03.04.13, 14:21
Hej. Krotkie przypomnienie: mama - ja - PL, tata - DE, otoczenie - DE, jezyk domowy (miedzy mna i mezem) - ENG. Mlode ma dwa i pol roku i zaczela mowic dosc pozno, okolo 21 miesiaca. Od drugiego roku zycia w przedszkolu - DE. Do tego czasu ze mna w domu. Stosujemy OPOL bardzo restrykcyjnie.
Rozumie wszystko po polsku i niemiecku oraz coraz wiecej po angielsku. Obecnie porozumiewa sie bardzo dobrze w jezyku niemieckim. Po polsku nie tworzy zdan (sporadycznie: Co to?). Uzywa slownictwa polskiego, jak ja przycisne troche to zamieni slowo niemieckie na polskie (czyli raczej zna wiec niz faktycznie uzywa). Uzywajac DE uzywa tylko DE. Probujac uzywac PL, miesza PL i DE (w stylu: Ich umie das nicht, mama).

Teraz zmartwienia: wydaje mi sie, ze mloda ma problemy z wypowiadaniem slow polskich. Niemieckie slowa wypowiada bardzo ladnie (oczywiscie nie wszystkie), powtarzajac slowa angielskie wypowiada je bardzo ladnie, a polskie - niepoprawnie, czasami zupelnie nie wiem co mowi. Staram sie aby moj jezyk byl ladny i poprawny, zeby nie mowic zbyt szybko, ale nigdy nie mowilam do mlodej i nadal nie mowie "po dzieciecemu". Uzywam pelnych zdan, bez zdrobnien.
Czy to jest normalny etap rozwoju czy tez moze cos juz zdazylam zepsuc? sad
Obserwuj wątek
    • samiamidi Re: Doubts 03.04.13, 20:14
      hej! moja sytuacja-Ja-PL, maz GR, otoczenie-GR. moja corka tez ma 2,5 roku i u nas jest troche podobnie z j. polskim, chociaz miesza jezyki i mowiac po grecku i po polsku. tez mam troche wrazenie, ze po grecku mowi wyrazniej ale moze potrzebuje jeszcze czasu zeby sie wyrobic w polskiej wymowie. Rowniez czekam na wszelkie uwagi i pozdrawiam bo to moj pierwszy wpis tutajsmile
    • tiggera Re: Doubts 03.04.13, 20:29
      u nas było tak: syn zaczął mówić kilka dni przed drugimi urodzinami, wcześniej używał dosłownie kilku słów, a i tak kilka w jego własnym języku. a mieszkamy w Polsce, ja z mężem rozmawiałam tylko po angielsku, a z synem po polsku. I polski właśnie sprawiał mu więcej problemów, później się wyrównało. też mieszał, wybierał łatwiejsze słowa po angielsku i wtrącał do wypowiedzi po polsku. wcześnie załapał, że ja jestem dwujęzyczna, a tata nie i do taty mówił poprawnie, no ale angielski był łatwiejszy. widocznie polski to jednak trudny językwink mój mąż do tej pory 'boi' się mówić po polskusmile
    • zojka33 Re: Doubts 04.04.13, 00:41
      Wydaje mi sie, ze to normalne, powinno minac, jak sie Twoja corka wiecej oslucha z polskim to i wymawiac bedzie lepiej. Jestem przekonana, ze jezyk polski jest artukulacyjnie znacznie bardziej wymagajacy od niemieckiego, angielskiego czy francuskiego. Angielskie czy niemieckie gloski to pikus przy naszym dż, dź, ś, ć, twardym sz, cz albo r. Mysle tez, ze duza role odgrywa tez to ktory jezyk jest w danej chwili dominujacy. U mojej corki na razie (jeszcze) dominuje polski, corka ma 3 lata i 4 miesiace, obecnie bardzo dobrze wymawia wszystko po polsku, nie wymawia jeszcze tylko "l"i "r" - obie gloski zmienia na "j". Jej francuski jest duzo slabszy i choc od wrzesnia chodzi do francuskiego przedszkola to mowi po francusku tylko pojedyncze slowa, czasem proste zdania. Do mnie mowi czysto po polsku, do taty (tata Francuz) mowi mieszanina polsko-francuska, bardzo miesza. No i ma we francuskim wyrazny polski akcent. Francuskie r wymawia pieknie ale wiele innych glosek wymawia troche z polska. Ale mala jeszcze jest, ma czas zeby sie osluchac i dobrze wymawiac - tak sie pocieszam.
      A moze jak bedziesz w wakacje w Polsce to pojdziesz ze swoja corka do polskiego logopedy? Zeby sie poradzic jak mozna popracowac nad wymowa polskich trudnych glosek i jak je wycwiczyc? Ja tak zamierzam zrobic w te wakacje, isc z corka do logopedy w Polsce, kontrolnie, przeciez nie zaszkodzi, a moze mi podpowie jak wywolac u niej polskie "r". Jesli bedzie miala kiedys w polskim francuski akcent - nic nie szkodzi, ale jesli uda sie zrobic tak zeby go nie miala - to jeszcze lepiej.
      A i jeszcze moge Ci polecic serie logopedyczna Elzbiety Wianeckiej pt. "Slucham i ucze sie mowic". To sa plyty CD, dziecko slucha tego w sluchawkach na uszach, slowa nagrane sa w wielkim zwolnieniu, ponoc cwiczy to sluch fonemowy i poprawia wymowe, a na opakowaniu napisane jest: "Program jezykowych cwiczen sluchowych przeznaczonych dla dzieci z autyzmem, afazja, alalia, jakaniem, dzieci z zaburzeniami sluchu fonemowego, dzieci dwujezycznych oraz osob uczacych sie jezyka polskiego jako obcego". Szczerze - nie wiem czy te plyty pomagaja, ale mysle, ze moga pomoc w polepszeniu wymowy po polsku, a na pewno nie zaszkodza.
    • kuragan Re: Doubts 04.04.13, 09:48
      Ambivalent, nie wiem czy to jest możliwe u Ciebie, ale cuda działa pobyt w Polsce w takiej sytuacji, najlepiej dłużej niż tydzień i bez taty. I jeszcze codzienny kontakt z polskim (czyli z matką w DE) - pisze to, bo nie czasem kilka dni nie ma, no i jak wracam to jest znów orka z polskim.

      Jasi niesamowicie duzo daja ksiazki, nawet takie dosc zaawansowane jak na jej wiek.
    • izka7790 Re: Doubts 04.04.13, 13:36
      Witam. Podczytuję Was od dawna ale piszę po raz pierwszy.
      Moja córka jest nieco starsza, niedługo skończy 4 lata. Stosujemy metodę ML@H.
      Dodatkowym problemem jest to, że córka ma zdiagnozowany ZA.
      Do 2 i pół roku mówiła niewiele w każdym języku lecz było to wynikiem jej zaburzeń.
      Od pół roku ćwiczymy z serią logopedyczną "Słucham i uczę się mówić", każdego
      dnia po 20 minut. W domu konsekwentnie po polsku, bajki tylko polskie
      i dodatkowo ograniczone do minimum. Konsultowaliśmy się z panią dr Jagodą Cieszyńską, logopedą, która zajmuje się również tematem dwujęzyczności i stosujemy się do jej zaleceń.
      Efekt pracy, to wzmożony wzrost aktywności językowej. Dziecko jest bardziej komunikatywne,
      poza tym rozróżnia, że w domu rozmawiamy po polsku, a na zewnątrz po grecku.
      Rozumie i mówi coraz więcej w obu językach, chociaż polski jest bogatszy słownikowo,
      to jednak jego wymowa jest gorsza, gdyż jest trudniejszy w wymowie.
      Myślę, że to normalny etap rozwojowy a Twoja córka musi "poukładać' sobie, co, gdzie, kiedy i do kogo mówi.
      Jeżeli martwisz się jej wymową to wspomniany program, może bardzo pomóc, ponieważ nagranie zostało specjalnie przygotowane w taki sposób, aby długość trwania spółgłosek była równa długości brzmienia samogłosek, a przez to lepiej słyszalna dla ucha.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości smile
      • bachula_gr Re: Doubts 04.04.13, 15:45
        Iza, kope lat wink
        Skoto po polsku mowicie w domu to chyba ml@h a nie ML. Tak mi sie wydaje choc my OPOLowcy wiec moge sie mylic.
        • izka7790 Re: Doubts 04.04.13, 16:03
          Tak, kopę lat wink

          A jak ja bachula napisałam: ML@H (minority language at home)
          przecież jesteśmy mniejszością, względem greckiego otoczenia smile
          Młoda na zewnątrz to tylko kilka godzin w nipio i u znajomych, tak więc
          dominuje u niej na razie polski, jako ten, którym się porozumiewamy między sobą.

          Ale może ja czegoś nie rozumiem smile
          • bachula_gr Re: Doubts 04.04.13, 18:13
            No ja wiem, zescie w mniejszosci jako i ja ale dla mnie ML= majority Language a ml = minority language. Tak pamietam z madrych ksiazek.

            Moje dziewczyny do czasu pojecia do greckiego przedszkola (w wieku 3 lat z hakiem) byly glownie polskojezyczne mimo iz jedynym zrodlem polskiego bylam ja, w domu z malzonkiem po angielsku a caly swiat po grecku i wychowywaly sie w duzym stopniu z nami w pracy a wiec srodowsiku greckojezycznym i z dialektem na dodatek.
            W przedszkolu sie nagle okazalo, ze po grecku tez kumate wink
            • izka7790 Re: Doubts 05.04.13, 09:41
              Najważniejsze, że wiesz jak to u nas wygląda. Polski w domu i grecki na zewnątrz smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka