Dodaj do ulubionych

zmieniam branżę

07.05.07, 21:24
otóz po moich ostatnich wariacjach w zmianę designu mieszkania stwierdzam ze
baaardzo sie minełam z powołaniem i w ogole to bzdura jakas ze ja pedagogiem
zostałam i zarabiam marna kase u romka....powiem wam kim warto byc w naszej
cudownej polszy...warto być T_A_P_I_C_E_R_EM...tak, tak,,,,otóz jak że
zmieniłam kolorystykę ścian, na bardzo "trendi" beż ( lub ładniej i modnie
caffe aulait) i czekoladę moja sofa ukochana w kolorze granatowym strtym i
wyblakłym przestała pasowac....zadzwoniłam wiec pełna nadziei do pana
tapicera i wiecie ile pan chce ode mnie kasy za obicie sofy?????
otoz pan chce 600 zł + materiały....jak mi rzucił cena to mi się prawie tekst
z kilera na jezyk wcisną ( przyp. " cos ty ochu...ał?")....olałam pana
tapicera cienkim sikiem, zakupiłam taker pozadny za 20 zł i materiał bardzo
ładny w promocyjnej cenie..( razem koszt 150 zł) i od jutra bawię się w
tapicera...szyc za cholere nie potrafię ale zaoszczedzone min. 700 zł sprawi
ze nawet tapicerem mogę zostac,,,,o wynikach poinformuję fotograficzniesmile

ps. jeszcze warto być weterynarzem....wstrzyknela pani jakis zastrzyk suce
mojej, popatrzyla dwie minuty na oko chore i zainkasowala 50 zł...
i jeszcze warto byc krawcowa bo za obszycie dwoch firaneczek malenkich bierze
sie okolo 25 zł...pracy na minut 15 wiec stawka godzinowa godna
pozazdroszczenia
tyle chciałam rzec w sprawie mojego zdenerwowania na beszczelnosc w wycenie
usług...
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: zmieniam branżę 07.05.07, 21:58
      ja doszłam do wniosku,
      że najgorzej to w naszym kraju wykształciuch,tfu,przędzie,
      lepiej prządką było mi zostać albo i inną fryzjerką
      • ryko Re: zmieniam branżę 07.05.07, 23:04
        beatrix13 napisała:

        > ja doszłam do wniosku,
        > że najgorzej to w naszym kraju wykształciuch,tfu,przędzie,
        > lepiej prządką było mi zostać albo i inną fryzjerką

        O tak popieram... popieram wybór fryzjerki big_grinDD
        Całkiem miła profesja... lubię ten delikatny masaż głowy wykonywany przez miłą
        dziewczynę przy okazji strzyżenia.
        • beatrix13 Re: zmieniam branżę 07.05.07, 23:18
          pójdę dalej ,przekształcę się w masażystkę ,
          masaż shiatsu albo tajski
        • sztuk6mistrz Re: zmieniam branżę 08.05.07, 15:15
          Żebyś przy tym głowy nie stracił.
    • kolejar Re: zmieniam branżę 08.05.07, 01:06
      rita78 napisała:
      warto być T_A_P_I_C_E_R_EM

      Zmartwię Cię - niestety, chyba nie warto. Moja sąsiadka ma taki zawód. Zarabia
      sprzątając. Jej syn wykształcił się tak samo. Pracował w fabryce sprzętu agd -
      nie kanap. Teraz, mawiają niektórzy, jest dilerem drugów?
      Inna sąsiadka próbowała pracować w swoim zawodzie krawcowej. Też niewiele jej z
      tego wyszło - na szczęście mąż dobrze zarabia w branży remontowo-budowlanej.
      Myślę więc, że ci wszyscy fachowcy tak wysoko cenią swoje usługi, bo rzadko
      kiedy udaje im się zdobyć jakieś zlecenie. Teraz już mało kto zleca przeróbkę
      starej kanapy lub zamawia suknię czy garnitur u domowej krawcowej. Kanapy kupuje
      się niedrogo nowe w sklepie, a odzież czy firanki na miarę to przedsięwzięcie
      ekskluzywne.
    • map4 Re: zmieniam branżę 08.05.07, 11:07
      Nie warto.

      Cena zawiera nie tylko jego zysk, robociznę, czynsz za lokal, jego podatki,
      ZUSy, światło i cholera wie co jeszcze, lecz również i swoiste ubezpieczenie od
      nudy.

      Oznacza to, że zlecenia są od czasu do czasu a żyć trzeba codziennie. W cenie
      zawarte jest również jego "postojowe".

      Z innej rury: zamówiłem sobie we Wrocku marynarkę, bo gotowce nijak na mnie nie
      pasują. Cena: 1000 zł.

      Czy to dużo ?
      Według mnie - śmiesznie mało. Taka marynarka - ręcznie szyta na miarę, z
      podwójną przymiarką to jest około jednego tygodnia pracy. Oznacza to, że jeśli
      nawet zamówień jest masa, to z interesu można wyciągnąć maksymalnie 4 tysiące
      miesięcznie. Minus wszystkie możliwe daniny: woda, prąd, podatki, ZUSy, czynsz,
      telefony - ile krawcowi zostanie na koniec miesiąca ? 1500 zł może, jeśli ma
      szczęście. A jeśli tych zamówień brakuje ?

      Tak naprawdę rzemieślnicy jako pierwsi zetknęli się z globalizacją gospodarki.
      Bardziej opłaca się opłacić chińskich robotników produkujących jakościowy szajs
      ze sztancy zamiast rodzimych fachowców, którzy z solidnego materiału wyprodukują
      dopasowaną do Twoich indywidualnych kolorystycznych potrzeb niepowtarzalną sofę,
      którą zapewne mogłyby używać jeszcze Twoje wnuki. Czy muszę dodawać, że tylko u
      tapicera masz wybór spośród 50 różnych materiałów, że o kolorystyce nie wspomnę ?

      Tak właśnie niszczymy jakość, chcąc oszczędzić pieniądze. A w efekcie
      produkujemy tylko góry śmieci, co pięć lat wymieniając jeden zestaw Ikei na
      inny. Jednocześnie dziwiąc się, że wszyscy fachowcy wyjechali do Wlk. Brytanii.

      Po prostu - jako klienci dostajemy tylko to, za co jesteśmy w stanie zapłacić.
    • ryko Re: zmieniam branżę 08.05.07, 15:32
      Rita,

      Chłopaki mają rację co do Twoich alternatywnych branż (brak perspektyw)...

      Ja generalnie polecam branże związane z rozrywką, wypoczynkiem i wizerunkiem. Na
      to nigdy nikomu nie będzie szkoda kasy... w końcu po to się tak tu męczymy, aby
      potem coś z tego mieć... big_grinDD
      • arek5001 Re: zmieniam branżę 08.05.07, 22:00
        Operator walca to jest to!! Płacą 6 tysięcy netto przy budowie autostrad..
        • beatrix13 Re: zmieniam branżę 09.05.07, 01:11
          na taką ilość budowanych autostrad to jeden operator walca robotę znajdzie
          • anu_anu Re: zmieniam branżę 09.05.07, 07:41
            Może nie budują bo im brak operatorów walca?
            • arek5001 Re: zmieniam branżę 09.05.07, 10:20
              O,o właśnie prawdopodobny powód podałaś, brak operatorów bo wszyscy w Irlandii
              drogi prostują a praca spokojna, mało wypadkowa, a i prędkości stosunkowo
              niewielkie..smile)
              • sztuk6mistrz Re: zmieniam branżę 09.05.07, 12:04
                U nas nie ma walców, są we Wiedniu. U nas są tylko szprychy, w które cały czas
                coś ktoś wkłada... Prawda, że świńskie!
              • kolejar Re: zmieniam branżę 09.05.07, 12:23
                arek5001 napisał:
                że operator walca to...
                praca spokojna, mało wypadkowa, a i prędkości stosunkowo
                > niewielkie..smile)

                Nie zawsze. Przypomniało mi się, że przed laty w Szczecinie pewien nietrzeźwy
                operator walca, zjeżdżając ze wzniesienia, rozwinął nadmierną szybkość i
                rozwalcował przechodnia.
                • felerynka Re: zmieniam branżę 09.05.07, 20:59
                  tiaa, jak nietrzeźwy to odrazu w Szczecinie!?! Te Kolejar, uważaj bo Ci się
                  szyny rozjadą albo tunel stanie Ci w poprzeksmile
                  • kolejar Re: zmieniam branżę 10.05.07, 03:16
                    felerynka napisała:

                    > tiaa, jak nietrzeźwy to odrazu w Szczecinie!?!

                    Ok., byłem wtedy dzieciak w wieku tzw. szkolno-podstawowym i może coś mi się
                    pomyliło. Może to Stargard, Pyrzyce, Myślibórz, Goleniów, Gryfino, Gryfice,
                    Kamień, Płoty, Nowogard, Białogard, a może nawet Stepnica? O Świnoujściu nie
                    wspomnę, bo tam jakoś odpowiednio stromych wzniesień nie pamintom - co by sie
                    walc rozbujał do szybkości nadmiernej. Aha, to może Międzyzdroje były, a walcowy
                    z Kawczej Góry tak się rozhuśtał! I jeszcze pocisk "Silkwarm", co akurat z Góry
                    startował, tak go wystraszył, że przechodnia rozwalcował.
                • map4 Re: zmieniam branżę 10.05.07, 10:03
                  kolejar napisał:

                  > Nie zawsze. Przypomniało mi się, że przed laty w Szczecinie pewien nietrzeźwy
                  > operator walca, zjeżdżając ze wzniesienia, rozwinął nadmierną szybkość i
                  > rozwalcował przechodnia.

                  Wzniesienie w Szczecinie ??!?!?!?!?!?!? Ja wiem, że po trzech piwach każda droga
                  wydaje się wzniesieniem smile ale bez przesady.
                  • beatrix13 Re: zmieniam branżę 10.05.07, 13:28
                    wyobraź sobie map,bez 3 piw,że mamy Szczecińską Gubałówkę i jest to naturalne
                    wzniesieniesmile,a nie nasyp kolejowy
                    • kolejar Re: zmieniam branżę 10.05.07, 13:57
                      beatrix13 napisała:

                      > wyobraź sobie map,bez 3 piw,że mamy Szczecińską Gubałówkę i jest to naturalne
                      > wzniesieniesmile,a nie nasyp kolejowy

                      Na ile znam to piękne miasto, to ono w ogóle jest mocno pagórkowate. To nie
                      Wrocław z różnicami poziomów +-2 metry i wielkimi górami pod postacią byłych
                      wysypisk śmieci oraz Górą Kilimandżaro koło Morskiego Oka.
                      • beatrix13 Re: zmieniam branżę 10.05.07, 16:06
                        ja np. mieszkam na Wzgórzu Arkońskim i mam widok na panoramę Szczecina przy
                        dobrej widoczności to i Odrę widać i Prawobrzeże
                  • sztuk6mistrz Re: zmieniam branżę 10.05.07, 13:34
                    Oj Map, nadyszałbyś się zanim kupił byś te trzy piwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka