Dodaj do ulubionych

Znowu na forum regionalnym

12.10.06, 22:40
Ukazał się wątek strachu i bezmyślności
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=50240642
Nie mam z tym już mocy dyskutować. Ktoś wzywa do wendetty bo.
Obserwuj wątek
    • kklement Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 09:47
      hurysa1 napisała:

      > Ukazał się wątek strachu i bezmyślności
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=50240642
      > Nie mam z tym już mocy dyskutować. Ktoś wzywa do wendetty bo.

      Nie zauważyłem tam żadnego nawoływania do wendetty. Ale mi czador nie
      przeszkadza w czytaniu.
      • map4 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 12:23
        kklement napisał:

        > Nie zauważyłem tam żadnego nawoływania do wendetty.

        Ja natomiast tak.

        > Ale mi czador nie
        > przeszkadza w czytaniu.

        To miało być złośliwe, uszczypliwe czy tylko śmieszne ?
        KKlemencie: nie wymagaj szacunku wobec własnej osoby, jeśli nie jesteś w stanie
        szanować innych.
        • kklement Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 13:31
          map4 napisał:

          > kklement napisał:
          >
          > > Nie zauważyłem tam żadnego nawoływania do wendetty.
          >
          > Ja natomiast tak.

          To ja poproszę o wskazanie w którym miejscu.

          > To miało być złośliwe, uszczypliwe czy tylko śmieszne ?

          Jedno, drugie i trzecie.

          > KKlemencie: nie wymagaj szacunku wobec własnej osoby, jeśli nie jesteś w
          stanie
          > szanować innych.

          Sorry, ale w moim przekonaniu pomiędzy złośliwą i kpiarską ripostą a pogardą
          jako taką jest spora przepaść. Nie uważam, żeby mój post był w personalnie
          stosunku do hurysy pogardliwy. Natomiast nie będę ukrywał, że nie żywię
          sympatii dla jej religii i mam zamiar dawać temu wyraz.
          • hurysa1 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 13:47
            kklement napisał:

            >
            > Sorry, ale w moim przekonaniu pomiędzy złośliwą i kpiarską ripostą a pogardą
            > jako taką jest spora przepaść. Nie uważam, żeby mój post był w personalnie
            > stosunku do hurysy pogardliwy. Natomiast nie będę ukrywał, że nie żywię
            > sympatii dla jej religii i mam zamiar dawać temu wyraz.

            szostkiewicz.blog.polityka.pl/
            • kklement Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 14:02
              Bo własnymi słowami to trudno odpowiedzieć, co nie ?
              • hurysa1 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 14:25
                kklement napisał:

                > Bo własnymi słowami to trudno odpowiedzieć, co nie ?

                Przecież i tak ich nie chcesz rozumieć.
                lewica.pl/?id=11819
          • map4 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 14:13
            kklement napisał:

            > To ja poproszę o wskazanie w którym miejscu.

            Piszesz "nie zauważyłem", co oznacza, że odebrałeś ten tekst w pewien sposób.
            Ja odebrałem go inaczej.

            Autor postu otwierającego tamten wątek popełnił błąd, który postaram Ci się
            uświadomić przykładem.

            Minister próbuje przekupić posłankę. Ponieważ rzecz się dzieje w Polsce, kraju
            katolickim, więc twierdzę, że każdy katolik to przestępca. Nie sądzisz, że jest
            to krańcowo głupi sposób wnioskowania opartego na strachu, nieznajomości tematu
            i złośliwych stereotypach ?

            Dalej (w ostatnim zdaniu) ponownie autor milcząco zakłada, że porywacze są
            wyznawcami islamu (na jakiej podstawie ?) i przeciwstawia im nauki Mahometa.
            Nie rozumiem również, na jakiej podstawie autor założył, że morderstwo popa
            zostało dokonane w imię islamu. Sam przecież pisze o 350 tys dolarów okupu ...

            Nagle islam staje się religią, której wyznawcy dokonują mordów na konkurencji
            (prawosławni popowie) i wymuszają okupy.
            Oczywiście jest to prawdą, prawdą jest również, że wyznawcy wszystkich wyznań
            grzeszą. Tyle, że napiętnowanie przestępstw miesza się tu z napiętnowaniem religii.

            > > To miało być złośliwe, uszczypliwe czy tylko śmieszne ?

            > Jedno, drugie i trzecie.

            W ten sposób na pewno nie przekonasz hurysy do chrześcijaństwa. Podobnie jak
            wcześniej nikogo tak naprawdę nie dało się przekonać do niego mieczem.

            > Sorry, ale w moim przekonaniu pomiędzy złośliwą i kpiarską ripostą a pogardą
            > jako taką jest spora przepaść.

            W moim odczuciu okazałeś jej pogardę wynikającą z Twojego przekonania o
            wyższości własnej wiary nad jej wiarą.

            > Nie uważam, żeby mój post był w personalnie
            > stosunku do hurysy pogardliwy.

            Znowu: dokładnie tak go odebrałem.

            > Natomiast nie będę ukrywał, że nie żywię
            > sympatii dla jej religii i mam zamiar dawać temu wyraz.

            Ależ nikt Ci tego nie broni. Wolność jest również wolnością błądzenia.
            Nie wolno Ci natomiast próbować zamykać jej ust, a kopiąc ją publicznie właśnie
            to robisz. "Zamknij się babo, co Ty możesz wiedzieć, skoro nawet jedynego i
            prawdziwego Boga nie znasz".

            Na taki ton dysputy ja się nie zgadzam i apeluję, żebyś zaczął szanować innych.
            Dopiero wtedy bowiem możesz wymagać, aby szanowano Ciebie.
            • kklement Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 17:45
              1. Nie potrafiłeś wskazać, w którym miejscu tego wątku ktokolwiek wzywa do
              wendetty. Hurysa reaguje histerycznie i nadmiarowo na każdą wzmiankę o
              islamskim terroryźmie, więc mogła dostrzec tam czegoś, czego nie ma. Ale od
              Ciebie oczekiwałem rzetelności.

              2. Porównanie opisanej zbrodni z "taśmami prawdy" jest głęboko nielogiczne,
              gdyż bohaterowie afery nie motywowali swoich działań religią czy jakąkolwiek
              ideologią. Tymczasem w Iraku zamordowano duchownego, domagając się przeprosin
              od Watykanu za wypowiedź papieża ( oprócz rzeczonych dolarów ). To nadaje
              zbrodni kontekst religijny, a w związku z tym dość trudno byłoby znaleźć
              analogiczny przypadek w Europie, po stronie chrześcijańskiej.

              3. Nie było moją intencją nawracać hurysę ani kogokolwiek na chrześcijaństwo
              czy inną religię. Moje zdanie na temat islamu wynika nie z dogmatów wiary - bo
              tej akurat nie posiadam - ale z obserwacji wydarzeń i analizy różnic świata
              zachodniego i muzułmańskiego.

              4. Nie zamykam ust hurysie - niech broni islamu, jeśli potrafi ( wygląda na to,
              że chyba jednak nie potrafi ).

              5. Uparcie imputujesz mi pogardę dla hurysy. Powiem tak: jeśli coś w tym duchu
              czuję, to raczej niechęć, obawę i może faktycznie odrobinę pogrady, ale NIE W
              STOSUNKU DO HURYSY, ale w stosunku do wyznawanej przez nią religii.



              • map4 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 21:14
                kklement napisał:

                > 1. Nie potrafiłeś wskazać, w którym miejscu tego wątku ktokolwiek wzywa do
                > wendetty.

                Trudność dyskusji polega na tym, że po leksykalnym rozkładzie rzeczonego postu
                na jego elementy pierwotne przyznaję Ci rację. Po pierwsze niestety, potrafię
                również czytać pomiędzy wierszami. Po drugie niestety, rację ma również hurysa,
                która protestuje po kolejnym napiętnowaniu jednej z religii tylko dlatego, że
                opisywanej zbrodni dokonał podobno jeden z jej wyznawców. To tak, jakby od dziś
                mocą nowej ustawy w TVP każdą informację o zbrodni popełnionej w Polsce
                uzupełniać informacją o wierze wyznawanej przez sprawcę. Ponieważ zaś 95 %
                polaków to podobno katolicy, więc wyobraź sobie, jaki sygnał o katolicyźmie
                wysłalibyśmy w świat. Pół godziny codziennie "katolik Kowalski zamordował"
                przetykane "katolikiem Nowakiem, który uprowadził" i uzupełniane "katolikiem
                Iksińskim, który ukradł". Ja się po prostu pytam co wspólnego ma wyznanie
                sprawcy ze zbrodnią wspólnego ?

                Idąc dalej śmiem mniemać, że to Ty padłeś ofiarą manipulacji. Terroryści owijają
                się w szaty islamu, bo bez religijnego podłoża mieliby jakieś 90% żołnierzy i o
                70% pieniędzy mniej. Terroryzm wygra z nami dopiero wtedy, kiedy i my zaczniemy
                go stosować. USA i Izrael już go stosują, niestety. Opamiętaj się, człowieku.
                Odpowiadając okiem za oko wojny tej nie wygramy.

                > Hurysa reaguje histerycznie i nadmiarowo na każdą wzmiankę o
                > islamskim terroryźmie, więc mogła dostrzec tam czegoś, czego nie ma. Ale od
                > Ciebie oczekiwałem rzetelności.

                Bo to nie jest terroryzm islamski, tylko terroryzm, który sam siebie islamskim
                nazywa. I przeciwko temu Hurysa, jako wyznawczyni Islamu protestuje.
                Gdyby ktoś w Polsce zaczął rzucać bomby z psalmem na ustach - jako katolik nie
                protestowałbyś, gdyby media nazwały go "katolickim terrorystą" ?

                Terroryści dziś, powtórzę to chyba po raz trzeci, to jedynie uzurpatorzy
                oblekający się w szaty obrońców wiary. Zaprawdę powiadam Ci, prawdziwa wiara
                potrafi obronić się sama.

                > 2. Porównanie opisanej zbrodni z "taśmami prawdy" jest głęboko nielogiczne,
                > gdyż bohaterowie afery nie motywowali swoich działań religią czy jakąkolwiek
                > ideologią.

                Ideologia była bardzo prosta: "chcemy utrzymać się u władzy" a wynikała z
                niezachwianej wiary, że "tylko my mamy rację", "musimy tu posprzątać" a "cel
                uświęca środki".

                > Tymczasem w Iraku zamordowano duchownego, domagając się przeprosin
                > od Watykanu za wypowiedź papieża ( oprócz rzeczonych dolarów ).

                Teraz mnie rozczarowałeś na całej linii. Żądania natury religijnej są zwykłą
                przykrywką, dzięki której terroryści mogą liczyć na schronienie i wsparcie
                społeczeństwa w Iraku. Ja nazywam to kryciem własnej dupy.
                Proponuję Ci łamigłówkę: jeśli któryś innowierca śmiertelnie by Twoją wiarę
                obraził - to jako człowiek wierzący a do głębi urażony po porwaniu go zażądałbyś
                przeprosin czy okupu ?

                > To nadaje
                > zbrodni kontekst religijny,

                O to właśnie chodzi terrorystom. W to właśnie masz wierzyć. Good puppy !

                > a w związku z tym dość trudno byłoby znaleźć
                > analogiczny przypadek w Europie, po stronie chrześcijańskiej.

                To prawda. Chrześcijanie w Europie nie porywają pojedynczych innowierców, tylko
                od razu palą całe ich dzielnice, albo wysyłają w zorganizowanych transportach do
                gazu.

                > 4. Nie zamykam ust hurysie - niech broni islamu, jeśli potrafi ( wygląda na
                to, że chyba jednak nie potrafi ).

                Uważam, że nie potrafi bronić go na Twoim poziomie. Spieszę wyjaśnić, że według
                mnie ten poziom jest soczysty a sformułowania nie są owinięte w żadne bandaże.
                Nie wszyscy tak potrafią: zważ na to, że Hurysa jako niewiasta ma prawdopodobnie
                skórę nieco cieńszą niż my, emigranci z Marsa.

                > 5. Uparcie imputujesz mi pogardę dla hurysy.

                Nie imputuję, jeno opisuję jak ja to odbieram.

                > Powiem tak: jeśli coś w tym duchu
                > czuję, to raczej niechęć, obawę i może faktycznie odrobinę pogrady, ale NIE W
                > STOSUNKU DO HURYSY, ale w stosunku do wyznawanej przez nią religii.

                Ja tam nie odczuwam pogardy w stosunku do żadnej religii chyba, co najwyżej
                zaciekawienie, rzadziej zażenowanie. Wypływa to z głębokiej wiary, że kolejność
                w Panteonie powinni ustalać pomiędzy sobą jego mieszkańcy. Nam śmiertelnym nic
                do tego.
                • kklement Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 21:48
                  I chyba sam swojemu rozumowaniu nogę podłożyłeś, mapie.

                  Podałeś hipotetyczny przykład kogoś, kto będąc katolikiem rzucałby bomby z
                  psalmem na ustach. Kapitalny przykład. Ale ja bym bardzo chciał, żebyśmy
                  przyjżeli mu się w szerszej perspektywie.

                  Więc wyobraźmy sobie takiego terrorystę, który w imię rozumianych przez siebie
                  wartości chrześcijańskich dokonuje faktycznego zamachu, zabijając np.
                  kilkunastu uczestników Parady Równości. Jaka będzie reakcja społeczeństwa ?
                  Pomijając niewielki odsetek starszych ludzi ze zmianami organicznymi w
                  centralnym układzie nerwowym, którzy nie są w stanie prawidłowo przetwarzać
                  informacji i przetwarzać ich na emocje, prawie wszyscy potępią taką zbrodnię.
                  Jest jeszcze garstka kiboli, którzy są po prostu marginesem społecznym. Ale
                  nawet i oni nie wyjdą na ulice manifestując swoją radość z zamachu, bo
                  zostaliby przez społeczeństwo gremialnie opluci.
                  Czy w jakimkolwiek kościele jakikolwiek ksiądz wyrażałby z ambony zadowolenie z
                  tego wydarzenia ? A nawet gdyby się jakiś za przeproszeniem wariat w sutannie
                  znalazł, to jak potraktowaliby go wierni ? Przecież nawet ojciec Rydzyk
                  musiałby wyrazić swoje ubolewanie i oświadczyć, że absolutnie zakazuje swoim
                  wielbicielom stosowania przemocy ( zamiast tego proponując kolejne modły do
                  Niepokalanej Królowej Polski, najlepiej na antenie radia, 3,70 PLN za minutę
                  plus VAT ). Co powiedziałyby partie polityczne, Giertycha i jego wesołą
                  gromadkę wliczając ? Co powiedzieliby Kaczyńscy ?

                  Otóż to.

                  A teraz przenosimy się do Iraku, tego prawdziwego.
                  I ja się absolutnie z Tobą zgadzam, że w przypadku tego popa czynnik
                  merkantylny był co najmniej tak samo ważny, jak religijny. I że w dużej mierze
                  terroryści zabijają dla swojej zboczonej przyjemności, nie tylko dla tych
                  obiecanych przez Proroka - nomen omen smile - hurys.

                  Tylko że TY SAM stwierdzasz: " Terroryści owijają się w szaty islamu, bo bez
                  religijnego podłoża mieliby jakieś 90% żołnierzy i o 70% pieniędzy mniej."
                  DLACZEGO, JA SIĘ PYTAM ???

                  Dlaczego w Polsce czy w większości innych krajów chrześcijańskiego ( nadal na
                  tę nazwę zasługuje, z racji swoich korzeni kulturowych ) Zachodu uprawianie
                  terroryzmu pod przykrywką chrześcijaństwa sprowadziłoby na terrorystów skrajne
                  potępienie, a w Iraku przydanie terroryzmowi oblicza walki za wiarę w Proroka
                  wywołuje entuzjazm, napędza rzesze - RZESZE ! - rekrutów i sponsorów ? PO RAZ
                  TRZECI SIĘ PYTAM: DLACZEGO ???

                  P.S. Naturalnie i na tę moją wypowiedź można znaleźć kontrargumenty ( ciekawe,
                  czy wpadniesz na to samo, co mi po głowie chodzi ), ale mają one o wiele
                  mniejszą skalę i dotyczą raczej polityki niż religii.
                  • hurysa1 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 13.10.06, 22:05
                    Poluj na Diabała Kklemencie. Ogary mogą iść w las. Jak te polowanie na Twoim
                    Życiu się odbije, stwierdzisz sam gdy Twoje życie będzie zmierzać do kresu.
                    Spotkamy się w Raju (choć ten Raj może być dla Ciebie Piekłem).
                    • tomek854 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 14.10.06, 15:59
                      Ech huryso. Wcale mi sie nie podoba sposob, w jaki kklement dyskutuje, ale
                      niestety ma racje.

                      Bo nawet jezeli ci wszyscy pseudoislamscy terrorysci nie sa wiernymi, to ich
                      dzialania spotykaja sie w krajach islamu z szerokim, nieskrywanym poparciem.

                      Poza tym obserwujemy filozofie kalego: papiez mowic zle o mahomecie -
                      niedobrze. Miec przeprosic.

                      My zabic zakonnice - dobrze.

                      Nawet jezeli ty jestes normalnym czlowiekiem, tylko po prostu innej religii i
                      nie popierasz zabijania zakonnic, niestety wielu twoich pobratymcow popiera.
                      Wiec albo cos nie tak jest z ta religia, skoro nie potrafi ona dotrzec do
                      wlasnych wyznawcow i powiedziec im co jest zle, a co dobre, albo cos nie tak
                      jest z nimi.

                      Nie mozesz ich bronic za wszelka cene.
                      • hurysa1 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 15.10.06, 14:58
                        tomek854 napisał:

                        > Ech huryso. Wcale mi sie nie podoba sposob, w jaki kklement dyskutuje, ale
                        > niestety ma racje.
                        >

                        Lepiej gdyby miał restaurację - moglibyśmy podyskutować (On za barem, a ja przed).

                        Co do reszty to Map mnie wyręczył.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=50250098&wv.x=2&a=50370902
                        • tomek854 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 15.10.06, 17:28
                          A cos w kwestii merytorycznej?
                      • mr_pope Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 17.10.06, 17:34
                        > Bo nawet jezeli ci wszyscy pseudoislamscy terrorysci nie sa wiernymi, to ich
                        > dzialania spotykaja sie w krajach islamu z szerokim, nieskrywanym poparciem.

                        To "nieskrywane poparcie" nie jest taką prostą sprawą jak się może wydawać.

                        Przede wszystkim chciałbym abyś ustalił co to "szerokie, nieskrywane poparcie"
                        oznacza. Czy to są milionowe manifestacje upamiętniające udane zamachy? Masowy
                        zaciąg? A może po każdym zamachu muzułmanie piszą listy gratulacyjne do
                        arabskich i innych mediów? A może coś bardziej praktycznego, w rodzaju funduszy
                        dla rodzin poległych terrorystów?

                        Po drugie, skąd wiesz o tym poparciu? Z nieomylnych mediów, będących na miejscu
                        i przeprowadzający rozmowy z każdym z napotkanych radujących się przechodniów?
                        Czy raczej z wiadomości z drugiej ręki, że znów coś wyemitowała Al-Dżazira?

                        > Poza tym obserwujemy filozofie kalego: papiez mowic zle o mahomecie -
                        > niedobrze. Miec przeprosic.

                        A Ty naprawdę wierzysz w to, że kazdy z protestujących wówczas muzułmanów zna
                        treść przemówienia papieża?

                        > Wiec albo cos nie tak jest z ta religia, skoro nie potrafi ona dotrzec do
                        > wlasnych wyznawcow i powiedziec im co jest zle, a co dobre, albo cos nie tak
                        > jest z nimi.

                        Najwyraźniej potrafi skoro nie każdy muzułmanin jest terrorystą i "popiera
                        zabijanie zakonnic".
                  • map4 Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 15.10.06, 14:50
                    kklement napisał:

                    > I chyba sam swojemu rozumowaniu nogę podłożyłeś, mapie.

                    Całkiem możliwe.

                    Natomiast na pytanie "dlaczego społeczeństwa krajów islamskich popierają
                    terroryzm" wydaje mi się być o tyle prosta, o ile logiczna.

                    One nie popierają terroryzmu jako takiego, tylko terroryzm jako skuteczną broń w
                    walce przeciwko bogatym najeźdźcom. Nie stać ich mianowicie na bombowce Stealth
                    i utrzymywanie zamorskich baz w których mogliby nie niepokojeni przez wrogów
                    torturować swoich więźniów. Będąc u siebie w domu muszą się ciągle kryć przed
                    patrolami wroga, które mają prawo wejść do każdego domu i zabrać kogo im się
                    żywnie podoba. Chcą walczyć z najeźdzcą, ale nie mogą mu stawić czoła w otwartym
                    boju. Pozostaje więc tylko partyzantka, zasadzki i porwania. Nic Ci jeszcze nie
                    świta ? Taka na przykład armia krajowa, jej morderstwa, terror wobec kobiet
                    puszczających się z Niemcami, wysadzanie pociągów. Różnica polega na tym, że w
                    Iraku nie ma lasów, nie ma się więc gdzie przed współczesnymi Niemcami schować.

                    To jest wojna. Dziwne, że cały czas emocjonujesz się jej blichtrem, który
                    najwyraźniej mocno ostatnio zbladł, a nie zastanawiasz się nad jej prawdziwym
                    powodem (powodami). Obydwie strony zaprzęgają do swoich celów wiarę, bo tak
                    wojnę łatwiej jest usprawiedliwić. Niestety, to nie jest wojna za wiarę - to
                    klasyczna, kolejna wojna kolonizatorów z kolonizowanymi.

                    Kiedyś nad imperium królowej nie zachodziło słońce. Dziś najwyraźniej chodzi o
                    to, żeby słońce nie zachodziło nad jej szybami naftowymi.

                    --
                    Wrocław bez cenzury
                    • kklement Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 15.10.06, 18:07
                    • kklement Mapie, mapie ... 15.10.06, 18:15
                      map4 napisał:

                      > One nie popierają terroryzmu jako takiego, tylko terroryzm jako skuteczną
                      broń
                      > w
                      > walce przeciwko bogatym najeźdźcom. Nie stać ich mianowicie na bombowce
                      Stealth
                      > i utrzymywanie zamorskich baz w których mogliby nie niepokojeni przez wrogów
                      > torturować swoich więźniów. Będąc u siebie w domu muszą się ciągle kryć przed
                      > patrolami wroga, które mają prawo wejść do każdego domu i zabrać kogo im się
                      > żywnie podoba. Chcą walczyć z najeźdzcą, ale nie mogą mu stawić czoła w
                      otwartym boju.

                      I dlatego 11 IX 2001 r. na terytorium USA dokonano serii zamachów,
                      których "ojcem" był bogaty Saudyjczyk jemeńskiego pochodzenia, a wśród 19
                      wykonawców był jeden Egipcjanin, jeden obywatel Zjednoczonych Emiratów
                      Arabskich i jeden Libańczyk oraz 16 Saudyjczyków. Jak wszyscy wiemy, wówczas i
                      obecnie kraje te znajdowały się pod amerykańską okupacją, a ich
                      obywatele "muszą ciągle kryć się przed patrolami wroga". Tak ?

                      Zauważmy jednocześnie, że ZDECYDOWANĄ WIĘKSZOŚĆ ofiar irackich tzw. bojowników
                      stanowią ich rodacy, których jedyną zbrodnią jest wyznawanie islamu w innej
                      jego wersji, branie udziału w demokratycznej odbudowie kraju albo po prostu
                      pojawienie się w pobliżu amerykańskiego patrolu.

                      A porównywanie tych bandziorów z Ak jest po prostu obrzydliwe !
                      • map4 Re: Mapie, mapie ... 16.10.06, 09:52
                        kklement napisał:

                        > I dlatego 11 IX 2001 r. na terytorium USA dokonano serii zamachów,
                        > których "ojcem" był bogaty Saudyjczyk jemeńskiego pochodzenia, a wśród 19
                        > wykonawców był jeden Egipcjanin, jeden obywatel Zjednoczonych Emiratów
                        > Arabskich i jeden Libańczyk oraz 16 Saudyjczyków.

                        Typowo amerykański sposób myślenia. Ta wojna zaczęła się bardzo dawno temu,
                        kiedy arbitralną decyzją jednemu narodowi przyznano własne państwo a innemu nie.
                        Zgadnij, o kim piszę.

                        > Jak wszyscy wiemy, wówczas i
                        > obecnie kraje te znajdowały się pod amerykańską okupacją, a ich
                        > obywatele "muszą ciągle kryć się przed patrolami wroga". Tak ?

                        Nie. Źródłem konfliktu jest ziemia, a właściwie jej brak oraz jej nawodnienie.
                        Rozwiąż ten problem, to wszystko inne wróci do normy.

                        > Zauważmy jednocześnie, że ZDECYDOWANĄ WIĘKSZOŚĆ ofiar irackich tzw. bojowników
                        > stanowią ich rodacy, których jedyną zbrodnią jest wyznawanie islamu w innej
                        > jego wersji, branie udziału w demokratycznej odbudowie kraju albo po prostu
                        > pojawienie się w pobliżu amerykańskiego patrolu.

                        Taktyka na dziś to wywołanie w Iraku wojny domowej. Nie dlatego, że komuś się
                        Irak jako taki nie podoba, tylko dlatego, żeby wymusić na amerykanach jego
                        obronę. Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na rozbicie Iraku, nie wytrzyma tego
                        ich gospodarka. Dlatego też na dziś terroryści próbują zniszczyć Irak, bo
                        niszcząc Irak wykrwawią ekonomicznie USA.

                        > A porównywanie tych bandziorów z Ak jest po prostu obrzydliwe !

                        Dlaczego ? I tu, i tam rządzą władze, które zostały przywiezione na czołgach
                        okupanta. I tu i tam szarogęszą się wojska okupacyjne, urządzając porwania i
                        mordując im niewygodnych miejscowych. Jak już napisałem wcześniej - tylko lasów
                        w Iraku brak.
                      • mr_pope Re: Mapie, mapie ... 17.10.06, 17:44
                        > I dlatego 11 IX 2001 r. na terytorium USA dokonano serii zamachów(...)

                        Wszystko to byli Arabowie, a Ty przypisujesz im po prostu obywatelstwo.

                        > Zauważmy jednocześnie, że ZDECYDOWANĄ WIĘKSZOŚĆ ofiar irackich tzw.
                        > bojowników stanowią ich rodacy, których jedyną zbrodnią jest wyznawanie
                        > islamu w innej jego wersji, branie udziału w demokratycznej odbudowie kraju
                        > albo po prostu pojawienie się w pobliżu amerykańskiego patrolu.

                        Spłycasz cele tzw. bojowników. Gdyby chcieli mordować wyznawców "islamu w innej
                        jego wersji" po prostu robiliby masowe mordy z kałachami albo coś równie
                        efektywnego. Zamachy bombowe na targowiskach są jednak bardziej efektowne i
                        służą realizacji ich "sprawy" jaką jest destabilizacja irackiej demokracji i
                        sprawy wyznaniowe są naprawdę drugorzędne.



                • anu_anu Re: Popłacz się, albo zorganizuj manifę 14.10.06, 15:07
                  Proponuję nie przypisywać nikomu intencji.
                  O ile można dyskutować nad zgłoszonymi argumentami - nie można się bronić przed
                  przypisaną intencją.
    • napoj.chmielowy Jest w tym wszystkim drugie dno 15.10.06, 18:57
      dość przerażające
      www.dziennik.pl/magazyny/europa/wydania/artykul,196.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka