Dodaj do ulubionych

do Balbinki :(

23.07.11, 23:55
Wiem, że nie jesteś onkologiem ani jasnowidzem (a może :)) ale masz doświadczenie, proszę poradź .Kiedyś przy okazji wątku o moim teściu pytałaś mi się o nadżerkę i te włókniaki,miałam wtedy inny login
monika 147
Od czterech lat jeżdżę na mamografię do poznania na kazimierza do pani doktor cerejewskiej.
Mam włókniaka(badany w biopsji cieńkoigłowej) ,właściwie kilka (6) ale w tym dwa większe, cały czas stały w miejscu -10mm,ostatnio jeden z nich "ruszył" powiększył się o 4 mm, pani doktor pytana czy to rakowieje twierdzi że sporadycznie wystarczy co pół roku usg i 1 do roku mammo.Bez sensu się oszpecać bo piersi mam malutkie więc przy wycięciu 1/4 piersi odpada.Teraz mam przyjechać w listopadzie i jeśli będzie rósł dalej to się zastanowimy co z tym fantem..Moja ginekolog z kolei twierdzi ,że ona by W ŻYCIU !!z tym w cycku nie chodziła :((mama też wyzywa ,że mam małe dzieci i lekcewzę sobie życie, powinnam walnąć pięścią w stół i zarządać wycięcia !ciągle się macam, boli aż pod pachę,chyba popadam w paranoję .Ciągle widę śmierć teścia, tata też walczy z rakiem więc wariuję.Mąż twierdzi że ani mama ani gin to nie specjalista a skoro onkolog twierdzi że obserwować to tak ma być ....Mieszkam w małym mieście i ostatnio jest u nas wysyp nowotworów piersi, dziś dowiedziałam się że moja koleżanka ,rówieśniczka (40 l)jest na lampach i nie mogę sobie miejsca znaleść .Każdy doradza mi inaczej, nie wiem kogo słuchać ,boję się czarnego scenariusza a p.cerejewska stwierdziła że blizny po usunięciu włókniaków często przeszkadzają w diagnozowaniu nowotworu gdyby co na mammo...poradź ,znasz napewno multum podobnych przypadków bo ja do listopada chyba oszaleję.....
Obserwuj wątek
    • ela38 Re: do Balbinki :( 25.07.11, 09:48
      Moniko, nie do mnie adresowałaś swój post, ale ja Ci radzę wyciąć i zbadać. Przeczytaj sobie moją historię (musisz wyszukać w starych wątkach). Gdybym nie wycięła "łagodnej" (wg 3(!) onkologów) zmiany, już by mnie pewnie nie było...
      • monika7123 Re: do Balbinki :( 25.07.11, 13:55
        Elu dziękuję za odpowiedź,tak zapewne zrobię bo po prostu cały czas będzie mnie to męczyć ,p.onkolog ostatnio jeszcze twierdziła ,że przy takich zmianach jak u mnie nie wolno mi brać żadnych estrogenów.Mam jeszcze pytanie czy na to że jeden z włókniaków był większy niż ostatnio może mieć wpływ to że mammo najprawdopodobniej nie sama już nie wiem w którym dniu cyklu miałąm tą mammo robioną:(???a nie wiedziałam ,który to dzień bo mam założoną od lutego mirenę i właściwie w tym czasie kiedy miałam mammografię to plamiłam co kilka dni:((Co do mireny to p.onkolog twierdziła że przy włókniakach to jest nawet zalecana...
        • monika7123 Re: do Balbinki :( 25.07.11, 16:08
          przeczytałam jeszcze raz ,jezuuu ale masło maślane napisałam:)przepraszam
          po prostu nie jestem pewna czy ostatnia mammografia była w pierwszych 10 dniach cyklu,bo nijak nie mogłam tego policzyć a termin na mammo już upływał ....
          • ela38 Re: do Balbinki :( 25.07.11, 21:55
            Nie mam zielonego pojęcia:( Ale naprawdę nie czekaj. U mnie też byłą obserwacja, czy rośnie, czy nie i na tej podstawie lekarze onkolodzy (jak pisałam, trzej niezależni) podjęli decyzję, żeby nie ruszać, bo zmiana na pewno łagodna. A po wycięciu okazało się, że jednak złośliwa...
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: do Balbinki :( 26.07.11, 10:03
      Hej, hej przepraszam ze pozno odpisuje.
      Gdyby to byly moje piersi to wycielabym. Ewentualnie poszlabym skonsultowac z jeszcze jednym onkologiem. Ja nie jestem lekarzem, ale z tego co mowili mi lekarze, w obrazie USG czy mammo, czy jakimkolwiek innym mozna jedynie podejrzewac charakter zmiany ale decydujace jest badanie histopat.
      Wiesz, ja rozumiem ze onkolog, ktos kto spotyka setki takich zmian i na dodatek sytuacja nie dotyczy jego zdrowia, moze doradzac czekanie. Ale tez niestety mielismy tu troche na forum osob ktorym takie czekanie tylko pogorszylo sytuacje.
      Trzymaj sie cieplo i daj znac, jaka decyzje podjelas.
      • monika7123 Re: do Balbinki :( 26.07.11, 12:46
        Balbinko, wytnę oczywiście,teraz biorę mastodynon i olej z wiesiołka i chwilowo mam spokój nawet trudno mi wyczuć podczas macania :)) konsultowałam już z doktorem Murawą, onkologiem z WCO w Poznaniu wtedy też twierdził, że jak w biopsji nic takiego nie wyszło a nie rośnie to można zostawić ,po prawdzie nie naciskałam na usunięcie (było mi wygodnie, bez zabiegu,zwolnienia itd...nowa dobra praca sama rozumiesz) ale teraz 4 mm urósł więc się boję...a że panikara jestem straszna no to wyobraźnia pracuje, mąż nieraz mnie opieprza że ciągle sobie czegoś wyszukuję aż w końcu znajdę ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka