Dodaj do ulubionych

Historia mojej choroby

    • myalgan Re: Historia mojej choroby 25.06.07, 04:26
      witam wszystkich i tych bardziej i mniej zainteresowanych moja skromna osoba
      hihihi
      wczoraj nie pisalam na forum bo jaos tak zlecial poranek a iciekawa bylam czy
      ktos zauwazy ze mnie nie ma(hm niestety zdziwko)
      no dobra malo wazne

      skoczylam sobie wczoraj na dzialke zobaczyc czy te plytki co je zalalo jeszcze
      wisza na scianie
      uff
      wisza jest ok
      nie wiem co jest grane ale z dnia na dzien coraz lepiej sie czuje(tak z niczego)
      nooo tam nogi i kregoslup dokuczaja ale jak sie wezme za jakas robote to
      calkiem zapominam ze jestem chora (moze to jest jednak zamulony mozg?)
      mam tam napady leku i niepokoju ale kilkuminutowe szybcko sobie z nimi radze
      nie moge pisac ze czuje sie zle bo tak nie jest cholera moze to te strajki
      sluzby zdrowia postawia mnie na nogi (nie ma do kogo isc pojeczec)to i
      dolegliwosci mniejsze(mowie ze to mozg)jedyne co mi jeszcze tak bardzo dokucza
      to pamiec i ta dawna i terazniejsza z tym nie umie jeszcze sobie radzic
      (oczywiscie pamietam jak sie nazywam
      gdzie mieszkam ale inne rzeczy przelatuja jak przez sito wiaterek mi powiewa w
      glowie)zapominam rozne rzeczy ale nazrec sie to nie zapomne nigdy oj tam
      przynajmniej zoladek mam zdrowy (niekiedy zaluje)a drugiej strony to dobrze bo
      mi to by bylo jeszcze potrzebne
      jest naprawde ok zycze wam tego samego (nie jest to zycie z przed choroby ale i
      tak jest dobrze)jednak postarzalam sie o 7 lat to i lata juz dokuczaja

      pozdrawiam
      mamy wiosne...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 25.06.07, 04:26
      ojjjj
      sorek

      mamy lato...

      mowie ze pamiec nie ta
      • ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.06.07, 10:32
        Myalgan ja juz nie pamietam czy Ty mówiłaś że pamiętasz kleszcza czy nie.Na
        forum Borelioza ktos ma wynyniki ujemne a pamieta kleszcza i rumien -teraz sie
        leczy.Jesli moze nie czytałaś to poczytaj

        maniekxx 22.06.07, 11:37 + odpowiedz


        Ja miałem kleszcza + rumień + objawy grypopodobne rok temu. bylem przeleczony
        dwa tygodnie niewielkimi dawkami doxy przez 2 tyg ale po miesiacu od ugryzienia.
        Teraz mam cała mase objawów neurologicznych i testy: PCR RT ujemny (Poznań), WB
        ujemne obie klasy (Diagnostyka Kraków). Lecze sie dożylnie u Pani B. w Krakowie
        od 2 tyg. i herxowalem az miło na poczatku a teraz zaczyna mi sie w głowce
        przejaśniac wkońcu:).
        Wniosek: Testy są bezuzyteczne jeżeli miało sie kleszcza, rumien, objawy i jest
        reakcja na abx to masz borelioze na bank.
        Pozdrawiam


        • myalgan Re: Historia mojej choroby 26.06.07, 05:20
          mialam kleszcza
          objawy niby boreliozy pojawily sie po 6 latach
          wyniki mam ujemne
          w sierpniu ide do zakaznika
          moje objawy nigdy sie nie zmieniaja na gorsze nawet odwrotnie jest coraz lepiej
          nie mam pojecia od czego to zalezy
          leki jem ciagle te same stan fizyczny mam coraz lepszy(chociaz wczoraj znowu
          nie bylo tak wesolo nogi rwaly jak cholera i puls 120)
          ale powaznie mowie jest coraz lepiej nie gorzej
          lokcie przestaly bolec posdladki
          nadgarstki reka nie dretwieje paluszki tez skora mniej tkliwa(spodenki jednak
          jeszcze draznia)
          glowka w miare dobrze funkcjonuje (wychodze juz sama z domu i sie nie boje)
          wzielam sie za rozne prace fizyczne co jeszcze niedawno bylo nie do pomyslenia
          kazdego dnia wychodze pojezdic na rowerku wchodze szybciej na 4 pietro(troszke
          sie mecze ale mysle ze to te zbedne kilogramy)wiecej sie usmiecham nie dosypiam
          w ciagu dnia(niekiedy mnie zmiecie na 1-2 godzinki)ale gdyby nie bylo
          mozliwosci to nie koniecznie musialabym polezec
          nie mowie ze 100% super ale jest ok
          pamiec jeszcze nie ta ale... juz pamietam co bylo w poprzednich odcinkach
          serialu(musieli mi szybciutko streszczac co sie dzialo w poprzednim)juz nie
          narzekam ciagle ze boli niekiedy zapominam ze jestem chora
          i cala ta poprawa mojego zdrowia sprowadza sie do tego czy jechac na wizyte do
          zakaznika czy jednak zrezygnowac
          jeszcze mam 2 miesiace to zobacze jak sprawy zdrowotne sie potocza(zawsze moge
          zmienic termin wizyty)
          wspomne ze 4 kwietnia cos mnie uzarlo na dzialce (noga byla zapalona i
          spuchnieta)pomogly antybiotyki
          potem wzarly mi sie dwa kleszcze w ta sama noge dzie po dniu jeden wyrwalam
          sama razem z glowka(troche nieodpowiedzialne ale tak wlasnie zrobilam podobno
          im wczesniej wyrwiesz tym mniejsze zagrozenie)
          Czekam na ewentualny rumien (wiem wcale nie musi go byc i na stany grypopodobne
          narazie nic takiego sie nie dzieje(tak wogole to i temperature mam normalna 36
          (kiedys34-35,5)
          nie poce sie tak bardzo
          nie mam dreszczy i
          wogole ciesze sie ze jest lepiej(chwale sie bo to jest moj duzy sukces)
          tak jak jest teraz to moge jeszcze sobie zyc i zyc
          pozdrawiam

          mamy lato...
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 26.06.07, 12:44
            Witaj!Zyczę dalszej poprawy i widocznie zasłuzyłaś sobie juz na lepsze zdrowie
            niż dotychczas,u mnie po staremu,czyli boli ale jesli nie mam żadnych
            stresów,to wytrzymuje a na noc biorę tabletki,gorzej jak pojawi sie wiekszy
            problem natury zyciowej,tak jak to ostatnio ma u mnie miejsce,to wtedy jest
            gorzej a dzisiaj czuje się fatalnie ale pewnie jutro bedzie lepiej,pozdrawiam
            serdecznie i cieszę się,ze Ci lepiej Jola.
            • ewax100 Re: Historia mojej choroby 26.06.07, 20:00
              Ciesze się ze czujesz sie lepiej że masz siłe i chęci pracować
              fizycznie,jeżdzic na rowerze to dobry znak.Chciałam Cie jednak zapytać czy to
              lepsze samopoczucie masz nie biorąc Tramalu czy nadal go bierzesz?Mam nadzieję
              ze lepiej sie czujesz bez niego.
              Nie wiem to Twoja decyzja ale ja na Twoim miejscu skoro nawet kilka razy ugryzł
              Cię kelszcz zrobiłabym jeszcze badanie WB w Diagnosyce Chyba już jakis czas
              minął po antybiotykach które ostatnio brałaś?Poszłabyś do zakażnika z wynikiem.
              Chyba ze jest tak dobrze że już nie chcesz o tym mysleć?:)) Pozdrawiam
              • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.06.07, 04:08
                ewax100 napisała:

                Chciałam Cie jednak zapytać czy to
                > lepsze samopoczucie masz nie biorąc Tramalu czy nadal go bierzesz?Mam
                nadzieję
                > ze lepiej sie czujesz bez
                niego.

                ===============================================================================

                ewcia bez przesady tak dobrze to jeszcze nie jest
                biore wszystkie leki o mniejszej wartosci ale biore
                przeciez nie bede tego psuc jak czuje sie nareszcie jako tako
                moze kiedys zrezygnuje teraz byloby mi szkoda zeby wrocily bole nie mam czasu
                na bol robota na dzialce czeka musze pracowac bo nie wiem czy to juz koniec
                ogromnych bolow czy tylko mala przerwa i cisza przed
                burza

                ================================================================================
                > Nie wiem to Twoja decyzja ale ja na Twoim miejscu skoro nawet kilka razy
                ugryzł
                >
                > Cię kelszcz zrobiłabym jeszcze badanie WB w Diagnosyce Chyba już jakis czas
                > minął po antybiotykach które ostatnio brałaś?Poszłabyś do zakażnika z
                wynikiem.
                > Chyba ze jest tak dobrze że już nie chcesz o tym mysleć?:)) Pozdrawiam
                ================================================================================
                jak pisze wyzej narazie nic mi nie dolega strasznego na badaniach bylam w maju
                wyniki ujemne
                na dzien dzisiejszy zrezygnowalam z badan na bb na wizyte w sierpniu moze
                jednak sie zglosze chociaz tez sie zastanawiam
                zakaznik obiecal mi ze mnie przeleczy wysokimi dawkami antybiotyku i dlugo ale
                skoro mi lepiej to co bede sie truc szkoda mi mojej biednej obtluszczonej
                watroby ktora ma sie w miare dobrze
                tak jak pisze
                na dzis zrezygnowalam ze spotkan z ludzmi w bialych kitlach z czego ogromnie
                sie ciesze a i lekarze odpoczna od moich nazekan
                jak sie pogorszy to pobiegne ale teraz nieeee

                pozdrawiam
                dzieki za troske
                mamy lato...
            • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.06.07, 03:56
              jolanta534 napisała:

              >u mnie po staremu,czyli boli ale jesli nie mam żadnych
              > stresów,to wytrzymuje a na noc biorę tabletki,gorzej jak pojawi sie wiekszy
              > problem natury zyciowej,tak jak to ostatnio ma u mnie miejsce,to wtedy jest
              > gorzej a dzisiaj czuje się fatalnie ale pewnie jutro bedzie lepiej,pozdrawiam
              > serdecznie i cieszę się,ze Ci lepiej Jola.
              ================================================================================
              dziekuje ci ze cieszysz sie z tego ze mi troszke lepiej
              fajnie sie tak cieszyc po tylu latach cierpien
              szkoda ze ty nie mozesz o sobie tak powiedziec

              tak jak mowisz kazdy problem kazde nie tak jak zawsze wprowadza w nas wiekszy
              bol i stres
              to ze jutro bedzie lepiej to kazda z nas oczekuje a czy tak jest
              jest napewno inaczej z racji tego nawet ze jestesmy o jeden dzien starsze i
              bardziej doswiadczone zyciowo
              ja tez czekam zawsze co przyniesie nastepny dzien
              kazdego wieczoru mysle co bedzie jutro
              czy bedzie lepiej czy znowu cierpienie
              ide spac wczesniej zeby nie myslec co bedzie wataje jeszcze wczesniej bo jestem
              ciekawa jak jest
              i te cholerne zycie tak szybko ucieka
              dzis znowu jest środa
              przeciez dopiero byla hm leci ten czas bardzo szybko
              dzis wstalam o 2 poszlam spac o 21 i tyle spania
              dzis jeszcze pojade na dzialeczke dokonczyc moje prace remontowe

              tak mi jest fajnie ze az sie boje
              cholera jasna a moze ja umarlam i juz nigdy nie bede cierpiec ale chyba nieeee
              siedze popalam papieroska pije kawcie tak jak zawsze tylko nic mnie nie boli
              lalalalala moze odeszla ta cholera...

              pozdrawiam

              mamy lato...
              • ewax100 Re: Historia mojej choroby 27.06.07, 11:58
                Myalgan ja naprawdę ciesze sie jak piszesz tak optymistycznie że czujesz sie
                lepiej że możesz cos robic i masz tego zadowolenie.Jednak przynajmniej u siebie
                za lepsze samopoczucie uważam wtedy gdy mnie nie boli bez Tramalu czy innych
                leków p/bólowych bo gdy go brałam to raczej sie tym nie zadawalałam chyba że na
                te pare godzin jak ulżyło w bólach-wtedy dobre było i to.Nie mozna brak bólu
                oceniać przy braniu na stałe Tramalu,który nie jest tez bez ujemnego znaczenia
                dla całego organizmu.To tak jakbym brała codziennie tabletkę na ból głowy tak
                profilaktycznie i się z tego cieszyłabym że głowa mnie nie boli.
                Wiem że dla Ciebie jest to i tak sukces że jest tak jak jest i nie chcesz tego
                zmieniać żeby sie nie pogorszyło.Jednak to troszeczke takie oszukiwanie samej
                siebie -nie sądzisz?To tylko moje zdanie mam nadzieję że nie bedziesz miała mi
                tego za złe.Pozdrawiam Cie serdecznie
                • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 27.06.07, 12:42
                  Do Myalgan!No to Cie Ewa próbuje "podtrzymywać" na duchu ale to jej zdanie,w
                  tym ma rację.Obie wiemy i nasze kolezanki tez,że duzo a własciwie wszystko
                  zalezy od naszego nastawienia od naszej psychiki,w jakiej jest kondycji.Trzymaj
                  się swego i pracuj pomalutku,widać,ze sprawia Ci to ogromną frajdę i to wpływa
                  na Twoje samopoczucie!Mnie pewnie poprawi samopoczucie mój jedyny,ukochany
                  wnusio,który mieszka za granicą ale wakacje spędza u nas własnie przyjezdża w
                  weekend to mi rozweseli mój smutny od jakiegos czasu swiat!Pozdrawiam Jola.
                  • myalgan Re: Historia mojej choroby 28.06.07, 04:01
                    jolanta534 napisała:

                    > Do Myalgan!No to Cie Ewa próbuje "podtrzymywać" na duchu ale to jej zdanie,w
                    > tym ma rację.Obie wiemy i nasze kolezanki tez,że duzo a własciwie wszystko
                    > zalezy od naszego nastawienia od naszej psychiki,w jakiej jest
                    kondycji.Trzymaj
                    >
                    > się swego i pracuj pomalutku,widać,ze sprawia Ci to ogromną frajdę i to
                    wpływa
                    > na Twoje samopoczucie!Mnie pewnie poprawi samopoczucie mój jedyny,ukochany
                    > wnusio,który mieszka za granicą ale wakacje spędza u nas własnie przyjezdża w
                    > weekend to mi rozweseli mój smutny od jakiegos czasu swiat!Pozdrawiam Jola.
                    ================================================================================
                    tak wlasnie to jej zdanie
                    ================================================================================
                    ciesze sie ze dostaniesz choc krople radosci i zobaczysz wnuka a przy okazji
                    jego rodzicow Chyba ze jest na tyle dorosly ze odwiedzi cie sam)
                    zycze ci duzo zdrowka malo bolu i wiele radosci spedzajac czas z wnukiem
                    oczywiscie twoje odwiedziny na forum napewno sie ogranicza prawda
                    pozdrawiam

                    wpadaj jak znajdziesz czas
                    mamy lato...
                    • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 28.06.07, 10:07
                      Witam!Wpadam czasami i pisze a moj Wnusio ma 8 lat,ale jest jeszcze tak słodko
                      dziecinny i taki przytulaczek,to bedzie mnie energetyzował.Dzisiaj jadę do PZP
                      po ten wniosek na terapię+zabiegi na ciałko a co, nalezy mi sie po 5
                      latach,płacic za to nie muszę (NFZ)chyba,ze dokupie zabiegi.23 lipca mam wizyte
                      u reumatologa i tam chcę dostać skierowanie do Szpitala Reumatologicznego do
                      Ustronia.Wiem,ze poczekam długo na łóżko ale może bedę miała szczęście.O 3 w
                      nocy dzisiaj brałam Stilnox na sen,bo nijak nie mogłam zasnąć,tym razem nerwy
                      ale po tabletkach i tak śpie tylko 5 godzin.No trzeba się szykować,mam 30km do
                      lekarza,miłego dnia Jola.
                • myalgan Re: Historia mojej choroby 28.06.07, 03:51
                  ewax100 napisała:

                  > Myalgan ja naprawdę ciesze sie jak piszesz tak optymistycznie że czujesz sie
                  > lepiiej
                  Nie mozna brak bólu
                  > oceniać przy braniu na stałe Tramalu,który nie jest tez bez ujemnego
                  znaczenia
                  > .Jednak to troszeczke takie oszukiwanie samej
                  > siebie -nie sądzisz?
                  -===============================================================================
                  tak tak wlasnie sadze ale do puki jestem chora to sie troszke poszukuje
                  ewcia tak sie oszczedzalas w braniu lekow jak nie wiedzialas co ci dolega i
                  cierpialas watrobe i tak podniszczylas (ograniczajac ten CHOLERNY TRAMAL)i co
                  ci to dalo jajco
                  dzis ja jem tralam bo dalej nie wiadomo do konca co mi jest a ty niestety
                  musisz brac silne antybiotyki i to nie jeden rodzaj(czy twoja watroba zdazy sie
                  zregenerowac)niestety nikt tego nie wie caly czas ten jeden wynik GGTP masz
                  wysoki to swiadczy o zlej przemianie aminokwasow i bialek jego stezenie spotyka
                  sie przy uposledzeniu zolci w przypadku indukcji enzymow mikrosomalnych watroby
                  substancjami takimi jak leki alkohol
                  tak wiec ten tramal nie jest tak grozny jak zawsze mnie straszysz(juz ci kiedys
                  pisalam ze dobrze ze nie jestes moim lekarzem )zdechla bym z bolu przy twoim
                  leczeniu
                  przestalam sie martwic o dawkowanie po wszystkich badaniach krwi w
                  szczegolnosci funkcjonowania watroby
                  (wszystkie wyniki mam w normie)martwie sie jednak o ciebie TRAMALU NIE BIERZESZ
                  a watroba ma sie coraz gorzej musisz zadbac o nia moze ogranicz te antybiotyki
                  co ci tak wyniszczaja organizm a nie daj co jeszcze grzyb cie moze dopasc biedna
                  wiec popracuj nad poprawa stanu swojej watroby
                  a o mnie nie musisz sie martwic jest ok i nikt tego juz nie zmieni tramal jem
                  bo go lubie(nie nie zartuje ale daj juz spokuj temu tramalowi)
                  pozdrawiam cie serdecznie
                  zycze wytrwalosci i poprawy wynikow GGTP

                  mamy lato...







                  • ewax100 Re: Historia mojej choroby 28.06.07, 15:24
                    Myalgan miałam dobre intencje a w Twojej wypowiedzi dostrzegam wiele
                    złośliwości.Przykro mi.
                    Wiadomo kazdy lek czy Tramal czy antybiotyki mają ujemne działanie na organizm
                    każdego ale ja o tym wcale akurat nie pisałam więc nie wiem skąd Twoje
                    oburzenie?Zwracałam jedynie uwagę że każdy człowiek czy to Ty czy ja czy ktos
                    inny będac codziennie na Tramalu czy innym leku p/ bólowym nie może
                    własciwie,obiektywnie tego ocenić czy lepsze samopoczucie ,brak bólu zawdzięcza
                    tym lekom czy poprawie swojego stanu zdrowia.Gdybym sama była do tej pory
                    codziennie na tramalu to nawet bym nie wiedziała czemu zawdzieczam brak bólu i
                    poprawę stanu zdrowia czy Tramalowi czy reakcji oraganizmu na antybiotyki.
                    Nie wiem skąd Twoja dziwna reakcja :"nie przejmuj sie moim Tramalem tylko martw
                    sie swoją watrobą i swoim GGTP " co to ma do rzeczy???oj nieładnie i bardzo
                    niegrzecznie delikatnie mówiąc

                    "ewcia tak sie oszczedzalas w braniu lekow jak nie wiedzialas co ci dolega i
                    > cierpialas watrobe i tak podniszczylas (ograniczajac ten CHOLERNY TRAMAL)i co
                    > ci to dalo jajco
                    dobrze ze nie jestes moim lekarzem )zdechla bym z bolu przy twoim
                    > leczeniu"
                    hmm...no cóż tego to już nawet nie skomentuję bo nie chcę nikogo
                    obrażać.Pozdrawiam


                    • myalgan Re: Historia mojej choroby 29.06.07, 03:25
                      ewcia
                      pozdrawiam i
                      dziekuje

                      mamy lato...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 01.07.07, 04:23
      zostalam sam w tej chorobie w ktora juz chyba wszyscy przestali wierzyc
      co teraz
      co ja mam robic
      jestem na forum ktore przestaje powoli istniec
      tyle wiary i nadzieji mialam zapisujac sie tutaj
      cieszylam sie ze jednak nie jestem sama w cierpieniu i bolu
      mialam nadzieje ze jesli tej choroby nie mozna leczyc to przynajmniej bede miec
      wsparcie ze strony fibromialdczykow
      niestety juz zostalam sama
      zrobilam sie zazdrosna ze znalezliscie konkretna chorobe ktora mozna leczyc
      jest mi przykro ze juz jesten sama
      ciesze sie jednak ze wam sie udalo
      moze kiedys tez znajde przyczyny mojego cierpienia
      szkoda mi ze nikt tu juz nie wpadnie
      ale pezeciez jest kilka dziewczyn ktore sie nie zegnaly moze tu wroca i nie
      bede sama
      zastanawiam sie czy mam jednoosobowo prowadzic to forum zalozone przez ewax100
      chyba bede tu wpadac moze ktos jeszcze bedzie potrzebowal pomocy przed dojsiem
      do konkretnej choroby wykluczajac fibromialgie
      zanim przejdzie przez ciezka droge szukania boreliozy candidy i innych chorob
      objawiajacych sie podobnie jak ta ponoc nieistniejaca fibromialgia
      dziekuje ewie za te forum dziekuje wszystkim ktorzy podniesli mnie na duchu
      pomogli przetrwac ciezki okres mojego zycia
      przez ostatnie pol roku duzo sie tu nauczylam doszlam do wniosku ze moja
      choroba nie jest jeszcze tak straszna jak u innych ze byly tu osoby ktore
      bardziej cierpia niz ja a jednak walcza i sie nie poddaja
      to od was nauczylam sie cierpliwosci dystansu do wielu rzeczy
      stalam sie silniejsza bardziej odporna na stres i nie wiedziec czemu zaczelam
      czuc sie lepiej nawet bez konkretnej diagnozy (moze to sa jednak objawy
      psychosomatyczne w depresji)a wy daliscie mi sile je pokonywac
      mam nadzieje ze teraz juz poradze sobie sama i powoli wyjde z fobromialgi
      w kora polowa juz nie wierzy (ma racje bo znalazla konkretna przyczyne bolow)
      na dzien dzisiejszy czuje sie dosc dobrze jak zwykle rwia nozki plecki lokcie
      troche boli skora ale bylo gorzej
      pozdrawiam zycze zdrowka i wytrwalosci w pokonywaniu waszych chorob i ciesze
      sie ze wyjdziecie z tego i bedziecie w 100% zdrowi cieszac sie kazdym nastepnym
      dniem bez bolow i cierpienia

      ja tez znajde droge do zdrowia tylko ze chyba troszke pozniej niz wy

      mamy lato...
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 01.07.07, 19:31
        Myalgan..po prostu Cie nie poznaje...gdzie Twój humor,który nas bawił i
        podnosil na duchu.Nie jestes sama...ciągle tu jestesmy tylko po prostu nie
        jestesmy takie rozmowne(no w kazdym razie ja nie jestem:)).A tak odnosnie
        zdiagnozowania choroby....czy robiłas juz badanie kału na candidę? jesli nie to
        zrób je...co Ci szkodzi....najwyzej Ci nie wykaże:)))
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 02.07.07, 04:45
          mayka00 napisała:

          > Myalgan..po prostu Cie nie poznaje...gdzie Twój humor,który nas bawił i
          > podnosil na duchu.Nie jestes sama...ciągle tu jestesmy tylko po prostu nie
          > jestesmy takie rozmowne(no w kazdym razie ja nie jestem:))
          ================================================================================
          cholera jasna ten humor gdzies sie stracil
          nieeee
          mam takie smetne to bylo co pisalam sorek...
          pelnia ksiezyca tak jakos mi dziala na glowke
          boli mnie jajnik i jestem jak to mowia
          troche zmierzla
          na wizyte u ginekologa tez trzeba czekac
          ostatni termin przypomnial mi sie wieczorem i bylo po balu znowu musze sie
          rejestrowac a to tzreba wyliczyc kiedy a to nie ma terminu na te dni i tak w
          kolko

          ================================================================================
          .A tak odnosnie
          > zdiagnozowania choroby....czy robiłas juz badanie kału na candidę? jesli nie
          to
          >
          > zrób je...co Ci szkodzi....najwyzej Ci nie wykaże:)))
          ================================================================================
          nie wyszlo
          grzyba tez nie mam
          jestem zdrowa jak byk
          a boli i co (fibromialgia) no musze sie tego trzymac bo juz wszystkie badania
          zrobilam
          to moze byc jeszcze od tarczycy jestem na etapie testowania nowej dawki leku
          moze dlatego lepiej sie czuje fizycznie /(mam jednak mniejsze bole i glowka
          pracuje jako tako)napady lęku tez mam coraz zadziej
          raczki dretwieja ale tez juz nie tak bardzo
          czuje mniejsze zmeczenie
          wlasciwie to nie jest juz tak zle
          dopada mnie niekiedy zwatpienie ale to nie ma sensu musze sama walczyc z bolem
          zzeram tabulki co mi sie dziennie naleza i MUSI byc dobrze
          poprostu mam teraz grsze dni
          licze ze mina

          dzieki
          pozdrawiam

          mamy lato...
          • mayka00 Re: Historia mojej choroby 02.07.07, 20:16
            Myalgan...mam candide ale wcale nie jestem do konca przekonana,ze to wlasnie
            jest przyczyna wszystkich moich dolegliwosci a szczegolnie takich bolow
            miesni.Bardzo mozliwe ,ze mam jeszcze jakąś brrr..chlamydie czy jakąs inną
            cholerę.Dlatego nie wpadam w przesadny optymizm.W dodatku od tych róznych
            specyfików nabawiłam sie nadkwasnosci i nawala mi żołądek.Nie jest
            lekko...dobrze chociaz ,ze mamy lato:))
          • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 02.07.07, 21:02
            Hej, Myalgan, nie zostałaś sama, ciagle tu jestem, tyle tylko, że ostatnio
            miałam bardzo mało czasu i mogłam tylko szbko przeczytać, nie miałam czasu
            pisać. "Pękła mi bania" z gośćmi. Codziennie chcieli mi ukręcić klamkę. Jedni
            wychodzili, inni przyjeżdżali i znów wychodzili i inni przyjeżdżali, i tak w
            kółko. Straszny kołowrót. Mam nadzieję, że teraz trochę odpocznę od gości.
            Słuchaj z tymi terminami, to nie tylko ty masz kłopot. Przez tych moich gości
            przegapiłam termin na konsultację w szpitalu okulistcznym na który czekałam
            miesiąc. A dzisiaj byłam u onkologa na badaniu piersi, i chciałam od niego
            skierowanie na mamografię, ale nie dostałam, bo za wcześnie. Dostanę dopiero we
            wrześniu. Oczywiście pomyliłam daty i faktycznie badanie to mogę zrobić we
            wrześniu, bo wtedy dopiero minie rok. Tak, że nie przejmuj się, ja też mam jak
            widzisz problemy z pamięcią. Pozdrawiam z gorącego i dusznego Krakowa.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 03.07.07, 03:50
      czes
      jajnik dalej mnie pika ale juz mniej no-spa pomaga
      i zaraz mam strachunie ze cos sie stanie dlatego musze byc na tych lekach
      przeciw lękowych bo znowu by mi bilo na dekielek
      ogolnie jednak jest dobrze boli to co zawsze umiarkowanie troszke medzi ale
      moze byc
      troche dokucza mi zmeczenie
      oczywiscie przedobrzylam w robocie
      to musze odchorowac jednak wiem juz napewno ze to przejdzie
      chce a jak chce to wiem ze dam rade
      pozdrawiam
      mamy lato...
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 05.07.07, 20:33
        Matko, Myalgan gdzie jesteś? Nie ma cię od 2 dni, to nie jest normalne.
        Pogorszyło ci się? Odezwij się. Pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.07.07, 03:31
      czesc nooooo juz jestem dzis mnie oswiecilo
      ostatnie 3 dni wlasciwie nie wiem jakie byly cholercia pogubilam sie troche
      zapomnialam na jakiej zasadzie dziala komputer a o zalogowaniu sie nie bylo
      mowy bo nie wiedzialam jak to sie robi
      uwierzycie
      ale mi mozg zamulilo i z czego to nie wiem
      u lekarza chyba nie bylam bo nie pamietam ale juz jest dobrze wszystko mnie
      pobolewa bardziej niz zawszejak sie rodzina obudzi to sie cos dowiem
      wywnioskowalam to z tego ze poprostu mnie tu nie bylo a to podstawa logowania
      sie tu u nas
      patrze a tu 4,5,6 myalgan nie odzywal sie
      wszystko to smnieszne jak nie wiem
      musze obczytac wszystkie watki bo mam braki
      oj oj oj
      ale jestem dzis zdziwiona co sie dzialo
      pozdrawiam

      mamy juz pamietam l a t o . . .
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.07.07, 03:34
      cholera to chyba z zazdrosci ze kazdy se juz ma swoja chorobe a ja dalej nie
      wiem co mi jest pisza tu ze fibromialgia nie istnieje
      to czego sie mam czepic zeby cos miec cos widzialnego golym okiem
      chyba to jednak ten moj mozdzek zle pracuje
      chociaz wszystkie badania eeg tk i inne mam poprawne
      • baska192 Re: Historia mojej choroby 07.07.07, 22:14
        A czy badalas sie w kierunku boreliozy???Rozne objawy daje.Wprawdzie czytalam
        caly Twoj watek ale niewiele pamietam.Tyle informacji to dla mnie za wiele.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 03:59
          baska192 napisała:

          > A czy badalas sie w kierunku boreliozy???Rozne objawy daje.Wprawdzie czytalam
          > caly Twoj watek ale niewiele pamietam.Tyle informacji to dla mnie za wiele.
          ================================================================================
          wcale ci sie nie dziwie tyle co ja pisze toz caly zyciorys
          cholercia rozmowna jestem
          ================================================================================
          na borelioze robilam wszystko co sie dalo niestety ok
          w sierpniu do zakaznika ma mnie przeleczyc anybiotykami ale mam obawy co do
          brania tych wszystkich wspanialosci i w dodatku konskie dawki i dlugo
          caly czas przetrawiam wszystkie za i przeciw
          nie czuje sie nic gorzej teraz to juz maly pikus ale znowu te dziury w pamieci
          daja do myslenia
          powiem tak
          jak mi sie pogorszy pojde
          ale jak bedzie tak jak teraz to dam se spokoj
          zawsze zdaze jak sie cos bedzie dzialo
          na dzis tylko mnie boli a bolu nie widac to nikt nie wierzy juz mi nawet sie
          znudzilo to ciagle jeczenie jak cierpie i boli
          podziwiam rodzine jak ona to wytrzymala
          mnie by szlag trafil lak by mi ktos 7 lat jeczal jedno i to samo
          chociaz teraz widze ze nauczyli sie kiwac glowa a wogole mnie nie sluchaja
          noooo tak jest bo pytanie co mowilam bardzo ich dziwi
          mysle ze dobrze robia
          ktos musi byc normalny
          jak tak pomysle nad soba to jednak jestem troszke swirnieta ale
          chyba mieszcze sie w granicach normy

          ================================================================================
          pozdrawiam
          mamy lato...
      • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 07.07.07, 22:26
        A ja sie z tym nie zgadzam, że fibromialgia nie istnieje. Istnieje. Problem
        tylko w tym, że wiele osób mających zdiagnozowaną fibromialgię ma jeszcze do
        tego inne choroby, które nie są zdiagnozowane prawidłowo. Macie przykład na
        Ewie, ma boreliozę, ale ma też fibromialgię wtórną. Ja też mam fibromialgię
        wtórną. Moja reumatolog mówiła mi, że pierwotna postać fibromialgii jest
        tragiczna. Sama ma pacjentkę z pierwotną fibromialgią, młodą kobietę, która już
        ledwo chodzi o kulach. Jest zdiagnozowana prawidłowo, ponieważ przeszła chyba
        wszystkie badania, które mogłyby potwierdzić inne choroby. Ma pierwotną
        fibromialgię.
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 04:12
          jagoda85 napisała:

          > A ja sie z tym nie zgadzam, że fibromialgia nie istnieje. Istnieje.
          ================================================================================
          dziekuje ci za wsparcie za to ze tez wierzysz w to dziadostwo
          podnislas mnie na duchu to jednak nie wymyslam sobie na szczescie
          (chociaz niektorzy tak mysla do dzis np moj psychiatra powiedzial ze tez go
          boli i jest czesto zmeczony)i dobrze mi tak trzeba wiedzie komu co sie mowi
          chociaz on prawie powinien mi uwierzyc tak mi sie wydaje
          przeciez nie moge sobie wymyslec fioletowych nog i tetna 120 to napewno jest
          wiem ze z bolem jest roznie ze mozna go sobie wmowic ale na cholere wmowilam
          sobie takie bole i takie cierpienie (mozliwe?)
          • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 13:37
            Istnieje i to bez objawów zewnętrznych,ja na przykład nie mam zadnych poza
            krzywym kręgosłupem,wygladam kwitnąco ale bólu i to takiego nie mozna sobie
            uroić a mój lekarz własnie musiał zaczać coś czytac w tym kierunku,bo dostałam
            na skierowaniu do reumatologa wpis o konsultację w kierunku Fibro i to bez
            gadania jak kiedys!Wczoraj kopałam z wnusiem piłkę na ogrodzie,potem trochę
            biegów i wygłupów i zamiast poczuć sie lepiej po dawce ruchu,to myslałam,ze
            zasnę gdzies pod krzakiem i to natychmiast a twojego lekarza też moze dopada
            fibro co?Pozdrawiam Ciebie i wszystkie dziewczyny Jola.
            • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 19:50
              No to cieszę się, jeśli tak można powiedzieć, że nie pozostałam sama z tym
              schorzeniem, bo juZ naprawdę sądziłam, że tylko ja tutaj pozostałam z
              fibromialgią.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 03:43
      noooo
      dzis juz jest normalnie (chyba)
      wstalam o 3 to dobry znak
      czuje sie w miare dobrze
      bola mnie miesnie wszystkie kolana lokcie nadgarstki kregoslup kark
      na szczescie glowa nie boli ale co ze nie boli jak zle pracuje
      wczoraj bylam na dzialce zmarzlam jak kupka w trawie ale polozylam kasetony w
      gospodarczym 8 bo 8 ale fajnie nawet rowno
      to jak sie pracuje nie zapomnialam
      nie bede wnikac w to co mi sie przytrafilo
      zaczynam od dzis na nowo
      jest niedziela
      pije kawcie
      pale papieroska
      i jestem
      pozdrawiam

      mamy lato...
      • baska192 Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 21:27
        Dobrze,ze do zakaznika idziesz.niech Cie troche przeleczy
        antybiotykami.Zobaczysz czy cos pomoze.???Nigdy nic nie wiadomo.Mnie
        antybiotyki bardzo pomogly.Przestalo mnie rwac w kosciach.Z szyja sie
        poprawilo.Oczywiscie nie wiem na jak dlugo ale widze,ze to leczenie jednak dalo
        jakies zmiany.Bardzo dokladnie przeczytalam wiele watkow z forum borelioza.I z
        tego co wiem nie wszyscy maja wyniki wskazujace na borelke a jednak sa
        leczeni.Byly przypadki,ze ktos mial wyniki ujemne w ktoryms roku a np.po dwoch
        latach wyszly dodatnie.
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 08.07.07, 22:03
          Pol godziny minelo gdy pisalam moja poprzednia wiadomosc i wlasnie zaczynam
          czuc jak zaczynaja rwac mnie ramiona.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 12.07.07, 03:54
      powitanko
      ledwo znalazlam swoj watek ale poszlam w dol (jak papiery wartosciowe na
      gieldzie)
      fakt bylam tu w niedziele a dzis czwartek to mam troszke swiezych nazekan na
      caly swiat i na moje zdrowie
      pogoda taka do d...y i zle sie czulam ostatnio
      boli mnie bardzo to co zawsze nie bede sie powtazac bo to nudne jedno i to samo
      tyle ze dwa razy gorzej
      najbardziej dokucza mi tkliwosc i bol skory w calym ciele
      czuje sie tak jakbym wogole tej skory nie miala tylko (zywe rany)
      kazde ubranko bielizna ociera mnie i sprawia bol chodze w samych kruciutkich
      getrach i koszulce ia i tak boli
      nie nie niepoddaje sie ubieram normalne ciuchy i udaje ze jest ok chodze do
      miasta na dzialke tez
      i tak boli czy siedze czy cos robie to puki mam dobre samopoczucie mimo tych
      dolegliwosci to staram sie zeby bylo normalnie
      do lekarza nie ide bo nic mi na to nie poradzi a leki jeszcze mam
      wstaje normalnie o 3 to nie jest tak zle
      juz sie nie moge doczekac jakiegos promyka slonka ktore uraduje chociaz dusze a
      i cialko podgrzeje to bedzie lepiej

      pozdrawiam

      mamy lato...
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 12.07.07, 03:57
        myalgan napisała:

        > powitanko
        > ledwo znalazlam swoj watek ale poszlam w dol (jak papiery wartosciowe na
        > gieldzie)
        > fakt bylam tu w niedziele a dzis czwartek to mam troszke swiezych nazekan na
        > caly swiat i na moje zdrowie
        > pogoda taka do d...y i zle sie czulam ostatnio
        > boli mnie bardzo to co zawsze nie bede sie powtazac bo to nudne jedno i to
        samo
        >
        > tyle ze dwa razy gorzej
        > najbardziej dokucza mi tkliwosc i bol skory w calym ciele
        > czuje sie tak jakbym wogole tej skory nie miala tylko (zywe rany)
        > kazde ubranko bielizna ociera mnie i sprawia bol chodze w samych kruciutkich
        > getrach i koszulce ia i tak boli
        > nie nie niepoddaje sie ubieram normalne ciuchy i udaje ze jest ok chodze do
        > miasta na dzialke tez
        > i tak boli czy siedze czy cos robie to puki mam dobre samopoczucie mimo tych
        > dolegliwosci to staram sie zeby bylo normalnie
        > do lekarza nie ide bo nic mi na to nie poradzi a leki jeszcze mam
        > wstaje normalnie o 3 to nie jest tak zle
        > juz sie nie moge doczekac jakiegos promyka slonka ktore uraduje chociaz dusze
        a
        >
        > i cialko podgrzeje to bedzie lepiej
        >
        > pozdrawiam
        >
        > mamy lato...
        ================================================================================

        przeczytalam to
        kule bez ladu i skladu
        wdac ze nie jest najlepiej ale ci co choruja to wiedza o co mi chodzilo
        pozdrawiam
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 12.07.07, 11:49
          hehe myalgan...pewnie sie wściekniesz,ze ktos znowu Ci sie wtyka...ale czy
          robilas badania na chlamydię...moze przeoczyłam taki wpis...ponoc taka
          drazliwośc ciała przy tym wystepuje:))
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.07.07, 02:29
            mayka00 napisała:

            > hehe myalgan...pewnie sie wściekniesz,ze ktos znowu Ci sie wtyka...ale czy
            > robilas badania na chlamydię...moze przeoczyłam taki wpis...ponoc taka
            > drazliwośc ciała przy tym wystepuje:))
            ================================================================================
            nic a nic sie nie wsciekam
            ciesze sie ze wogole ktos to czyta
            te cholerne chlamydie tez robilam
            miedzy jesdnymi ogolbymi badaniami krwi a drugimi
            w tym domu wariatow mnie przebadali
            niestety dalej mam fibromialgie
            dziekuje
            pozdrawiam

            mamy lato...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 13.07.07, 02:40
      skora dalej mnie boli
      teraz to by mi pasowalo do buszu wyjechac i na pupie liscie z palmy nosic ai
      tez nie bo by dotykaly ciala
      ja wiem to mi przejdzie
      poprostu mam te gorsze dni
      spac to juz wcale mi sie nie chce coraz mniej snu mam
      poszlam spac o 22 a juz o 2 bylam wyspana
      hmmm troche malo nie
      ale z tego powodu to nie mam zadnych klopotow i w dotatku nawet w dzien nie
      dosypiam bo mi sie nie chce
      tak sie domyslam dlaczego malo spie
      nooo ja poprostu jestem glodna kolacje skromna o 18 i o 2 w nocy juz poprostu
      jestem glodna
      chociaz nic z tych rzeczy ze wstaje i jem
      sniadanie mam o 6-7
      pierwsze co robie to kawusie slaba z 1 lyzeczki i pije szklanke wody mineralnej
      a potem k o m p u t e r e k i papierosek
      wchodze na forum melduje sie
      hm chce czytac co tam u reszty przyjaciol a tu jajco nikt nic nie pisze
      i znowu robi sie to forum skromne
      pozdrawiam

      mamy lato...
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.07.07, 12:20
        Myalgan...no to całkiem logiczne wytłumaczenie bezsenności;)..no skoro sie nie
        wśiekasz to jeszcze o jedno zapytam...a robiłas badanie na mykoplazmy?...czy
        jak to tam sie pisze:):)
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 14.07.07, 03:20
          mayka00 napisała:

          > Myalgan...no to całkiem logiczne wytłumaczenie bezsenności;)
          ================================================================================
          nic nie dalo zjedzenie dobrej kolacji
          slepia jak radary o 2 i juz
          oj dobrze miec kompa i dostep do internetu
          ================================================================================

          ..no skoro sie nie
          > wśiekasz to jeszcze o jedno zapytam...a robiłas badanie na mykoplazmy?...czy
          > jak to tam sie pisze:):)
          ================================================================================
          tego badania jeszcze nie robilam
          narazie z ta cholerna kasiora cieniutko to musze sobie dac spokoj
          chociaz jak czytalam tak ogolnie o tych mykoplazmach to przenosza sie rowniez
          droga kropelkowa plciowa i jeszcze jakos tam a jednak reszta rodziny jest
          zdrowa i nic jej nie dolega to czy ja wiem
          jednak jak bede nastepnym razem u lekarza to zapytam o ewentualne skierowanie
          na to badanie i dodatkowo jeszcze raz na candide
          na dzien dzisiejsz nie moge sobie pozwolic na jakiekolwiek badania prywatnie
          (jestem w tym samymmiejscu co 7 lat temu pieniadze na leczenie innych chorob i
          na badania skonczyly sie konto na badania= 0
          pozdrawiam
          dzieki mayka00 ze jestes
          mamy lato...
          • mayka00 Re: Historia mojej choroby 14.07.07, 12:30
            Wiesz myalgan,staram sie o tym nie myslec...ale jak juz pomysle to szlag mnie
            trafia,ze ludzie musza chorowac poniewaz brak im kasy na badania.Jak człowiek
            ma głodowa rente lub emeryture to nic dziwnego,ze wyda ja na chleb a nie na
            badania.
            Mamy lato..cieszmy sie ale uważajmy...ponoc jest zatrzęsienie kleszczy:(
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 14.07.07, 03:29
      wstalam normalnie o 2 w nocy oczywiscie wyspana
      co moge napisac
      z dnia na dzien jest mi coraz gorzej
      boli mnie wszystko tylko 3 razy bardziej niz zawsze
      sa chwile ze nawet lezki mi juz sie cisna do oczow
      pojechalam wczoraj na dzialke niestety nawet paluszkiem nie tknelam niczego
      lenia mam w sobie strasznego i boli boli
      tak tak jutro bedzie lepiej wiem
      to tak jest czlowiek troszke zaczyna sie cieszyc to zaraz go przytlamsi
      pozdrawiam

      mamy lato...
      • myalgan Re: Historia mojej choroby 15.07.07, 03:41
        myalgan napisała:

        > wstalam normalnie o 2 w nocy oczywiscie wyspana
        > co moge napisac
        > z dnia na dzien jest mi coraz gorzej
        > boli mnie wszystko tylko 3 razy bardziej niz zawsze
        > sa chwile ze nawet lezki mi juz sie cisna do oczow
        > pojechalam wczoraj na dzialke niestety nawet paluszkiem nie tknelam niczego
        > lenia mam w sobie strasznego i boli boli
        > tak tak jutro bedzie lepiej wiem
        > to tak jest czlowiek troszke zaczyna sie cieszyc to zaraz go przytlamsi
        > pozdrawiam
        >
        > mamy lato...
        ================================================================================
        nie boli mnie chyba tylko glowa(mmm odpukac)
        znowu czuje sie jak staruszka oj oj jak mi zle

        pozdrawiam
        mamy lato...
        • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 15.07.07, 10:52
          Kochana łączę się z toba w bólu,wytrzymaj będzie lepiej,napewno :)Jola.
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 15.07.07, 21:17
            a probowalas gesiego tluszczu?.Gdzies czytalam ale z ta moja pamiecia dzieja
            sie dziwne rzeczy.
            • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.07.07, 03:08
              baska192 napisała:

              > a probowalas gesiego tluszczu?.Gdzies czytalam ale z ta moja pamiecia dzieja
              > sie dziwne rzeczy.
              ================================================================================
              dzieki ja to sie chyba tylko kocim g ... nie smarowalam
              a mam okazje bo w domu 3 koty
              ale jakos odwagi nie mam
              a ostatnio neurog to mi sie liscmi kapusty kazal okladac
              mmmm ale medycyna brnie do przodu...

              pozdrawiam
              mamy lato...
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 16.07.07, 02:46
            jolanta534 napisała:

            > Kochana łączę się z toba w bólu,wytrzymaj będzie lepiej,napewno :)Jola.
            ================================================================================
            dzieki
            dzis juz prawie wcale nie spalam skora rwie i wogole jest do d
            a wlasciwie moze i ne zyje
            boli chyba musi zebym nie zapomniala jak to jest
            nie poddam sie
            jutro napewno bedzie lepiej
            zwalalam to zle samopoczucie na deszczi niepogode
            wczoraj zaczelam jeczec ze to z upalu
            cholera wie z czego to jest
            na dodatek te cholerne nogi spuchly jak balony
            juz niw wiem czy lepsza zima czy lato
            pozdrawiam

            mamy lato...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 17.07.07, 03:39
      :(
      • elissa2 Re: Historia mojej choroby 17.07.07, 09:56
        myalgan napisała:

        > :(
        >
        Bardzo Ci współczuję. <tulu tulu>
        Ja często zaglądam w nocy na forum, gdy nie mogę spać ale nie mam siły pisać.

        Ja też tak źle sypiam, (czasem prawie wcale) od maja ...

        Przetrwaj jakoś! Gdy ta paskudna pogoda się ustabilizuje to powinnyśmy się
        lepiej poczuć.
        Od trzech tygodni chodzę łagodzić ból do gabinetu fizykoterapii (niestety
        prywatnie ale 1 zabieg kosztuje 7zł więc jeszcze jakoś to można wytrzymać).
        Miałam ultradźwięki a teraz laser. Laser chyba jest skuteczniejszy.

        Przesyłam uściski i pozdrawiam Cię
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 17.07.07, 10:44
        nie smuc sie moja droga
        nie wytrzymalam wczoraj i poszlam spac po pierwszej
        ale byc moze jeszcze mi sie uda wytrzymac i sobie znowu poklikamy
        usniechnij sie
        papa
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 17.07.07, 11:42
        Będzie dobrze,trzymaj się,wazne są tylko te dni,których jeszcze nie znamy...!
        Tak?Sciskam Jola.
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 17.07.07, 11:49
          Myalgan...to minie i znów bedzie lepiej.Zycze Ci tego bardzo:)))
          • baska192 Re: Historia mojej choroby 18.07.07, 00:46
            Myalgan ja juz tak jak Ty zaczynam po nocy chodzic na paluszkach.Juz bylam w
            lozku ale sie wymknelam bo sen nie nadchodzil.Starosc nie radosc.
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 18.07.07, 00:51
              Wiem ,ze cierpisz ale rozsmieszylas mnie prawie do lez tym
              kocim...wiesz.Sluchaj te liscie kapusty sa slynne.W paru ksiazkach o nich
              pisza.sama nie stosowalam bo len we mnie siedzi.Ale juz myslalam czy sobie nimi
              nog nie oblozyc.Pozdrawiam.Ja dzis po metronidazolu.Koszmar.Piecze mnie nawet
              skora na tylku.Bol wedruje od nogi do lopatki.No i trzesiawka.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 18.07.07, 03:06
      witam
      dziekuje dziewczyny za wszelkie slowa wsparcia
      jest mi milo ze ktos o mnie mysli
      dzis jest moze troszke lepiej
      no wstalam normalnie cholera jeszcze wczesniej bo o 2:15 nie da sie spac i juz
      zanim jednak slonko zaswieci to slepia beda mi sie zamykac i bede zmeczona jak
      po ciezkiej fizycznej pracy
      wczoraj polozylam sie o 7 na chwile polezalam le zasnac sie nie dalo
      bylam upierdliwa zmeczona i wszyscy mieli mnie dosc
      sama siebie mam dosc
      bole dalej mnie nekaja i w dodatku znowu zaczynam swirowac z bolu
      zrobilam sie znowu niezorganizowana zapominalska i wogole kolomyja
      upal jak nigdy nawet na dzialeczce jest duszno w altanie 30 stopni na powietrzu
      w cieniu 39 no zdechnac mozna dzis znowu ma byc tak pieknie jak my to
      wytrzymamydeptam jak kaczucha i w dodatku zlapalam gume w rowerze i musze
      dreptac na dzialke pieszo nooo godzina do tylu dzialka nie wiecej niz kilometr
      od domu ale moje mozliwosci chodzenia sa bardzo ograniczone jestem zmeczona na
      sama mysl ale ide bo musze sie ruszac i nie moge sie poddac za duzo pracy
      wlozylam w to zeby sie czuc troszke lepiej tak to poprostu sa te gorsze dni ale
      ile jeszcze ich bedzie
      bo nie daje powoli rady

      pozdrawiam
      mamy lato...
      • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 18.07.07, 10:04
        hej
        no no ,prosze a ja mlodsza i na rower nie moge wsiasc bo pozniej zdycham trzy
        dni i moj rower stoi samotnie na balkonie i sie marnuje
        wspolczuje z tym upalem bo u nas od wczoraj jest chlodniej i nawter przyemnie
        a co do gorszych dni to dasz rade bo masz nasze wsparcie i wogule ,sama wiesz
        trzymaj sie malutka
        aha i odbierz poczte
        papa
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 19.07.07, 02:04
      tej nocy przeszlam sama siebie juz wcale nie da sie spac
      boli mnie wszystko
      spuchnieta jestem cala
      chyba nawet mozg mi spuchl bo glowa pobolewa
      niestety te upaly mnie powolutku dobijaja
      czekam na ochlodzenie
      mam dosc tego ciepla
      jestem zmeczona a spac nie umie (depresja sie odezwala czy co)
      jestem glodna i oj taka biedniutka
      pozdrawiam

      mamy lato...
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 19.07.07, 12:37
        myalgan...te upały wszystkim daja w tyłek...ja tez juz ledwo zyje..nie wiem
        czy siedziec,stac czy sie połozyć...w każdej pozycji jest mi zle.Musimy czekac
        az pogoda sie zmieni wtedy będzie lepiej.Póki co musisz wziąc sie w garśc..no
        bo z czego mamy czerpac optymizm jak nie od Ciebie:))
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 20.07.07, 02:49
      :(
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 21.07.07, 02:32
      :(
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 03:22
      czesc wszystkim :(
      nadal czuje sie podle juz kilka dni
      niby zwalam na pogode ze niby ma padac i cisnienie sie zmienia kurcze kiedy
      bedzie ta zmiana pogody
      kilka dni juz czekam na deszcz i ochlodzenie niestety gdzies to obchodzi nasze
      miasto
      nie bede pisac co mi dolega bo to przeciez jest nudne jedno i to samo plus
      wiele innych mniejszych dolegliwosci
      nooo nie boli mnie glowa i to jest wazne ale to co w glowie to znowu szwankuje
      jakas cicha deprecha jestem zmeczona obolala i bardzo upierdliwa spie 3-4
      godziny na dobe leki nasenne tylko mnie pobudzaja(niekiedy dzialaja na sen
      niekiedy nie pozwalaja spac)nawet branie takich tabletek zalezy od samopoczucia
      nie jem nic na sen bo i tak to mija sie z celem tylko mi mozg zamula
      czekam cierpliwie na polepszenie stanu mojego biednego obolalego cialka
      nie ma sie co cieszyc poprawa na kilka dni i odrabianiem zaleglosci w zyciu i
      tak dopadnie cie niemoc i znowu wszystko powraca lęki depresja bol
      pozdrawiam

      mamy lato...
      • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 22.07.07, 16:55
        CZesc

        smutno czytac Twoja wiadomosc, kazdy na tym forum wie co to znaczy i dobrze Cie
        rozumie napewno.Przewalone to nasze zycie, ale moge Cie pocieszyc ze zapowiadaja
        deszcz, u mnie byla burza wielka nie dawno.Te upaly sa bardzo meczace...
        Nie wiem co Ci napiszac, jak Cie pocieszyc... musisz byc silna, zrob sobie jakas
        mala przyjemnosc na poprawe humoru i bedzie ok! :)
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 23.07.07, 04:02
          gohaa_p napisała:

          > CZesc
          >
          >
          > Nie wiem co Ci napiszac, jak Cie pocieszyc... musisz byc silna, zrob sobie
          jaka
          > s
          > mala przyjemnosc na poprawe humoru i bedzie ok! :)

          ================================================================================
          dzieki mloda
          jest troszke lepiej
          zaczynam sie przekonywac co to niby ten zespol ciesni nadgarstka ktory mi
          neurolog stwierdzil w zeszlym roku a nie mialam pojecia co to
          dzis juz wiem na 100% bol jak jasna cholera szmatki nie wykrecisz podeprzec sie
          nie da kciuk dretwieje olololo znowu cos nowego zeby mi sie nie wydawalo ze
          juz wszystke bole przeszlam
          cosik nowego w mojej historii bo juz sie nudno robilo
          pozdrawiam
          mamy lato...

          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 23.07.07, 21:40
            Może Cie zainteresuje wypowiedż Predraka z forum Borelioza:
            "Mi PCR wyszedł ujemnie pomimo dodtaniego WB i Elisy.Najpierw
            robiłem elise i później WB PCR zrobiłem z czystej ciekawości
            (siostra - mikrobiolog ostrzegała mnie że PCR to trudne badanie i
            często wychodzi zafałszowane w obie strony)."

            Dziwne to ale ma PCR tez ujemne jak Ty a WB wyszło dodatnie.Pozdrawiam
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 25.07.07, 03:24
      czesc dziewczynki
      jak zwykle jestem juz od ponad pol godziny na nogach
      wyspana cholera coraz krocej mi sie spi
      w dzien nie dosypiam zeby pospac w nocy i co jajco
      ogolnie czuje sie juz nawet dosc dobrze
      bole nog powoli ustepuja nadgarstek smaruje i tez troche lepiej nie przeciazam
      go moze przejdzie calkowicie
      w poniedzialek odwalilam wyczyn ktorego sama sie po sobie nie spodziewalam
      przetaskalam z domu na dzialke lodowke
      oczywiscie bylo nas 2 osoby do tego wozek ale i tak to wyczyn bo
      szlam (nie jechalam na rowerku) dowleklam sie piechota i to dzwiganie tego
      grata tez bylo moim zaskoczeniem o dziwo dalam rade
      (znowu sie chwale)nie spodziewalam sie po sobie ze potrafie tak slicznie dawac
      sobie rade mimo bolu
      wczoraj tez bylo nawet nawet
      bylam w sklepie (samochodem)ale chcialo mi sie dojsc do niego potem zlecialam
      caly real prawie (taki niby spacerek pod dachem)na wozeczku sie podpieralam i
      dreptalam jak ta lala mmmmmm fajnbie bylo
      na 4 pietro wlazlazlam z jedna stacja na drugim i z siateczka z zakupami
      potem po godzince odpoczynku machnelam obiadek nie ciezki bo kapustka gotowana
      ziemniaczki obralam do tego kaszana smazona byla i zgadnijcie co
      potem ..........
      no wlasnie ze
      nie polozylam sie tylko wsiadlam na rower i zajechalam na dzialke noooo taka
      juz sprytna i wytrzymala jestem
      i w momecie jak zobaczylam ten tapczanik w tej mojej wyremontowanej altaneczce
      az serducho sie usmiechnelo i babuch na tapczanik
      nieeee nie spalam ale sobie polezalam potem pozbieralam jabluszka i no
      niestety tyle bylo mojej pracy wrocilam do domku (4 pietro)i co
      nieeee wlasnie ze nie odpoczywalam napieklam nalesnikow na dzisiejsze krokiety
      ostatkiem sil wzielam kapiel zjadlam leki nawet jakis film dopatrzylam do konca
      byla 21 niestety to wszystko co pamietam
      obudzilam sie juz dzis i jestem
      to wszystko
      oj tak popisalam zeby nam nudno nie bylo
      ale jak na to nie patrzec to tez moja historia choroby tylko ta lepsza

      pozdrawiam

      mamy lato...
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 25.07.07, 11:24
        Brawo tak trzymać!Podnosisz nas na duchu i mamy większą wiarę w to,że raz jest
        gorzej a raz lepiej!Miłego dnia Jola.
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 25.07.07, 08:48
      brawo Aniu
      tak trzymaj i aby wiecej bylo tych lepszych dni pozdrawiam
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 25.07.07, 11:22
        Myalgan...jestes niesamowita...twarda z Ciebie jest kobieta...energii to mozna
        Ci pozazdrościć:))
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 26.07.07, 05:40
      czesc
      dziekuje dziewczyny ze chcecie mnie czytac a przy okazji podnosicie na duchu
      kazde wasze "tak trzymac"mobiluzuje mnie do nowego zadania i ochoty nabieram i
      kazdego dnia cos wymysle zeby jednak cos robic a nie przesypiac dni ktorych nie
      wiadomo ile jescze mam
      troszke znowu cieniutko mi sie zrobilo po tych wyczynach z ta lodowka
      przeciazylam nie tylko nadgarstki ale lokcie i kregoslup troszke sie odzywaja
      musze sie przyznac ze wczoraj po obiadku troszke sie zdrzemnelam oj tam od 15-
      17 przemeczona bylam
      niestety jedyne co zrobilam do konca dnia to kolacja troche pomarudzilam
      dostalam ochrzan ze jestem zmierzla i co zwiesilam warge oczka spaniela
      smutniutkie
      wiec okapalam sie i co no polozylam sie spac
      wstalam dzis jak zwykle przeczytalam nasze forum i czas zlecial jest 5;30
      jestem na bierzaco ze wszystkim
      po sniadaniu po spacerku po forum i teraz przelece internet
      zrobi sie 7 i po kompie
      dzis narazie dosc dobrze sie czuje zrobie jakis szybki obiadek i skocze na
      dzialek bo cos tak troszke grzadki zarosly to MOZE poplewie ale nie obiecuje
      ten tapczanik w tej altanie bardzo mnie kusi nawet bardziej niz czekoladki w
      barku hihihi
      pozdrawiam was serdecznie
      zycze wszystkim odwiedzajacym moja historie choroby
      pogodnego i milego dnia

      mamy lato...
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 26.07.07, 12:03
        Myalgan...jak Cie tapczanik kusi..hihi...to wal sie na niego i sie
        pobycz...robota nie zając;)
        • baska192 Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 01:06
          Czesc Myalganiku.Jak sie czujesz?Ja wlasnie mam herxa albo cos innego zupelnie
          sie do mnie przyplatalo.Bo strasznie slaba jestem.A przy herxach bylo normalnie
          tylko wszystko bolalo.Ale tak strasznie mocno to mnie nigdy nie boli.Albo
          jestem uodporniona na ten bol.Najgorzej znosze sztywnosc karku.Mysle ,ze w
          ogole jakbym schudla no choc 7 kilo to juz wygladalabym jak laska.Pewnie spisz
          to jeszcze nie twoja pora do lazenia.pozdrawiam i juz sie klade.































          Czesc .napisalam do ciebie dosc dlugi list ale mi sie skasowal bo nacisnelam
          enter a nie wyslij.Nie mam juz sily powtarzac sie.Ale mocno pozdrawiam
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 03:48
            przykro mi ze tak cierpisz ale zobaczysz przejdzie
            a ty to jeszcze jedna laseczka 7 kilo to nie nadwaga
            30 -35 kg to jest nadwaga wlasciwie juz otylosc
            co ja biedna mam powiedziec
            aaaaa ja tez jestem laska ale taka XXXL
            fakt kiedys na tym samym sznurku wisialy 3 moje bluzeczki teraz z ledwoscia
            mieszcza sie dwie
            prania sie zrobilo wiecej
            no ale trudno zeby z balona ubranka byly o nr L M
            oj tam schudne jak mi sie bedzie chcialo hihihi
            pozdrawiam mamy lato...
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 03:38
          mayka00 napisała:

          > Myalgan...jak Cie tapczanik kusi..hihi...to wal sie na niego i sie
          > pobycz...robota nie zając;)
          ================================================================================
          jak weszlam do altanki usmiechal sie do mnie ale nieeee nie skusil mnie
          kawusi sie napilam osusdzylam pot z ciala po jezdzie na rowerku i powoli ale to
          naprawde powolo zalatalam dziury na zewnetrznych scianach altaneczki
          potem przez jakis czas myslalam jak zabrac sie do plewienia i nic nie przyszlo
          mi do glowy podreptalam po ogrodzie zobaczylam ogrom prac ktore mnie nie mina
          ale na tym etapie sie skonczylo
          zwinelam manele smieci na bagaznik i do domku
          moze noooo moze dzis mnie cos ruszy i poplewie te cholerne grzadki a mowilam
          zasiac trawe nikt nie sluchal
          a wlasciwie to te grzdki juz tez wygladaja jak trawnik aaaa wezme kosiare i tez
          skosze

          pozdrawiam

          mamy lato...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 04:00
      a te zajady ktore mam w kacikach ust to nie znikaja mi wcale
      buziunie to z ledwoscia otwieram
      ziewac sie nie da bo boli
      aj tam ziewanie
      jesc sie nie da bo geba sie nie otwiera
      zezarlam juz 2 opakowania vit b com i nic to nie dalo
      kule z zajadami do lekarza mam isc smieszne toz peknie ze smiechu ze se znowu
      cos znalazlam
      ale mi wcale do smiechu boli jak diabli
      przesmarowane te kaciki mam juz wszystkimi masciami i witaminka a i e niestety
      dalej mi dokuczja
      pozdrawiam mamy lato...
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 10:01
        Jest taka dobra maść Baneocin,moze spróbujesz tego albo homeopatii.
        • mayka00 Re: Historia mojej choroby 27.07.07, 12:17
          Myalgan...na zajady to ja mam sposób wypróbowany...poleciła go mojej siostrze
          lekarka....tylko nie padnij z wrazenia:))......smaruj te zajady woskowiną z
          ucha..hihi...już widze Wasze miny.(feeee:)).Naprawde pomaga.Nawet na
          opryszczkę.:)))
          • myalgan Re: Historia mojej choroby 28.07.07, 03:47
            mayka00 napisała:

            > Myalgan...na zajady to ja mam sposób wypróbowany...poleciła go mojej siostrze
            > lekarka....tylko nie padnij z wrazenia:))......smaruj te zajady woskowiną z
            > ucha..hihi...już widze Wasze miny.(feeee:)).Naprawde pomaga.Nawet na
            > opryszczkę.:)))
            ================================================================================
            =
            co myslisz ze mnie to zdziwilo
            mnie juz nic nie dziwi
            szukalam w necie to jedna kazala sie smarowac brudnymi majtasami z calego dnia
            ta brudna strona inna szmata do mycia garow
            cholera ja uchole dziennie czyszce i nic tam nie mam
            a od innych ludzi to chyba takie nie higieniczne
            oczywiscie jak sie przekonam to zastosuje
            chociaz jeszcze jest jedno wyjscie lekarz pierwszego kontaktu ale warto to isc
            no ok poczekam jesze jakis czas tylko musze posilki malutkimi kawalkami jesc
            zeby nie rozrywac geby
            dzieki
            pozdrawiam

            mamy lato ...
            • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 28.07.07, 07:17
              hej , stosuję na zajady -"Zajady,opryszczka"firmy Farmaceutyki Aleksandra,z
              Legionowa- kosztuje ok.5 zł u mnie działa.pa
              • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 29.07.07, 16:51
                trzeba byc niezle zdesperowanym zeby woskowina z ucha zajady smarowac :)
                Zajaby wywoluje awitaminoza wit. B2 (ryboflawiny) wiec moze ta wit. polykac
                lepiej....?
                • mayka00 Re: Historia mojej choroby 29.07.07, 21:14
                  hahahah...masz racje Gosiu:))
                • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 21:53
                  Dokładnie. Jest to brak witaminy B2. Moja mama jak miała taki problem, to tylko
                  pomagała jej witamina B2, tak jej polecił lekarz, to naprawdę jest suteczne.
                  Pozdrawiam.
    • gosia_biedrona Re: Historia mojej choroby 30.07.07, 21:00
      hej
      odbierz poczte
      papa
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 05:26
      czesc
      jak widac po moich wpisach dosc dobrze dzis jaze(chyba)
      od wczoraj bardzo dobrze sie czuje(ciekawe czy zapesze bo tak zawsze jest)
      nogi jak by wogole mnie nie bolaly
      raczki troszke dretwieja ale to pikus
      kregoslup pika ale to tez nic
      jest naprawde dobrze
      przez ostatnie dni zylam dosc aktywnie(jesli mozna to tak nazwac)nie dosypialam
      w dzien kladlam sie spac po 21 i wstawalam kolo 2-3 tz malutko spalam ale dni
      byly dosyc mile
      codziennie bylam na ogrodzie i cos zawsze zrobilam
      remont altanki zakonczylamteraz jestem na etapie myslenia plweic czy nie plewic
      hm jak pogoda pozwoli to jednak dam sie do grzebania w ziemiii
      wczoraj bylo chlodno i padal deszcz(nareszcie) to sobie darowalam i wiecie co
      odespalam ten ostatni tydzien (niestety jednak musialam zregenerowac to co
      stracilam)
      rano pospalam od 7-9
      potem byly male zakupki
      po obiedzie polozylam sie na chwile spalam 4 godzinki
      i wieczorem o 21 juz bylam bardzo spiaca
      przespalam caluska noc nooo do 4 i tak dluzej niz zawsze
      i dzis tak jak mowie chyba nazbieralam sil na nastepne dni
      (poplewie jednak ten ogrod)

      dzieki ze wpadacie do mojego watku
      pozdrawiam was i zycze wam zebyscie sie czuly przynajmniej tak jak ja
      bo naprawde jest mi fajowo od niepamietnych czasow
      hm moze juz tak bedzie oj oby
      pozdrawiam

      mamy lato ...
      • jolanta534 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 13:37
        Bardzo sie cieszę Aniu,ze czujesz się dobrze przynajmniej od czasu do czasu,u
        mnie nie ma takich dni,mnie zawsze boli tylko czasami mniej a czasem sama wiesz
        jak bardzo moze bolec.Ale z takich wpisów i innych dziewczyn człowiek czerpie
        siłę i optymizm ,zeby dalej zyc z tym czymś tak okropnym,ze nawet lekarze
        rozkładaja ręce w wielu przypadkach albo udają,ze takiej choroby nie ma a nam
        nie jest przez to lepiej miłego dnia i dalszych też.
        Michał (27-07-2007 10:48)
        Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Musi zademonstrować
        zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
        - Jak się nazywa drobny węgiel?
        Kot odpowiada:
        - Miał...
        Potem facet pyta:
        - Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć"?
        Kot znowu odpowiada:
        - Miał...
        Łowca talentów wyrzuca obu na ulicę. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
        - Może mówiłem niewyraźnie?
        • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 18:29
          Dobry kawal:)

          Myalgan, super ze Ci tak dobrze : ) Jak nie boli to od razu swiat robi sie
          lepszy i jest taaaaaki kolorowy:)

          pozdr
          • ewax100 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 19:05
            O tak to prawda jak nie boli to naprawdę świat jest lepszy,chce się żyć,cos
            robić,śmiać-jest tak lekko i cudownie -życzę Ci tego Aniu i Wam
            wzystkim.Pozdrawiam
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 21:30
              jak tam Twoje nadgarstki??ostatnio wyczytalam,ze naprzemienne kapiele w zimnej
              a potem cieplej wodzie bardzo pomagaja.Napisala babeczka ,ze operacje miala
              miec a w ten sposob wyleczyla sie.Moczyla te rece przez 2 miesiace.Oczywiscie
              jej lekarz ja wysmial.To bylo w "zyciu na goraco" z 15.VII.
              • baska192 Re: Historia mojej choroby 31.07.07, 21:59
                pomylilam sie gazeta z 5.VII chodzi o zespol ciesni nadgarstka
              • myalgan Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 05:21
                baska192 napisała:

                > jak tam Twoje nadgarstki??ostatnio wyczytalam,ze naprzemienne kapiele w
                zimnej
                > a potem cieplej wodzie bardzo pomagaja.Napisala babeczka ,ze operacje miala
                > miec a w ten sposob wyleczyla sie.Moczyla te rece przez 2 miesiace.Oczywiscie
                > jej lekarz ja wysmial.To bylo w "zyciu na goraco" z 15.VII.
                ================================================================================
                nadgarstek samoistnie przestal bolec jeszcze dzien wczesniej naciagnelam go
                dokladnie bo wychodzilam z wanny i podparlam sie na nim oj to bolalo przeciez
                tyle cielska musial podniesc
                juz jest ok jestem jakby na dzien dzisiejszy i na te godzine zdrowa
                troszke tam nozki ciagna kregoslup lokcie ale ogolnie tak mogla bym
                funkcjonowac do smierci
                tak troche to mi wiekrzy wtsilek jeszcze nie sluzy jestem taka troche zmeczona
                ale nie tak od pracy czy cos tak ogolnie jakby podczas lekkiej goraczki lub
                grypki ale nie przemeczam sie to nie odchuwam tego tak bardzo

                pozdrawiam

                mamy lato...
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 05:14
          dzieki za mile slowa tez zycze jak najmniej bolu

          dowcip wspanialy

          pozdrawiam

          mamy lato...
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 05:29
      a tak wogole to czego sie wczoraj dowiedzialam to musze to napisac bo krew mnie
      zaleje jak tego komus nie powiem
      oj tak po 2 miesiacach od badan zadzwonilam sobie do zakaznika spytac o wyniki
      badan tylko te takie najgorsze elisa wiedzialam ze sa niedokladne a tu pani mi
      mowi ze igm pogwyzszone nooooo masz ale mi sie stalo
      cholera juz mialam wcle nie isc na wizyte 24 sierpnia a tu no niestety musze
      isc przynajmniej skonsultowac ten wynik

      znowu swiaTELKO W TUNELU MOZE TO JEDNAK NIE FIBRO
      ale zebym byla zadowolona to raczej mi nie grozi
      kule jak se pomysle o tych antybiotykach nooo nie wiem

      zobacze
      zobacze
      narazie sie nie bede denerwowac
      czekam na 24 sierpnia

      potem napisze co i jak

      pozdrawiam
      mamy lato ...
      • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 07:51
        koniecznie idż na wizytę ,jak w tym byle jakim elisie wyszło ,to już masz jakąś
        malutką nadzieję.antybiotyki można przeżyć ,lepiej doustnie ,niż dożylnie,głowa
        do góry.
        • ewax100 Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 10:37
          Co ja czytam i oczom nie wierzę.Jak to Aniu tzn.że Ty robiłas oprócz PCR
          jeszcze Elisę?Czy dobrze zrozumiałam i ten wynik wyszedł podwyższony/ciekawe
          czy IGG czy IGMy?Czy ta Elise robiłas niedawno może po ugryzieniu kleszcza?bo
          chyba pisałas że Cię ugryzł? Jak to się stało że dopiero teraz się dowiedziałaś
          o tym? czy ja może cos przeoczyłam?Dowiedz sie jaki ten wynik jest
          dokładnie.Mam znajomą której wstepnie Elisa wyszła słabododatnia i poniewaz to
          było w klasie IGM więc zrobiła ten wynik w tej klasie ale WB i wyszedł dodatni -
          teraz się leczy.Ona tez kleszcza nie pamieta podobnie do mnie.
          Wisz sama że w tej chorobie tak jest że sa dni lepsze i gorsze.Ja nawet jak
          czuję się lepiej dwa miesiace /poza jednym dniem/ to przeciez nie wiem czy ten
          stan sie utrzyma ale póki co to dobre i to prawda?Pozdrawiam i życzę
          wszystkiego dobrego
          • mayka00 Re: Historia mojej choroby 01.08.07, 15:41
            Rany myalgan...to Ci nowina...tylko nie wiadomo czy gratulowac czy
            współczuc...ale chyba gratulowac bo lepiej leczyc boreliozę niz męczyc sie nie
            wiedząc co dolega...W kazdym razie czekam razem z Toba na wizyte i trzymam
            kciuki:)
            • baska192 Re: Historia mojej choroby 02.08.07, 17:48
              Ty Myalgan borelke masz jak nic.Zabieraj sie za antybiotyki.Nie licz na to ,ze
              jakis zakaznik Cie wyleczy.Zreszta mysle,ze nie raz czy nie dwa przelecialas
              forum borelioza wiec wiesz co w trawie piszczy
              • myalgan Re: Historia mojej choroby 03.08.07, 03:14
                baska192 napisała:

                > Ty Myalgan borelke masz jak nic.Zabieraj sie za antybiotyki.Nie licz na
                to ,ze
                > jakis zakaznik Cie wyleczy.Zreszta mysle,ze nie raz czy nie dwa przelecialas
                > forum borelioza wiec wiesz co w trawie piszczy
                ================================================================================
                kule ja to tak z glupoty zadzwonilam spytac o te wyniki wiedzialam ze pcr
                ujemny to nic nie bedzie
                a tu babka mnie zaskakuje i pyta czy potwierdzam wizyte u zakaznika 24 taaaak
                bo co mam zrobic
                pogodzilam sie ze bedzie mnie juz do smierci bolalo a jednak cosik mi jest
                zakaznik jest ok
                juz raz z nim gadalam bylam zaskoczona podejsciem do borelki nie ma obawy on
                mnie nie zostawi na pastwe tego dranstwa
                troche mam cykora przed tymi antybiotykami ale chya po to sa zeby wyleczyc i
                nie ja pierwsza i nie ostatnia bede je zzerac w wiekrzych ilosciach niz
                normalnie
                na forum o boreliozie nie wchodze zeby znowu nie panikowac jak bedzie tak
                daleko to sie tam zglosze na dzis mam fibro i tego sie trzymam
                zobaczymy co bedzie potem
                ale z tego forum to sie mnie nie pozbedziecie nie ma takiej opcji
                bede wam zatruwac watki az do ostatniego bolu i jeden dzien dluzej

                dzis czuje sie dosc dobrze chociaz coraz mnie snu mam na szczesie nie odczuwam
                sennosci i jakos tam w dzien funkcjonuje
                jestem zdziebko zamulona ale jak sie spi po 3-4 godziny na dobe to wiekszosc z
                was wie jak sie mozna roznie czuc
                jak bedzie brzydka pogoda to se odespie przez piatek ale jak slonko bedzie
                swiecic to ide na moja kochana dzialeczke

                pozdrawiam wszystkich ktorzy wpadli do mojej historii choroby i dotarli do tego
                miejsca

                mamy lato...
                • ewax100 Re: Historia mojej choroby 03.08.07, 07:47
                  Myalgan skoro juz tam jestes zarejestrowana to pewnie ze idz -zakaznik może byc
                  OK ale wiedz że on jesli w ogóle zacznie leczenie to standardowo tak jak
                  wszyscy 2x100 doksy i za 3 tygodnie masz byc zdrowa a tak niestety nie jest jak
                  sama wiesz.Czy TY nie mozesz wczesniej odebrac tego wyniku i chociaż zobaczyc
                  jaki on jest w której klasie i w ogóle?Może jednak powinnas póki co zrobić WB
                  bo gdybys zechciała brać jakies antybiotyki to badania tego nie bedziesz mogła
                  zrobić i znów trzeba odczekac z 6 tygodni.
                  Z pewnością /nikomu nie umniejszając/nikt nie chce sie Ciebie pozbyć z forum:))
                  bo Ty jestes tu najwazniejsza,wszyscy Cie tez bardzo lubią i nawet tak nie
                  myśl :)) każdy zapewne uważnie śledzi to co piszesz jak bardzo cierpisz jaka
                  jestes dzielna przy tym i gdybyś znalazła przyczynę bólów a jeszzce sie ich
                  pozbyła i to tak do końca /bez Tramalu/to byłaby to rewelacja.Byłabyś tez
                  przykładem dla innych w szukaniu przyczyn swoich bólów.Kazdy cieszyłby sie
                  razem z Tobą.Pozdrawiam
                  • mayka00 Re: Historia mojej choroby 03.08.07, 12:03
                    Myalgan...bardzo...bardzo sie cieszę,ze w koncu wiadomomo co Ci jest...teraz
                    szybko sie bierz do łykania tych swiństw a nastepnego lata bedziesz szalała na
                    działeczce jak trzeba:)))....oczywiscie nawet sobie nie wyobrazam,zebys miała
                    zniknac z tego forum...ja tez sie do niego przywiązałam mimo,ze jestem
                    candydowiec i tam bardziej byłoby moje miejsce.:)))
                    • jagoda85 Re: Historia mojej choroby 03.08.07, 21:40
                      Myalgan "łap byka za rogi" i lecz się. Masz szansę pozbyć się tego choróbska.
                      Trzymam kciuki i pozdrawiam.
                      • myalgan Re: Historia mojej choroby 04.08.07, 04:20
                        dzieki dziewczyny
                        juz sama swiadomosc tego ze jednak mi cos dolegas poprawila moje samopoczucie
                        wszystko sie wyjasni 24 cgyba ze znowu przeloza mi o 2 miechy wizyte
                        juz bym 2 miesiace sie leczyla zeby nie te strajki
                        no ale choroba sama nie odeszla a co sie odwlecze to nie uciecze
                        cierpie 7 lat to 2-3 tygodnie to pikus

                        pozdrawiam

                        mamy lato...
                        • ezuza1 Re: Historia mojej choroby 04.08.07, 09:33
                          trzymam kciuki-"mniejsze zło"-Uleczalne ,mordowane antybiotykiem,pozwalające żyć
                          bez bólu.Pomyśl ile świata zawojujesz.
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 05.08.07, 03:26
      czesc
      w zwiazku z tym ze jak zwykle jestem tu sama musze cosik popisac zeby mi sie
      nie nudzilo a was moze pocieszylo
      moje zdrowko caly cza wlasciwie na tym samym poziomie
      mycia okien nie odczulam mocno oj tam troszke raczki dretwialy i krzyz bolal
      ale tak w normie nozki troszke bardziej ale jeszcze chodze to nie jest zle
      nno i tyle moge napisac jakos tak jak czlowiekowi cos bardziej dolega to jest o
      czym pisac a jak zdrowszy to brak opisow poprostu jest chwilami normalnie i
      wtedy brak slow
      chociaz znajac moje mozliwosci to byscie jeszcze dlugo czytaly ale dobra nie
      nudze
      przynajmniej w niedziele
      pozdrawiam
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 05.08.07, 20:01
        Myalgan...taka jestes pracowiota kobietka...u mnie okna czekają na umycie...nie
        chciałabys do mnie przyjechać;))))
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 06.08.07, 04:07
          mayka00 napisała:

          > Myalgan...taka jestes pracowiota kobietka...u mnie okna czekają na
          umycie...nie
          >
          > chciałabys do mnie przyjechać;))))
          ================================================================================
          pewnie ze przyjade
          jak umyjesz okna
          ok
          hihihi
          pozdrawiam
          tu musze myc okna co 2-3 tygodnie
          nie tak okna sa brudne jak firaneczki bo i sie kurzy i oczywiscie dymek z
          papieroskow sie klei
    • myalgan Re: Historia mojej choroby 06.08.07, 05:30
      czesc
      zeby mi sie nie wydawalo ze nagle ozdrowialam to mam
      bola nozki raczk zdretwiale wogole znowu jakos tak cosik mnie dopada(wydaje mi
      sie ze to tak gorzej sie czuje 2-3 dni przed miesiaczka)coraz czesciej to
      zauwazam po miesiaczce jeszcze tak inaczej sie czuje jakis tydzien potem sie
      przepracuje znowu zle sie czuje i tak w kolo miesiace przemijaja a ja czekam
      dna kiedy wstane i stwierdze ze nic mnie nie boli
      dzis dodatkowo odezwal sie ten kamyczek w woreczku troszke dokucza ja wiem
      dlaczego poprostu nazarlam sie wczoraj gruszek chociaz czy 2 gruszki to
      obzarstwo hm
      ale przypomnialam sobie z zeszlego roku ze to one mi woreczkiem narywaja i tyle
      se pojadlam tych pysznych gruszeczek no ale nie mozna miec wszystkiego wiem ze
      troszke poboli i przejdzie
      pozdrawiam
      • mayka00 Re: Historia mojej choroby 06.08.07, 12:45
        Myalgan ja tez palę...ale nie ma mowy,zebym okna myła co 3
        tygodnie:))..nienawidze tego robic....a okien mam 9;(((..hih...i 2 malutkie
        • myalgan Re: Historia mojej choroby 06.08.07, 18:22
          mayka00 napisała:

          > Myalgan ja tez palę...ale nie ma mowy,zebym okna myła co 3
          > tygodnie:))..nienawidze tego robic....a okien mam 9;(((..hih...i 2
          malutkie
          =====================================================================
          wiesz jak daje rade to se wskocze na drabinke i umyje firan nie
          lubie wieszac ale bez to tak du...o
          moje mieszkanko ma 48 m kw to wszedzie dymek leci i w kibelku nawet
          sufit zolty
          ale wiesz coooo
          jak bym miala 9 okien + 2 malutkie to tez by mi sie chiba nie chcialo
          tu na slasku to nie jest zboczenie myc okna co 2-3 tygodnie to
          poprostu mus

          pozdrawiam
          • gohaa_p Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 15:20
            Ojejku!!! Fuj fuj, dentyst!!!

            Nie lubie strasznie!! Mam fobie i chodze tylko wtedy kiedy juz boli tak ze nie
            moge myslec, bo jak tak do wytrzymania to jeszcze nie : )
            Teraz tez musze isc.... wstyd sie przyznac ale mam kanal na wierzchu od kilku
            miesiecy ,bo wszystko mi z niego wylecialo, ale sie boje i nie mam odwagi
            zapisac....dziwne ze jeszcze mnie nie boli. hehehe smieje sie ale tak na serio
            to plakac mi sie chce... : ) Musze sie przemuc chyba.... ale uuuuuu....boje sie

            WSPOLCZUCIA!!!
            pozdr
            • myalgan Re: Historia mojej choroby 07.08.07, 17:59
              nie bylo zle plabeczka juz siedzi na miejscu
              i drugi zaczety w przyszlym tygodniu do wypelnienia
              lalalala wcale nie bolalo bo poszlam dzien po tym jak ta stara plaba
              wypadla i nie bylo pruchnicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka