myalgan Re: Historia mojej choroby 02.11.07, 03:46 czesc to ze wstalam o 2 to juz sie domyslacie dzis jade do zakaznika ciekawa jestem co bedzie dalej z moim leczeniem bo ogolnie to czuje sie wlasciwie hm ok mam takie napady tych wszystkich dolegliwosci ale to jest pikus tylko obawiam sie ze jak skoncze antybiotyk to moze wszystko wrocic chociaz nie sadze potem zaraz z gliwic jade do raciborza po wyniki wb bo mialam robione jak lezalam w zakaznym tez ciekawosc mnie zzera jak to tam wyszlo a juz szczytem byl by moj rozumek w normie bo te napady zapomnienia i ogolne roztrzepanie to moze mnie zgubic ostatnio zostawilam klucze w zamku w sobote po poludniu wyrzucilam smieci wrocilam do domu trzasnelam drzwiami i juz w poniedzialek przeszukalam caly dom za tymi dziadowskimi kluczami i co sie okazalo 3 dni wisialy w zamku (super sasiadow mam nie)nawet nikt nie zauwazyl peku kluczy w zamku tak wiec jak bym tak sama byla i umarla to tylko chyba miesieczny smrod gnijacego ciala by ich zainteresowal i tez nie wiem tego napewno no ale moze nie zauwazyli jednak to 4 pietro a mieszkania trzy to moze tez nikt nie wychodzil ale wlasnie takie mam smieszne zapomnienia a to swiatla nie zgasze zaczne cos sprzatac i juz nie koncze tak taka roztrzepana jestem a ogolnie wydawalo mi sie ze jestem jednym wielkim spokojem no niestety dobra koncze dzieki ze dotarlas do konca tego watku pozdrawiam milego dnia an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 02.11.07, 08:07 nie martw się ,mnie "skleroza"ogarnia 5 x na dzien ,w kuchni mam poprzyczepiane do ściany kartki z planem co mam zrobić w danym tygodniu ,nie wychodze po zakupy bez kartki-wieczorem wkładam do portfela ,bo rano bym zapomniała ,rano nastawiam budzik -o której mam iść po córkę do szkoły -teraz się odzwyczajam , bo mała była w szkole w pierwszym tygodniu września ,a resztę chora ,sanatorium ,chora ,itd. moja mama zrobiła -moim zdaniem -szczyt zapominania -wyszła z psem na spacer ,chodziła ze smyczą po alejkach -tylko...pies został w domu.Pośmiałaś się?to miłego dnia. Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 02.11.07, 13:28 Mam dokładnie tak samo a ten spacer z psem bez psa znam,dobre! Pozdrowionka Jola. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 02.11.07, 15:37 myalgan potwierdziło sie,mam dodatni wynik w trzech paskach w wb. zaczne leczenie w bielsku ,bo nie moge pozwolic sobie z powodów finansowych na leczenie w krakowie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.11.07, 03:39 zanka.2 napisała: > myalgan potwierdziło sie,mam dodatni wynik w trzech paskach w wb. > zaczne leczenie w bielsku ,bo nie moge pozwolic sobie z powodów > finansowych na leczenie w krakowie. ===================================================================== i nareszcie znalazlas przyczyne swojego samopoczucia mysle ze dobrze robisz zaczynajac sie leczyc u zakaznika z nfz w moim przypadku dobrze lecza i jest poprawa a i kabza mniej obciazona chociaz wcale nie tak bardzo jak moglo by sie wydawac teraz powoli do przodu bedzie coraz lepiej i nie spodziewaj sie cudow po 1-2 opakowaniach antybiotykow mi zaczyna dopiero teraz tak znacznie popuszczac lecz sie tak jak ci bedzie kazal lekarz wiem wspaniale leczenie wieloma abx -ami kusi ale to ze nie wybralam tamtej drogi tez mnie cieszy lekaz kuma o co chodzi i jest ok dostalam dalsze leczenie narazie do 20 grudnia potem kontrol a te wyniki co mi zrobili w szpitalu niby wb toz znowu zasrali i zrobili zwykle ktore wyszly ujemnie ale lekarz powiedzial ze leczenie kontynulujemy mimo ujemnego wyniku a wb zrobie po zakonczeniu cecloru i odczekaniu 6-7 tygodni zrobilo sie zamieszanie w zakaznym i badania standardowo zrobiono takie jak wszystkim a szlam specjalnie na wb zeby nie placic prywatnie 120 zl jednak moglam odzalowac no ale juz jest po ptokach jedziemy wiec na tym samym poziomie jestem z toba i uwiez teraz juz bedzie tylko lepiej przykre ze dopadla cie ta choroba ale z drugiej strony ciesze sie ze wiesz juz teraz co ci jest i to juz poprawi twoj humor zobaczysz bo latwiej walczyc z czym co sie zna niz stac w miejscu i bac sie o kazdy dzien czy sie go przezyje czy jednak jest nam cos okropnego i nie wiadomo czy dozyjemy nastepnego dnia z czasem przyzwyczaisz sie do nowego jedz duzo probiotykow i nie boj sie srodkow p/b one jeszcze bardziej pomagaja zdrowiec a przyjdzie dzien ze zapomnisz o p/b i potem bedzie juz tylko dobrze pozdrawiam zycze wytrwalosci i cierpliwosci an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.11.07, 04:42 ezuza1 napisała: > nie martw się ,mnie "skleroza"ogarnia 5 x na dzien ,w kuchni mam poprzyczepiane > do ściany kartki z planem co mam zrobić w danym tygodniu ,nie wychodze po zakup > y > bez kartki-wieczorem wkładam do portfela ,bo rano bym zapomniała ,rano nastawia > m > budzik -o której mam iść po córkę do szkoły -teraz się odzwyczajam , bo mała > była w szkole w pierwszym tygodniu września ,a resztę chora ,sanatorium ,chora > ,itd. > moja mama zrobiła -moim zdaniem -szczyt zapominania -wyszła z psem na spacer > ,chodziła ze smyczą po alejkach -tylko...pies został w domu.Pośmiałaś się?to > miłego dnia. ===================================================================== dzieki posmialam sie i nie tylko ja opowiedzalam rodzinie zeby ni mysleli ze tyko ja mam zaniki to mi przypomnieli jak to jeszcze nie tak dawno sama chodzilam z psem 3 razy dziennie wszystko ok tylko ze my psa nie mamy ale same spacery wyszly mi na zdrowie tej zimt znowu bede go wyprowadzac tylko rase zmienie i imie dla pieska a teraz to bedzie olbrzymie bydle i irasiad mu dam Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 03.11.07, 22:41 Ta historia ktora opisala ezuza1 jest naprawde swietna.Usmialam sie serdecznie.Jak sie czujesz Myalgan???Ja roznie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 04.11.07, 02:13 czesc tak tak juz nie spie i to zaczyna mnie powoli matrwic chociaz nie tak bardzo ale nie powinno tak byc wstaje o 2 klikam na tym gracie do 6-7 potem albo ide dospac 2 godzinki albo tak jak na przyklad wczoraj wzielam sie za te nieszczesne okna powoli do konca doszlam byla 11 napilam sie kawusi od tak zeby czasami spac mi sie nie chcialo no niby super jestem na chodzie do 13 zjadam cienka zupine no i na momet sie klade z tego mometu robi sie 3 godziny wstaje obolala troche zmierzla ale wstaje pije kawe jem jablusdzko i ogladam tv no cos tam lecialao potem o 17 wpada kolezanka gadamy i ok nawet spac mi sie nie chce siedze dreptam przemoglam moja godzine do spania i polozylam sie do wyrka o 22;30 o to gadam ale rano pospie bo to pozno jak na mnie i masz 1;40 juz wstaje wyspana gotowa do zycia tylko jak tu zaczac zyc o 2 w nocy wiec normalnie siadam przy kompie i klikam (dobrze ze jest) i co jest to normalne tak sypiac na raty a nie spanie w dzien tylko mi zmniejsza ilosc godzin snu bo tak czy siak 2 ja wstaje kule co ja mam robic troche to nudne tak siedziec samej w zimnej kuchni(kaloryfer dalej uszkodzony) a tablety tez nie pomagaja tylko mi metlik w glowie robia a potem to w dodatku dogadac sie ze mna nie da bo jestem zacpana lekami nasennymi juz nawet nie jem ich bo czy to warto pozdrawiam moze macie jakis pomysl zeby spac noca a zyc w dzien an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 04.11.07, 09:02 myalgan bardzo ci dziękuje za wsparcie jest to barzo wazne -bo wiesz ze umeczenie bolami przynosi moment załamania.wystraszyłam sie tez o prace,bo nie wiem czy musze to własciwe słowo,ale musze pracować ,gdyz sama wychowuje syna. postaram sie wyciszyc i bede z wami na bieżaco. Poza tym wsparcie jest wazne bo nikt z naszych bliskich nie ma pojecia jak ten ból wyglada.pozdrawiam ciebie i wszystkich tu zagladajacych. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 05.11.07, 10:30 no właśnie ,życie wyglądało by inaczej ,żeby nie te bóle. wczoraj spuchła mi prawa noga nad kostką -a u mnie to bardzo rzadki objaw.potłukłam liście kapusty ,zawinęłam bandażem i czekam aż przejdzie -boli jak cholera ,ale od czego nasz przyjaciel Tramal.przejście z kuchni do pokoju zrobiło się problemem,dorze że Zuzka w domu-wykańcza ospę-to ja wredna matka ganiam dziecko po kuchni,podaj to i tamto ,bo jakiś obiad trzeba ugwożdżić. no tak ,piszę w hist. choroby Ani ,a miałm pisać w -O wszystkim,przepraszam Aniu ,ale łepetyna też mi dziś szwankuje ,a nie mam siły pisać jeszcze raz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.11.07, 02:32 czesc ja czuje sie dosc dobrze wlasciwie to wczoraj nic mi nie bylo tylko to zmeczenie jednak za dnia w lozu nie lezalam ale zmiotlo mnie o 19 i mojego filmu nie widzialam juz 3 dni nie posypiam w dzien ale nic to nie daje noca dzis wlasciwie jeszcze wczoraj bo o 23;30 juz bylam wyspana od tej 19 i co i tak zle i tak niedobrze -zmusilam sie i jeszcze do 1;30 pospalam ale juz mi sie poprostu nie chcialo spac ogolnie nie nazekam kiedys zrobi sie normalnie do pracy na szczescie nie musze chodzic to nie robi mi roznicy czy spie 7 czy 4 godziny chyba mi szkoda tych godzin na sen jak dobrze sie czuje kiedys hm jeszcze nie tak dawno posypialam bo bolalo a bol najlepiej przespac a teraz jak nie boli to szkoda zycia na sen odstawilam kilka lekow moze to tez ma wplyw na to ze jednak malo sypiam wszystkie wspomagacze nasenne odstawione (i tak nie pomagaly tak jak mialy) nie wiem czy dobrze ze tak sie chwale poprawa zdrowia czy was nie draznie ale komu sie pochwalic mam przeciez to tu musimy opowiadac nie tylko o zlych i bolesnych rzeczach ale i o naszych malych sukcesach kiedys a moze juz niedlugo moja historia choroby zejdzie z pierwszej strony jednak nie pozbedziecie sie mnie ja tu bede w waszych watkach i tych smutnych i wesolych forumowa rodzina tez jest dla mnie wazna pozdrawiam an mamy jesień... Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 07.11.07, 10:33 witaj myalgan, napisałam u siebie co wczoraj lekarka mi przepisała- chyba troche inne leczenie mi zastosowała niz tobie,ale przy przewlekłej boreliozie powiedziała ze konieczne. zaraz wybieram sie do apteki to wykupic. mam obawy ,ale przeciez wiele osób to przechodzi.wiem ze nie ma innej drogi bo konsekwencje nieleczenia sa straszne. troche sie obawiam tych powikłan w sferze psychiki,ale jak do tej pory nic drastycznego nie nastapiło to juz moze sie nie wydarzy co myalgan.powiedz ty tez takie obawy miałas.pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 08.11.07, 22:33 Myalgan no Ty nawet nie pisz takich rzeczy ,ze Twoje dobre samopoczucie moze kogos draznic.Ja z usmiechem czytam twoje slowa.Zreszta nawet gdybys nic nie pisala o samopoczuciu to i tak mozna sie tego domyslic,ze jest z Toba lepiej.I oby tak bylo caly czas. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 08.11.07, 23:26 baska192 napisała: > Myalgan no Ty nawet nie pisz takich rzeczy ,ze Twoje dobre > samopoczucie moze kogos draznic.Ja z usmiechem czytam twoje > slowa.Zreszta nawet gdybys nic nie pisala o samopoczuciu to i tak > mozna sie tego domyslic,ze jest z Toba lepiej.I oby tak bylo caly > czas. ===================================================================== dzieki a widzisz ktora godzina nie nie ja juz nie spie polozylam sie no wlasciwie padlam na pysk bo chcialam przetrzymac o 19 i mam juz sie wyspalam ciekawe cio to mi tak sluzy ze nie potrafie spac juz sie boje jak wstanie ktos normalny w tym domu i mnie opierdzeli ze nie spie no ale mam sie meczyc hm to poskakam tutaj moze mnie zmiecie do snu do spania jestem gotowa pizamka na grzbiecie tylko czekac jak zachce mi sie spac hihihi a wogole to czyje sie nie ciekawie boli mnie glowa rwia kolana i szarpia wewnetrzne nerwy czy mam wrocic do tych lekow ktore odstawilam juz sama nie wiem pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 00:22 Popatrz ja tez nie spie.A bylam juz w lozku i wylazlam bo wiedzialam ,ze nic ze snu nie bedzie.Strasznie sie usmialam z Twojego dopisku o komarze.Niby on dobry maz mowisz.Ale wiesz mezowie nagle moga sie zmienic.Nagle szatan moze w nich wstapic.I Biedronka nie pozna wlasnego komara.Wszystko zalezy od okolicznosci.Ale wyglada z daleka na to ,ze smacznie juz tam spia.Nawet gg biedronki wylaczone.Wpadlabys na chwile na moj watek bo tam pytanie na Ciebie czeka. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 03:10 fotoforum.gazeta.pl/3,0,947588,2,1.html tak wygladal moj rumien niestety nie wydrukowalam zeby lekarzowi pokazac ale byl nie i niby to sie liczy a tak nie bylo wszystko trwalo jeszcze 5 miesiecy a elisa 3 wyszla dopiero dodatnia troche pozno to pisze ale taka mialam nozke w kwietniu tego roku a objawy od 7 lat dobre co i mysle ze to uzarcie pozwolilo na wykrycie boreliozy we krwii poprostu znowu mi sie udalo pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 03:14 myalgan napisała: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,947588,2,1.html > tak wygladal moj rumien > niestety nie wydrukowalam zeby lekarzowi pokazac > ale byl nie > i niby to sie liczy a tak nie bylo wszystko trwalo jeszcze 5 > miesiecy a elisa 3 wyszla dopiero dodatnia > troche pozno to pisze ale taka mialam nozke w kwietniu tego roku a > objawy od 7 lat > dobre co > i mysle ze to uzarcie pozwolilo na wykrycie boreliozy we krwii > poprostu znowu mi sie udalo > pozdrawiam > an ===================================================================== o fuj ale to wyszlo wielkie i brzydasne ale tak bylo Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 03:15 myalgan napisała: > fotoforum.gazeta.pl/3,0,947588,2,1.html > tak wygladal moj rumien > niestety nie wydrukowalam zeby lekarzowi pokazac > ale byl nie > i niby to sie liczy a tak nie bylo wszystko trwalo jeszcze 5 > miesiecy a elisa 3 wyszla dopiero dodatnia > troche pozno to pisze ale taka mialam nozke w kwietniu tego roku a > objawy od 7 lat > dobre co > i mysle ze to uzarcie pozwolilo na wykrycie boreliozy we krwii > poprostu znowu mi sie udalo > pozdrawiam > an ===================================================================== fotoforum.gazeta.pl/3,0,947589,2,2.html Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 03:23 a zapomnialam sie pochwalic od 19 ide na zabiegi bede cwiczyc bioderka na jakims tam zwisie i diadynamik mam na prawe bioderko bo bardziej boli niz lewe a wogole to na pani stan nie ma zabiegow tyle sie dowiedzialam bo i tak bedzie bolalo i tak tyle ze mniej po antybiotykach to zelzeje a musialam isc cos zrobic z tymi biodrami bo chodzenie stawalo sie koszmarem takie po domu to nie ale spacer czy dreptanie po sklepie to juz sprawialo klopoty wlasciwie caly czas nie chodze duzo bo boli a jednak kilka lat to wlasciwie przeszlam moze ze 30 km bo to i zmeczenie i bole mysle jednak ze bedzie coraz lepiej an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 09.11.07, 21:58 Myalgan ten rumien to mialas po kleszczu,czy po czym.?????odpisz ! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 10.11.07, 03:09 baska192 napisała: > Myalgan ten rumien to mialas po kleszczu,czy po czym.?????odpisz ! ===================================================================== napewno to nie bylo po kleszczu bo te cholery sie wbijaja i siedza to bym widziala to jakas inna cholera mnie uzarla i poleciala dalej mialam maly babelek do wieczora potem to zaczelo rosnac wygladalo jak opryszczka na twarzy a od wieczora zaczol robic sie rumien tak mialam tydzien bralam 10 dni antybiotyk potem przeszlo to sie juz nie staralam i tak mialam wszystkie objawy po ugryzieniu kleszcza to se dalam spokoj zrobilam elise i wyszla dodatnio i tym sposobem nareszcie zaczeli mi wierzyc ze jestem chora i co wazne zaczeli leczyc borelioze a nie chory umysl (niby takie objawy psychosomatyczne) wiec dzieki temu stworzeniu zaczelam byc traktowana powaznie przez lekarzy pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.11.07, 02:42 wczoraj nie czulam sie najlepiej to po tych kasetonach wiedzialam ze tak bedzie ale musialam to nareszcie zrobic bolec to wlasciwie nic nie bolalo ale bylam bardzo zmeczona obiadek zrobilam i polozylam sie jak zwykle na pol godzinki co to sie przedluzyla do dwuch potem kawusia filmek i tak przebiedowalam do dobranocki ktorej nie obejzalam do konca bo mi sie zasnelo jak zwykle dzis juz od 2 jestem na nogach wlasciwie zdrowa i wypoczeta pozdrawiam an Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 12.11.07, 11:11 Haniu...bardzo sie ciesze czytajac,ze nic Cie nie boli...i tak ma byc zawsze!!!!:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.11.07, 04:20 czesc jak jutro nie dam o sobie znac to bedzie znaczylo ze krew mnie zalala przez te nieprzespane denerwujace coraz bardziej noce juz mnie to nudzi takie wstawanie o 1-2 w nocy wszyscy sie bocza na mnie ze nie spie po nocach a potem zasypiam na siedzaco w ciagu dnia juz nie wiem co robic tablety owszem usypiaja mnie w kilka minut ale co z tego jak juz w polowie nocy jestem wyspana co chwile sie budze no tez bym chciala obejzec jakis film wieczorem a tu dupa 19 i chce mi sie spac to potem nie ma dziwa ze o 2 jestem wyspana ale jak to przezwyciezyc nie daje rady a jak sie napracuje (no zrobie cos wiecej niz zawsze)to nie dosc ze jestem zmeczona to i tak nie spie i jeszcze godzin snu mi brakuje porady prosze porady dzieki pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 13.11.07, 09:06 tez bym chciala obejzec jakis film wieczorem a tu dupa 19 i chce mi > sie spac to potem nie ma dziwa ze o 2 jestem wyspana > ale jak to przezwyciezyc nie daje rady ........................................ Aniu ,jak juz bardzo coś chcę obejrzeć ,to wieczorem nagrywam na video i oglądam rano. na to "niespanie" to chyba nic nie poradzimy,ja też się tłukę po domu w nocy,herbatka ,nudna lekturka i patrzenie na zegarek, zaczynam dzień o 4 rano-ten typ tak ma! Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 13.11.07, 09:40 wspólczuje z tym spaniem,odpukac to jedno mi sie udaje,chociaz miałam okresy bessennosci w przeszłosci ale to trwało 2 tygodnie-po prostu tyle nie spałam myslałam ze oszaleje,ale przeszło. moja mama na to cierpi zazywa estazolan,ale ona tak ustawiła spanie ze chodzi pozno spac i dosypia do rana- to jest mniej meczace. dlatego ja bym przetrzymała i wyogladała wszystkie filmy i kładła sie dopiero ok połnocy, w dzien absolutnie nie odsypiałabym,a jak w nocy nie spisz to nie lez tylko wstan . ale fajnie mi radzic jak nie mam z tym kłopotu. co do mojego leczenia odczuwam rozbicie miesniowe ,dreszcze,zimno nawet pod kołderka,towarzyszy temu rozbicie psychiczne -nic mi sie nie chce.zoładek na razie daje rady lekka nadkwasnosc. Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 13.11.07, 11:32 Haniu...Ty sie nie denerwuj...po prostu musisz to zaakceptować...z serca cos bym Ci poradziła ale nie mam pojęcia co:( Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.11.07, 03:04 czesc no to jestem se juz na naszym forum dzieki za wsparcie wiem ze nie da sie nic zrobic z nocnym spaniem jak sie drzemie w dzien ale jestem tak bardzo zmeczona za dnia ze nie ma sily zeby nie zamknac slepii wczoraj bolaly mnie nozki to polozylam sie na chwile o 15 to mi sie wstalo o 18;30 i co kolacyjka zobaczylam nareszcie ktorys tam odcinek mijego filmu nie dosc ze malo pamietam to jeszcze i z ostatnimi odcinkami jestem do tylu i juz musialam pytac kto co bo zapomnialam to mi powiedzieli ty to idz spac bo ci ne bede tlumaczyc kazdej sceny blem blem zaczelam wczoraj poprostu ogladac od nowa moj stary film musze dojsc kto jest kim i bede na biezaco dobra pies drapal ale co wam powiem rano ogarnelam mieszkanko potem nareszcie przyszedl facet do kaloryfera juz mam cieplutko a potem uszczelnialam silikonem okno w pokoju bo wieje jak diabli(nowe okna ale takie jakies zabawkowe) a o 11 pojechalam odebrac siostre z trzeciej chemii wiecie co on sie czuje lepiej niz ja (wiem tamto to choroba smiertelna)ale samopoczucia to jej zazdroszcze narszcie potrafi oddychac nawet papierocha zapali (nie potrafi sie z nimi rozstac) fajnie wyglada nawet ze po chemii to jest w niej tyle zycia taka zadowolona i wogole nie zmeczona(tak bardzo sie rwie do wszystkiego juz od kilku lat podobno tak dobrze sie nie czula pluca zaczely sie czyscic guz sie zmniejsza jest ok musi niestety jeszcze trzy serie pobrac zeby bylo pewne ze bedzie juz dobrze na zawsze najwazniejsze jest to ze elegancko znosi kazda serie nie wymiotuje duzo je nawet przybrala na wadze 1,5kg ciesze sie z tego bardzo no i wlasnie tak sobie mysle ze dodatkowy sres zwiazany ze smiercia brata 2 tygodnie temu i choroba siosty tez maja jakis wplyw na mnie niby sie nie martwie niby nie mysle ale to siedzi w podswiadomosci jedyne co mnie ratuje to to ze szybko zapominam (to ta durna pamiec) bo wogole bym nic nie robila tylko myslala mysle ze i tak jest dobrze bo juz potrafie odwiedzic siostre w szpitalu kiedys byla sama nie mialam odwagi jej odwiedzac balam sie nie potrafie wytlumaczyc czego ale niestety przez moja chorobe na jakis czas kontakt opieral sie na cotygodniowym kontaktem telefonicznym a i tak nie lubie rozmawiac przez telefon to byl tez wysilek strach mne zabijal na szczescie powoli pozbywam sie tego leku a co do mojego samopoczucia wlasciwie jest ok wczoraj bylo znowu troszke zle ale dzis na te chwile jest dobrze dzis wybieramy sie na zakupy to sie zdziebko rozerwe i podreptam pod oparciem wozka bo wiecie co nie pamietam czy to wam pisalam ale ja nie potrafie chodzc na dluzsza mete w domku ok bo to 48 m kw ale spacerki nie sa mile widziane przez moje bioderka nooo nie daje rady a jak juz to czuje sie tak jak bym zrzucila 2 tony wegla do piwnicy przypuszczam ze dodatkowo oslabiaja mnie te antybiotyki zobaczymy co bedzie jak skoncze kuracje oj ale sie nabazgrolilam dziekuje tym ktorzy dotarli do tego ostatniego wyrazu jakim jest pozdrawiam i milego pogodnego dnia an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 14.11.07, 18:42 No widzisz Aniu,Ty masz taki fajny dar pisania,po prostu wszystko opisujesz a i dzieje się ciagle cos koło Ciebie,ja tu na wsi jestem samotna,ze zwierzatkami i moją starsza o 12 lat kolezanka,och jak brakuje mi znajomosci w moim wieku!Co do chodzenia to ja mam tak,ze po 1 godzinie jestem cała usztywniona,no po prostu tak jakby mi sie wszystko kurczyło i boli jak cholera a szczególnie lędzwie i nogi,tak,ze dłuzsze wypady twz nie dla mnie ale czasami zaciskam zeby i ide na jakąś dłuższą wycieczkę,czy spacer a potem sapię z bólu ech...Jutro wyjeżdzamy,wracamy w niedziele,piesio jedzie z nami:)))pozdrowionka Jola. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 14.11.07, 21:13 Współczuję ci Aniu. Wiem co to znaczy stracić brata. Ja swojego ukochanego brata straciłam nagle już prawie 13 lat temu, a jeszcze serce boli. Nie dociera to do mnie, że go nie ma. A ty masz jeszcze problem ze zdrowiem siostry, nie mówiąc o twoim własnym. Podziwiam cię, jesteś mądrą, i silną kobietą. Jeszcze potrafisz nas podtrzymywać na duchu. Życzę ci powodzenia w twojej kuracji. Jest dobrze i tak trzymać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 15.11.07, 03:13 czesc lalalalala wczoraj nie drzemalam caly dzien sukces co noooo ale dzis wstalam juz o 1;30 to tylko godziny mi sie nie zgadzaja a noc i tak do d.. nooo nie bede sie wyrazac pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 02:24 zanka.2 napisała: > dobrej nocy zycze(-: ===================================================================== dziekuje dobra byla tylko sie juz skonczyla robie kawe i siadam do kompa pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 02:24 zanka.2 napisała: > dobrej nocy zycze(-: ===================================================================== dziekuje dobra byla tylko sie juz skonczyla robie kawe i siadam do kompa pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 02:24 zanka.2 napisała: > dobrej nocy zycze(-: ===================================================================== dziekuje dobra byla tylko sie juz skonczyla robie kawe i siadam do kompa pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 02:25 zanka.2 napisała: > dobrej nocy zycze(-: dziekuje dobra byla ale juz sie skonczyla pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 02:33 to nie moja wina ze te watki wskoczyly tyle razy ewa prosze skasuj te co sie powielaja tak przy okazji macie na sronie takie cos jak kosz zle mam ustawiona strone od tej zmiany forum i polowy mi tu brakuje Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.11.07, 04:28 czesc stan faktyczny na dzien dzisiejszy czuje sie cudownie(mimo krotkiego snu) nic mnie nie boli jestem zszokowana takim stanem nie wiem jak dlugo potrwa to szybko to oglaszam po kilku latach zazywania roznych lekow od wczoraj zazywam ceclor cat's claw multiwitamine rutinoskorbin liv.52 atenonol przez ostatnie tygodnie powoli odstawilam cloranxen amitryptyline tramal powoli odstawiam clonazepam ktory bardzo mi pomogl w opanowaniu trzesiawki calego ciala wyczyscilam organizm z prawie calej chemii jest super jutro moge tu wpisac calkiem inne rzeczy ale liczy sie dzis a dzis jest wlasnie tak po nowym roku bede zdrowa ha pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.11.07, 02:28 witam tak tak normalnie juz wstalam jestem juz wypoczeta chociaz wczoraj mialam dosc obfity dzien w wydazenia czuje sie znakomicie chociaz wlazlo mi cos w prawe ramie i boli jak diabli i ogranicza ruchy ta raczka przypuszczam ze za bardzo szarpnelam siatke z zakupami i cos naderwalam nasmarowalam na noc ale te mascie to rachej takie na szczury bo ulgi zadnej ale dorwalam diklak i juz powoli bol ustepuje od kilku dni jest mi bardzo zimno tak w srodku i dlonie takie mam zmrozone ni jak ogrzac a wczoraj jeszcze polazilam troszke po dworze bo to i zakupy i troche rozrywki w sklepach chinskich i tych po 2 zl (uwielbiam sobie tam polazic i wszystkiego dotknac )to sa te fajne sklepy co nie pytaja w czym moga pomoc i tak potrafie pogladac kazda nowa rzecz w takim sklepiku wialo przeciez jak diabli padal snieg a ja jeszcze w jesiennej kurteczce bo kto to wiedzial ze taka zimnica no ale z takiego zimna to chyba jeszcze nikt nie umarl jedynym minusem jest to oslabienie tak troszke mi dokucza zabieram sie za robote bo mam ochote ale nie koncze bo sily opadaja wiem ze to tez minie dlatego juz prawie wogole sie nie martwie o siebie pozdrawiam serdecznie an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 17.11.07, 09:31 witaj ania,twoj brak dolegliwosci daje nadzieje i dla mnie i pewnie dla wszystkich.ja na razie jestem pod kreska,bardzo cierpie i psychicznie i fizycznie/napisałam w swoim watku/mam nadzieje ze to kiedys minie bo tak juz nie da sie zyc. przeczytałam twoj watek jeszcze raz twoje dolegliwosci zaczeły sie duzo pozniej niz moje-ja juz chodze obolała od 20 lat tylko coraz gorzej ,a bardzo od 10 lat-wiec to pewnie tez ma wplyw na szybkosc wychodzenia z tego.pozdrawiam cie ciepło mimo sniegu na polu. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 18.11.07, 03:58 czesc na te chwile jest ok pije kawke popalam fajeczke to ramie przestaje powoli bolec no ale zdretwialy paluszki w prawej rece ale to normalka mam tak niekiedy wczoraj oczywiscie dolezalam sobie od 7-8 z koteczkiem pod kocykiem bo niby cieplo ale nozki mi marzna to ide sobie je zawsze zagrzac pod kocykiem potem troszke sie poszwedalam posprzatalam ryneczek mieszkania i juz mialam luzik ale rodzince po 5 miesiacach diety zachcialo sie plcuszkow to co mi szkodzilo obralam kilo zlemniakow i napieklam tej niezdrowej zywnosci mmm ale byla pycha troszke sie nastalam przy kuchence i jednak szybko sie mecze nawet w tak malo ruchliwej robocie no jednak kilka lat to w kulki lecialam to i chyba miesnie mi juz zaczynaja zanikac od tego lenistwa od poniedzialku biore sie za siebie ide rehabilitowac bioderka pozdrawiam prawie zdrowa an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 19.11.07, 00:01 Myalgan !!!!!!!!!!!!Napisz mi prosze w Twoim watku badz w moim o lekach na porazenie nerwow.O tych lekach ktore pomagaly Ci na rozedrgane cialo,na jakies strachy.Jade do PL za 3 tygodnie i chce sobie to wszystko przepisac.Gdybys byla tak mila i jeszcze dopisala ktore z tych lekow dzialaly na Ciebie pozytywnie.Po prostu nie mam czasu przeczesywac Twojego watku.Na wszystko brakuje mi czasu.Ostatnio mialam bardzo niemily okres z moim mezem.Drze o niego jak osika.Boje sie ,ze on sie zapracuje.Wnerwiona wiec chodze i pelna obaw.Tutaj dzieja sie makabryczne sztuczki ,ze swietego moglyby wyprowadzic z rownowagi.Ostatnio do szalu doprowadzil mnie rachunek za wode na 1100£.Popieprzone tu maja wszystko dokladnie a biedny Polak tylko sie wnerwia.Pozdrawiam Cie slodziutko i czekam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.11.07, 03:16 rehabilitacja pierwsza mysl w piwnicy pomieszczenia bez okien -strach ale ide bedzie ok wchodze lekki zaduch maly smrodek cwiczacych cial_klimatyzacjii brak wszystkie miejsca siedzace zajete jakies 15 krzesel w kazdym pomieszczeniu zabiegowym po 2 osoby bo to niby dwa aparaty do rehabilitacji w jednym pomieszczeniu pomieszczen jakies no 8 ale twardo dreptam po karte do rehabilitacji dostaje ja do lapki i - usmiech pani rehabilitantki prosze czekac taaaaak juz sie poce juz mi slabo ale przezwyciezam lek i czekam pieciu rehabilitantow lata od pokoju do pokoju bo w kazdym dzwonek dzwoni ze niby to pacjet po zabiegu i nastepny do zabiegu oooo mowie szybko to idzie no ale jesli jestem piata na jonoforeze to jest godzina i 15 minut juz sie zniechecam pytam moze ta gimnastyka na bioderka najpierw ooo to jeden z nas musi miec luz bo ten zabieg musi ktos kontrolowac zwalnia sie jedno krzeselko juz nie siadam bo czuje ze zaraz sie pozygam z nerwow i z zaduchu cala szczesliwa obracam sie na piecie i poprostu wychodze z tego bunkra szybko doszlam do wniosku ze krotkie 15 minutowe spacery na poczatek rehabilitacji mi wystarcza na taka rehabilitacje to musi czlowiek miec przynajmniej zdrowe nerwy a u mnie to narazie nie jest takie latwe tak wiec moja rehabilitacja zakonczyla sie w ciagu pul godziny mam dosc na jakies pol roku pozdrawiam czuje sie ok an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 20.11.07, 08:07 fakt Aniu-to miałaś koszmar,moje niewygodne leżenie i patrzenie w sufit ,to luksus.Masz wyznaczone godziny ,czy możesz przyjść kiedy chcesz?mnie panie doradziły ,żeby przychodzic po 13 -bo rano się pchają "niedomyte babcie i dziadki,a potem to obiadki jedza i jest luz".Faktycznie,jak przyszłam na 13 ,to byłam trzecia w kolejce ,a i panie uśmiechnięte -bo luzik. 3-maj się. i pozytywa za zmieniony dopisek-czy jak to sie tam nazywa -na dole. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 20.11.07, 17:38 widze ze dzisiaj dospałas do 3.16 brawo(-: u mnie na razie nic pocieszajacego boliiiiiiiiiiiii. jak dzisiaj nie wytrzymam to juz łykne ten tramadol,bo dostałam. zycze dobrej nocki dzisiaj do 4,00-a swoja droga cgyba bym sobie w łeb palła .jak to kazdy ma tyle siły zeby swoje znosic(-: Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 21.11.07, 03:29 zanka jakie brawo ja poprostu pozniej niz zwykle weszlam na forum bo uczylam sie zrzutu ekranu tak jak zawsze przed2 bylam juz przy kompie i dopijalam kawusie jak zaczynalam czytac watki dzis bylo przed 2 ale troche dolezalam bo bolal mnie brzych ogolnie czuje sie nawet ok podobno ma sie pogoda dzis poprawic taaak wyczytalam w reszcie watkow ale my to jestesmy zdchlaczki nawet pogoda nas powala z nog no ale dzis bedzie lepiej bedzie slonko lekki mrozik i wogole bedzie gicio a wiec czerpiemy sily na nastepne podle jesienne dni pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 21.11.07, 16:51 myalgan chyba jednak mam tego herxa,czuje sie nie do zniesienia. dobrej nocy Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.11.07, 02:56 zanka.2 napisała: > myalgan chyba jednak mam tego herxa,czuje sie nie do zniesienia. > dobrej nocy ===================================================================== przykro mi ze tak bardzo zle sie czujesz ale podobno im gorzej tym lepiej musisz przetrzymac przespac przemeczyc juz niedlugo znowu bedzie ok an ===================================================================== Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby 21.11.07, 19:44 Witam wszystkich i spieszę dodać,że dwa lata temu(bez powodzenia)szukałam jakiegoś forum z tą durną fibromialgią,ktora przyczepila sie tez do mnie,i dzisiaj znalazłam WAS.Rozczytałam sie jak w dobrej i"bliskiej"mi lekturze.Jak sie na dobre tu rozgoszczę,to napiszę więcej,ale juz sie cieszę,ze znalazłam Swoich....pozdrawiam i mam nadzieję,ze c.d.n. ps.Gorąca i długa kąpiel w wannie mnie przynosi ulgę,więc idę teraz"pobyczyć"się w niej.Maria Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.11.07, 03:08 maria.50 napisała: > Witam wszystkich i spieszę dodać,że dwa lata temu(bez powodzenia) szukałam > jakiegoś forum z tą durną fibromialgią,ktora przyczepila sie tez do mnie,i > dzisiaj znalazłam WAS.Rozczytałam sie jak w dobrej i"bliskiej"mi lekturze.Jak > sie na dobre tu rozgoszczę,to napiszę więcej,ale juz sie cieszę,ze znalazłam > Swoich....pozdrawiam i mam nadzieję,ze c.d.n. > ps.Gorąca i długa kąpiel w wannie mnie przynosi ulgę,więc idę teraz"pobyczyć"si > ę > w niej.Maria ===================================================================== witam serdecznie na poczatku prosze zaloz swoj wlasny watek hostorii choroby bedziesz bardziej widoczna na forum tu nigdy nie zostaniesz sama wiem ze odczulas ulge dowiadujac sie co ci dolega ale to nic fajnego to chorobsko w twojej historii juz sie dowiesz co powinnas jeszcze zrobic zanim sie do fobromialgii jest kilka badan ktore jeszcze bedziemy ci radzic zebys wykonala czekamy na twoja historie pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.11.07, 03:03 czesc ja wczoraj w godzimach poludniowycg zaczelam znowu bardzo podle czuc do tego wszystkiego bylam tak bardzo zmeczona nogi nie chcialy mnie nosic glowa leciala do talerza z zupa od 13-16 przespalam te meki potem bylo juz odrobine lepiej polazilam jeszcze po kuchni zrobilam rybke po grecku napilam sie kawy niestety o godz 20 juz bylam w lozku i o tym samym czsie zasnelam nie pamietam juz czy zdazylam sie przykryc dzis wstalam normalnie czuje sie gorzej ale nie jest zle a niektorzy obiecali ze ten dzien bedzie dobry i sloneczny ifajny a mi dal tak popalic pozdrawiam an Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby 22.11.07, 10:17 Witam,i dzieki myalgan za odzew.Oswajam się z forum a zarazem brnąc po Waszych postach,coraz to bardziej jestem zestresowana i wsciekla.Mnie przyklejono etykietę fibromyalgi i tyle,leki-owszem,bezsensowny szpital,a nikt nawet słowem nie wspomniał o boreliozie czy o innych takich...Ja 10l temu trafilam na kleszcza i byl rumień b.bolesny,ale trafilamdo lekarza i bylam przeleczona antybiotykiem.W tym roku tez mnie trafil taki skubaniec,tuz byly antybiotyki.Zaraz ide do lek.rod.i karzę sobie zrobić test WB,o ktorym dowiaduje sie od WAS.Kochana lecę o 11.oo wizyta,cala się czesę,pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.11.07, 02:42 zanka.2 napisała: > dobrej nocki zycze (-: ===================================================================== zanka dziekuje za te dobre noce sa ok tylko dziwaczne wczoraj poszlam spac po 19 oj ja to jak maluszek jakis ale ostatnio bardzi jestem oslabiona nie zebym zle sie czula ale sily odeszly cholera wie gdzie wykrecenie szmaty to dlamnie nie lada problem o reszcie nie wspomne ale mam prawo sie tak czuc na tych antybiotykach a glowka znowu mi szwankuje wczoraj wyrzycilam karmnik papudze do smietnika zamknelam klatke i tak wlasnie ja nakarmilam a ta dzioba darla i darla a ja nie wiedzialam co jest grane jeszcze sie zastanawialam ze jesc dostala a dzioba drze wieczorem zauwazylam ze miala prawo sie wydzierac -byla glodna znalazlam ten karmnik na dnie kubla na smieci dobrze ze mi leń nie pozwolil wyniesc smieci bo by chyba z talerza zarla pozdrawiam an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 23.11.07, 08:31 chyba coś w tej pogodzie jest ,bo też jestem bez siły,ledwo się wlokę -a wiem -że muszę{no, i wyszło masło -maślane],łepetyna też pracuje na pół gwizdka,wczoraj po zabiegach doczłapałam do przystanku i wsiadłam w zły autobus,siedzę szczęśliwa ,ze mam miejsce ,a skubaniec jedzie prosto zamiast skręcić.przez 3 przystanki zbierałam się do kupy żeby wysiąść.Długo mi zajął powrót do domku i nawet kląć nie miałam siły. Jutro też jest dzień-czym mnie zaskoczy? Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 23.11.07, 20:32 sprobuj jednak przestawic to spanie-raz nie połoz sie wczesnie i jak zasniesz o 12 to wstaniesz rano.oczywiscie dobranoc. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 24.11.07, 02:45 zanka.2 napisała: > sprobuj jednak przestawic to spanie-raz nie połoz sie wczesnie i jak > zasniesz o 12 to wstaniesz rano.oczywiscie dobranoc. ===================================================================== dzieki zanka za rady ale to tez juz przerabialam fakt polozylam sie okolo 24 noooo dluzej spalam bo byla 4 jak wstalam i tak sie meczylam kilka dni wrocilam do tradycyjnego zasypiania to przynajmniej godziny snu mi sie zgadzaja juz probowalam nie spac po 48 godzin to byla taka terapia dla depresyjnych co ty nic to nie dalo nawet tego odespac sie nie dalo poprostu taki ze mnie wampirek coz kiedys moze sie to ulozy czlowiek coraz starszy to moze i snu mu bedzie brakowalo to sie wyspie mimo to bardzo dziekuje za rady kawa wieczorem tez nic nie daje wogole nic nic nie daje wczoraj doczekalam przynajmniej do filmu o 19;30 ale czy widzialam koniec hm nie pamietam za to dzis o 1 juz bylam wyspana a nawet wczoraj popracowalam bo posprzatalam maly pokoj na tip-top i spacer odbebnilam no nic narazie niech tak zostanie znowu nie mam wyrzutow sumienia jest ok byle do przodu i z mniejszymi bolami pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 27.11.07, 02:17 czesc juz se nie spie od 1;30 coraz wczwsniej mi sie wstaje aaaa to psinco byla 0;24 aaaa patrze 2 z minutami to wstaje oczywiscie wyspana potem w kibelku patrze na normalny zegar taki co go dobrze widze i bylam zmuszona sie jeszcze polozyc bo chyba rodzina to by mnie pogonila z domu a tu swieta ida i gzie bym sie podziala jeden most w miescie rozwalili i co bym zrobila a na dworcu wiecznie drzwi otwarte a przeciag mi szkodzi na stawy to dolezalam do tej 1;30 ale to wystarczylo i w dodatku wczoraj nie drzemalam w dzien bo mi czasu braklo nooo braklo bo do 14 chodzilam na chalupki tz bylam u siostry dosc chwile bo jutro znowu nastepna chemie ma i sie boi to przynajmniej jej glowe troche pozawracalam zeby na chwile zapomniala a potem zabralam sie za porzadki w meblach bo mialam sile to chyba juz na swieta bo kto to wie jak bede sie pozniej czula to przynajmniej bedzie ogarniete tak z grubsza i zrobila sie 19;30 filmek i spanko zasnelam kole 20 a moje zdrowko owszem owszem jest nawet ok rwia te kosciska w kolanach ale to to mi chyba do smierci zostanie tak wiec czuje sie swietnie doba mi sie wydluzyla na 17 godzin mam czasu od cholery ale w nocy to raczej nic nie zdzialam bo wszyscy spia aaa to se tu u nas popisze i czas do 7 zleci pozdrawiam i zycze wam zebyscie sie czuly tak jak ja przynajmniej tak an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 27.11.07, 21:40 fajnie piszesz o sobie,tez mimo wielu dolegliwosci jestem wesoła osoba,ale ostatnio cos mi to nie wychodzi. fizycznie minimalnie tak o milimetr lepiej,ale musze wykaraskac sie z dołka psychicznego-bo sie chyba wpakowałam. poza tym od trzech tygodni nie chodze do pracy i w czterech scianach jest okrutnie zle ,a mysli atakuja głowke. poza tym nie ma mnie kto tak zdrowo wessprzec w tym wszystkim,ale to juz nie tutaj o tym. pozdrawiam serdecznie i dospij chociaz do 3.00(-: Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 28.11.07, 03:47 czesc wsalam oczywiscie normalnie jakies dwie godzimy temu ale krecilam sobie fajeczki i pilam kawusie czytalam nasze forum moje zdrowko ma sie coraz lepiej wczoraj jak to calkiem zapomniala ze jestem chora taki dobry byl ten dzien jak pamietacie od jakiegos czasu bolal mnie zab taki co go niedawno wyleczylam a to sie wybralam do dentysty poogladal i mowi wszystko ok ja mowie ze przy zimnym i jedzeniu bardzo boli no to rozwiercila mi tego drania(bolalo jak cholera) zrobila to dla swietego spokoju bo naprawde nic sie tam nie dzialo zalozyla plabe i jutro jeszcze zmiana jednej plaby bo nadal czuje bol a przy wciaganiu powietrza ustami tez mi dokucz znacie to z autopsji jak juz prawie wszystko jest ok to znowu sie zaczyna cos dziac i ja tez tak mam a w dodatku to juz mnie i oko bolalo od tego i slinianki no i jak mi ta buzie zozdziawiala to dopiero sie dowiedzialam jak boli slinianka i ucho i tak wlasciwie to nie wiadomo co to czy slinianka oko ucho czy jednak zeby bo wszystko pobolewa przelecze zeby to zobacze czy to bylo to jak nie to bede dalej szukac pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 28.11.07, 18:24 Myalgan powinnas wiedziec,ze przy borelce zdrowe zeby tez bola.Nie wspomne juz o tych leczonych.Nawet martwe zeby bola.Podziwiam Cie za odwage.W zyciu nie zgodzilabym sie na borowanie jak lekarz mowi ,ze jest ok.Zrobila Ci zdjecie.?No w kazdym razie jestes super odwazna osoba. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 29.11.07, 02:52 baska192 napisała: > Myalgan powinnas wiedziec,ze przy borelce zdrowe zeby tez bola.Nie > wspomne juz o tych leczonych.Nawet martwe zeby bola.Podziwiam Cie za > odwage. ===================================================================== to nie odwaga skierowala mnie do sadysty to byl bol zimno zle dziala mi na te 3 zabki i jak wciagam powietrze to tez czuje bol a wiatru w gebie mam coraz wiecej bo coraz czesciej sie smieje to i usta otwarte i musze to zlikwidowac bo musze sie smiac bo juz sa powody do usmiechu i smiechu ===================================================================== W zyciu nie zgodzilabym sie na borowanie jak lekarz mowi ,ze > jest ok.Zrobila Ci zdjecie.?No w kazdym razie jestes super odwazna > osoba. ===================================================================== aaaa tam zdjecie wymieni mi plaby na nowiusie (bedzie spokoj pare lat) a i tak sie dogrzebala jakiejs dziureczki w 6 to dzis ja dam zakleic a potem jeszcze 3 do odnowy i bedzie ok ===================================================================== przypominam sobie ze gdzies czytalam ze przy borelce bola zeby ale te powietrze to raczej swiadczy o dziureczce juz ten zab co mi zrobila ukoil bol slinianki i ucha wiec to mogl byc jednak zab no i oko przestalo mnie bolec wiazac jedno z drugim to zaoszczedilam sobie czekania na laryngologa i okuliste a juz sie wybieralam i tu i tam a tak dziureczki pokleje i bedzie ok pozdrawiam an Odpowiedz Link