Dodaj do ulubionych

Tamoxifen-boję się...

03.01.10, 21:50
Siedzę nad tą tabletką i przydałby się ktoś, kto by ją za mnie
połknął:)...Myślałam. że po standartowym leczeniu raka piersi
(operacja oszczędzająca, chemia, radioterapia)będę miała spokój. A
tu...5 lat na "dopalaniu"! No i ta dołączona ulotka...można załapac
wszystkie plagi świata. Jestem przygnębiona i chciałabym się
dowiedzieć, jak Dziewczyny reagowałyście lub reagujecie na ten lek?
Ten mój stres dodatkowo potęguje fakt, że u mnie w rodzinie Babcia,
Mama, miały- mają problemy krążeniowe(zatory żył), a Tamoksifen może
je nasilać! Meldowałam o tym lekarzom, ale bagatalizują sprawę: nic
pani nie będzie.Wiem...te prochy ograniczą(powiedzmy)) przerzuty,
ale że żyły walną, albo wzrok siądzie, to małe miki:)
Obserwuj wątek
    • aaneta Re: Tamoxifen-boję się... 04.01.10, 10:30
      Zauważyłam, że nasi lekarze mają skłonności do bagatelizowania lub
      wręcz pomijania tematu skutków ubocznych, ale to oczywiście temat na
      inną dyskusję.

      Moja kuzynka po Tamoxifenie miała straszną depresję. Taką, że nie
      mogła wstać z łóżka. Pomogły jej antydepresanty i psychoterapia, ale
      na początku czuła się strasznie. Mówi, że nie ruszyła ją ani
      diagnoza, ani mastektomia, dopiero po Tamoxifenie siadła jej
      psychika. Słyszałam od niej o forum, na którym dziewczyny piszą o
      swoich doświadczeniach z Tamoxifenem, mogę poprosić o linka, gdybyś
      chciała.
      • abakua Re: Tamoxifen-boję się... 04.01.10, 12:04
        Ładne rzeczy...Ja tu się martwię o żyły, wzrok,włosy,nie chciałabym
        jeszcze ataku z tej strony. Już raz(po diagnozie)byłam kawałkiem
        drewna, nie chciałabym do tego wracać:( Tak, poproszę Cię o ten
        link, zamieść go tutaj, może jeszcze ktoś skorzysta.
        • aaneta Re: Tamoxifen-boję się... 04.01.10, 12:40
          www.amazonki.net/forum/index.php?showtopic=6531
          www.amazonki.net/forum/index.php?showtopic=2411
          • abakua Re: Tamoxifen-boję się... 04.01.10, 17:32
            Bardzo Ci dziękuję, już poczytałam. Niestety wieści z frontu nie są
            optymistyczne, a nazywanie tego leku Tamoksyfem trochę adekwatne:)
            Ale chyba trza to brać, lepiej trzymać dziadostwo w ryzach.
            • ela38 Re: Tamoxifen-boję się... 04.01.10, 20:47
              Brałam Tamoxifen przez 4 lata. I tak naprawdę dopiero Zoladex dał mi
              w kość - menopauza farmakologiczna ze wszystkimi "przyjemnościami",
              tycie itp. Tamoxifenu zupełnie nie czułam. Lekarze z którymi
              rozmawiałam, twierdzili, że jest w nim bardzo mała dawka substancji
              czynnych.
            • aaneta Re: Tamoxifen-boję się... 05.01.10, 10:31
              abakua napisała:
              > Ale chyba trza to brać

              A miałaś badanie na obecność receptorów estrogenowych? Bo
              przeczytałam, że tylko w przypadku obecności takich receptorów
              tamoxifen jest skuteczny, ale że rzadko w Polsce takie badania są
              wykonywane:
              www.mp.pl/artykuly/?aid=442
              Trafiłam też na info odnośnie większej skuteczności anastrozolu w
              porównaniu z tamoxifenem:
              www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/9076,leczenie,raka,piersi.html
              Ciekawa jestem, czy w ogóle lekarze rozważają możliwość leczenia
              anastrozolem, czy po prostu rutynowo każdej pacjentce przepisują
              tamoxifen.
              • abakua Re: Tamoxifen-boję się... 05.01.10, 14:00
                Tak, miałam takie badanie i jestem baaardzo podatna:) Mój rak jest
                mocno hormonozależny. No nic...łykam to od trzech dni i na razie nie
                ma trzęsienia ziemi. Aanetko, Elu, dzięki:)
                • debora1948 Re: Tamoxifen-boję się... 14.01.10, 21:39
                  ,,,abakuła, łykam też tamoxifen prawie dwa miesiące, nie wnikam co
                  napisali w ulotce( skutki uboczne)Uważam,że to jet dalszy tok
                  leczenia i już.Staram się wierzyć,że nie pozwala się namnarzać tym
                  kom. nowotworowym.Kiedyś jeden z lekarzy(kardiolog) powiedział
                  mi,że lek tylko pomaga w 50%, a drugie 50% to wiara, że naprawdę
                  pomoże.Coś w tym jest.Pozdrawiam.
                  • abakua Re: Tamoxifen-boję się... 14.01.10, 22:22
                    Dziękuję:) A tak przy okazji... czy pozytywne myślenie należy do
                    metod medycyny konwencjonalnej? :)))
    • iwo-na11 TAMOXIFEN-EGIS 09.01.14, 14:36
      Tamoxifen-egis zażywam od 20 grudzia codziennie o godzinie 19 00 taką sobie wyznaczyłam godzinę nic sie nie dzieje z moim organizmem wręcz przeciwnie myślę że czuję się lepiej biorąc ten lek hormonalny, czy będą jakieś skutki uboczne zobaczymy, inne leki też powodują skutki uboczne. Iwona z Poznania
      • mama.rozy iwo-na 09.01.14, 19:44
        czy możesz założyc osobny wątek?
        będzie łatwiej odpowiadac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka