iwa.63
05.02.10, 08:16
Moja kochana ciocia (59 lat)we wtorek usłyszała wyrok, rak, przerzuty do płuc
(20 guzów)stan nieoperacyjny, guzy na nodze z wysiękami. Była uparta nie
chciała iść wcześniej do lekarza, teraz lekarze mówią, że już za późno i nie
ma sensu jej leczyć, bo to tylko przedłuży agonię. Wyniki wycinka będą dopiero
za dwa tygodnie więc nie wiadomo jaki to rak, lekarze przypuszczają, że to
czerniak lub chłoniak. Ale ciocia chce się leczyć i walczyć o życie. Czy ktoś
z was znał podobny przypadek, czy jest jakaś szansa na przedłużenie życia,
wiem, że to wszystko jest napisane mało szczegółowo, ale w tej chwili nie znam
więcej szczegółów. Czy lekarze mogą odmówić jej leczenia, czy to naprawdę
koniec. Ciocia ma problemy z oddychaniem, ale chodzi, jest optymistką.
Pomóżcie, bo nie udało mi się znaleźć podobnego przypadku,a ta niepewność tak
strasznie boli. Dziękuję, Iwona.