kelly200
04.04.08, 23:01
Cześć eszystkim podobnym do mnie.Ostatnio zdjagnozowano że jestem
Borderline.Nie biorę leków bo sie boję(mam dużo lęków z tym
związanych) a itak nie wierzę że one coś pomogą.Podobno nigdy się z
tego nie wychodzi, to nie jest depresja, to cos gorszego, to sposób
myslenia który juz jest uwarunkowany.To mnie przeraża, boję się że
to życie jest w moim przypadku bez sensu, cokolwiek zrobie-nic to
nie da. Nie moge zrealizować się w żadnej sferze pomimo że podobno
jestem bardzo atrakcyjna i inteligentna(oczywiście sama w to nie
wierze).Mysle że śmierć zakonczy to wszystko, ta pusta egzystencje,
ale sie boje. Zyje na pograniczu-chciałabym ale boje się.Wikłam się
w związki bez pzyszłości i sama sobie nie potrafie tego
wytłumaczyć.Jestem ciekawa czy inni po mnie to widza ze jestem BPD i
to wykorzystują?cos mi się zdaje że tak, bo nie raz mi mówią że mam
straszne huśtawki nastrojów.Widać to prawda???