malgosia49225
12.06.13, 08:59
Jestem po histeroskopii - miałam przerost śluzówki, pobrano ja do badania.
Przed zabiegiem miałam USG dopochwowe: jajniki ok- bez zmian.
Po zabiegu lekarz stwierdził, że błona wyglądała ładnie, wynik powinien być ok. Dostałam wypis i cała szczęśliwa wróciłam do domu.
Na drugi dzień postanowiłam poczytać sobie wypis i zdrętwiałam :
Marker Ca 125 - 90 ( czyli norma przekroczona 3 krotnie ) za to marker H4 - normie.
Przy wypisie nikt mi nic na temat oznaczenia markerow nie powiedział.
Wiem ,że to są markery diagnozujące raka jajnika :
- Jak mam to wyjaśnić ?
- macie jakąś koncepcje i doświadczenia z tymi markerami
- czy 90 jednostek przy Ca 125 - to juz sugeruje stan nowotworowy ?
- jak interpretować wynik skoro jeden marker w normie a drugi tak wysoko przekroczony ?
- czy marker 125 moze oznaczać inny nowotwór?
Pytam bo jestem sparaliżowana strachem , mam trojkę dzieciaczków i mam dla kogo chcieć ......
lekarz nabrał wody w usta i mowi ,ze trzeba wyjasnic , moze laparoskopie mi zrobi.
masakra , czuje, ze nie panuje nad tym co sie dzieje ...............
poradźcie , prosze................
małgosia