abakua
03.01.10, 21:50
Siedzę nad tą tabletką i przydałby się ktoś, kto by ją za mnie
połknął:)...Myślałam. że po standartowym leczeniu raka piersi
(operacja oszczędzająca, chemia, radioterapia)będę miała spokój. A
tu...5 lat na "dopalaniu"! No i ta dołączona ulotka...można załapac
wszystkie plagi świata. Jestem przygnębiona i chciałabym się
dowiedzieć, jak Dziewczyny reagowałyście lub reagujecie na ten lek?
Ten mój stres dodatkowo potęguje fakt, że u mnie w rodzinie Babcia,
Mama, miały- mają problemy krążeniowe(zatory żył), a Tamoksifen może
je nasilać! Meldowałam o tym lekarzom, ale bagatalizują sprawę: nic
pani nie będzie.Wiem...te prochy ograniczą(powiedzmy)) przerzuty,
ale że żyły walną, albo wzrok siądzie, to małe miki:)