kjwojtas
05.11.14, 08:19
Pojawiło się kilka notek i uwag na temat nowootwartego Domu Kultury (także w pełnej, pretensjonalnej nazwie). Tymczasem brak jakichkolwiek uwag na temat sposobu wykorzystania i roli kulturowej jakie to centrum winno odgrywać w Raszynie.
Dotychczas nasi "gospodarze kultury" zajmowali sie głównie organizacją zajęć dla młodzieży (nauka gry na instrumentach, zajęcia plastyczne, organizacja czasu wolnego itp.), a także działalność Seniorów - dość bogata.
Oferta dla "grupy środkowej", czyli wiekszości mieszkańców ograniczała się do okazjonalnych eventów, gdzie muzyczne skłonności Iwickiego spełniały (ją) ważna rolę.
(Zaznaczę, że co prawda Iwicki nie jest w moim typie, ale gdyby udało mu się stworzyć jakąś cykliczną imprezę muzyczną na terenie Gminy - uważałbym to za duże osiągnięcie).
Samo oddanie do użytku budynku (jeszcze brak wyposażenia) - to tylko pierwszy krok w kierunku innego podejścia do rozwoju życia kulturalnego na naszym terenie. Teraz to życie należy wypełnić treścią.
Wydaje się, że warto byłoby utworzyć jakieś ośrodki zainteresowań.
Jeden - to wspomniany cykl muzuczny. Tyle, ze nie koncerty od Sasa do Lasa za dużą kasę a systematyczne zapraszanie może mniej znanych muzyków, ale takich, którzy grają jakiś rodzaj muzyki. Z czasem mógłby Raszyn stać się ośrodkiem, gdzie są koneserzy tego rodzaju twórczości, ale i ściągać tu także słuchaczy z okolicy.
Warto zauważyć, że obecnie zdarzenia kulturalne "wychodzą z centrum wielkich miast" na obrzeża; to także wiąże się ze zmianą roli miast. Warto temu wyjść na przeciw.
Co jeszcze?
Wydaje się, że winno powstać miejsce dla odbudowy lokalnych zwyczajów jakie kiedyś na tych terenach były kultywowane. Mało jest wzmianek na ten temat, ale właśnie dlatego warto byłoby je odtworzyć. Nawet - jeśli byłoby to budowanie tradycji opartej nie na raszyńskich zwyczajach (bo takich, samych w sobie, mogło nie być, ale na występujących w regionie.
Odnoszę to do np. Dożynek, które odbywają się na "jedno kopyto", bez żadnej inwencji. Może warto byłoby więcej na ten temat?
Dotyczy to także innych zwyczajów. A przypominam, że kiedyś próbowałem wprowadzić lokalny zwyczaj wspominania w Zaduszki ludzi, którzy odeszli, a swym życiem tutaj przyczynii się do ubogacenia naszej rzeczywistości. Szare Świeto. Póki był ks. prałat Leszczyński - wielce popierał tę inicjatywe. Myślę, że obecnie rolę kontynuatora mogłoby przejąć środowisko kulturowe.
Można byłoby też znaleźć i odtworzyć wiele innych, ciekawych zwyczajów.
Co jeszcze dodać?
Chyba tyle, że można byłoby zaproponować nowym władzom Gminy (choć sądzę, że pozostaną obecne), aby utworzyć w Gminie RADĘ KULTURY, gdzie omawiane byłyby takie inicjatywy. Taka rada - to powinno być gremium osób dobranych na zasadzie uznania zasług i roli, jaką mogą spełniać. W żadnym razie nie powinny to być płatne synekury!!! Udział - wyłącznie honorowy.
I zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż odbudowywana jest Austeria. To kolejny budynek "ogólnego przeznaczenia" o charakterze kulturowym.
Raz więc, że należy także myśleć o jego wykorzystaniu.
Dwa, że budżet Gminy nie jest z gumy i konieczne będzie oszczedne gospodarowanie środkami.
Widzę, po kilkudziesięciu już latach obserwacji, że Rada Gminy jest gremium, które łatwo ulega presji szczodrego gospodarowania środkami. A mogą przyjść lata chude.