Dodaj do ulubionych

Namieszam?

27.03.11, 00:24
Moja corcia ma juz 15,5 m-ca i zna kilkanascie slow, wiekszosc po polsku plus dwa po francusku (jezyk taty i otoczenia). Mala chyba nie rozumie jednak, ze to sa dwa rozne jezyki. Zongluje sobie slowami naprzemiennie, do francuskojezycznych odpowiada prawie zawsze po polsku, do mnie czasem po francusku, choc najczesciej podaje mi obie wersje (np. na pytanie kim ty jestes? odpowiada dzidzi bébé) smile Czy powinnam cierpliwie czekac az jej sie wszystko w glowie ulozy i zrozumie, ze to sa dwa jezyki, czy tez powinnam "interweniowac"? Czy moge jej np. mowic cos w stylu "zawolaj tatusia: papa" (gdy wola "tata" do taty), lub "powiedz dziadkowi: au revoir" (gdy krzyczy radosnie "pa pa" do dziadka), czy tez zadne francuskie slowo nie powinno mi przejsc przez usta, bo tylko jeszcze bardziej namieszam?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Namieszam? 27.03.11, 21:17
      Akurat przy podanych przez Ciebie przykładach nie namieszasz.
      Ale spokojnie.
      Mieszanie jest normalne. I ona faktycznie może nie czaić, że to dwa języki są. Przecież jest malutka. Stopniowo języki się rozdzielą osobowo (jeśli stosujecie OPOL), albo sytuacyjnie (mL@H), będzie dobrze. Moja 6-latka, w dwujęzyczna od roku, po rosyjsku mówi o przedszkolu, po polsku - o urodzinach, które obchodziła w PL (ja też jestem dwujęzyczna, tyle że ja - od zawsze, składniamy się ku mL@H).
    • justmaga Re: Namieszam? 28.03.11, 10:01
      ja mam dokladnie ten sam dylemat..

      moja ma 17 miesiecy i tez nie wiem czy mam mowic : powiedz tacie dziekuje , czy powiedz tacie thank you..
      • prochottka1 Re: Namieszam? 28.03.11, 12:13
        powiedz tacie dziekuje , czy powiedz tacie thank you..

        zasada jest taka ze möwimy konsekwetnie w jednym jezyku (ojczystym)
        Ty po polsku
        tata po angielsku

        a möwienie "powiedz thank you" to jest kaleczenie obu jezyköw i mieszanie dziecku w glowie
        dzieci ucza sie b.szybko jezyköw
        my dorosli niestety nie jestesmy w stanie tego"racjonalnie" zrozumiec
        i przekladamy sytuacje na dorosle rozumowanie.

        dzieci lapia jezyk intuicyjnie i automatycznie potrafia przeskakiwac z jenego na drugi

        • kocianna Re: Namieszam? 28.03.11, 12:38
          Ja bym nie była aż tak surowa w ocenie smile Powiedz mamie dziękuję, a tatusiowi "thank you". Wyraźne rozgraniczenie osób i języków - tragicznego naruszenia OPOL nie widzę.
          • bachula_gr Re: Namieszam? 28.03.11, 13:22
            Po warunkiem, ze dziecko wyczuje ow cudzyslow, kocianna wink Ale tak, zgadzam sie z Toba.

            Dzieci do pewnego momentu nie maja swiadomosci, ze mowia w dwoch jezykach, nie nazywaja tych jezykow, segreguja sobie w glowie zestaw slownictwa zarezerwowany dla taty/mamy, domu/otoczenia. Dopiero po jakims czasie same artykuluja swoje spostrzezenia zauwazajac, ze @tak mowi mama a tak tata@. Stad wazne aby zarowno mama jak i tata mowili czysto bez mieszania.
            Pamietam jak moje dziewczyny w wieku wczesnoprzedszkolnym na haslo @a Ty mowisz tez po polsku/grecku@ odpowiadaly @nie@ choc oczywiscie mowily i w jednym i w drugim jezyku.

            Dla nas, pomijajac przypadki samych rodzicow dwujezycznych wychowujacych dzieci tez dwujezycznie, wszystko to jest takie skomplikowane, myslimy z perspektywy osob znajacych jezyki ale z innych zrodel i metod niz nasze dzieci, niejednokrotnie wymyslamy problemy w sytuacjach, ktore dla naszych pociech sa naturalnie bezproblemowe wink

            • jan.kran Re: Namieszam? 28.03.11, 14:31
              ¤¤¤¤Dla nas, pomijajac przypadki samych rodzicow dwujezycznych wychowujacych dzieci tez dwujezycznie, wszystko to jest takie skomplikowane, myslimy z perspektywy osob znajacych jezyki ale z innych zrodel i metod niz nasze dzieci, niejednokrotnie wymyslamy problemy w sytuacjach, ktore dla naszych pociech sa naturalnie bezproblemowe wink

              -----------------------> Swiete slowa Bachula smile Moje dzieci mialy proste rozroznienie: jezyk ktorym mowi sie w domu i ten zewnetrzny.
              Nie wiedzialy czy to polski czy niemiecki...
              Moja dorosla corka do dzis odroznia jezyk mamusi i jezyki inne.
              Czasem jak sie rozpedzi i cos do mnie powie nie po polsku to jest sfrustrowana bo jezyk mamusi jest jeden i konkretny.
              Dzieci wiaza jezyk z osoba , ewentualnie z sytuacja.
              Mieszanie jest we wczesnaj fazie jezykowej naturalnej ale w pewnym momecie zrozumieja jaki jezyk gdzie przynalezy...
              K.
              • justmaga Re: Namieszam? 29.03.11, 18:35
                no to faktycznie im dalej w las tym wiecej drzew.

                Ale staram sie : to wyglada mniej wiecej tak: jestemy w grupie gdzie sa rownie male dzieci. Ona kogos walnie , ja mowie :powiedz przepraszam
                ona cos na ksztalt wypowaida a ja wtedy do wlanietego ( wink ) dziecka po angielsku : ona wlasnie powiedziala przepraszam..

                To samo stosujemy teraz z tata. smile I dobrze zreszta bo taty jezykiem ojczystym angielski nie jest a ja po ichniemu nie umiem dobrze wymowic smile
    • sarahdonnel Re: Namieszam? 29.03.11, 22:44
      'Moje' centrum badawcze (powiedzmy, że na calkiem światowym poziomie) coraz bardziej skłania się ku twierdzeniu, że dzieci dwujęzyczne uczą się, uwaga, jednego języka, a tylko potem porządkują sobie zestawy słownictwa i gramatyki, nabywając doświadczenia i wiążąc określone słownictwo z określonymi sytuacjami.
      Sparafrazuję jedengo z byłych członków zespołu: wyobraź sobie, że jako osoba skrajnie jednojęzyczna, musisz się nauczyć, że przy kolegach możesz szpetnie zakląć, a przy nauczycielu, czy szefie - starasz się nie być dosadnym/ą. Dobrze zsocjalizowany nastolatek nie ma z tym problemu, podczas kiedy dziecko do 10. roku życia - dopiero testuje, co, jak i kiedy może powiedzieć. Analogicznie z różnymi językami: metodą prób i błędów uczysz się, że w niektorych sytuacjach jest 99% szansy, że musisz użyć reguł A, B, C, a w innych - D, E, F. Może w trakcie zauważysz, że są takie osoby, które znają A, B, C, D, E, F, i wtedy możesz używac ich wszystkich na raz. Wtedy konwencjonalizujesz nowy zestaw, i powstaje nowy dialekt, jeżeli przebywasz w towarzystwie tych osób dość często.
      • kocianna Re: Namieszam? 29.03.11, 23:06
        Brzmi super ciekawie, i to łopatologiczne wytłumaczenie też mi się podoba.
        A jak to jest w przypadku przeprowadzek? Taki 4-5-8 latek zdecydowanie czai, że trafił do nowej rzeczywistości językowej. Ma szanse stać się "native-like" - młodszym to zajmuje mniej czasu, starszym więcej. A ja osobiście interferencję jak cholera w OBU językach zauważam, na początkowym stadium - powiedzmy, początek drugiego roku pobytu. Na większej próbce, niż moja własna latorośl.
        Czyżby świadczyło to o tym, że mimo "czajenia" następuje pewne zintegrowanie reguł i później ponowny ich rozdział?
        Ale podobnie zachowują się też dorośli emigranci ze słabiej wykształconych środowisk... tylko oni reguł nie rozdzielają, a tworzą spanglishe i inne takie (jak te dzieci, które "konwencjonalizują nowy zestaw" reguł).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka