Dodaj do ulubionych

Sypiajac z wrogiem

14.11.18, 10:00
Witam
Bylem z kobieta borderline 2 lata, oczywiscie wszystko ulozylo sie jak puzle juz po naszym zerwaniu, raczej moim urwaniu kontaktu.
Pisze o tym i przestrzegam bo jak czytalem tutaj nikt nie poruszyl tego tematu, lub tak owego nie zauwazylem.
Mianowicie po jakims pol roku mieszkania i sypiania ze soba pojawily mi sie chrostki wiadomo gdzie.
Udalem sie do dermatologa i pierwsze pytanie jakie uslyszalem z jego ust:
Czy ma pan stala partnerke?
jasne ze tak!!
A czy ufa jej pan?
Raczej tak.?
Odpowiedzial ze te chrostki wystepuja tez czesto u niemowlakow, ale jak sie pojawiaja w tej okolicy to raczej wina partnera.
Oczywiscie wyparla sie wszystkiego i poleciala na badania zapewniajac ze jest mi wierna jak pies.
Pozniej zrobila sobie wycieczke egzotyczna (sponsoring) w raz ze swoim dzieckiem, bo oczywiscie chora jest na raka i nie wie ile jeszcze pozyje, wiec chce troche pouzywac.
Po powrocie zaczalem sie zabezpieczac, reakcja mojego bordera bezcenna, wielkie hallo ze traktuje ja jak kurw... bo zakladam kondoma.
Po naszym rozstaniu dowiedzialem sie ze spotykala sie rownoczesnie z kilkoma panami nieznajomymi z internetu i orbiterami.
Dlatego przestrzegam wszystkich jezeli zyjecie z osoba borderline a wiecie o tym zabezpieczajcie sie, bo oni naprawde w dupie maja wasze zdrowie i wasze zycie.

Pozdrawiam wszystkich po obu stronach bariery, i ta pania co na niej siedzi rowniez ( brzask ;)

Obserwuj wątek
    • krzywijo Re: Sypiajac z wrogiem 14.11.18, 10:19
      Oni nie maja w dupie tylko naszego zdrowia i zycia...oni nawet siebie maja w dupie, wiec mnie już nic nie zdziwi.
      TYle ile ludzi, tyle zachowan...jedni lapia bordera na bogatym zyciu towarzystkim...drudzy zbierają ciosy fizyczne, jeszcze inni znosza humorki i lataja kolo "takiego" żeby tylko mu dogodzić...a jeszcze inni maja kombo :)
      Trzeba tylko zrozumieć...ze oni nie maja uczuc...empatii i nie czuja zadnej skruchy.
      Mysla w danej chwili to co im wygodnie...a jak już niewygodnie- calkowita zmiana myslenia, zachowania.
      Pytanie, które być może wywola burze....czy warto winic ich za to ? Bo ja to nawet chyba już nie jestem zla na mojego bordera....
      Jestem zla na siebie ze zmarnowałam tyle czasu bedac swiadoma ze zyje w bagnie i nic z tym nie robiłam. Było zle, ale wolalalm siedzieć w tym bo przecież " bezpiecznie". Nie trzeba się wysilać i zmieniac całego zycia.
      Mam jakas dziwna energie do zmieniania teraz tego co mi nie pasowalo...i wierze ze wreszcie cos zrozumiałam.
      • ing3 Re: Sypiajac z wrogiem 14.11.18, 10:36
        Wiesz ja jej nie winie za to,bo wiem ze jest zaburzona.
        Bylem poprostu w szoku,ze bliska mi osoba ( jak mi sie wydawalo na tamten czas) moze tak postepowac.

        Paradoks:
        Boja sie zdrady a zdradzaja
        Pragna milosci a jak ja dostaja zaczynaja nia gardzic.

        Po wszystkim pamietam powiedzialem pewnej osobie ze to jest jedyna osoba jaka spotkalem na swojej drodze,ktora na cale dobro jakie dostaje od innych osob odpowiada zlem.
        I to chyba jest najwieksza ich tragedia :/
        • trust21 Re: Sypiajac z wrogiem 14.11.18, 11:05
          ing3 napisał(a):

          > Wiesz ja jej nie winie za to,bo wiem ze jest zaburzona.


          To zdanie aż razi w oczy.
          Wiedząc, że ma takie czy inne zaburzenie, możesz tylko dzięki temu zrozumieć, dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Ale nie możesz zrzucać jej winy za złe zachowania wobec ciebie, gdyż tym samym zrzucasz z niej odpowiedzialność.
          Zaburzenie osobowość (jakie kol wiek) nie oznacza ograniczonej poczytalności.
          • ing3 Re: Sypiajac z wrogiem 14.11.18, 13:21
            Raczej chodzili mi o to ze zrozumialem dlaczego postepowala tak a nie inaczej, i to w jakis sposob pomoglo mi.
            Ale jestem przerazony tym ze osoba ktorej ufalem z ktora zylem dzien w dzien mogla zaprzepascic to wszystko na co tak ciezko pracowalem przez cale zycie.
            Wiesz jak to rymowal keke:
            Pochodze z czasow gdzie slowo bylo wiele warte, jak sie okazuje nie dla wszystkich.



    • northern_star Re: Sypiajac z wrogiem 15.11.18, 08:09
      moja rowniez miala wieczne problemy weneryczne 😏a okazalo sie ze puszczala sie rownolegle z bylym ktory mial takie wykwity😏a ja myslalem wtedy ze poprostu jest taka wrazliwa 😂🤣

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka