irena67elblag
31.01.11, 19:05
właściwie to nie wiem od czego zacząc. Mój długoletni partner w listopadzie troszkę uskarżał sie na wieczorne bóle brzucha , potem przeszły..W grudniu pojawiły sie na dobre zawsze poźnym popołudniem , wieczorem i nocą. Zgłosił sie do lekarza ale czas był niefortunny , wszyscy żyli już chyba świetami. Lekarz rodzinny stwierdził że to może hemoroidy ale leczenia nie zastosował bo kasa NFZ pod koniec roku pusta. Zlecił kolonoskopie ale na styczen kiedy będą nowe środki na nowy rok. żeby było sprawniej i szybciej C. sam zapłacił za kolonoskopie i badanie zrobiono kilka dni wcześniej . Zaskoczenie moje było duże kiedy mi powiedział że na okrężnicy a dokładniej na poprzecznicy jest guz i polip, wzięto wycinki i znow czekanie. Po ponad dwoch tygodniach wynik: carcinoma male differentiatum. Jestem tym tak zaskoczona... C nie pali, dobrze sie odżywia ma rowno 60 lat i jest w swietnej formie. Bardzo żywiołowy, żadnych innych chorob a ja teraz nie umiem sie zachowac ! On raczej unika tematu a gdy napieram z jakims pytaniem zbywa mnie mówiąc ze cyt: urosło cos niewielkiego , trzeba wyciąc i po sprawie. Ze to choroba 21 wieku i nie ma o czym gadać , a ja spac nie mogę a jak juz usne to śnią mi sie koszmary .Zgłosił sie do szpitala celem wyznaczenia daty operacji a tu nastepne zaskoczenie a mianowicie trzeba zrobic tomografie i inne jeszcze badania.Na tomografie czeka sie u nas do 3 miesięcy , czy to normalne?? to tak wyglada leczenie nowotworów i puste hasła ze trzeba się spieszyc bo wczesnie wykryty i inne ble ble....?