Dodaj do ulubionych

do sweet.joan

28.06.08, 22:39
witaj! przeczytałam twoj watek ponizej o psychologu jasne
przeczytałam wskazowki jak postepowac z wrazliwcem i tak sie
zastanawiam czy cos da mi pojscie z corka do psychologa sama sie
zastanawiam i niewiem. Corka jest bardzo wrazliwa,niestety ma to po
mnie sad. Jest bardzo niesmiała na placu zabaw z nikim nie chce sie
bawic w sumie to nie ma zadnych kolezanek, w przedszkolu mowi ze z
kims sie bawiła, ale to czasami. Dzisiaj np spotkała na placu zabaw
własnie kolezanke z przedszkola z ktora niby czasami sie bawi to ani
jej czesc ani nic tylko widze ze jest zawstydzona dopiero na koniec
powiedziała czesc i podała reke. W przedszkolu uczestniczy w
zabawach z tego co wiem , ale tak jak mowie jest strasznie wstydliwa
i zastanawiam sie nad psychologiem bo czasem płakac sie chce widzac
jak wszystkie dzieci bawia sie razem a ona nawet nie chce isc na
zjezdzalnie jak jest wiecej dzieci, tylko czy ten psycholog cos
pomoze, dzieki za poswiecenie uwagi, pozdrawiam was wszystkich
Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: do sweet.joan 29.06.08, 12:03
      Witaj!
      Trudno mi powiedzieć, czy psycholog pomoże czy nie. Ale ja wychodzę z założenia,
      że na pewno nie zaszkodzi i że warto pójść. Po naszym przykładzie widzisz, że u
      nas nie wystarczy tylko - że tak powiem - psychiczne wpływanie na poczucie
      własnej wartości syna. Okazało się, że bardzo istotne w tym momencie jest
      stymulowanie rozwoju fizycznego, ćwiczenie mięśni itd. Jak pisałam wcześniej,
      całą teorię, którą usłyszałam od pani psycholog, znałam i staraliśmy się ją
      stosować w praktyce, a wiotkość nam wyszła dopiero na zajęciach dla dzieci
      nieśmiałych.
      W jakim wieku jest Twoja córka? Od jak dawna chodzi do przedszkola?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka