aleksandra1124 -aleksandra 1124 12.12.13, 18:50 Przypadek mojego męża skłonił mnie o nim napisać. W kwietniu br zdiagnozowono u niego guz głowy trzustki, poprzez USG. W maju miał MR, który to potwierdził, guz 20x26 mm. Objawem była żółtaczka mechaniczna bez dolegliwości. Założono protezę w przewodzie żółciowym . W czerwcu udaliśmy się do profesora chirurga, najbardziej polecanego w naszym regionie. Położył męża na oddział chirurgii. Zrobiono MR ponownie, który nie wykazał progresji guza.Wyniki morfologii,enzymy wątrobowe, trzustkowe wszystko w normie. Na wypisie napisano guz zapalny trzustki ze znakiem zapytania. W pażdzierniku br roku przyszła druga żóltaczka, bardzo mocna ,bilirubina 20/ norma 1 /. Zrobiono kolejny MR, guz urósł przez 2i pół miesiąca 38x38 mm i naciekł na dwunastnicę. Podczas wymiany protezy pobrano z nacieku materiał do badania histopatologicznego / do guza nie dostali się endoskopowo/.Wynik jest taki:Martwiczo zmieniona tkanka oraz fragmenty ziarniny zapalnej z obecnością nabłonka gruczołowego z wykładnikami dysplazji/ śródnabłonkowego nowotworzenia/ dużego stopnia. Ze względu na brak podścieliska niemożliwe jest wykluczenie nacieku nowotworowego.Lekarz, prowadzący chorobę męża twierdzi, że to rak.Wykluczył operację, wykluczył tez chemię. Podczas konsultacji z profesorem podjęli decyzję, żeby guza nie ruszać. A nam co pozostało? czekanie na śmierć? Chcę zaznaczyć, że mąż z dnia na dzień jak ustępuje żółtaczka czuje się lepiej. Wyniki krwi;bilirubina 5,norma /1 / hemoglobina 11.2 , alat i aspat lekko jeszcze podwyższone/ 56, 58/, amylaza w normie, leukocyty w normie, crp w normie.Czy ktoś może miał w rodzinie podobną sytuację.? Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 12.12.13, 19:00 Tyle się napisałam i patrzę a na forum go nie ma ale zapisany jest bo się pokazał tylko w innym miejscu. Może można go przenieść ale ja nie umiem. Ale masz ze mną kłopoty!!!!!!!!!! Jeśli nie można go przenieśc napiszę jeszcze raz. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 13.12.13, 14:14 kochana,wszystko ok,wątek jest co do diagnozy-konsultujcie się z kimś innym,w innym mieście możecie? Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 13.12.13, 20:01 Ręce opadają, udaliśmy się do najlepszego chirurga a oni Ci powiedzą na podstawie wymazu z nacieku na dwunastnicę, że to rak, choć komórek nowotworowych nie było. Diagnozę postawili na podstawie ostatniego MR, który wykazał progresje guza. Mąż nie ma rzadnych przerzutów, tylko naciek na dwunastnicę i kilka pojedynczych węzłow chłonnych w okolicy trzustki. Kiedy zapytałam,jesli to rak to będzie chemia? a lekarz na to, że nie. A ja na to to mąż umiera? a lekarz odpowiedział cyt. wiele lat nie pożyje. Pytam czy mamy udać się do gastroentereologa skoro chirurgicznie się nie kwalifikuje, a on, że nie, bo nie ma sensu, Nie zaproponowali chemii, bo nawet nie wiedzą jaki to nowotwór.Profesor do którego trafił mąż, należy do tej grupy lekarzy ,tak mi się wydaje, że nie robią biopsji trzustki, bo podobno rak trzustki podczas biopsji szybko się rozsiewa, choć oni tego nam nie powiedzieli, wyczytałam to w internecie.Jeszcze raz napisałam do Ciebie, bo strasznie mnie to męczy. Mąż leczy się w klinice i żaden lekarz nie potrafił mu powiedzieć, że ma raka. Kiedyś poprosił lekarza o rozmowę, powiedział, że do niego przyjdzie i go zignowrował, nie przyszedł. Przecież dzisiaj mówi się choremu, na co choruje. To jest ich obowiązek, wszystko spada na rodzinę. Trochę się wyżaliłam. Tak jak radzisz trzeba zasięgnąć porady u innego lekarza. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 13.12.13, 21:02 chyba tak będzie najlepiej-najwyżej usłyszycie to samo(a to byłoby już coś) gdybyśmy my-kiedy zachorowałam-posłuchali pierwszego lekarza,gryzłabym kwiatki od dołu.bo miałam umierac.chcę iśc się mu pokazac;)zdziwi się;) aleksandra-szukajcie innego lekarza i nie szukaj wiadomości na internecie;)rzadko są prawdziwe;) Odpowiedz Link
becik-pl Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 13.12.13, 23:11 Aleksandra, szukajcie innego lekarza, przecież muszą dojść jaki to typ raka i zacząć leczyć. Poza tym, pomijając kwestię najważniejszą, czyli leczenie, bez wyniku histopatologicznego nie dostaniecie nic z ubezpieczenia ( o ile mąż był ubezpieczony) za zachorowanie na raka, później ewentualną chemioterapie itd...a nie są to małe pieniądze i na pewno pomogą w walce z chorobą. Wiem, nie jest to teraz najważniejsze, ale o tym też pomyślcie. Trzymam kciuki z znalezienie kogoś mądrego, kto wami pokieruje. Jeśli można spytać, skąd jesteś? Może kto kogoś poleci. Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 14.12.13, 13:08 becik, dzięki za radę, cały czas myślę jak to dalej pokierować. My mamy wynik histopatologiczny, podpisany przez profesora patologa i z tego badania wynika , że w materiale, który pobrali do badania / z nacieku na dwunastnicę / nie ma komórek nowotworowych, próbki do badania nie pobrali z guza, ponieważ endoskopowo nie mogli do niego się dostać. Wiem, że jeśli chodzi o trzustkę to biopsja rozsiewa komórki nowotworowe i może dlatego nie chcą tego guza ruszać. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Chwilami myślę, dobrze, że nie ruszyli tego a za chwilę przychodzą myśli, dlaczego nie podejmują żadnego leczenia. Becik jestem z wielkopolski, mieszkam 50 km od Poznania, mąż znalazł się na oddziale chirurgii u najlepszego chirurga/ nie będę wymieniać nazwiska, bo na forum chyba nie można/. Profesor jest jednym z kilku konsultantów krajowych w dziedzinie przewodu pokarmowego, bardzo dobry fachowiec.Musimy ze spokojem to wszystko przemyśleć, bo to jest tak. Jak otworzą i będzie rak i potem chemia to w/g statystyk góra rok życia. Zresztą twierdzą, że operacja odpada do resekcji się nie nadaje, bo nacieka na dwunastnicę.Oni chyba podchodzą do tego tak , czy będą leczyć czy nie pozostało tyle samo życia. Zaczęliśmy leczenie niekonwencjonalne ale nie będę o tym pisała bo to nie to forum.Cieszę się,że Twoja mama dobrze znosi leczenie, moja była już w takim wieku, że radioterapia tylko przyspieszyła chorobę. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 14.12.13, 13:41 aleksandra,nie można rozsiac nowotworu przy badaniu, o lekarzu możesz pisac,forum jest zamknięte a próbowaliście na Przybyszewskiego?tonie onkologia.ale sa tam dobrzy lekarze,a przynajmniej byli Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 15.12.13, 17:45 Tak, polecono nam prof. Drewsa, on położył męża na swój oddział. Tam miał robiony 2 razy MR. Kiedy u męża wykryto guza a było to w naszym powiatowym szpitalu w Obornikach,lekarze dali nam namiary do kliniki na Przybyszewskiego. Sądzili, że dojdzie do operacji a według nich profesor ma najlepszych chirurgów. Niestety choroba u męża przebiegała w bardzo nietypowy sposób, wyniki badań nie wskazywały, że to rak. Drugi MR nie wykazał wzrostu guza i to chyba ich zmyliło a 3 MR wykazał już, że guz urósł o ponad centymetr. Jeśli chodzi o trzustkę to biopsję robią ale wiem, że wielu lekarzy odradza. Biopsja trzustki powoduje rozsiew komórek inne guzy nie są tak grożne.Mąż czuje się względnie dobrze, ma apetyt i trzyma się tego, że histopatologia nie wykazała komórek nowotworowych. Mamy dojście np. na oddział gastroenteorologii w klinice, ale tu chodzi właśnie o tę biopsję, jeśli jej nie zrobią nie dowiedzą się jaki to rak a jeśli ją zrobią też może być niedobrze. Ja sądze, że profesor wezwał na konsultację gastroentereologa, to naprawdę super fachowiec. Postanowiliśmy jeszcze trochę poczekać jeśli nie wydarzy się nic niepokojącego. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 15.12.13, 17:58 o widzisz,miałam tam praktyki w studium,świetny szpital nie doradzę w sprawie badań,może faktycznie poczekajcie Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 17.12.13, 15:50 A jakie kończyłaś studium? w Poznaniu? Moje córki są po studium farmaceutycznym i analityki medycznej ze szkoły na Szamarzewskiego. Podam Ci mój meil , ciekawi mnie na co byłaś chora , jedna z moich córek też miała raka, aleksandra1124@wp.pl Odpowiedz Link
mama.rozy Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 17.12.13, 16:56 ja z Mostowej:) teraz już tam nie ma pielęgniarstwa a miałam ziarnicę,złośliwego chłoniaka,gdzies tu na forum jest moja historia;) Odpowiedz Link
aleksandra1124 Re: wątek aleksandr-aleksandra 1124 18.12.13, 11:41 Pamiętam tę szkołę z opowiadań córek, moja córka miała raka tarczycy Odpowiedz Link