Witam ponownie

Juz przedstawilam sie w poprzednim watku ale powtorze dla tych ktorzy nie
czytali wczesniej. Moj 2,5 letni synek jest dwujezycznym (pol/ang) dzieckiem
mieszkajacym w Anglii, matka Polka, ojciec Anglik. Do tej pory wydaje sie
robic systematyczne postepy w obu jezykach majac przy tym duzo zabawy.
Zauwazylam ze przyswajanie nowych slow w obu jezykach daje mu duzo radosci,
uwielbia spiewac piosenki, recytowac wierszyki itp. Poniewaz ja jestem
italianistka zawsze marzylam zeby synek nauczyl sie rowniez wloskiego (moze i
innych jezykow tez??) ale sama nie bardzo wiem jak sie za to wlasciwie
zabrac. Zaczelam puszczac synkowi wloskie piosenki dla dzieci oraz czytac
wloskie ksiazeczki. Synek przejawia zainteresowanie, zwlaszcza spiewaniem
wiec chcialabym kontunuowac. Pytanie: czy powinnam jakos usystematyzowac
to 'nauczanie' wloskiego, tzn. wybrac jakas konkretna pore dnia lub dzien w
tygodniu na mowienie po wlosku?? Czy moze podejsc do tego 'na luzie' i od
czasu do czasu po prostu puscic plyte z wloskimi piosenkami lub siegnac po
ksiazeczke?? Moze macie jakies konkretne rady jak skutecznie uczyc 3 (lub
wiecej) jezyka przez matke non-native speakera??