Dodaj do ulubionych

Jak przetrwać czerwoną chemie?

18.02.10, 17:53
babcia ma stwierdzony rak zapalny piersi z przerzutami do węzłów
chłonnych, właśnie wczoraj dostała 1 wlew czerwonej chemii,jestem
załamana babcia ciągle wymiotuje nic nie je,kiedy będzie lepiej i
nabierze apetyt?jak jej pomóc, błagam o pomoc
Obserwuj wątek
    • ammazuko_powrot Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 18.02.10, 18:29
      Mario, to, że chemia ma czerwony kolor naprawdę o niczym nie świadczy.
      Ważna jest nazwa tego co babcia dostaje.
      Może być tak, że po pierwszej chemii babcia wymiotuje, bo dla organizmu jest to
      szok.
      A po następnych wlewach może być dobrze.
      Koniecznie powiedzcie lekarzowi o tych wymiotach a on podejmie decyzję co dalej.
      Ja wymiotowałam po konkretnym leku i miałam trochę zmienione leczenie....
      • ammazuko_powrot Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 18.02.10, 18:32
        Zapomniałam napisać, że ja po każdej chemii żyłam na nutridrinkach, bo nic
        innego nie mogłam...
        • maria220 Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 18.02.10, 19:24
          babcia miała wlew z tego:5fluorouracil,doksorubicyna,cyclofosfamid
          też myśle, żeby jej te nutridrinki kupić
          • ammazuko_powrot Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 19.02.10, 11:52
            Ja też dostawałam doksorubicynę ale czułam się po niej okropnie i lekarz
            zadecydował, że trzeba ją odstawić. W efekcie dostaję słabszą chemię niż powinnam.
            Koniecznie porozmawiajcie z lekarzem o tym co się dzieje z babcią.
            Może być też tak jak pisałam wcześniej, że organizm z czasem się przyzwyczai.

            Nutridrinki mają charakterystyczny smak ale dzięki nim można przetrwać ten
            najgorszy okres.
            I babcia powinna bardzo dużo pić, najlepiej małymi porcjami ale dużo, żeby
            chemia wypłukała się z organizmu.

            A jak dzisiaj babia się czuje?

            • maria220 Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 19.02.10, 18:27
              babcia odkąd w środe dostała chemię nic nie je,pije bardzo mało i
              ciągle wymiotuje,dostała już czopki przeciwwymiotne ale narazie też
              to jej nie pomogło,strasznie się o nią martwię o nutridrinkach
              wogole nie chciała słyszeć,ona poza wodą kompletnie nic nie
              przyjmuje:(
              • ammazuko_powrot Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 19.02.10, 19:00
                Mario, ja wiem jak to jest ciężko.
                Ja po pierwszej chemii popełniłam ten błąd, że nie piłam prawie nic:(
                Przez to czułam się dużo gorzej niż powinnam, bo chemia nie wypłukiwała się z
                organizmu.
                Nutri niech pije po łyżeczce co kilka minut.
                Nawet jeśli będzie nadal wymiotowała to zawsze coś w organizmie zostanie.
                Strasznie wam współczuję, bo sama przez to przechodziłam.
      • osmanthus Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 21.02.10, 12:06
        ammazuko_powrot napisała:

        > Mario, to, że chemia ma czerwony kolor naprawdę o niczym nie
        świadczy.
        > Ważna jest nazwa tego co babcia dostaje.

        Owszem, czerwony kolor wskazuje na zastosowanie doxyrubicyny
        (Adriamycyny). Jest to wyjatkowo zjadliwa chemia, w krajach
        anglojezycznych zwana nie bez racji przez pacjentow "Red Devil" (
        czerwony diabel/szatan.
    • myskaz Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 19.02.10, 21:21
      Jestem po 8 czerwonkach, bez większych sensacji.
      Czy babcia w czopkach dostaje Zofran (może być pod inną nazwą np.
      Atosa) czy Torecan? Zofran jest typowym lekiem podawanym w czasie
      chemii - zapobiega on nudnościom mniej je likwiduje. Torecan jest
      wspomagający.
      I próbujcie jeść - mi bardzo smakowały lekkie zupy jarzynowe. może
      zimny płynny kisiel a może mrożone kawałki ananasa do ssania.
      Pilnuj, żeby babcia się nie odwodniła. Jeszcze trochę i będzie
      lepiej. Zapraszam na www.amazonki.net
      • kor_nik Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 20.02.10, 20:09
        Ja dostawałam w szpitalu atose i to pomagało ale odkryłam coś po
        drugiej chemii i polecam. Na 3 dni przed chemią i w jej trakcie
        (mialam dwudniową) i ze 2 dni po chemii jadłam kapsułki imbiru -
        jest przeciwwymiotny i naturalny i lek homeopatyczny nux vomica 9
        lub 15 CH. przynosiło to świetne efekty. Imbir taki zwykły jak tu
        www.medycynanaturalnie.pl/product_info.php?products_id=163.
        Ja mialam inny patent jeszcze. Nie mogłam nutridrinków ale mąż mi
        gotował zupę na małym kurczakowym udku jarzynową. potem miksował
        wsio razem i takiej papki (całkiem smacznej z resztą) kilka łyżek
        udawało mi się zjeść i to jakoś starczało. podawaj babci ciepłą
        miętę - nie zimną, bo organizm traci energię niepotrzebnie na jej
        ogrzanie w żołądku.
    • ammazuko_powrot Re: Jak przetrwać czerwoną chemie? 21.02.10, 00:06
      Mario, jak babcia?
      Przypomniało mi się, że dobrze jest jeść siemię lniane.
      • maria220 ammazuko 21.02.10, 09:49
        babcia wczoraj wreszcie zaczęła jeść kleik ryżowy i troszkę banana i
        nie zwróciła tego, myślę że to po tych czopkach torecan, które
        lekarz jej przepisał,dziękuje Wam za odpowiedzi bardzo nam sie
        przydadzą
        • ammazuko_powrot mario 21.02.10, 10:41
          Myślę, że teraz będzie lepiej bo organizm oczyścił się z tej chemii.
          A jak często babcia ma mieć wlewy?
          • maria220 Re: mario 21.02.10, 20:34
            kolejny wlew po 3 tygodniach ale babcia już jest przerażona i nie
            wiem czy sie zdecyduje:(
            • al_la56 Re: mario 23.02.10, 12:38
              Maria, przekonaj Babcię, że nie powinna rezygnować z leczenia.
              Chemia ratuje życie!!!
              Ja tez po każdym wlewie miałam silne torsje. Nie działała Atossa,
              trochę pomagał Torecan w czopkach. Ale wytrzymałam i żyję. Amazonki
              polecają jeszcze odgazowaną coca-colę.
              Trzymajcie się!!!
        • osmanthus Re: ammazuko 21.02.10, 11:56
          Mario,

          Zajrzyj tu:

          www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/czy-to-rak-pluc-vt661,30.htm

          "myślę że to po tych czopkach torecan, które
          > lekarz jej przepisał,dziękuje Wam za odpowiedzi bardzo nam sie
          > przydadzą"

          Jezeli antyemetyk zostal przepisany dopiero na Wasze zadanie to
          jest to skandal.
          Pozdrawiam serdecznie

          • maria220 Re: ammazuko 21.02.10, 20:33
            lekarz zlecający chemię zapisał babci jakieś tabletki
            przeciwwymiotne ale one nie pomagały bo babcia jak je tylko połknęła
            to zaraz zwróciła więc czopki okazały siię o niebo skuteczniejsze z
            czego jestem ogromnie szczęśliwa
            • osmanthus Mario 22.02.10, 09:01
              bo te tabletki, jak wszystkie antyemetyki, nalezy lykac zanim pojawia
              sie nudnosci a nie w trakcie. Przeczytalas jak powinien byc podawany
              Zofran?
              No, ale dobrze, ze czopki dzialaja jak nalezy:)
              • ammazuko_powrot osmanthus 22.02.10, 11:02
                Ja Zofran dostawałam tak jak pisze w tamtym wątku i nie wiele mi pomagał.
                Emetron mogłam jeść garściami i też mi nie pomagała.
                Nudności miałam przez 24 godziny przez pierwsze 5-6 dni po wlewie.
                Teoria jest fajna tylko nie u każdego się sprawdza:(

                A ha u mnie skończyło się odstawieniem leku.
                • ammazuko_powrot Mario 23.02.10, 10:58
                  Jak babcia się czuje?
                  I jak często ma mieć podawaną chemię?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka