościami - że niby PiS byłby lepszy... BRRRR!!!

          SLD u koryta nie zmieniło nic. PSL obżera się konfiturami już od ponad 70 lat, PO udaje, że chce coś zmienić. AWS coś zmienił, ale właściwie z ich zmian pozostało już tylko mniejsza liczba województw. Kasy chorych zlikwidowano, kapitałową bazę emerytury Tusk też już zlikwidował (oczywiście, "przejściowo").

          PiS bardzo mi się nie podoba, ale na tle porewolucyjnego motłochu, który rządził tym nieszczęśliwym krajem wcale nie jest taki zły. Bo parlament wybiera się, aby rozwiązywał problemy kraju. A te są od dziesięcioleci te same: biurokracja, zapaść sądownictwa, łapówkarstwo. PiS nie jest lekarstwem na biurokrację, ale w sądownictwie coś drgnęło, w łapówkarstwie też.

          PS. Zmusiłem się kiedyś do oglądnięcia polskich wiadomości na TV Polonia, mój werdykt brzmiał: i smieszno, i straszno. Dziennikarze nie podawali faktów, tylko swoje opinie, politycy nie używali argumentów lecz epitetów a za taki dobór materiałów w każdej zachodniej stacji telewizyjnej (może z wyjątkiem "njus" na RTL2) rednacz wyleciałby z pracy.

          Państwo polskie jest chore lekarza na horyzoncie nie widać. Jedyne, czego można próbować to dopuścić do władzy znachorów.
          I tak też traktuję ten cały PiS.
          • skoonk Re: Po co przepraszać? 14.11.12, 22:57
            map4 napisał:
            > Państwo polskie jest chore lekarza na horyzoncie nie widać. Jedyne, czego można
            > próbować to dopuścić do władzy znachorów.
            > I tak też traktuję ten cały PiS.
            >
            Z kolejarem nie pdyskutujesz merytorycznie, on sie nie załapie na analizę projektów ustaw z lat rządów PISu, on ma jakąś osobistą blokadę. Prawdopodobnie ma nasrane w IPN.
            • kolejar Re: Po co przepraszać? 15.11.12, 02:03
              skoonk napisała:
              > Z kolejarem nie pdyskutujesz merytorycznie, on sie nie załapie na analizę projektów ustaw z lat rządów PISu, on ma jakąś osobistą blokadę. Prawdopodobnie ma nasrane w IPN.

              Ciekawe spojrzenie... Ja bym bardzo chętnie ujawnił akta IPN na mój temat, a powinno cokolwiek jednak być... łącznie z próbami zabicia mnie przez SB - oj, mogłoby wyjść!!! W każdym razie groźby i szantaże były! Chciałbym też niby wiedzieć na papierze, kto wówczas na mnie kablował, ale spoko - chyba nikt z tego forum! Ale poza się domyślam kto... sad
              Co do ewentualnego "nasrania" mi przez CBA Pana Posła Mariusza Kamińskiego i Super-Agenta Tomka K., to akurat sam z własnej woli coś nakablowałem dość bezpiecznie (jako tajne źródło) w pewnej aferze znacznej i G...no z tego się stało!!! To było akurat za rządów PiS... sad
          • kolejar Re: Po co przepraszać? 15.11.12, 02:20
            map4 napisał:
            > SLD u koryta nie zmieniło nic. PSL obżera się konfiturami już od ponad 70 lat,
            > PO udaje, że chce coś zmienić. AWS coś zmienił, ale właściwie z ich zmian pozos tało już tylko mniejsza liczba województw. Kasy chorych zlikwidowano, kapitałową bazę emerytury...

            Ja się z powyższym zgadzam. Tylko jedno - tych województw powinno być jeszcze mniej!

            map4 napisał:
            > PiS bardzo mi się nie podoba, ale na tle porewolucyjnego motłochu, który rządził tym nieszczęśliwym krajem wcale nie jest taki zły. Bo parlament wybiera się,
            > aby rozwiązywał problemy kraju. A te są od dziesięcioleci te same: biurokracja,
            > zapaść sądownictwa, łapówkarstwo. PiS nie jest lekarstwem na biurokrację, ale
            > w sądownictwie coś drgnęło, w łapówkarstwie też.

            To się Mapie bardzo mylisz w swoich osądach. PiS akurat niczego nie rozwiązał poza krótkotrwałym okresem Rządu Kazia Marcinkiewicza. PiS akurat brnął w coraz większą korupcję i paranoiczne podejrzenia śledcze Policmajstra Antosia Macierewicza. PiS zniszczył służby wywiadu, zabił Barbarę Blidę, posądził mnóstwo ludzi, a tylko niektórych czasem słusznie, praworządnie - "trafiło się kurce ziarenko". Tu już widzisz - na tym forum - że mam podobno pewnie "nasrane w IPN", że myślę nie za PiS. To dzięki...
            Nie wierzę, że czołowi działacze PiS nie wezmą łapówy, nie biorą łapów bezczelnie! Po nich to widać! Po mętnej gadce widać, że Cipanowie mają we łbach tylko swoje kariery. Szacun dla Tadzia Cymańskiego, że już wolał maniaka Ziobrę... Brak słów... To ja jeszcze raz jednak obraźliwie:
            Czy Cię Mapie do reszty aż tak pojebało???
            • map4 Re: Po co przepraszać? 15.11.12, 08:52
              kolejar napisał:

              > Czy Cię Mapie do reszty aż tak pojebało???

              Wprowadzenie finansowania partii politycznych z budżetu zabetonowało scenę polityczną. I o to właśnie politykom chodzi. Dlatego też nie jest ważne, kogo chciałbym widzieć u steru władzy: mój wybór został mi ustawowo ograniczony do partii, które aktualnie wiszą u państwowego cyca. Taka to już jest, ta demokracja ofgórnie sterowana.

              SLD: dziękuję, lepiej nie. Towarzysze czerwoni już mieli swoją szansę i skupili się na przesuwaniu kwiatków z lewej na prawą stronę gabinetów. Ruch Palikota to jest ciekawa alternatywa, pod warunkiem, że ktoś usunie Palikota. PO: wielka, zaprawdę powiadam wam wielka porażka. Hasła odnowy państwa zostały zrealizowane w postaci bezprzykładnego lenistwa rządzących, bezprzykładnego patrzenia przez palce na przeciekające Polsce fundusze unijne. Kolejna kadencja leci, a za pełną zgodą PO chłopi nadal doją państwo. PSL: partia, która od 70 lat interesuje się tylko jednym: zachowaniem modelu zaścianka na polskiej wsi, wszystko jedno, za jaką cenę.
              Państwo w sumie świetnych gospodarczo czasach na potęgę zwiększa swoje zadłużenie, jednocześnie podnosząc podatki i kradnąc pieniądze emerytom.

              PiS wreszcie: tylko dzięki wyjątkowej zdolności prezesa do popełniania błędów, dzięki jego takiemu a nie innemu charakterowi oraz dzięki jego niezdolności do obcowania z ludźmi równymi bądź przewyższającymi go intelektualnie PiS jest od lat w opozycji.
              Chcą coś zmienić, próbują. Nie wychodzi im. W organizacji PiS rządzi podobnie jak i w PZPR typ działacza formatu BMW. Oznacza to, że ta partia nie ma przed sobą przyszłości. Próby PiSowatych separatystów wykrojenia sobie swojego elektoratu zostały zneutralizowane przez ojca dyrektora, który doskonale rozumie, że jeden, nawet denny wódz to i tak lepiej, niż czterdziestu wodzów prawicy.

              Reasumując: nie ma kogo wybierać. PiS coś może zmienić, ale PiS będzie istniał tylko do momentu zamknięcia wieka trumny drugiego bliźniaka. Potem PiS zniknie, bo taka jest wola jego prezesa. Wola ta objawia się w tym, że prezes świadomie unika wyznaczenia swojego następcy jeszcze za swojego życia. A kwestia sukcesji była już nie raz w historii powodem, dla którego rozpadały się całe państwa a nie tylko jakieś tam prowincjonalne partyjki w trzeciorzędnych krajach.

              Podsumowując podwumowanie: nie ma na kogo głosować, ale głosować trzeba.
              Pozostaje wybrać PiS, z całym obrzydzeniem, na jakie tylko mogę się wobec tego zakatolonego, zakłamanego, dwulicowego, paranoidalnego, zaściankowego towarzystwa.

              Kolejarzu: tak, chyba mnie powaliło.
              • map4 Re: Po co przepraszać? 15.11.12, 08:55
                map4 napisał:

                > Podsumowując podwumowanie: nie ma na kogo głosować, ale głosować trzeba.
                > Pozostaje wybrać PiS, z całym obrzydzeniem, na jakie tylko mogę się wobec tego
                > zakatolonego, zakłamanego, dwulicowego, paranoidalnego, zaściankowego towarzyst
                > wa.

                ... zdobyć.

                > Kolejarzu: tak, chyba mnie powaliło.

                exit 0
              • kolejar Re: Po co przepraszać? 17.11.12, 00:46
                map4 napisał:
                > Wprowadzenie finansowania partii politycznych z budżetu zabetonowało scenę polityczną. I o to właśnie politykom chodzi.

                Nie tylko to, ale jeszcze przy tym 5% próg wyborczy. Ogólnie zgadzam się z Twoimi tezami w tym.

                map4 napisał:
                > SLD: dziękuję, lepiej nie. Towarzysze czerwoni już mieli swoją szansę i skupili
                > się na przesuwaniu kwiatków z lewej na prawą stronę gabinetów. Ruch Palikota to jest ciekawa alternatywa, pod warunkiem, że ktoś usunie Palikota.

                Pierwsze, to szkoda, że w jednym akapicie omówiłeś SLD i PO. Ale ja to rozdzielam tu!
                Co do SLD to masz przecież rację! To jest towarzystwo tow. Millera z kolegami na ogół młodszymi. Celowo nie piszę o Koleżankach, bo Asia Senyszyn dość z boku, a komediantka Anita jakoś znikła... sad
                Teraz ważne moje ideo-oświadczenie. Ja mam tzw. błękitną krew i takież - arystokratyczne od dziecka, z wychowania, z plemnikami ojca i mlekiem matki, spuścizną dziadków i pradziadków z obu stron - polit-przekonania we krwi. Więc płaczę, łkam i ubolewam, że nie ma w Polsce wciąż silnej, konkretnej programowo lewicy tzw. posierpniowej, nie-post-komunistycznej! I uważam, że to jest tragedia polityki tu i wciąż teraz!!!
                A te moje rodzinnie arystokratyczne poglądy to przecież PPS!!! Socjalizm! Socjalizm stworzyła w Polsce światła arystokracja - ludzie "z herbami" (mój Jastrzębiec jakby co). Komuniści wykończyli... Nasz był Komendant Piłsudski mimo cokolwiek. Starał się Biedaczysko w epoce, jak się dało mu i efektem było to Państwo Realnego Socjalizmu - znane jako II RP. Socjalizmu bliskiego aż Leninowi i Trockiemu... ale najbliższego perspektywicznie dzisiejszej V Republique Francaise - socjal-etatyzm!

                map4 napisał:
                PO: wielka,
                > zaprawdę powiadam wam wielka porażka. Hasła odnowy państwa zostały zrealizowane w postaci bezprzykładnego lenistwa rządzących, bezprzykładnego patrzenia przez palce na przeciekające Polsce fundusze unijne. Kolejna kadencja leci, a za pełną zgodą PO chłopi nadal doją państwo. PSL: partia, która od 70 lat interesuje
                > się tylko jednym: zachowaniem modelu zaścianka na polskiej wsi, wszystko jedno, za jaką cenę.

                Ha, ha!!! Tu się może mogę zgodzić z zarzutem lenistwa. To zresztą mi osobiście jest zarzucane od dziecka - choćby teraz - zamiast wziąć się za konkretne prace, odpisuję na jakimś durnym forum pierdołami na pierdoły sad wink Ale spróbuję troszkę pobronić jednak PO - partię, na którą głosowałem nie raz już i nie wiem, czy nie będę zmuszony jeszcze raz (jak wciąż nie będzie sensownej opcji lewicowej - choćby to miał być znów LiD nawet pod Kwaśniewskim?). Chodzi mi o prosty rozsądek. PO nie jest partią oszołomów, a jednak ludzi chociaż minimalnie rozsądnie myślących. Ja wolę inteligentnego złodzieja od Policmajstra debila, czy oszołoma - przepraszam, ale tak jest... Zimny racjonalizm na odpowiednim poziomie jest 1000x strawniejszy od najbardziej słusznego ideowo oszołomstwa. PO w obecnej konfiguracji nie jest w stanie ruszyć KRUS itp., jak i nikt wcześniej nie dał rady tego ruszyć! Tak... PSL wciąż przy poparciu rzędu 5-8% w swoich sprawach realnie rządzi od lat, wciąż rządzi!!! Odpowiedz sobie, dlaczego?
                O PO i PSL napisałem razem, bo to kolejna koalicja rządowa z PSL... sad

                map4 napisał:
                > PiS wreszcie: tylko dzięki wyjątkowej zdolności prezesa do popełniania błędów,
                > dzięki jego takiemu a nie innemu charakterowi oraz dzięki jego niezdolności do
                > obcowania z ludźmi równymi bądź przewyższającymi go intelektualnie PiS jest od
                > lat w opozycji.
                > Chcą coś zmienić, próbują. Nie wychodzi im. W organizacji PiS rządzi podobnie jak i w PZPR typ działacza formatu BMW. Oznacza to, że ta partia nie ma przed sobą przyszłości. Próby PiSowatych separatystów wykrojenia sobie swojego elektoratu zostały zneutralizowane przez ojca dyrektora, który doskonale rozumie, że jeden, nawet denny wódz to i tak lepiej, niż czterdziestu wodzów prawicy.

                Dobrze niby napisałeś, ale poza jednym: kto chce coś zmienić i jak???
                Ja znam troszkę Ludzi PiS. Oni mają jednak... to XIX-wieczne myślenie o polityce sad Chiny, Indie, Brazylia, wyzwania Ludzkości do nich nie docierają, nie przebijają się przez wizję Niemiec i Rosji, polityki jeszcze XIX-wiecznej, a nie nawet XX-wiecznej, a wiek XXI w ich świadomości jeszcze nie zaistniał. Nieważne, czy znają się na kompach i necie, ale polit-myślenie u nich jakoś nie takie... Socjaliści tworzyli kiedyś Międzynarodówki. I to był przykład idiotycznego wtedy myślenia, ale gdzieś w istocie idei "do przodu" - tak, że sami (poza wybitnymi jednostkami) nie kumali. Dzisiaj to jest "oczywista oczywistość" - tu oprócz PiS wink
                Nie chcę u władzy partii awantur, walczącej "z wiatrakami". Nie chcę procesów ludzi II RP, śledztw za bezdurno. Nie boję się, ale po ki ch... ktoś za moje poglądy domniemuje mi już, że "mam nasrane w IPN", albo, że mam coś z jakąś aferą i daltego jestem za PO, bo się boję?
                A co do uczciwości, to ja pier...lę uczciwość PiS!!! Troszkę już kiedyś osobiście zaznałem "uczciwości", tych nędznych typków - aktywistów PiS. A teraz, jak widzę w mediach te gnidy, to mi się flaki przewracają!!! Co za hipokryzja! A jeszcze priv gnojstwo też usiłuje mnie atakować!

                Reasumując:
                Jeśli dalej nie będzie sensownej opcji lewicowej, to będę zmuszony wciąż popierać stosunkowo najmniej szkodliwą PO... sad
    • wubecja Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 10:33
      Króla nie obrazisz ani nie przeprosisz, to on wydaje polecenia,
      a wam milczeć!
      Nasz Król internacjonalny zamek buduje w Meksyku.
      W ciągu ostatnich czterech lat w Meksyku zaginęło bez śladu 36 inżynierów, specjalistów od łączności, baz danych i sieci informatycznych. Żadnego z nich nigdy nie znaleziono.
      www.rp.pl/artykul/948325.html
      • tsy Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 13:19
        wubecja napisała:

        > www.rp.pl/artykul/948325.html
        Zanik państwa miał być efektem komunizmu, ale na tym przykładzie widać, że neoliberalizm wziął się do roboty bardziej praktycznie.
        • wubecja Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 14:37
          tsy napisał:
          > Zanik państwa miał być efektem komunizmu, ale na tym przykładzie widać, że neol
          > iberalizm wziął się do roboty bardziej praktycznie.

          Prywatyzacja i likwidowanie barier dla przedsiębiorców to sprawdzona metoda pobudzania gospodarki. Najdalej w tym kierunku chcą pójść władze Hondurasu, które liczą, że budowa prywatnych miast pomoże wyciągnąć ich kraj z biedy.
          www.bankier.pl/wiadomosc/W-Hondurasie-powstana-prywatne-miasta-2634752.html
          Kiedyś i u nas byli prywatne grody krolewskie. Dzisiaj nasz Krol tworzy krolestwa wirtualne.
          Uważajcie profrsorze tsy żeby was Krol Kolejar nie zabunkrował.
          Chociaż... może być tam przyjemnie, jak pokazano w tym filmie:
          www.youtube.com/watch?v=TTvi9xco3Cw
          • tsy Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 17:23
            Tu o tym jak matematyka może być niebezpieczna dla narkotykowych karteli (i niebezpieczna w ogóle)
            www.newscientist.com/article/mg21628874.200-destroying-drug-cartels-the-mathematical-way.html
      • chlorofil1 Re: Przeprosiny dla Kolejarza 04.11.12, 14:21
        wubecja napisała:

        > W ciągu ostatnich czterech lat w Meksyku zaginęło bez śladu 36 inżynierów, spec
        > jalistów od łączności, baz danych i sieci informatycznych. Żadnego z nich nigdy
        > nie znaleziono.
        > www.rp.pl/artykul/948325.html

        Przyszłość Meksyku jest już dobrze zbadana.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka