rober9t
04.12.21, 00:06
Poczatki piekne. Jedyny problem z tym ze czesto chciala dyktowac co mam robic, nawet o ktorej chodzic spac. Po urodzeniu dziecka,
stres zmęczenie, noi zaczelo sie. Zakazy, nakazy, niszczenie przedmiotów, wulgaryzmy, skłócenie z moja rodzina, wyrzucanie z lóżka, grozby rozwodu. Kolejka gorska. I tak juz 8 lat. W koncu ostatnio zgodzilem sie na rozwod. Ale sie okazało ze jednak ona go nie chce. I znow jest mila aby mnie udobruchac. Wg niej, wszystkiemu winny jestem ja a konkretnie moj chlod emocjonalny. Podobno Pani psychiatra powiedziala ze to absolutnie nie border, po prostu kobiety tak maja.Mam dość ale brak mi odwagi zeby odejsc. Kocham syna.
Czy to wyglada na border? Dzieki z gory za pomoc