witaj! przeczytałam twoj watek ponizej o psychologu jasne
przeczytałam wskazowki jak postepowac z wrazliwcem i tak sie
zastanawiam czy cos da mi pojscie z corka do psychologa sama sie
zastanawiam i niewiem. Corka jest bardzo wrazliwa,niestety ma to po
mnie

. Jest bardzo niesmiała na placu zabaw z nikim nie chce sie
bawic w sumie to nie ma zadnych kolezanek, w przedszkolu mowi ze z
kims sie bawiła, ale to czasami. Dzisiaj np spotkała na placu zabaw
własnie kolezanke z przedszkola z ktora niby czasami sie bawi to ani
jej czesc ani nic tylko widze ze jest zawstydzona dopiero na koniec
powiedziała czesc i podała reke. W przedszkolu uczestniczy w
zabawach z tego co wiem , ale tak jak mowie jest strasznie wstydliwa
i zastanawiam sie nad psychologiem bo czasem płakac sie chce widzac
jak wszystkie dzieci bawia sie razem a ona nawet nie chce isc na
zjezdzalnie jak jest wiecej dzieci, tylko czy ten psycholog cos
pomoze, dzieki za poswiecenie uwagi, pozdrawiam was wszystkich