Dodaj do ulubionych

Legenda "Snajpera"

01.03.07, 22:31
Wiadomo, że nie żyje. Po Polsce krążyły legendy. Mówiono, jakoby ukrywał się w
środku lasu, w szałasie i miał tam generator, i telewizor, i kompa z lewym
netem. Gra polegała na tym, że mulimedialnie śledził akcje drugiej strony -
znaczy glin. Antczak był wkręcony tę w grę. Introwertyczny samotnik. Uciekł z
pierdla, gdzie kiwał za rozboje. Coś jak legendarny włamywacz do Pewexów
Zdzichu "Sasłyk" Najmrodzki - jakieś 10x uciekał (ostatni raz z Gliwic). Takie
są legendy...
To także przyczynek do dyskusji o opresyjności państwa. Zadaniem Policji jest
ujęcie przestępcy żywego i postawienie go za życia jeszcze przed obliczem
proroka i niezawisłego sądu. Utłuc można ewentualnie (!) dopiero w obronie
własnej. Ta zasada staje się bardziej bezwzględna, gdy siły porządkowe mają do
czynienia ewidentną korbą psychiatryczną, na co wygląda w przypadku Antczaka.
To był pacjent. Ale cóż, system wyprodukował kolejną Legendę.
Obserwuj wątek
    • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 00:44
      Kolejar,

      Nie twórz sztucznych legend bandziorów.

      Gość nie dość, że był uzbrojony to jeszcze był psychiczny. Nie wiem czego Ty
      oczekujesz od policji. Tam nie służą supermeni tylko zwykli ludzie, których kule
      się imają. Ich zadaniem jest gościa zatrzymać, a jak nie chce się poddać
      dobrowolnie i stwarza zagrożenie to nawet zabić. Wybór należy do niego.

      Państwo ma być skuteczne. Zwykłym obywatelom ma zapewniać poczucie
      bezpieczeństwa a dla bandziorów/przestępców/anarchistów/itp. być opresyjne.
      • felerynka Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 09:38
        rozumiem Ryko że Ty byś psychicznych" powystrzelał?
        zgodnie z poczuciem obowiązku obywatelskiego..

        a że ludzie w policji to fakt, nawet bardzo słabi psychicznie
        czasem zastanawiam się, kto tu bardziej psychiczny jest, ten policjant co zabił
        swoją rodzinę, czy złodziej chowający sie po lesie?
        może jakieś kryterium należałoby przyjąć, np. ilość zabitych..czy jak
        • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 11:07
          Felerynko,

          Czytaj ze zrozumieniem.

          Proszę bardzo odpowiedz nam - to bandyta czy tylko (w domyśle niegroźny)
          "złodziej chowający sie po lesie" - może coś wiesz czego inni nie wiedzą ?? Taki
          mały cytacik z prasy (tego pewnie nie znajdziesz w szmatławej GW):
          "Snajper" postrzelił dwie osoby. Obie z tej samej broni. W Centralnym
          Laboratorium Kryminalistycznym w Warszawie ustalono, że to pistolet marki Smith
          and Wesson. Jedną z postrzelonych osób był rzecznik prasowy zachodniopomorskiego
          SLD Albin Majkowski. Został on niegroźnie ranny, gdy "Snajper" włamywał się do
          jego domu."

          Stanisław Antczak uciekł z więzienia w Goleniowie dwa lata temu. Odsiadywał tam
          wyrok za włamania i rozboje. Uciekł, kiedy pracował poza zakładem karnym.

          A co do akcji policyjnej to tu sobie przeczytaj jak naprawdę wygladała - policji
          nalezy się SZACUNEK za profesjonalne i skuteczne działanie:
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=33760
        • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 11:13
          anu_anu

          Czyny człowieka decydują o tym kim jest.

          Powtórzę jeszcze raz za Dziennikiem - oto i dla niektórych legendarny Snajper -
          dla mnie jest zwykłym bandytą, choćby nawet powystrzelał połowę szczecińskiego LSD:

          "Snajper postrzelił dwie osoby. Obie z tej samej broni. W Centralnym
          Laboratorium Kryminalistycznym w Warszawie ustalono, że to pistolet marki Smith
          and Wesson. Jedną z postrzelonych osób był rzecznik prasowy zachodniopomorskiego
          SLD Albin Majkowski. Został on niegroźnie ranny, gdy "Snajper" włamywał się do
          jego domu."

          Stanisław Antczak uciekł z więzienia w Goleniowie dwa lata temu. Odsiadywał tam
          wyrok za włamania i rozboje. Uciekł, kiedy pracował poza zakładem karnym."
            • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 14:29
              anu_anu napisała:
              > I tak goniąc faceta na ulicy już wiedzieli, że to on?

              Myślę, że kierowali się czymś więcej niż intuicją smile))
              I nie żebym miał cos przeciwko intuicji big_grin
              • anu_anu Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 14:43
                Ryko, rzecz w tym, że to co proponujesz, jest słuszne.
                Bandyci powinni mieć trudniej niż porządni ludzie. Rzecz w tym, że póki komuś
                się nie udowodni bycia bandytą - trzeba go traktować jako porządnego człowieka.
                W przeciwnym razie kiedyś ktoś podejdzie do Ciebie i da Ci pałą po głowie - bo
                MOŻE jesteś bandytą. A na nagrobku napiszą Ci, że zostałeś niesłusznie
                uderzony. Tak chcesz?
                • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 14:50
                  Anu anu

                  Rzecz w tym że nie biegam ze spluwą po ulicach i jak policja mnie
                  zatrzymuje/kontroluje to znam swoje prawa, sie nie boję i się poddaję kontroli.

                  Jeżeli kogoś złapiesz na gorącym uczynku nie musisz mu już nic udowadniać (jeśli
                  są świadkowie, ślady itp.) - wręcz każdy ma prawo do zastosowania przymusu
                  bezpośredniego i doprowadzenia delikwenta na policję. Takiej osoby nie trzeba
                  traktować jako porządnego człowieka bo sam się wykluczył z tego grona.

                  Rozsądek i znajomość prawa są naprawdę przydatne - a te zasady wywodzą się chyba
                  jeszcze z prawa rzymskiego (a to podstawa naszej cywilizacji).
                    • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 15:39
                      Dyrgosiu,
                      Bardziej na temat poproszę. Bo jakoś nie kumam skąd tu sie wziął Dorn i PiS.

                      Chyba, że jesteś klinicznym przypadkiem osoby która o wszystkim myśli
                      POLITYCZNIE jak tu dokopać "kaczorom".
                      Lata snajper po ulicach - źle, PiS jest niesprawny.
                      Złapali snajpera - źle, bo PiS-państwo jest opresyjne.
                      Budują obwodnicę - źle, bo PiS nie liczy sie z ekologią.
                      Nie budują - źle, bo nie wykorzystuje sie środków z UE.
                      I generalnie im gorzej tym lepiej.

                      Współczuję.
                      • dyrgosia Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 16:05
                        Z przyjemnością Ci wytłumaczę,w normalnym kraju, do jakiego nam daleko, policja
                        łapie takiego taniego bandziora i co najwyżej jakaś nędzna brukówka o tym
                        wspomni..., nie zajmuje to całej opinii publicznej, która ma inne ciekawsze
                        tematy...U nas trzeba czym zająć społeczeństwo , coby nie myślało o reformie
                        finansów państwa , o koszyku świadczeń gwarantowanych w służbie zdrowia, o
                        konkurencyjnych ubezpieczeniach zdrowotnych i o wielu innych mało ważnych
                        sprawach...
                        Grunt to AFERA i UKŁAD...
                        • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 16:36
                          Generalnie sie zgodzę, ale...

                          Jednak to media ten temat podchwyciły, bo to jednak nie była rutynowa akcja bez
                          znaczenia - gość grasował po mieście i stanowił zagrożenia dla wielu mieszkańców.

                          To media (a specjalnie TVN) specjalizują się w robieniu afer i nagłaśnianiu
                          spraw o marginalnym znaczeniu. Ostatnio takim wydarzeniem dnia istniejącym tylko
                          w TVN24 była demonstracja przeciwników Giertycha pod MEN. Bardzo starali się to
                          wykreować na jakiś rzeczywisty problem, a była to akcja kilkunastu aktywistów z
                          Akcji Uczniowskiej.
                          Wiele przykładów można podać - media z przyklaskiem opozycji zajmują się analizą
                          przyczyny wykreślenia 2 nazwisk z raportu (i niektórzy kretyńsko krzyczą o
                          złamaniu prawa przez Prezydenta) zamiast zająć się analizą treści samego
                          raportu, pokazanymi tam patologiami, zależnością służb od GRU i zerowymi
                          efektami działania WSI przez ostatnie 15 lat.

                          Tak to już jest, że tematy których byś chciała są nudne i mało nadają się do TV
                          i na pierwsze strony gazet... ludzi epatuje się sensacjami, katastrofami i mało
                          istotna papką konsumpcyjną. I to raczej sie nie zmieni sad
      • kotegaeshi1 Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 11:30
        Nie system, ale media stworzyły legendę "snajpera". Począwszy od jego jego ksywy... która nijak nie pasowała do faktów. Bo snajper to ktoś z długą bronią - tzw. karabinem wyborowym. Ten facet miał rewolwer z przykręconą "dla jaj" latarką z czerwonym punkcikiem - żeby to wyglądało "profesjonalnie". Przypomnijmy, że kilkanaście lat temu szczecińska prasa ochrzciła go "Janosikiem", co też pasuje jak siodło świni. Wzięło się to stąd, iż potrafił się doskonale ukrywać w lesie. Nie napadał na bogatych, ale normalnych spacerowiczów - zabierał im kasę grożąc nożem. Rozdawał biednym - czyli ... sobie. Jedno nie ulega kwestii. Był osobnikiem sprytnym i dobrze znającym swój teren. Wymykał się z obław 400 - osobowych. Czy spryt oznacza inteligencję? Trudno powiedzieć. Dość często się zdarza że osobnicy o zaburzonej, psychopatycznej osobowości wykazują spryt. Co zaś do laptopa i wygodnego bunkra w lesie - te fakty akurat zostały potwierdzone. Miał jeszcze wynajęty garaż pod blokiem na Bukowym, gdzie też pomieszkiwał - ale mu go policja splądrowała.
        • sztuk6mistrz Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 11:42
          Ale jednak coś go wyróżniało spośród wielu innych opryszków z brechą, łomem, czy
          z cegłówką. Ten laptop dodawał mu jeszcze cech technologicznie sprawnego
          przestępcy, jakich znamy tylko z filmów Jamesie Bondzie. Nie ważne, że w bunkrze
          był tylko bezużyteczna zdobyczą, chyba że miał też panel baterii słonecznych i
          internet bezprzewodowy. Tak rodziły sie właśnie legendy o rożnych Billi Kidach,
          którzy zwykłymi koniokradami byli.
          • felerynka Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 11:58
            Bo ludzie lubią Mistrzuniu, kiedy coś co jest zwyczajne i oczywiste stało się
            choć o drobinę mistyczne"smile)
            może to swoista tęsknota..za czymś czego nie można zdefiniować a już na pewno
            wytłumaczyć.
            • sztuk6mistrz Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 12:08
              W kraju w którym zaufanie do policji i wymiaru sprawiedliwości jest tak małe,
              bardzo łatwo o tego typu legendy. Chętnie ludzie identyfikują się w tym
              nierównym pojedynku z ściganym a nie z ścigającymi, szczególnie że trudno w
              Polsce być nieściganym. Nie oceniam tu strony moralnej. Tu nawet nie chodzi o
              tego konkretnego "snajpera" - jakim był, tylko jakim go zrobiono - sprytnym,
              zaradnym, nowoczesnym (laptop), samotnym, zaszczutym - czyli takim jakimi się
              czuje wielu ludzi w tym kraju, lub jakimi chcieli by być w konfrontacji z
              otaczającym ich złem.
                  • ryko Re: Legenda "Snajpera" 02.03.07, 12:57
                    sztuk6mistrz napisał:

                    > felerynka napisała:
                    >
                    > > zgadzam się w 100%
                    > > nie za często?smile)
                    > >
                    > >
                    > >
                    > Ryko powiedziałby o wzajemnej adoracji. I wiesz co zrobię mu przyjemność -
                    > zgodzę się z nim.

                    Faktycznie zgadzam się smile

                    I życzę zmaterializowania adoracji smile))
                    Ku waszej obopólnej radości i dobra ogólnego wink))
                    • napoj.chmielowy Inspiracja 02.03.07, 13:12
                      Tekst utworu:

                      Rekin zęby ma jak noże I nie musi kryć się z tym. Mackie noża użyć może, Ale kto
                      go widział z nim?

                      Rekin we krwi tak się pławi, Gdy morderczy skończy łów. Mackie śladów nie
                      zostawił - Rękawiczki zmienił znów.

                      Trup osunął się z nadbrzeża, Nurt Tamizy zwłoki skrył. Czy zaraza się rozszerza?
                      Nie, to Mackie tutaj był.

                      I Szmul Meier gdzieś zaginął, I fortuny przepadł ślad. Czyżby Mackie złoto
                      zwinął? Już nie żyje ten, co zgadł.

                      Jenny Towler znaleziono Z nożem w piersi, zimną już. Lecz, niestety, nie
                      stwierdzono By Mack zgubił taki nóż.

                      Nie ma zysku bez ryzyka - Alfons Glite chciał podjąć je. Mack zmył krew ze
                      scyzoryka I trop znowu urwał się.

                      A kto w Soho pożar wzniecił, By z polisy zgarnąć szmal? Ogień zabił czworo
                      dzieci... Mackie, nerwy masz jak stal!

                      Gdy zgwałcono młodą wdowę, I wskazówkę cenną dał, By klejnoty i gotówkę Pod
                      opieką Mackie miał?

                      Znów znikają grube ryby Z zawartością tajnych kont - Mackie znów się bardzo
                      dziwi, On nic nie wie, bo i skąd?

                      Więc choć sąd zna zła przyczynę, Mackie wolny jest jak ptak, Bo czy rekin jest
                      rekinem, Gdy dowodów pewnych brak?

                      To już koniec przedstawienia, Więc ściągamy czapki z głów. Świat na drobne się
                      rozmienia, By fortuny rosły znów.

                      Światło dzieli od ciemności Czasem tylko mały krok - Wskazać można tych z
                      jasności, Innych nadal skrywa mrok.


                      • kotegaeshi1 Re: Inspiracja 03.03.07, 00:39
                        Ok... Możemy napisać tę pieśń. W sumie każdy z nas jest brechtem (czyli robi tzw. bekę). Podaję pierwszą zwrotkę - didaskalia są prawdziwe. Czekam na kontynuatorow...

                        "Snajper" w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał".
                        • felerynka Re: Inspiracja 03.03.07, 01:28
                          kotegaeshi1 napisał:
                          "Snajper" w bunkrze miał laptopa, zaś w garażu kibel stał.Termowizja go śledziła
                          , no a w mediach istny szał".

                          -------------------
                          Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                          sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę da.


                        • napoj.chmielowy Re: Inspiracja 03.03.07, 01:46
                          kotegaeshi1 napisał:

                          > Ok... Możemy napisać tę pieśń. W sumie każdy z nas jest brechtem (czyli robi tz
                          > w. bekę). Podaję pierwszą zwrotkę - didaskalia są prawdziwe. Czekam na kontynua
                          > torow...
                          >
                          > "Snajper" w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.Termowizja go śledził
                          > a , no a w mediach istny szał".

                          Jest świetna, ale muszę ją sobie jakoś inaczej sformatować - linijka jest zbyt
                          długa i wszstko co wymyślam staje się trywialne.
                            • kotegaeshi1 Re: Inspiracja 03.03.07, 09:08
                              "To że jestem miszczem smile słowa, to wiadomo nie od dziś... Felerynka chwali mocno - taki ze mnie miły miś..." Jak się rozbudzę, to jeszcze coś dziś dopiszę do piosenki - teraz śpię...
                                • napoj.chmielowy To jest trudne zadanie 03.03.07, 11:20
                                  ale chyba damy radę. Narazie wygląda to tak:

                                  Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                  Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                  Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                  sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                  Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                  gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                    • kotegaeshi1 Re: To jest trudne zadanie 03.03.07, 12:15
                                      Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                      To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                      Słuchajcie no felerynka... Znów nie czytacie co piszę. Mistrza to może gdzieś tam i masz - ale ja jestem miszczem słowa...A taki tylko jeden jest!
                                      • napoj.chmielowy Re: To jest trudne zadanie 03.03.07, 12:22
                                        kotegaeshi1 napisał:

                                        > Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                        > To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał
                                        >
                                        > Słuchajcie no felerynka... Znów nie czytacie co piszę. Mistrza to może gdzieś t
                                        > am i masz - ale ja jestem miszczem słowa...A taki tylko jeden jest!

                                        Ja to będę wklajał do kupy. Kupa to podstawa bytu. A vogóle to wybacz Felerynce
                                        jest bardzo łatwo o błąd ortograficzny w czytaniu.
                                      • napoj.chmielowy Obecna całość 03.03.07, 12:23
                                        Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                        Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                        Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                        sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                        Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                        gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                        Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                        To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał
                                        • napoj.chmielowy Obecna całość w obecnej chwili 03.03.07, 12:41
                                          Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                          Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                          Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                          sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                          Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                          gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                          Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                          To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                          W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                          on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                          • napoj.chmielowy Żeby nie marnować czasu 03.03.07, 12:55
                                            Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                            Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                            Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                            sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                            Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                            gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                            Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                            To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                            W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                            on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                            Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportarz chciał
                                            Taki krwawy, że mózg tryska i jest pełno martwych ciał
                                              • napoj.chmielowy Aby było bez błędów. 03.03.07, 13:06
                                                Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                Taki krwawy, że mózg tryska i martwych ciał jest zwał
                                                • kotegaeshi1 Re: Aby było bez błędów. 03.03.07, 13:20
                                                  Reportaż to słowo obce - kalka od reportage. Więc ż na końcu. Mimo że zgodnie z regułami j.polskiego wymienia się na reporterski - pisze się ż... Niejeden już się na tym przejechał... pismak. Pozdrawiam - wasz Miszcz Suowa. Jak wrócę z obiadu napiszę jakąś wstrząsającą zwrotkę. A Wy felerynka - mnie nie krytykujcie - bo jak tam pojadę i na gołą klapsa dam... smile. Ehhh.
                                                  • napoj.chmielowy Narzeczona Snajpera. 03.03.07, 18:47
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.
                                                  • napoj.chmielowy Re: Narzeczona Snajpera. 03.03.07, 18:57
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

                                                    Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
                                                    czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał
                                                  • napoj.chmielowy Mała poprawka rytmiczna. 03.03.07, 19:11
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

                                                    Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
                                                    czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał
                                                  • napoj.chmielowy Następna zwrotka 04.03.07, 14:24
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

                                                    Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
                                                    czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

                                                    Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
                                                    żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał
                                                  • napoj.chmielowy W kupie 04.03.07, 18:10
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

                                                    Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
                                                    czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

                                                    Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
                                                    żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

                                                    Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
                                                    Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was...

                                                  • napoj.chmielowy Re: W kupie 04.03.07, 18:18
                                                    Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                                                    Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

                                                    Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
                                                    sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

                                                    Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
                                                    gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

                                                    Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
                                                    To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

                                                    W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
                                                    on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

                                                    Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                                                    Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

                                                    Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                                                    W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

                                                    Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
                                                    czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

                                                    Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
                                                    żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

                                                    Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
                                                    Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

                                                    Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
                                                    Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

                                                  • felerynka Re: W kupie 05.03.07, 08:46
                                                    napoj.chmielowy napisał:
                                                    > Jakbyś następną zwrotkę ułożyła, Twoja wypowiedź byłaby bardziej na miejscu.

                                                    ------------------------
                                                    bardzo proszęsmile
                                                    Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
                                                    od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.
    • napoj.chmielowy Czas zbliżać się do finału 05.03.07, 09:11
      Pieśń o Snajperze (wersja 0.7beta)
      Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
      Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

      Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
      sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

      Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
      gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

      Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
      To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

      W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
      on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

      Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
      Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

      Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
      W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

      Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
      czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

      Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
      żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

      Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
      Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

      Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
      Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

      Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
      od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.

    • napoj.chmielowy Finał (jak dla mnie). 05.03.07, 16:05
      Sześćdziesiąty trzeci post jak sześdziesiąt trzy dni Powstania Warszawskiego

      Pieśń o szczecińskim Snajperze

      Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
      Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

      Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
      sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

      Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
      gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

      Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
      To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

      W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
      on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

      Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
      Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

      Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
      W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

      Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
      czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

      Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
      żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

      Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
      Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

      Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
      Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

      Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
      od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.

      Osaczyli go wśród lasów, walczył dzielnie chłop na schwał
      nagle, nie robiąc hałasu ktoś śmiertelny oddał strzał...
    • napoj.chmielowy Po testach 06.03.07, 13:36
      Testu zgodności historycznej nie przeszła ostatnia zwrotka, która w związku z
      tym zostaje wymazana z pieśni. Zespół rymoprogramistyczny proszony o wznowienie
      prac w celu finalizacji przedsięwzięcia.
        • napoj.chmielowy Uff!!! 06.03.07, 13:54
          Jednak pieśń powstała nim nastało zupełne milczenie. Jeśli by ją rozbudować do
          operetki legenda Snajpera zostałaby utrwalona. Przytaczam całość

          Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
          Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

          Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
          sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

          Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
          gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

          Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
          To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

          W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
          on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

          Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
          Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

          Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
          W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

          Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
          czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

          Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
          żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

          Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
          Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

          Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
          Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

          Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
          od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.

          W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał
          zawisł na nim i pomyślał..., sam do siebie oddał strzał...

          • dyrgosia Re: Uff!!! 06.03.07, 14:04
            Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
            Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

            Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
            sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

            Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
            gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

            Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
            To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

            W puszczy bunkry i tunele poniemieckich strzegły ciał,
            on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

            Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
            W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

            Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
            czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

            Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
            żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

            Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
            Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

            Antyterrorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
            Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

            Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
            Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

            W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał
            zawisł na nim i pomyślał..., sam do siebie oddał strzał...

            Radość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
            od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.


            Tak chyba będzie OK. smile
            • napoj.chmielowy Re: Uff!!! 06.03.07, 14:08
              Jeszcze jedna permutacja:

              Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
              Termowizja go śledziła , no a w mediach istny szał

              Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych "pał",
              sfora biega, szuka, węszy, SLD nagrodę dał.

              Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał
              gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał

              Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał,
              To Janosik był po prawdzie, choć od biednych kasę brał

              W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał,
              on tam tylko pomieszkiwał, ceny mieszkań tutaj znał.

              Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
              Taki krwawy, że mózg tryska i że martwych ciał jest zwał

              Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
              W puszczy sobie o niej myślał i zmarzniętą łapkę grzał.

              Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał
              czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

              Śmierci pragnął, życie przegrał - dobra innych sobie brał
              żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał

              Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
              Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

              W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał
              zawisł na nim i pomyślał..., sam do siebie oddał strzał...

              Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
              Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was

              Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas,
              od Szczecina aż po Wrocław słychać o Nim pieśni mas.



                  • beatrix13 nierytmicznie 06.03.07, 18:30
                    w lokalnej Kronice jakis policjant zakomunikował,że "nasz" snajper po ucieczce
                    z więźnia był przechowywany u 3 pań,
                    nie taki z niego samotnik był ,jak go malowali
                      • najglupszy-nick Z bezsenności posklejałem 07.03.07, 02:21
                        Legenda o Staszku Snajperze (wersja 1.0, licencja GNU GPL)

                        Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                        Termowizja szuka chłopa, no a w mediach istny szał.

                        Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych pał.
                        Sfora biega, ściska pięści, SLD nagrodę dał.

                        Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał.
                        Gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał.

                        Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał.
                        To Janosik w pulowerze, choć od biednych kasę brał

                        W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał.
                        On tam łóżko sobie ściele. Ceny mieszkań tutaj znał.

                        Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                        Taki co da dużo kasy no bo martwych ciał jest zwał

                        Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                        W puszczy sobie ją wspominał i zmarzniętą łapkę grzał.

                        Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał.
                        Czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

                        Śmierci pragnął, przewalone - dobra innych sobie brał.
                        Żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał.

                        Specjalistyczna brygada ma natychmiast ruszyć w las
                        Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

                        W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał.
                        Zawisł na nim - oka mgnienie, sam do siebie oddał strzał.

                        Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
                        Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was.

                        Cieszyły się wszystkie dzieci, był od szkoły wolny czas.
                        Śpiewał Wrocław, śpiewał Szczecin, słychać o nim pieśni mas.


                        • kotegaeshi1 Re: zmienilem kilka liter :) 07.03.07, 21:32
                          Legenda o Staszku Snajperze (wersja 1.0, licencja GNU GPL)

                          Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                          Termowizja szuka chłopa, no a w mediach istny szał.

                          Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliły naszych pał.
                          Sfora biega, ściska pięści, SLD nagrodę dał.

                          Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał.
                          Gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał.

                          Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał.
                          To Janosik w pulowerze, choć od biednych kasę brał

                          W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał.
                          On tam łóżko sobie ściele. Ceny mieszkań tutaj znał

                          Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                          Bo wierszówka spora kusi no i martwych ciał jest zwał.

                          Biedny, biedny był chłopina, narzeczonych kilka miał
                          Ale w puszczy je wspominał i zamarzniętą łapkę grzał.

                          Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał.
                          Czekał aż ktoś litościwy ten śmiertelny odda strzał

                          Śmierci pragnął, miał przesrane - dobra innych sobie brał.
                          Żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał.

                          Spec brygada policyjna ma natychmiast ruszyć w las.
                          Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

                          W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał.
                          Zawisł na nim - oka mgnienie, sam do siebie oddał strzał.

                          Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
                          Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was.

                          Radość wielka wśród dzieciaków, bo od szkoły wolny czas.
                          Śpiewa Wrocław, śpiewa Szczecin, o Snajperze pieśń dla mas.
              • napoj.chmielowy Szlif końcowy. 06.03.07, 15:34
                Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
                Termowizja szuka chłopa, no a w mediach istny szał.

                Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych pał.
                Sfora biega, ściska pięści, SLD nagrodę dał.

                Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał.
                Gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał.

                Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał.
                To Janosik w pulowerze, choć od biednych kasę brał

                W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał.
                On tam łóżko sobie ściele. Ceny mieszkań tutaj znał.

                Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
                Taki co da dużo kasy no bo martwych ciał jest zwał

                Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
                W puszczy sobie ją wspominał i zmarzniętą łapkę grzał.

                Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał.
                Czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

                Śmierci pragnął, przewalone - dobra innych sobie brał.
                Żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał.

                Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
                Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

                W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał.
                Zawisł na nim - oka mgnienie, sam do siebie oddał strzał.

                Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
                Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was.

                Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas.
                Śpiewa Franek, śpiewa Helka, słychać o Nim pieśni mas.



    • napoj.chmielowy Zapomniałem o tytule 06.03.07, 15:49
      Legenda o Staszku Snajperze (wersja 1.0, licencja GNU GPL)

      Snajper w bunkrze mial laptopa, zaś w garażu kibel stał.
      Termowizja szuka chłopa, no a w mediach istny szał.

      Łysa głowa, wzrok niewieści nie zmyliło naszych pał.
      Sfora biega, ściska pięści, SLD nagrodę dał.

      Pewna babcia go widziała - zabrać jej torebkę chciał.
      Gdy na niego nakrzyczała to skruszony w lasy zwiał.

      Jeździł w puszczy na rowerze, a z policją w kulki grał.
      To Janosik w pulowerze, choć od biednych kasę brał

      W puszczy bunkry i tunele poniemickich strzegły ciał.
      On tam łóżko sobie ściele. Ceny mieszkań tutaj znał.

      Dziennikarze poszli w lasy. Każdy z nich reportaż chciał
      Taki co da dużo kasy no bo martwych ciał jest zwał

      Biedny, biedny był chłopina, narzeczoną w pierdlu miał.
      W puszczy sobie ją wspominał i zmarzniętą łapkę grzał.

      Tak wśród buków, w samotności w marynarza z sobą grał.
      Czekał aby ktoś z litości ten śmiertelny oddał strzał

      Śmierci pragnął, przewalone - dobra innych sobie brał.
      Żarł łakomie to kradzione, ale z żarcia tylko kał.

      Antyterorystyczna brygada niech natychmiast ruszy w las
      Trzeba dorwać tego gada, trzeba mu powiedzieć pas.

      W tej ucieczce miał olśnienie i w swej wizji na płot gnał.
      Zawisł na nim - oka mgnienie, sam do siebie oddał strzał.

      Policjanci, hej sokoły, na ordery przyszedł czas!
      Za parkanem tamtej szkoły już się przestał brechtać z was.

      Rodość uczniów była wielka, był od szkoły wolny czas.
      Śpiewa Franek, śpiewa Helka, słychać o Nim pieśni mas.



      • kotegaeshi1 Re: Zapomniałem o tytule 06.03.07, 18:23
        No ładnie - wystarczy że się tylko na chwilę odwrócę - a już bajzel jak w Sejmie. Co to za zmienianie tekstów autorskich??? Jedną taką za dopisanie "i czasopisma" wsadzili do pierdla - więc Napój - uważaj lepiej... smile Felerynka dobry rytm i rym dała - a to że chce aby gawiedź śpiewała pieśn także o przyjaźni Szczecińsko - Wrocławskiej - to chyba dobrze - co? Proszę mnie tu przywrócić przyjaźń!!!
        P.S. Natomiaast zgrzyta mi w zębach wers "antyterrorystyczna brygada". Tu nie ma żadnego rytmu. Proponuję autorowi jeszcze chwilę pracy nad tym wersem !!! Wasz Miszcz Suowa
    • napoj.chmielowy Appendix: natura problemów 06.03.07, 19:43
      1) Licencyjne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=58291881&wv.x=2&a=58556919
      2) Rytmiczne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=58291881&wv.x=2&a=58560624
      3) Faktyczne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=58291881&wv.x=2&a=58561015
      Społeczność proszona jest o ich rozwiązanie. Ja wyjężdżam w świat bez netu na
      ponad dobę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka