Cytat:
"Dostałem dziś e-maila z piosenką zapisaną w formacie WMA. Piosenkę śpiewa
autorka maila, więc nie ma mowy o łamaniu praw autorskich, okradaniu wytwórni
itd. Nie byłoby w tej historii nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że musiałem
prosić Microsoft o pozwolenie na odsłuchanie tej piosenki, a ściślej: pobrać
licencję na odtworzenie tego pliku, przy okazji informując Microsoft o
posiadaniu tegoż utworu (w linku, który widniał w automatycznie otwartym oknie
przeglądarki była nazwa mojego pliku WMA).
Prawdziwe schody zaczęły się jednak w momencie, gdy próbowałem ten plik
przekonwertować do bardziej cywilizowanego formatu. Żaden konwerter nie chciał
“przemielić” tego nagrania, gdyż “This wma file is it DRM protected”.
- Zaraz, zaraz: przecież to mój plik!
Poradziłem sobie jakoś

, ale nie zmienia to faktu, że na własnej skórze
poznałem bezsensowne działanie DRM. Przy okazji pozdrowienia dla owej
wokalistki, Klaudii, która wpadła na tak genialny pomysł, by rippować swoje
piosenki do takich antyludzkich formatów.
PS. news tylko dla zainteresowanych tematem, dlatego proszę: nie wykopujcie
tego przypadkiem

Podany link prowadzi do wpisu na moim blogu, gdzie szerzej
opisałem moje spotkanie z DRM."
link:
www.szuman.eu/archives/193-Kobiet...i_DRM.html