Dodaj do ulubionych

mam problemos:)

16.05.06, 18:53
mili moi...otóż posiadam ci ja auto, a włściwiej autunio moje ukochane marki
Renault 5 z 1986 roku...jednak moja cudna, ukochana Renia po długiej zimie
postanowiła od nas odejść...a właściwiej to my uznaliśmy że dalsze jej
sztuczne utrzymywanie przy życiu jest niepotrzebną męką dla nas i naszych
portfeli i czas by Renia przeszła na emeryturę...jednak mam pewnien problem
gdyż Renia jest moim jedynym jak dotąd ( od ponad 12 lat) samochodem i nie
wiem jak to wszystko załatwić...Pytanie pierwsze...nie zapłaciłam OC na ten
rok gdyż uznałam ze i tak nią nie jeżdzę, na przegląd Reni też nie
zawiozłam...czy to cholerne OC jeśli teraz wyrejestruje auto i tak mnie
obowiązuje??
Pytanie drugie: czy znacie jakies miejsca, w których pracują mili Panowie co
sobie sami po Renie przyjadą i ją zabiorą?
Czy lepiej ją sprzedać za marne 200 zł na części albo w całości( ma kurcze
nową pompę i chłodnicę), czy lepiej ją zezłomować ( i znów prośa o miłych
Panów)...A może ktoś chce za parę załotych kupić ode mnie Renie i po
dołożeniu ok 500 ( oponki sztuk 2, benzynka i przegląd i oc) sobie jeszcze
nią pojeżdzi....Rany poradżcie coś...szkoda mi jej ale wydaje mi się bez
sensowne i ładowanie w nią tych 500 zł ( których i tak nie mam) i skazywanie
jej na śmierć na ulicy...smile
No to kto coś zaradzi?
Obserwuj wątek
    • bonczek_hydroforgroup dupa 16.05.06, 19:29
      Auto nawet jak nieuzywane ma być ubezpieczone!!!
      Jesli nie sprzedasz nikomu za grosze z datą kiedy kończyło się ubezpieczenie to
      musisz stworzyć fikcyjna umowę a auta pozbyc się w niekonwencjonalny sposób!!
      • faux.pas Re: dupa 16.05.06, 20:02
        Jest tylko mały problem z tym co mówisz bonku... Jeśli nawet znajdzie kogoś, kto zechce kupić autko ze wsteczną datą a kontynuacji ubezpieczenia nie będzie po wygasnięciu starej polisy to i tak będą kłopoty. W OC nie może być nawet dnia przerwy...

        Jeśli polisa jeszcze obowiązuje - nie ma problemu. Sprzedawaj za grosze komukolwiek zamiast płacić za złomowanie. Jeśli jednak polisa wygasła - nie chcę być złym prorokiem - to może do tyłka dobrać Ci się ubezpieczalnia wspólnie z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym, a to kosztuje ~3200 PLN...
        • brody Re: dupa 16.05.06, 21:33
          w tym wypadku (opóźnienie zapłaty OC powyżej 14 dni) kara wynosi 500 euro czyli
          około 2000 PLN i wynika to z ustawy

          isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
          www.pzu.pl/?nodeid=150&group_id=40&category_id=53&_aph_main_content_stage=show_product&prod_
          id=1710&show=details
    • hurysa1 Re: mam problemos:) 16.05.06, 21:37
      Wydaje mi się, że moi przedmówcy są zbytnimi pesymistami. Trzeba trochę poczytać
      Na początek:
      www.printpol.pl/artykuly/art_6.html
      (może nie zabardzo rozwiązuje problem, ale można się od tego odbić, ewentualnie
      tam pytać).
      • rita78 Re: mam problemos:) 16.05.06, 22:52
        rany boskie alescie mnie postraszyli
        wiedzialam ze z renia beda same klopoty...wniosek wiec taki...szybciutko
        wyciagam przekaz z Oc i lece zaplacic na poczte...dziwne jeszcze sie nie
        czepiali, porzednie zaplacilam pol roku po czasie...potem wyrejestrowac autko i
        sprzedac za grosze...
        jeny no to nieżle ...wydam 260 za OC ( bo tyle moja rata wynosi), nastepnie
        sprzedam za 200...czyli nadal dopłacam...kurcze, wychodzi ze niezłego wrzoda
        mamsmile
    • faux.pas Re: mam problemos:) 17.05.06, 00:42
      Rita, a może sprawdź jeszcze ze trzy razy stan domowej kasy? Być może okaże się, że jednak uda się wysupłać tych kilka stówek i ocalić auto zatrzymując "przy rodzinie"? A może jacyś krewni zechcą pomóc?
      R5 to sympatyczne, miejskie autko i pomimo sędziwego wieku potrafi dać wiele radości, zwłaszcza że - jak sama mówisz - sporo w nim zrobiono, a niezbędne inwestycje jakieś straszliwie drogie nie są... smile
    • kolejar Zamiast złomu... 17.05.06, 03:18
      ...można pojazd (po wyrejestrowaniu) użytkować w charakterze rzeźby lub czegoś w
      rodzaju rzeźby - nawet użytkowej. Niektóre autka z powodzeniem przez wiele lat
      służą jako kórniki, psie budy, królikarnie lub magazynki narzędzi ogrodniczych.
      Można też wznieść mały cokolik na środku przydomowego klombu i tam umieścić
      legendę motoryzacji lat 70/80 ub. wieku - Renault 5 (Alpine, czy Turbo?).
      Jeszcze inaczej i lepiej byłoby sprzedać lub podarować wehikuł jakiemuś
      hobbyście-kolekcjonerowi.
      • tomek854 Re: Zamiast złomu... 17.05.06, 06:00
        nie możesz wyrejestrować pojazdu, jeżeli go nie zezłomujesz.
    • map4 Re: mam problemos:) 17.05.06, 09:04
      Rejestracja w urzędzie komunikacji jest "dopuszczeniem pojazdu do poruszania się
      po drogach publicznych".

      Jeśli zatem samochód decyzją jego właściciela poruszać się będzie wyłącznie po
      drogach prywatnych, to obowiązek rejestracyjny nie istnieje. Zasadę tą stosuje
      się np. dla samochodów sportowych biorących udział w wyścigach na torach
      zamkniętych, czyli zarówno dla gokartów jak i bolidów Formuły 1.
      Jeśli ciągnik rolnika poruszać się będzie wyłącznie po jego polu i zagrodzie,
      bez wyjeżdżania na drogę, to również nie musi być rejestrowany i ubezpieczany.

      Jeśli zaś o zezłomowanie samochodu we własnym ogródku się rozchodzi, to w grę
      wchodzą już przepisy o ochronie środowiska. Fachowcy MUSZĄ najpierw wrak uczynić
      niegroźnym dla środowiska i nieodwracalnie niezdolnym do ruchu, czyli spuścić z
      niego płyny eksploatacyjne, wymontować akumulator, poduszki powietrzne i
      pirotechniczne napinacze pasów a dopiero potem można zacząć używać samochodu
      jako np. budy dla psa.

      Istnieje jednakże ciekawy wyjątek: każdego trupa można ponownie dopuścić do
      ruchu po drogach publicznych, jednakże wtedy pojazd taki przechodzi pełną
      ścieżkę badań homologacyjnych, czyli serię baaaardzo dokładnych przeglądów.
      Chodzi tutaj o ratowanie pojazdów o wartości historycznej, które np.
      czterdzieści ostatnich lat spędziły w szopie. W takim przypadku przeważnie
      kupuje się samochód za 100 Euro a jego restauracja kosztuje dziesiątki tysięcy.

      Takie zasady obowiązują w Niemczech. Możliwe, że w Polsce istnieją małe różnice,
      ale nawet Polska musi trzymać się ramowych zasad UE.

      Faktem natomiast jest, że samochód zarejestrowany musi być ubezpieczony.

      Tak mówi zdrowy rozsądek oraz przepisy obowiązujące na zachód od Odry.
      Jeśli w Polsce jest inaczej, to dajcie znać.
      • tomek854 Re: mam problemos:) 17.05.06, 14:10
        > Jeśli w Polsce jest inaczej, to dajcie znać.

        W polsce dopóki masz zarejestrowany samochód to musisz za niego płacić OC. A nie możesz go wyrejestrować, póki go nie zezłomujesz, co oznacza dostarczenie co najmniej ramy na licencjonowane złomowisko.
        • map4 Re: mam problemos:) 17.05.06, 15:08
          tomek854 napisał:

          > W polsce dopóki masz zarejestrowany samochód to musisz za niego płacić OC.

          To jest logiczne.

          > A nie możesz go wyrejestrować, póki go nie zezłomujesz, co oznacza
          > dostarczenie co najmniej ramy na licencjonowane złomowisko.

          W Niemczech możesz samochód wyrejestrować bez złomowania. Jeśli po 18 miesiącach
          nie zarejestrujesz go ponownie, to potem musisz go homologować, czyli
          przechodzić te same badania, które przechodzą nowe modele samochodów lub też
          samochody własnego pomysłu.
          • tomek854 Re: mam problemos:) 17.05.06, 15:26
            U nas kiedyś też tak było. Mój tato jak siedział w więzieniu za komuny, to samochód był wyrejestrowany i stał w garażu bo po co rejestrować i płacić OC skoro nikt nim nie jeździł. To było dobre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka