myalgan Re: Historia mojej choroby 29.11.07, 02:59 wstalam normalnie przed 2 czuje sie wspaniale prawie nic nie boli dzis znowu stresujacy dzien wioze siostre na chemie (to juz 4) jeszcze dwie siostra bardzo dobrze znosi wlewy po kazdej chemii czuje sie dobrze nie ma ubocznych objawow ale swiadomosc ze to nowotwor zawsze przynosi zaniepokojenie ale co ma byc to bedzie pozdrawiam zycze zebyscie sie czuly tak jak ja to naprawde jest duzo pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 29.11.07, 09:25 dziekuje ci bardzo bardzo-jeszcze nikt w tak sensowny sposob mi nie pomagał psychicznie-serdeczne dzieki, bede wealczyła,mam jeszcze jeden problem ,ktory mnie troche przestrasza -napisdze na gg. tobie zycze zdrowiaaaaaa i moze ja niebawem bede mogła pomagac innym pa pa. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 30.11.07, 09:18 czyzby myalgan spała dzisiaj do rana(-: pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 30.11.07, 17:52 zanka.2 napisała: > czyzby myalgan spała dzisiaj do rana(-: pozdrawiam ===================================================================== nieeee bylo normalnie tylko wena jakos mnie opuscila pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 30.11.07, 09:20 czyzby myalgan dzisiaj spała do rana(-: pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 01.12.07, 06:41 czesc jako ze weekend to wpisow bedzie malo wiec ja cos tu pokryklam czwarty dzien sie czuje znakomicie (oj tam te nogi troche) zmeczenie tez mnie nie chce opuscic ale wczoraj znowu w dzien nie drzemalam i nawet duzo zrobilam jak na mnie i posprzatalam cale mieszkanko ugotowalam wspanialy zurek wypralam pranie(no dobra automat wypral)ale ja wieszalam dzis zanosi sie na nude hm chociaz nie chyba siostra juz dzis wyjdzie ze szpitala z chemii to trzeba ja odebrac i odstawic do domu a potem posluchac jak bylo i dzien zleci wiecie coraz czesciej zapomina mi sie zeby leki zazyc to dobry znak moze bedzie juz dobrze kule jak czlowiekowi nic nie dolega to nie ma co pisac dlatego w tym miejscu chce wam zyczyc milego spokojnego weekendu i takiego samopoczucia jak moje (przynajmniej w zblizeniu) pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 01.12.07, 23:15 Hej Ty chyba za szybko zdrowiejesz. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 02.12.07, 03:56 baska192 napisała: > Hej Ty chyba za szybko zdrowiejesz. ===================================================================== noooo chociaz wczoraj znowu mi troszke sie przypomnialo hm albo tak mi sie wydaje bo juz o 9 odbieralam siostre z hemiii potem zakupki wchodzenie na 4 pietro bez odpoczynku ale i bez siat z zakupami po powrocie i obiadku polozylam sie na chwile wstalam po 3 godzinach nikt mi nie przeszkadzal to se pospalam lepiej niz noca (to jest ten problem nocny)potem mi sie nie chce w nocy chociaz zasypiam mometalnie jak sie poloze wieczorem tylko bardzo czesto sie budze a o 2 juz jestem wyspana dzis dostalam opr za to ze przesadzam z tym wstawaniem noooo to sie polozylam dolezalam do 3;30 ale teraz boli mnie krzyz od lezenia i jak by nie bylo to zawsze nie jest tak jak powinno to wszystko jest pikus dzis zeby nie ten krzyz to bym byla calkiem zdrowiusia(no te nogi) zamiezam jednak dzis zrobic caly obiadek i zastanawiam sie nad robieniem pierniczkow na swieta bo przeciez musza zmieknac ale jak pomysle jakim jestem lasuchem na tego typu ciasteczka to sie zastanawiam bo jednak jestem caly czas na diecie a od ciastechek nikt mnie nie odwiedzie zastanowie sie nad tymi pierniczkami i tak sa do obdarowywania innych ale zanim do nich dotra to moga stracic na ilosci pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 02.12.07, 04:00 baska192 napisała: > Hej Ty chyba za szybko zdrowiejesz. ===================================================================== a musze bo do konca roku tak malo dni zostalo no i zastanawiam sie czy 7 lat to tak malo do wyzdrowienia teraz poprostu jest coraz lepiej ciesze sie z tego jak cholera i wam tego tez zycze z calego serca szybkiego powrotu do zdrowia lub ogromnej poprawy jesli sie juz nie da calkowicie ale wiecie ze wszystko jest mozliwe reka noga nie odrosnie ale reszta jest w stanie sobie poradzic pozdrawiam an Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 02.12.07, 17:48 Aniu a czy ty nie masz zadnych problemow z szyja.I czy nie trzaska Ci nic w karku???Odpisz koniecznie!!!!!! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.12.07, 03:34 karczycho mam ok zadnych problemow nic nie trzaska mam zwyrodnienie ale to az tak mi nie pezeszkadza niekiedy przeskoczy to kreci mi sie w glowie ale za duzo mam innych dolegliwosci zeby sie jeszcze doszukiwac czegos w karku narazie jest ok za to kazda kosc w nodze szczegolnie kostki tak trzaskaja ze chodzenie na paluszkach po cichutku jest niemozliwe wchodzac po schodach to wszyscy sasiedzi slysza ze ide takie dzwieki wydaja moje kosteczki slychac to tak jakby ktos walil drewniana lyzka w blat stolu i to mam zawsze i chrupia mi kolana ale zdjecia z 2004 r nic nie wykazaly na dzien dzisiejszy i te godzine czuje sie dosc dobrze (no te nozki) juz nie bola ale pieka w okolicach kolan i i ch sciegna reszta gra jak ta lala pamiec nie wraca mam troche klopotow w zapamietywaniu ale cgyba sie przyzwyczajam ze nie wszystko bede wiedziec i pamietac a bylam kiedys taka zdolna no coz cos za cos ciesze sie ze wiem jak sie nazywam jeszcze trafiam do domu (chociaz nie wychodze sama nigdy)to tego nie wiem napewno adres znam (na wszelki wypadek mam wizytowke z odstawka do domu) nadal musze przeczytac kilka wpisow z watkow zebym wiedziala o co chodzi a tak to chyba wszystko gra pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 03.12.07, 18:05 czyli kazda borelka wyglada inaczej,ja jestem sztywna jak cholera,szyja boli i trzeszczy ,natomiast troche mam kłopot z pamiecia ,ale chyba nie az tak straszny bo do tej pory cały czas pracowałam w dosc trudnym zawodzie i mam taka nadzieje ,ze powróce do pracy.boze mam taka nadzieje. myalgan kurcze w moich bólach nic nie ruszyło dalej wszysko boli jak cholera i sztywna jestem jak pal azji.jutro odbieram wyniki badania po trzech tygodniach kuracji. Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 03.12.07, 20:43 U mnie glownie szyja.Czasem najdrobniejsze kosteczki,czasem kolana.Wczoraj wzielam debecyline i juz z szyja lepiej.Znow zaczyna mnie mulic po lekach lykanych.Chyba krotka przerwa przydalaby sie od tych lekow.Jak dobrze,ze istnieja zastrzyki. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 04.12.07, 06:05 witam musze sie pozalic zaczela bolec mnie glowa kaszlam i bola mnie wszystkie kosteczki cholera czy to grypa hm nareszcie sie doprawilam a dzis do dentysty mam isc a glowka nawala jak diabli ale moze do 9;30 przejdzie bo musze isc do tego sadysty zeby zabki w swieta nie bolaly a moze mi sie tylko tak wydaje ale kaszelek taki dosc suchawy i prawie caly czas flegamine wezme i przejdzie napewno to przez to otwieranie okna w aucie bo mi wiecznie goraco i przewialo niestety a teraz to mi znowu zimno oj my to sie mamy an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 06.12.07, 03:54 witam zdrowko nawt mi dopisuje (no te kolana i od wczoraj kregoslup ledzwiowy jakos tak pobolewa ale ja wiem czemu zaraz to opisze slabiutka jestem to fakt ale cos trzeba robic to sie zabralam za zrywanie parapetu w pokoju zeby uzupelnic dziurska pianka monyazowa a to nie bylo takie latwe wyrwac parapet z pod okna ale udalo sie patrze a tam przez dziury swiat widac tak wiec przystapilam do wtryskiwania pianki rosla jak na drozdzach wszystko zaklejone jest ok ale jako laik z ta pianka nie poszlo calkiem tak jak sie spodziewalam troszke do lapek mi sie poprzyklejalo i wyschlo ja tu chce to umyc a sie nie da zaschniete na amen parapet wstawilam na swoje miejsce tez ciezko bo pianki od cholery ale udalo sie mloteczkiem powoli wbic i tak jakos zle mi sie stanelo jak ryplo w krzyzu i stoje jak polamana powoli doszlam do pionu posiedzialam i troche ulzylo ale dzis jeszcze cos tam gniecie a co do pianki na raczkach to mam ja do dzis na opakowaniu napisane zaschniete usuwac mechanicznie hihihi i co teraz uciac lapki w nadgarstkach pumeks sie sciera pianka nie powoli skubie te okleiny a dosc sporo tego mi zostalo i lapy jak stary budowlaniec w sklepie zakupy w rekawiczkach bo tak zdziadzilam dlonie mysle ze za dwa trzy dni jakos to zeskrobie chociaz jak zdzieram to odchodzi razem ze skora i ranki sie robia nooo lapki uwalone ale z okna nie wieje i to sie liczy pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.12.07, 03:02 www.pol-plast.pl/dane/jpg/rocznica.jpg===================================================================== dokladnie dzis mija pierwsza rocznica jak wstapilam na nasze forum trafilam tu dzieki ewie jako stracona zagubiona i ciezko chora to tu rozwijaly sie moje przyjaznie z innymi cierpiacymi jak ja tu otrzymalam pierwsza pomoc w ciezkich chwilach to dowiedzialam sie jak sobie radzic z choroba tu plakalam z bolu otrzymujac wsparcie i pocieszenie zwiazalam sie z tym forum uczuciowo dzis nie wyobrazam sobie zeby nas tu nie bylo tu wymienialam doswiadczenia z innymi zfibrowanymi tak bardzo mi pomogli duzo czasu poswiecilam na doprowadzanie mojego zdrowia do takiego stanu jaki odczuwam dzis wlasnie tu nie bylam ani chwili potepiona tak bylo milo ze ktos zrozumial co mi dolega i poprowadzil dalej kilka chorob wykluczylam dzieki wiedzy zaczerpnietej na tym forum wszystkie nowinki wyprobowalam a i leki tez te ktore pomogly innym po pol roku udzielania sie na forum ewa pokierowala mnie do zrobienia badan na borelioze kilka razy bylam zalamana bo wyniki wychodzily ujemnie nie zaprzestalam szukania przyczyny mojego samopoczucia i pewnego pieknego dnia wynik na borelke wyszedl dodatnio to tu cieszylam sie razem z wami ze to jednak nie siedzi w glowie tylko mam konkretna przyczyne mojego stanu zdrowia przezylam kilka zalaman i dolkow ale dzieki wam szybko mijaly o wszystkim wiedzieliscie pierwsi nie sadzilam nigdy ze taka pisanina na forum moze zdzialac takie cuda chociaz tylko pisane i duchowe nigdy nie bede zalowac ze sie tu znalazlam ze wzgledu na slaba pamiec nie przenioslam sie na foru borelioza bo tam sie gubilam miedzy tyloma chorymi tyle osob jest chorych a mi nie zostawaly w glowie nazwy ich linkow to forum tak pieknie sie ukrztaltowalo tez dzieki naszej ewie kazdy ma tu swoje miejsce i jest cudownie i w tym miejscu chce wam wszystkim za to ze jestescie i ze bedziecie 9 grudnia koncze moja walke z borelioza nie jestem w 100% zdrowa ale byc pod kreska na -10 na poczatku walki o zdrowie a po roku wzniesc sie na +8 nad kreske to jest wielkim sukcesem wiem moja walka z ta choroba bedzie trwala jeszcze bardzo dlugo jestem jednak pod stala kontrola specjalistow ktorzy obiecali pomoc w kazdym pogorszeniu mojego zdrowia jako wielka szczesciara(puk puk w niemalowane) mam moje forum wsparcie kilku przyjaciol pomoc medyczna w kazdej chwili jest sie komu pozalic w kazdej chwili i nie trzeba dlugo czekac na slowa otuchy i pocieszenia DZIEKUJE WAM BARDZO ZE JESTESCIE an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.12.07, 03:06 mam nadzieje ze teraz udalo sie wkleic ta strone to dla wszystkich > an > www.pol-plast.pl/dane/jpg/rocznica.jpg Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 11.12.07, 20:20 Aniu, to my się cieszymy, że jesteś z nami. Czytasz te nasze jęki i pocieszasz jak tylko ty potrafisz. To my jesteśmy ci wdzięczni i dziękujemy. Aż mi żal, że znowu was opuszczę na 2 miesiące. Znów będę usiłowała przedrzeć się przez wszystkie wątki, żeby się zorientować co się tu działo podczas mojej nieobecności. Mam nadzieję, że po Nowym Roku będziesz Aniu zdrowa, i że wszyscy poczują się lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 08.12.07, 19:54 gratuluje Ania,ze powróciłas do zdrowia,mam taka nadzieje ,że i ja kiedys tak napisze.ania ciekawi mnie jak długo przeprowadzałas kuracje antybiotykiem.ja otrzymałam na drugi miesiac ten sam zestaw,powiedziała mi lekarka,że dobrze ,że jest pogorszenie bo to swiadczy ze antybiotyk zadziałał.wszysko chyba zalezy od stopnia zaawansowania choroby.kazdy człowiek reaguje inaczej. psychicznie moze o milimetr lepiej,moj organizm godzi sie powoli z tym faktem i tym leczeniem.mysle,że jeszcze wiele bolowych chwil przede mna.bedac u lekarki rozmawiałam z dwoma osobami,ktore juz rok zazywaja antybiotyki-nie maja juz zadnych dolegliwosci,ale jeszcze przez jakis czas beda zazywac leki.to tyle relacji.od jutra zaczynam kolejne 14 dni tynidazolu,ale ten czas leci.dobranoc-a własciwie jak ty bedziesz czytac to dla ciebie juz dzien dobry.(-: Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.12.07, 01:36 czesc antybiotyk bralam dokladnie 110 dni koniec mam dokladnie jutro i co dopadl mnie grzybrk i znowu jest co leczyc ale flukonazole pomaga przechodzi po 3 tabletkach tylko musze dac sobie jutro przepisac jak kiedys pisalam musialam zakonczyc leczenie bo wb mi nie zrobili teraz troche musze odczekac i zrobic w szpitalu to wb lub na wlasny koszt 121zl zobacze moze zaoszczedze to zrobie prywatnie gdzies tak kolo lutego-marca narazie jest jak jest ale nie jest zle tak wlasciwie to moze juz zostac (chociaz z pamiecia mam ogromne klopoty)mysle ze to kiedys minie pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.12.07, 01:47 ja wiem ze mam borelioze i nie pasuje do tego forum ale tu mi jest dobrze objawy choroby mam podobne o boreliozie wiem wszystko co mnie dotyczy bo jestesmy ze soba na codzien to na tamto forum sie nie wybieram tam calkiem sie zagubie pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.12.07, 03:30 wczoraj zjadlam ostatni antybiotyk po ktorym zostala mi malutka grzybiczka bo kilka dni nie bralam flukonazolu i dopadlo mnie w ostatnich dniach to napewno zebym pamietala ze jednak jestem zdechlakiem ogolnie czuje sie dobrze teraz zobaczymy jak bedzie dalej juz bez abx pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 11.12.07, 15:47 Aniu cieszę sie bardzo ze lepiej się czujesz.Opisz może dokładnie-nie odczuwasz już żdnych bólów.Kłopoty z pamięcią ja tez mam ale to jeszcze nie tak dokucza jak te bóle.Jak długo brałaś antybiotyki?bo ten czas tak szybko leci że już nie pamietam. Cieszę się tez że dobrze się tu czujesz na tym forum.Dobrze że tu jesteś bo Twoja historia choroby,poszukiwanie przyczyny,wreszcie leczenie jest przykładem dla innych.Ileż to ludzi tak cierpi jak my wcześniej a nawet do głowy im nie przyjdzie że to borelioza.Myslę że to-/nasze doświadczenia/ jesteśmy winne innym nowym osobóm które tu trafią -oby ich droga w poszukiwaniu przyczyny bólów była krótsza niż nasza.Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.12.07, 02:47 ewa dziekuje bardzo za wszystko za ta dobroc i rady jakich mi dostarczylas jestem prawie zupelnie zdrowa (tak mi sie wydaje)narazie wszystko gra i jest na dobrej drodze lekkie dolegliwosci bolowe przypuszczam ze zostana ze mna do smierci ale tak jak jest dzis to da sie zyc i w miare dobrze funkcjonowac uszkodzonych nerwow obwodowych juz nie da sie naprawic palce niekiedy dretwieja glowa nie tak funkcjonuje ale ogolnie jestem zadowolona z tego leczenia leczylam sie dokladnie 110 dni zjadlam 300 tabletek antybiotyku i narazie to mi wystarczy teraz podlecze candide co to mnie dopadla przy 299 tabletce leczenie mialam spokojne nie mialam zadnych komplikacji teraz musze zrobic badania krwi razem z probami watroby i 10 stycznia ide do zakaznika do kontroli jeszcze raz bardzo dziekuje wam za wszystkie rady i porady z niektorych skorzystalam z innych nie ale to tu doszlam do formy nigdy was nie opuszcze tak jak wiem ze borelioza tez tylko na jakis czas zostala zaleczona nie martwie sie dzis co bedzie jutro co bedzie to bedzie bede sie leczyc objawowo a moze calkiem mi minie pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 12.12.07, 11:43 Aniu jak miło to czytać co piszesz może dlatego tez że ja wiem jak Ty bardzo cierpałaś i jak to minęło to faktycznie jak cud.Czy nawet obywasz się bez Tramalu? Mi tez z badania wyszła candida ale specjalnie jej nie czułam tyle że miałam rozwolnienia. Tera zjednak to minęło.Wyniki watrobowe tez wróciły do normy ale candidy nie badałam.Moje leczenie trwało 188dni i brałam 2 antybiotyki +Tinidazol.No cóz bylo tego sporo- co miesiąc kupowałam całą reklamówkę a więc razem 6 reklamówek. Teraz wzmocnij się witaminami,mienerałami.Ja biorę Geriavit,Czosnek w kaspsułkach,Maglek,propolis w kapsułkach,aloes.Wziełam szczepionkę na grypę i nawet odpukac nie choruję a kiedys było to częste.Pozdrawiam Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 12.12.07, 15:04 Przy 299 tabletce mowisz.Dowcipnisia sie z Ciebie zrobila. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.12.07, 03:02 baska192 napisała: > Przy 299 tabletce mowisz.Dowcipnisia sie z Ciebie zrobila. ===================================================================== serio gadam wszystko bylo ok az tu nagle jak mnie nie zaczelo swedziec tu itam to do szalu doprowadza az goraczki dostalam w nocy ale juz jest ok zjadlam flukonazol i przechodzi pozdrawiam an Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 12.12.07, 20:55 pmetro załóż swój wątek o chorobie. Kliknij w napis rozpocznij nowy wątek i wpisz to co tutaj wpisałeś, będzie czytelniej. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.12.07, 03:04 jagoda85 napisała: > pmetro załóż swój wątek o chorobie. Kliknij w napis rozpocznij nowy > wątek i wpisz to co tutaj wpisałeś, będzie czytelniej. tak wlasnie zrob zloz swoja historie choroby i na twoim watku przedyskutujemy twoje objawy i dolegliwosci pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 13.12.07, 15:35 pmetro -proszę zalóź swój nowy wątek i przenieś tam to co tu napisałeś o swojej chorobie -wtedy będę mogła to skasować.Z pewnością wtedy będzie wszystko bardziej przejrzyste a inni udziela Ci rad. Czy Ty nie bierzesz pod uwagę że objawy te możesz mieć od boreliozy.Tu na forum już sporo osób leczy boreliozę choć wiele lat miało zdiagnozowaną firomialgię.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.12.07, 02:53 czesc napisze wam cosik ciekawego ostatnio sie przeziebilam farmaceuta polecil mi THERAFLU Extra GRIP noooo rewelacja pal diabli to przeziebienie przeszlo po pierwszej dawce ale zauwazylam ze przestalo mnie cokolwiek bolec ani nozki ani raczki no super tak to na moje biedne kosteczki pomoglo jak juz mi bylo fajnie to przeczytalam ulotke troche sie to gryzie z reszta lekow jakie zjadam ale jak nie umarlam nic ujemnego mi nie bylo to znaczy ze nie sa takie zle mowie wam warto sprobowac moze na was tez tak zadziala (ulotki nie czytajcie)z niej wynika ze powinno sie nie zyc jak zje sie cos dodatkowego z lekow ja poprostu z braku swiadomosci o ujemnym dzialaniu dowiedzialam sie ze pomaga na nasze bole kostno-stawowe szczegolnie ty zanka powinnas sprobowac decyzja nalezy jednak do was i zadna to reklama jest poprostu dobry wyprobowany na prawdziwym zdechlaku jakim jestem pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 15.12.07, 19:48 jakbym mogła odejsc od kompa zeby nie powiedziec ci dobranoc(-: Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.12.07, 02:35 zanka.2 napisała: > jakbym mogła odejsc od kompa zeby nie powiedziec ci dobranoc(-: ===================================================================== dziekuje i tobie tez dobrej nocki Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 15.12.07, 19:50 myalgan masz silny zoładeczek,ze mozesz tyle brac leków ,ja musze troche bardziej uwazac,bo po przeciwbólowych boli mnie zoładek,a po abx nawet nie i znosze dosc dobrze.pa pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.12.07, 02:37 zanka.2 napisała: > myalgan masz silny zoładeczek,ze mozesz tyle brac leków ,ja musze > troche bardziej uwazac,bo po przeciwbólowych boli mnie zoładek,a po > abx nawet nie i znosze dosc dobrze.pa pa ===================================================================== to jest proszek w formie herbatki jak boli jest wspaniala pozdrawiam Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 16.12.07, 20:08 witaj ,zauwazyłam dzisiaj,ze masz rekordowa ilosc wpisów,mój to 801. miłej nocy pa pa Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.12.07, 02:38 noooo i stron troche mam ale w rozmowach twarza w twarz to by nie przeszlo jestem malo mowna (powaznie)ale chyba tylko dla tego ze w dialogach brakuje mi slow poprostu ich nie pamietam a tu moge sie zastanowic nad kazdym slowem ewentualnie zamienic je na inne a w zyciu to niestety brak czasu na rozmowy ze mna dziewczyno zanim ja sie wygadam to juz bys przestala mnie lubiec pozdrawiam an Odpowiedz Link
maria.50 Re: Historia mojej choroby 17.12.07, 11:02 myalgan napisała: > noooo i stron troche mam > ale w rozmowach twarza w twarz to by nie przeszlo jestem malo mowna > (powaznie)ale chyba tylko dla tego ze w dialogach brakuje mi slow > poprostu ich nie pamietam a tu moge sie zastanowic nad kazdym slowem > ewentualnie zamienic je na inne a w zyciu to niestety brak czasu na > rozmowy ze mna > dziewczyno zanim ja sie wygadam to juz bys przestala mnie lubiec > pozdrawiam > an ----------------------------------------- Myalgan,Dziewczyno!Ciebie nie da rady się nie lubieć!!! Pomimo choroby,zachowujesz tak wiele pogody ducha,ze az miło!!! Jesteś takim balsamem uśmiechowym!Przeeczytałam cały Twoj watek! Pozdrawiam Cie serdecznie i nie rozpamiętuj tych smutnych chwil z przeszlosci,pogoń je w pierony-tylko jak!sama mam z tym problem. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 18.12.07, 03:26 > ----------------------------------------- > Myalgan,Dziewczyno!Ciebie nie da rady się nie lubieć!!! > Pomimo choroby,zachowujesz tak wiele pogody ducha,ze az miło!!! > Jesteś takim balsamem uśmiechowym!Przeeczytałam cały Twoj watek! > Pozdrawiam Cie serdecznie i nie rozpamiętuj tych smutnych chwil z > przeszlosci,pogoń je w pierony-tylko jak!sama mam z tym problem. ===================================================================== czesc dziekuje za mile slowa i za to ze zechcialas poczytac moj tak dluuuugi wateczek no ale po to tu jest to forum zeby sie wyzalic no i cieszyc jak cos gdzies komus sie powiedzie pozdrawiam cie an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.12.07, 03:01 wiecie wczoraj to nie bylo mi wesolo wszystko bolalo jak diabli moze to pogoda a moze stres przedswiateczny kocham swieta i nie lubie ich najgorszy jest czas wspomnien ten miniony przynosi wielki smutek chociaz mi nie powinno byc tak zle bo se nie pamietam co bylo ale w glowie cos tam zawsze przeswituje szczegolnie te smutne dni dlaczego zawsze wspominamy smutki a nie radosci minionego czasu pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 18.12.07, 21:02 to prawda Ciebie nie da sie nie lubić,dlatego tu ciagle zagladam. poza tym gdybys wiecej przebywała z ludzmi w realu to pewnie udowodniłabys sobie,że i rozmawiac fajnie potrafisz,a mózg by sie tak spinał,ze nie brakowałoby Ci slow. Często mam takie wrazenie,ze nie podołam np. w pracy i jade do pracy i okazuje sie ze organizm tak sie mobilizuje,ze daje rady.oczywiscie sa sytuacje,ze trzeba przeczekac to w domu tak jak np teraz jest u mnie.pozdrawiam Cie serdecznie i dobrej nocy(-: Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 19.12.07, 03:16 wczoraj z rana bylo nie ciekawie bola jeszcze niekiedy kosteczki(oczywiscie zaraz mam lęki) ale z biegiem dnia przechodzilo powoli a o 16 to nawet okno umylam coz jedno ale za to na dzis zostaly tylko dwa jak zdolam jak nie to i tak swieta beda chociaz lubie pachnace firaneczki to sie postaram przemyc te okna dywam wypiore chyba na wielkanoc bo jakos nie chce mi sie zabrac za tego dziada niby juz jest dobrze nawet bardzo dobrze tylko jakis leń wszedl mi w cialo i nie opuszcza moze ktos kupi przedswiatecznego lenia nawet oddam za darmo przesle priorytetem co bierzcie bo chyba tylko jeden na tym forum jest i to prawie tu sie zadomowil pozdrawiam an Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Historia mojej choroby 19.12.07, 19:36 co do tego lenia to wiesz,ze ja tez tak o sobie mysle. myalgan byłam wczoraj w kosciele zmarzłam i dzisiaj wszystko sztywne bolace,szyja jak kołek,osłabienie i tez przez głowe przechodza mi lęki i zwątpienie.a juz w miare byłam w równowadze.pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.12.07, 02:30 zanka.2 napisała: > co do tego lenia to wiesz,ze ja tez tak o sobie mysle. > myalgan byłam wczoraj w kosciele zmarzłam i dzisiaj wszystko sztywne > bolace,szyja jak kołek,osłabienie i tez przez głowe przechodza mi > lęki i zwątpienie.a juz w miare byłam w równowadze.pozdrawiam ciepło ===================================================================== czesc bo kto to widzial isc do kosciola w dodatku zimnego na abx-ach i sterczec tam godzine mowili mi ze bozia jest wszedzie to daruj sobie takie wypady koscielne narazie wszystko to mozesz zalatwic w domku a goscia niedzielnego niech ci sasiadka donosi a msze sa tez w radiu jak bardzo ci zalezy na kazaniu mowilam ci ze ma byc zero placzu i zwatpienia a ty tu sie na swieta rozklejasz oj zanka bo cie opierdzieli anka cierpliwosci swieta beda napewno tak ze nie ma strachu byle nie doprawisz sie do konca np na pasterce daj luzu wszystko to jeszcze zdazysz zrobic dzis ubierz sie cieplo i id pochodzic po pieknie przystrojonych marketach zapomnij o wszystkim zobacz jak pieknie przystroili dla naszej radosci wszystkie witryny sklepowe a i pasaze sa piekne przejdz sie po nich zapomnij o wszystkim odpocznij w cieplym przytulnym miejscu tam tez jest pieknie i cieplo moze tam znajdziesz wiecej spokoju niz w zimnym kosciele(to zostaw sobie na gorace lato wtedy to dziala bo w kosciolku jest chlodek) i ciekawa jestem co znowu cie tak meczy ze miewasz leki i obawy naprawde to jest niepotrzebne bedzie ok zobaczysz luzik luzik luzik cierpliwosc pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.12.07, 03:03 czesc czuje sie w miare dobrze dopomaga mi paracetamol (dobry dosc)zamiast tego teraflu(bo drogi) ale jednak cos musze zjesc przeciwbolowego bo bez tego raczej sie jednak nie da niby pelny luzik ale swieta to taki troche inny czas troszke stresu jest w dodatku jeszcze jedna rzeczmnie meczy jescze dzis odwoze siostre na nastepna chemie(nooo przed samymi swietami wypadlo)a po kazdej czuje sie kilka dni gorzej i juz sie martwi ze bedzie nie tak ze makowek nie skosztuje ze cos tam kule gadam ale przynajmniej zobaczysz moj brat juz nawet nie zobaczy ale czlowiek to zawsze chce wiecej niz moze dostac taka nasza natura ja mysle ze bedzie dobrze trzy dni chemii i w sobote juz bedzie w domu i mysle ze to sie liczy ze bedzie a reszta jak mowie bedzie jaka bedzie a nie bedzie zle jeszcze wczoraj konczyla myc okna odkurzac i jakies tam uszka kleic to chyba nawet jak troszke zle bedzie sie czuc w same swieta to i tak przygotowala wszystko na tip top zazdroszcze jej tej energii ja jej tyle nie mam no troszke napisalam pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 27.12.07, 03:03 czesc no nareszcie po swietach wcale nie czulam sie dobrze wigilia jeszcze jako tako po kolacji sie juz zaczelo o 19 oczywiscie juz bylam tak zmeczona ze zasypialam na fotelu to i noc wigilijna sie zakonczyla zasnieciem na chwile pod cieplym kocykiem o polnocy pogadalam ze zwierzakami i poszlam niestety spac wstalam normalnie (2) tu nikogo nie bylo bo swietowali lub wracali z pasterki(w przyszlym roku tez sie wybiore) i doszlam do wniosku ze im wiecej i lepiej sie je tym bardziej bole dokuczaja(takie jest moje odczucie) a po slodkim bo nazarlam sie piernika to bol jest najwiekrzy taaak twierdze i chyba to jest prawda wszystkie bole mnie dopadly i swieta byly nooo nie takie jak marzylam poerwszy dzien swiat z przykroscia stwierdzam spedzilam w lozku no niby swieta to mozna leniuchowac ale to nie bylo leniuchowanie mnie bol wsadzil do lozka przespalam caly 25 grudzien wieczorem wypilam to wspaniale lekarstwo na niby przeziebienie (teraflu)i nastepnego dnia wstalam nie ta sama nic mnie nie bolalo czulam sie jak nowo narodzona i co sie okazuje dzien wczesniej prawie nic nie jadlam bo trudno jesc jak sie caly dzien spi i tylko pomaranczka zjadlam to tak jakby organizm sie troche oczyscil z tego nadmiaru jedzenia i 26 grudnia zaczelam serniczkiem do kawy potem lekkie sniadanie potem troszke pierniczka i co znowu zaczelo bolec tak wiec w moim przypadku dieta bezcukrowa i malo skrobiowa jest jak najbardziej wskazana przez ostatnie pol roku jak pamietacie mialam taka diete i z dnia na dzien czulam sie lepiej i w dwa dni przekonalam sie ze to jednak tak dziala od dzis znowu przechodze na diete i zobacze czy to prawda co czuje pozdrawiam poswiatecznie milego dnia zycze an Odpowiedz Link