Dodaj do ulubionych

Rodzenstwo.

14.10.07, 13:24
Wyciagne tu linke do postu Bachuli z sasiednego watku bo mysle ze
warto podyskutowac na temat jezyka rodzenstwa i rozwoju jezyka w
rodzinie.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=69955098&wv.x=1&a=70485150


Moja corka zawsze mowila i mowi lepiej po polsku niz Junior choc w
tej chwili On poczynil bardzo duze postepy < glowna przyczyna sa
wizyty w PL >. Polski Juniora jest na dobrym poziomie ale ma
ewidentny akcent , Mloda mowi po polsku bardzo dobrze.

Ja zawsze mowilam do obojga po polsku ale jednak jest roznica w ich
poziomie jezyka . Miedzy soba mowili po polsku w mojej obecnosci
ale teraz Mloda przyznaje ze jak byli sami mowili niekiedy po
niemiecku.
W tej chwili rozmawiaja ze soba tylko po niemiecku , nie protestuje
bo dla Juniora to jest jeden z niewielu kontaktow w tym jezyku .
Natomiast ze mna bardzo duzo i chetnie mowi po polsku smile

Po norwesku rozmawiaja tylko w obecnosci norweskich znajomych.
Natomiast kiedys sie zdziwilam , Mloda zapytala Juniora o jakis
fakt z literatury norweskiej , On jest w tej chwili bardziej na
biezaco w tym temacie a Jej bylo to potrzebne do jakiegos
seminarium.
Natychniast przeszli na norweski , pierwszy raz slyszalm moje dzieci
rozmawiajace miedzy soba w tym jezyku , sadze ze Juniorowi latwiej
bylo jej wytlumczyc o co chodzi po norwesku ale jednak bylo to dla
mnie ciekawe przezyciesmile
Ksmile
Obserwuj wątek
    • bachula_gr Re: Rodzenstwo. 14.10.07, 13:58
      Kran, dzieki.
      Fascynujace dla mnie jest obserwowanie na wlasnych i obcych
      dzieciach procesu ewaluowania jezyka/jezykow, przeskakiwania z
      jezyka na jezyk, przyporzadkowania jezykow danym czynnosciom,
      sytuacjom etc.
      Odgrzebalam stary watek Baani, w sumie od tego czasu duzo sie
      zmienilo, dzieci podrosly, pojawily sie pewnie nowe a np moje
      dziewczyny z monologu Duzej do Malej przeszly na rozmowy, klotnie wink
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=38760552&v=2&s=0
      A jak to jest u Was? Jaka jest aktualna plaszczyzna jezykowa Waszych
      dzieci?
      • jan.kran Re: Rodzenstwo. 14.10.07, 14:39
        Bachula , dziekuje smile Szukalam tego watku ktory zacytowalas , nie
        znalazlam bo spadl do archiwum.
        Dzis juz musze konczyc pobyt w necie ale pomysle nad tym jak sie
        rozwijala komunikacja moich dzieci. Zwlaszcza w przypadku Juniora
        zaszly duze zmiany w ciagu ostatnich dwoch lat.
        Pozdrawiam
        Ulasmile
      • aggrazza Re: Rodzenstwo. 09.11.07, 15:59
        Moja czteroletnia corka ma brata. Obecnie raczkujacy
        szesciomiesieczniak, wszystkozerny i wszedobylski. Podgryza jej
        rzeczy za co dostaje bure w zaleznosci od towarzystwa. Przy mnie po
        polsku, przy mezu po angielsku. Polski jest w dalszym ciagu jej
        silniejszym jezykiem, i oczywiscie to ja spedzam z malym wiecej
        czasu wiec chyba dlatego chetniej wybiera polski do monologow z
        bratem kiedy jestesmy we czworke. Mama=niemowle=polski.
    • fabella Re: Rodzenstwo. 15.10.07, 14:51
      Moi chłopcy są jeszcze mali.( Eliot 6 i pół roku ,a Armand ma prawie
      4lata) Jednak nigdy nie mówią razem po francusku. Wyjątkiem są
      oczywiście zabawy grupowe z innymi dziećmi. Wtedy automatycznie
      przechodzą na francuski. Wystarczy jednak,że odejdą choć trochę od
      grupy, albo gdy starszy tłumaczy coś młodszemu, natychmiast
      przechodzą na polski. Gdy Armand się urodził Eliot miał 2 i pół
      roku. Był dzieckiem mówiącym bardzo szybko i bardzo dobrze. Poza
      literą "r", zamienianą na j,nie miał w ogóle swojego języka. Mówił
      jak stary. Po urodzeniu się Armanda powstał dla niego problem.
      Językiem zabawy z dziećmi był francuski, a ze mną polski. Nie
      wiedział jak ma się zachować i jaki język wybrać. Z zasady nigdy nie
      mieszał obu języków. Zadał mi pytanie - mamo jak ja mam mówić do
      Ajmanda? Odpowiedziałam mu bardzo prosto. Jeżeli będziesz mówił tak
      jak z mamą - Armand nauczy się tak samo jak ty, mówić po polsku.
      Jeżeli wybierzesz francuski - Twój brat będzie mówił dużo gorzej niż
      ty. Pojedziecie do Polski i na placyku zabaw trudniej mu będzie
      porozumiewać się z dziećmi. Będzie przecież przyzwyczajony do zabawy
      wyłącznie po francusku. Do ciebie należy wybór. Akceptuję każdą
      twoją decyzję. Rozumiem jeżeli wolisz z nim rozmawiać po francusku,
      tak jak w przedszkolu. Ja jednak zawsze będę mówiła do twojego brata
      po polsku, bo chcę go nauczyć takich samych wyrazów jak ciebie.
      Eliot wysłuchał spokojnie i powiedział - dobrze, w takim jazie będę
      z nim jozmawiał po polsku.
      I tak już zostało. W przedszkolu na przerwach bawili się razem.
      Przedszkolanki mówiły mi ,że zawsze rozmawiali po polsku. Nauczyli
      nawet francuskie dzieci wielu słów. Mieli taki własny klubik.
      Dzisiaj Eliot jest w szkole międzynarodowej, w sekcji polskiej.
      Problemu nie ma w ogóle. Wszystkie dzieci w tej klasie bawią się i
      komunikują wyłącznie po polsku. Mały Armand uwielbia chodzić do
      szkoły brata. Też bawi się z tymi dziećmi mówiąc w języku
      macierzystym. Kontakt polski między rodzeństwem stał się społecznie
      uzasadniony.
      Zostawiłam jednak wybór dziecku. Wytłumaczyłam i miałam szczęście bo
      chłopiec zrozumiał. Zobaczymy co będzie dalej. Ułatwia mi zadanie
      szkoła, gdzie polski jest oficjalnym językiem tak jak francuski.
      Kiedy Armand testował brata i coś mówił mu po francusku, Eliot
      karcił go. Powiedział,że to nie ma sensu bo i tak będzie z nim mówił
      po polsku. Któregoś dnia usłyszałam przez okno do ogrodu tekst
      starszego - Armand co ty wygadujesz? Mów normalnie a nie po
      francusku. Będzie tata to z nim sobie pogadasz, a do mnie to mów po
      ludzku!!!
      Myślałam ,ze padnę ze śmiechu. Armand tylko pare razy testował
      brata. Przeszło mu równie szybko jak przyszło. Mówi na poziomie
      czterolatka z idealnym akcentem polskim, bez wpływów francuskich.
      Oby tak dalej. smile)
      • moustilou Re: Rodzenstwo. 10.11.07, 16:07
        moje chlopaki sa prawie w tym samym wieku co twoi, ale (niestety) chyba nigdy
        nie mowili miedzy soba po pl. starszy mowil po pl bardzo dobrze i zawsze go
        uzywal kiedy mowil do mnie, do czasu kiedy poszedl do szkoly (mial 4,5l) teraz
        niestety coraz ciezej mu sie mowi po pl (zapomnielam dodac ze tez jestesmy pl-fr
        ) miedzy soba chyba od zawsze mowili po fr. zdarza im sie dodawac polskie slowa,
        ale rzadko. szczegolnie ze mlodszy mowi znacznie gorzej po pl i niestety to
        wplywa rowniez na mnie - wiecej z nim mowie po fr. moja siostra ma rowniez dwoch
        chlopcow w prawie takim samym wieku, mieszkamy niedaleko siebie i kiedy chlopcy
        sa razem wszyscy 4 zawsze rozmawiaja po fr. za to kiedy jedziemy do pl dosc
        szybko nadrabiaja zaleglosci i dosc szybko przechodza na pl (ale miedzy soba
        jednak dominuje fr)
        wydaje mi sie ze jest duzo mojej 'winy' powinnam byc kosekwentniejsza w uzywaniu
        pl. co gorsze, niestety mi tez coraz trudniej mowic po pl na niektore tematy....
        czy wy tez 'zapominacie' slowa po pl???
        dobrze ze weszlam na to forum, dodalo mi motywacji do kontynuacji a nawet
        poprawy! bardzo mi zalezy na tym zeby dzieci mowily po pl.
    • reyka Re: Rodzenstwo. 10.11.07, 21:25
      hej,
      u nas na razie komunikacja jednostronna, bo filip jeszcze nie mowi
      (choc pozawerbalnie daje sobie rade coraz lepiej).
      ale co mnie zaskoczylo. myslam ze starsza corka, ktora chodzi do
      przedszkola bedzie mowic do niego po ang, a tu nie - polski.
      natomiast gdy bylismy w tym roku w polsce to na poczatku do dzieci i
      do swojej kuzynki mowila po ang. dosc szybko jednak zalapala, ze ta
      droga sie nie dogada i przeszla na polski. po powrocie do irlandii
      do tutejszych dzieci mowila po polsku ale tez dosc szybko sie
      przestawila. ciekawe, ze z doroslymi nie miala tego problemusmile
      zobaczymy, jak bedzie dalej, gdy filip juz zacznie cos mowic, na
      pewno interesujacosmile
    • bachula_gr Re: Rodzenstwo. 16.11.07, 15:27
      Moje dziewczyny rozmawiaja miedzy soba po polsku albo po grecku. W
      zaleznosci od sytuacji, pory dnia, widzimisie.

      Wczoraj zas uslyszalam taki tekst (po polsku) zza sciany:
      - Christina, powiedz mi cos po francusku
      - ????
      - no powiedz cos, bo ciagle tylko ten polski albo grecki, trzeba
      znalezc inny jezyk.

      PS- o ile angielski jest slyszalny u nas w domu, o tyle dziewczyny
      nie mialy dotad zadnej stycznosci z francuskim wink
      • jagaga Re: Rodzenstwo. 21.02.08, 22:45
        Wyciagam ten watek, bo chetnie skorzystam z doswiadczen. U mnie
        narazie komunikacja jednostronna - syn mowi do rocznej siostry po
        polsku. Mowi do niej moimi tekstami. Nawet przy japonskich dziadkach
        mowil do niej po polsku. To pewnie dlatego, ze bardzo malo czasu
        spedza wspolnie z nia i z tata. Pewnie uznal, ze ona nie rozumie
        japonskiego. I to chyba slusznie tak uznal. On w jej wieku juz
        poslugiwal sie paroma japonskimi slowami - przy drugim dziecku tatus
        zostal w tyle... niestety. Bede musiala go czesciej zostawiac
        samego z dziecmi!
        • jagaga Re: Rodzenstwo. 21.02.08, 23:00
          Zastanawiam sie jak to zrobic, zeby dzieciaki, tak jak u Bachuli i
          Fabelli, mowily miedzy soba po polsku i po japonsku czyli w jezykach
          domowych. Obawiam sie, ze jak tylko dzidzia pojdzie do przedszkola
          przejda na francuski. Moze rzeczywiscie jakos umowic sie z synem?
          • jan.kran Re: Rodzenstwo. 22.02.08, 00:13
            Moje dzieci mowia miedzy soba po niemiecku , natomiast jak ja biore udzial w
            konwerscji przechodza na polski lub niemiecki.
            Generalnie jest tak ze kazdy wrzeszczy tongue_outPPP jak chce ale nie mieszamy jezykow.
            Kazda wypowiedz jest wylacznie po polsku lub niemiecku.
            Ja np. sie wyzalam Mlodej na Juniora po polsku , Ona Go ochrzania po niemiecku
            potem w rozmowie ze mna leci po polsku.
            Wszystko przez telefonsmile
            K.
    • sevilay Re: Rodzenstwo. 29.02.08, 17:57
      Moje dzieci mówią między sobą po polsku.
      Ale,już się zorientowały,że drugi język może im się przydać jako tajny kodsmile

      Moja córeczka ma 6 lat a starszy synek 4.Kiedyś synek poszedł z siostrą do przedszkola do jej grupy (miał zobaczyc jak jest w przedszkolu) i tam pierszy raz się zorientowali,że jak rozmawiają po turecku to inne dzieci ich nie rozumieją.Chyba im się spodobało i zauważyłam,że coraz częsciej tak się porozumiewają jak przychodzi się do nich bawic synek sąsiadów.

      A, i efektem ubocznym dwujęzycznosći w naszym domu jest podstawowa znajomość tureckiego u mojej siostrzenicysmileNiedawno się okazało,że ona też rozumie co moj mąz mówi do dzieci (ona często u nas bywasmile

      Starsze dzieci raczej nie maja problemów.Chyba już maja dobrze zakodowane,że do taty i wujków się mówi po turecku a do mamy i reszty po polsku.

      Gorzej z najmłodszym,który tylko polskiego używa.
      Zastanawiałam się czy nie poprosić starszych dzieci,żeby też do niego mówiły po turecku.Podobno opanowały ten język na całkiem dobrym poziomie (to mój mąz tak twierdzi,ja tam tego ocenić nie umiemsmile
      • mrockata Re: Rodzenstwo. 02.03.08, 13:21
        moje Male maja 2.5 roku i rozmawiaja miedzy soba mieszanina turecko-polska
    • bachula_gr Re: Rodzenstwo. 02.04.08, 22:42
      Dorzuce spostrzezenie z ostatnich dni.

      Otoz oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze kazde dziecko jest
      inne, rozwija sie w swoim tempie, jezykowo rowniez z moze nawet i
      tym bardziej wink Niemniej porowniania zwlaszcza dzieci w tej samej
      sytaucji jezykowej (rodzenstwo) sa nieuniknione. I tak....

      2.5-letnia Christina ma od tygodnia faze na mowienie o sobie po
      polsku w formie MESKIEJ (bylem/zrobilem/chcialem ci
      powiedziec...etc). Do tej pory mowila duuuuzo i poprawnie a tu taka
      odmiana. Z polskojezycznych osob wokol ma mnie i siostre wiec tym
      bardziej ciekawi mnie skad taki wzorzec przyjela.

      Natomiast Sofia (od wczoraj 6-latka), w analogicznym okresie zycia
      mowila po polsku o sobie w 3 osobie lp (Sofia chce/nie
      chce/pojdzie/zrobi) zamiast chce/pojde/zrobie.

      A jak tam Wasze dzieciaki? Czy Was zaskakuja? Jakie roznice
      zauwazacie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka