ewusia13
18.10.11, 20:22
dołączyłam do Was 6 lat temu, gdy tata zachorował na raka jelita grubego, na szczęście wyzdrowiał :)
niedawno znowu się odezwałam bo wycinałam córce z placów pieprzyk (wynik pokazał,że nic groźnego)
a teraz znowu potrzebuję pocieszenia i wsparcia :(
moja mama przyznała mi się dzisiaj, że od maja ma krwawienia (średnio co 3-4 tyg, trwające 1-2 dni) a od 2 dni boli ją brzuch.
była dziś u gin i dostała skierowanie do szpitala. w czwartek rano będzie miała krótki zabieg w znieczuleniu tzw. czyszczenie, ponieważ kanał rodny jest zabrudzony. pewnie po badaniu będą wysłane wycinki na badania (ja tak miałam po porodzie) no i trzeba będzie czekać ok. 2 tyg na wynik.
ja oczywiście już jestem całkiem załamana, jestem przekonana,że to rak i wariuję... 6 lat temu przechodziłam przez choroba nowotworową mojego taty, na szczęście tacie się udało i jest zdrowy i tym bardziej uważam, że limit szczęścia na rodzinę już mamy wyczerpany sad
tak bardzo się boję!!!
wyczytałam w necie, że takie krwawienia w 50 % oznaczają raka, dodatkową przyczyną jest nadwaga, nadciśnienie i cukrzyca (mama ma wszystkie te schorzenia)