rusalka1526
28.04.08, 22:45
Jestem chora na fibromialgie.Nie pamietam juz kiedy to sie
zaczelo.Przeszlam dluga droge, od lekarza do lekarza, od specjalisty
do specjalisty, z oddzialu na oddzial..Nikt nie wiedzial co mi jest.
Ortopeda mowil, ze to bole od kregoslupa, reumatolog, ze moze
poczatki RZS-choc nie mialam stanu zapalnego.Zaczelo sie od
lokci.Nie mialam sily przyniesc do domu zakupow a potem otworzyc
kluczem drzwi...Po latach uslyszalam wypowiedz profesora
reumatologii z Poznania (tu mieszkam) o FIBROMIALGII.Dopiero
zrozumialam co mi jest.Minely kolejne lata zanim postawiono mi
diagnoze "na papierze".Nikt kot tego nie przezyl nie zrozumie co to
za cierpienie.Dzis boli mnie cale cialo, wewnatrz i na zewnatrz.
Jestem nieustannie zmeczona, cierpie na bezssennosc, rano mam
wrazenie,ze cala noc ciezko pracowalam. Nie nadaje sie do zadnej
pracy,nie moge dlugo siedziec, dlugo stac, dzwigac, wykonywac prac
manualnych poniewaz cierpie na koszmarny bol i dretwienie palcow
rak.Bola mnie stopy,kolana,biodra,lokcie,barki.Zauwazam juz wyrazne
zmiany okolostawowe na zewnatrz. Trudnosc sprawia mi podstawowe
funkcjonowanie w domu. Przecietnie jakies 2 godziny dziennie czuje
sie w miare dobrze. Musze duzo wypoczywac.Mam wrazenie igly,pylki,
czarne plamki w oczach.Zaburzenia widzenia.Meczliwosc miesni,
np.przy wchodzeniu po schodach.Zaobserwowalam, ze sa rzuty i remisje
tej choroby jak przy stwardnieniu rozsianym. W nocy bola mnie nawet
miesnie posladkow.Koldra jest dla mnie zbyt ciezka..Nazywam to tak,
ze bola mnie wlosy,(mysle, ze cebolki nerwowe),pierscionki, zegarek,
skarpetki...Wszystko co uciska.Bol doprowadza do dreszczy i poczucia
ciezkiego stanu zapalnego w calym organizmie.Od kilkunastu lat zyje
w nieustannym stresie co doprowadza mnie do depresji.W 80% jestem
przekonana, ze fibromialgia jest tego efektem.W tym momencie jedno
napedza drugie, Ciezki bol depresje, depresja ciezki bol...Czlowiek
jest w tej chorobie osamotniony bo nawet lekarze nie rozumieja jak
to boli i jak dezorganizuje normalne funkcjnowanie.Do tego dochodza
zaburzenia pamieci, brak koncentracji..Nikt nie rozumie, kto tego
nie przezywa.Moi znajomi sadza, ze jesem poprostu leniem bo wygladam
na zewnatrz dobrze\nie na chora.Wydaje im sie, ze nie chce mi sie
pracowac i ze udaje...Dopiero dzis znalazlam to forum i teraz wiem,
ze nie jestem sama i zostane zrozumiana.
Od kilku miesiecy nic nie robie tylko sie rehabilituje.Nie ma zadnej
poprawy.Mam wrazenie,ze z miesiaca na miesiac jest coraz gorzej. Nie
jem lekow.Oprocz SERONIL-2x20rano-od psychiatry.Szkoda watroby.I tak
nic nie daja.Pozdrawiam serdecznie wszystkie "bratnie dusze".
PS Czy ktos stosowal juz sok NONI?Jesli tak, jakie efekty?