Dodaj do ulubionych

FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

15.01.14, 21:38
Nie miejsce dla zaburzonych.. jesteś zaburzony? napisz coś co nie jest proba samobojcza lub prosba o rady w stylu jak zyc.. co powie moj chlopak.. miej opinie... zdanie... wypowidaj sie... forum Cie zajebie

Konwenanse... pierdolenie... schematyczne

WALCZE Z TYM MIEJSCIEM BO OSOBY ZABURZONE MOGA MIEC TAKIE SAME ZYCIE JAK KAZDY!!! BA!!! LEPSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I KIEDY BRZASK LICZY KASE NA JEJ MAJKI W LIDLU JA AUTENTYCZNIE PLANUJE WYPAD DO TAJLANDII!!! ALE JA JESTEM ZJEBEM I NIE OGARNIAM!!!!

MAM DOSC
Obserwuj wątek
    • koballt Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.01.14, 23:09
      Mnie się podoba wypowiedź Toxic w tym sensie, że powinien być chyba luz w wypowiedziach na forum, czy nie?
      • toxic_chick Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.01.14, 23:36
        Zapytaj Brzask ona Ci powie ;)
        Ma super relacje ze swoja rodzina.. dziecmi.. jest ekspertem!!! WE WSZYSTKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • koballt Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.01.14, 23:37
          Ale Ty strasznie dokazujesz Chick od razu:))
    • psst_ona Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.01.14, 19:45
      A ja sobie tak od czasu do czasu to forum podglądam i jak mnie wena najdzie od święta coś napiszę. I stwierdzam, że toxic to ostra zawodniczka, ale ma trochę racji. Istnieje tu pewien, bardzo subtelny, delikatny i wręcz niezauważalny proceder (pytanie czy w pełni świadomy?) traktowania osób bpd jak dzieci specjalnej troski. Ja osobiście nie czuje się tutaj wobec poniektórych jako pełnoprawny partner. Odczuwam tu pewną specyficzną wyższośc moralną parterów bpd i wszystko, co pisze bord, chocby to było o pogodzie, jest interpretowane w kategoriach jego zaburzenia. bpd to u borda taki mianownik, przez który osoby trzecie wszystko u niego dzielą. "jak na borda jestes taka dojrzała' - czyli moje kryteria okresla sie nie wg człowieka, tylko wg człowieka-borda.
      Kiedy toxic rzuca bluzgami i kurwami oczywiście reagujecie, czujecie się dotknięci. Bo to mocne, wyraziste, intensywne i daje popalić. I robi się na forum kampania przeciwdzialania hejtom. Pewnie dostane za to po łbie, ale Wy równiez hejtujecie, tylko używacie delikatnych i tkliwych słówek, lub zawoalowanych aluzyjek. Bo tutaj border to ktoś, kogo powinno sie w zyciu omijać łukiem szerokim, bo nie sposób stworzyc z nim dobrej relacji, wszystko rozpierdala w drobny mak, psychikę partnera dewastuje, w paru przypadkach był nawet nazwany psychopatą, i jak sie ostatnio dowiedziałam- decyduje sie na dziecko. To ci tupet normalnie, dziecka mu sie zachciewa. Odnosze wrażenie, że na tym forum bord powinien siedzieć cicho, a jak się juz odezwie to się kajac za to że żyje i przepraszac za swój byt cały świat. W zasadzie, to może zróbmy wszystkim bordom na czole znak B, jak miał zwyczaj znakować nazistów swastyką porucznik Aldo w Bekaratch wojny, powieśmy iim na szyi tabliczkę z napisem 'uwaga', wysterylizujmy jak leci po kolei wszystkich i dla bezpieczeństwa pozamykajmy w zakładach zamknietych.
      Toxic przegina z obelgami, jasne, nic nie jest usprawiedliwieniem aby obrażac innych. Ale mysle, że częśc osób na tym forum bawi się dosłownie w bogów. A to też jest przegięcie.
      W zasadzie teraz to napisałam i myśle 'pewnie to odczytają jako jazdy i fanaberie borderliczki'.
      Tutaj człowiekowi trudno jest byc sobą.
      • toxic_chick Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.01.14, 21:09
        "Istnieje tu pewien, bardzo subtelny, delikatny i wręcz niezauważalny proceder (pytanie czy w pełni świadomy?) traktowania osób bpd jak dzieci specjalnej troski"

        Owszem istnieje.. z mojego punktu widzenia dość zaoważalny momentami i świadomy w pełni... mało wysublimowany przy okazji.. choć fakt... są osoby, które w wyrafinowany, zakamuflowany sposób rozmawiają z osobami zaburzonymi / o osobach zaburzonych jak o nierozgarniętych debliach....powiem więcej... jak o psudo ludziach... między słowami... prawiąc przy tym przeważnie morały... które są odgórne... nie znoszące sprzeciwu.. i jedyne słuszne.. przy okazji uniwersalne.... w myśl BPD = BPD... nie ma odstępsw... nie ma wyjątków.... nie ma nic poza zaburzeniem przy okazji.... BORDER to zaraza gorsza od cholery... i przecież najgorsze zaburzenie ze wszystkich.... choroba cywilizacyjna... dotykająca przeważnie związki.... i biednych.. jakże biednych partnerów.. którzy swoimi wywodami tutaj w 99% udowadniają niejednokrotnie, że stabliność emocjonalna nie jest ich mocna stroną.... ale co tam! "Przez 10 lat byłem z BPD i niszyła/niszył mnie psychicznie".... moja odpowiedz? skoro tak? to dlaczego byłeś/byłaś z taką osobą?.... w odpowiedzi padają słowa typu: miłość, przywiązanie, pożądanie... a na koniec dnia BORDERLINE TO POTWÓR... w kółko Macieju... i w kółko do wyrzygu...
        Nie wiem czy zwróciłaś uwagę na to, że jak ktoś pisze o sobie / swoim zaburzeniu i problemach w liczbie pojedynczej... na zasadzie: JA BPD to odpowiedzi w wątku jest kapka.... co innego jak ktoś pisze w liczbie mnogiej... co innego jak sprawa wykracza samą zaburzoną jednostkę... wówczas... lawina... ;) sypią się rady (przeważnie kiepskie....) zaczynają się spory... pojawia się agresja (nie mowa o mnie tutaj) i pretensjonalna walka o swoje racje... dla zasady... w imie zasady... i ku ochronie każdej osoby, która jest NIBY normlana ;) dwoją i troją się parterzy wylewając wiadro pomyj na każdego.... bez znaczenia płeć, wiek, intensywność zaburzenia... BORD TO BORD.

        "Odczuwam tu pewną specyficzną wyższośc moralną parterów bpd i wszystko co pisze bord, chocby to było o pogodzie, jest interpretowane w kategoriach jego zaburzenia. bpd to u borda taki mianownik, przez który osoby trzecie wszystko u niego dzielą"

        100% zgody .. no może poza tym, że mam nieco inne zdanie na temat "wyższości"... ona jest powierzchowna... istnieje tylko i wyłącznie w głowach i słowach jednostek kategoryzujących... poza tym jest farsą... z którą niestety walczę ;) a nie było tak zawsze...
        Kiedyś lubiłam wpaść, skrobnąć... doradzić... czasami się wkurzyć ale miałam zawsze neutralne konotacje... momentami pozytywne... było kilka osób które o dziwo mi imponowały i których słowa były nadwyraz wnoszące... z czasem stały się niewiarygodne... i po ponad roku obecności tutaj widzę, że to miejsce przypomina szambo... moje kurwowanie to efekt dewaluacji.. braku szacunku... żalu który mam do głupiej strony, która zamiast pomagać, wspierać (z założenia...) gnoi zaburzonych.... wychwala pod niebiosa niejednokrotnie patologicznych partnerów i jest anty borderline...

        Cokolwiek bym nie napisała wniosek końcowy: ale Ty jesteś zaburzona (w domyśle pojebana kto by Cię słuchał...)

        Korciło mnie, żeby zmienić nick... wygłaszać moje opinie jako ktoś mega "zdrowy"... jestem pewna, że odbiór tych samych słów byłby inny.................................................

        > Kiedy toxic rzuca bluzgami i kurwami oczywiście reagujecie, czujecie się dotknięci. Bo to mocne, wyraziste, intensywne i daje popalić. I robi się na forum kampania przeciwdzialania hejtom. Pewnie dostane za to po łbie, ale Wy równiez hejtujecie, tylko używacie delikatnych i tkliwych słówek, lub zawoalowanych aluzyjek.

        SEDNO!!! nie widzę rożnicy pomiędzy słowem KURWA a obrażaniem kogoś, wypisywaniem w iluś wątkach międzysłowami o kimś jakby nie był żywą istotą, w osobie trzeciej!!! co z tego, że bez wulgaryzmów!!! pisanie, że ktoś jest nikim... czy "pewna osoba" epatowanie nienawiścia, pogardą i uznawanie za DEBILA nie jest gorsze od najgorszego słowa!!!! "ale ona jest zaburzona więc wybaczam"... ja pierdole nie wybaczaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! publiczne zapowiedzi blokowania... pisanie odrębnych wątków pt. unikaj toxycznych ludzi... prowokowanie... ale to jest "normlane" i akceptowane... zaś dosadne słowa wprost (nie toleruje hipokryzji) to problem... pffff

        > Toxic przegina z obelgami, jasne, nic nie jest usprawiedliwieniem aby obrażac innych. Ale mysle, że częśc osób na tym forum bawi się dosłownie w bogów. A to też jest przegięcie.

        Czy przeginam?... dalej nie mam wyrzutów sumienia... no nie mam... jak bym przeginała to pojawiłyby się...
        Wiem dlaczego i skąd... wiem dokładnie wobec kogo... znam przyczynę i rozumiem... nie mam oporów... bo tyle razy ile mnie tutaj obrażono... sponiewierano... nawet jeśli między słowami i nie bezpośrednio (umiem czytać i wnioskować) i bez wulgaryzmów??? to moje!!!

        WNIOSEK

        Skryj się do swojej norki... bez okien... zajadaj czerstwy chlebek.. bo nie stac Cie na normalny posilek... idz do pomocy spoleczej.. moze daj dupy tu i owdzie (standard myslenia tutaj) tnij się kłam wszystkich wykorzystuj....... to może będziesz "lubiana" na forum :D
        • psst_ona Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.01.14, 22:46
          "Korciło mnie, żeby zmienić nick... wygłaszać moje opinie jako ktoś mega "zdrowy"... jestem pewna, że odbiór tych samych słów byłby inny'

          Prawdopodobne. Przyznanie sie do swojego zaburzenia czasem bardzo zniekształca percepcje innych. Nawet na takim forum netowym.
          A co do reszty, w dużej częsci sie z Tobą toxic zgadzam. Nie wiem co jest gorsze, zimne i szczere przemyślenia: 'bord nie potrafi kochać', 'bordy nic nie wnoszą ciekawego do zycia', 'bord wie, a jednak decyduje sie na dziecko', 'bord to psychopata', 'bord ma przyjemnosc z niszczenia innych', czy impulsywne określenie szmata czy kurwa. Ja rozumiem krzywdę i ból partnerów, okej. Ale takie określenia czytają ludzie bdp i nie wiem jak się czują, szzcególnie Ci w kiepskiej formie. Wymaga sie szacunku od wszystkich dla wszystkich, ale tych niektórych mozna linczowac łądnymi słowami.
    • koballt Re: FORUM TO SYF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.01.14, 15:40
      Gdy wchodzi się na forum, widzi się ten ważny napis:

      Witaj w świecie niestabilnych emocji, myśli i nastroju, nadmiaru wrażliwości, pragnienia i odrzucenia jednocześnie, wewnętrznego bólu, którego nikt nie rozumie.

      I to wszystko.
      Może pora go uzupełnić? Bo wypowiedzi Toxic Chic odpowiadają temu motto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka