03.08.14, 14:28
Właśnie zaczynam zmagania z nieborakiem.Zdiagnozowano u mnie białaczkę limfatyczną,prawdopodobnie przewlekłą,bo dokładne badania z powodu urlopów będą przeprowadzane we wrześniu.Do tej pory nie spotkałam nikogo,kto by walczył z ta chorobą,jedna z niedawno poznanych znajomych powiedziała wprawdzie,że mąż jej zmarł na tą chorobę,ale nie chciałam być nietaktowną i chociaż miałam ochotę nie wypytywałam.Nie zamierzam się poddawać,bo mam cudownego wnuka ,który ma dopiero 4 latka i chcę zobaczyć ,jaki mężczyzna z niego wyrośnie.Podejrzewam,ze często będę tu wpadać na pogaduszki-oczywiście jak będziecie mieli ochotę-bo z osobami anonimowymi lepiej się rozmawia o kłopotach niż z najbliższymi ,którzy już się zamartwiają.Wiem dobrze,jak to jest być bezsilnym i nie móc pomóc najbliższej osobie,która zmaga się z nieuleczalną chorobą,moja siostra zmarła przez raka jelita grubego.
Obserwuj wątek
    • kwacorek1983 Re: Witajcie 03.08.14, 16:29
      Witaj oregano.Zaczne od tego,ze pomimo przykrych informacji zawartych w Twoim poscie-czyta sie go na swoj sposob bardzo milo,a to z racji ogromnej dawki optymizmu ,ktora w nim pobrzmiewa:) To juz ponoc polowa sukcesu-pozytywne nastawienie.
      Chcialam spytac czy cyferki przy nicku to Twoj roku urodzenia,ale potem doszlam do watku,w ktorym wspominasz o wnuku,wiec raczej nie :)
      Przykro mi bardzo,ze los Cie doswiadczyl,ze najpierw doswiadczalas tego co doswiadcza osoba patrzaca jak jego bliski walczy z choroba a teraz sama jestem walczaca...
      podejmujesz walke.
      Jak dowiedzialas sie ,ze jestes chora?Wykryly to badania krwi czy byly inne objawy?Podobnie jak TY-nie znam nikogo kto chorowal,sama nie mam rowniez zadnego doswiadczenia w tym temacie,wiec nie pomoge ,ale mysle,ze moze warto spytac jednak te Niedawno Poznana Osobe, o ktorej wspomnialas.Ja to chyba wogole za malo taktowna jestem ,bo czesto pytam ludzi o rozne sprawy,choc licze sie,ze moge uslyszec ,iz nie chca o tym gadac-choc prawda jest taka ,ze wiekszosc chce...Ale moze jesli ta Osoba wie lub sie dowie (chyba,ze nie chcesz ludziom z reala tego zdradzac),ze jestes chora,to chetniej odpowie na pytania ,ktore Cie nurtuja,bo bedzie mogla w ten sposob jakos Tobie pomoc.Wiec moze warto sprobowac.
      Naprawde podziwiam Cie za optymizm,za to,ze nie zamierzasz sie poddawac i mam nadzieje,ze tak bedzie do konca czyli do momentu wygrania z choroba :) A Czterolatek to jedyny wnusio?Rozumiem,ze twoi Bliscy juz wiedza? (i sie zamarwtiaja-jak sama napisalas) Tak to chyba jest,u nas,gdy dowiedzielismy sie o chorobie ja chyba bardziej sie przejelam niz Maz,On mowil,ze narazie nie dopuszcza do siebie tej mysli.Aczkolwiek mysle,ze to dlatego,ze u osob zdrowych jest tak dlatego,ze Chory odchodzi,Jego cierpienia sie koncza,a Zdrowy pozostaje z problemami i calym bolem....Do tego dochodzi ta potworna bezsilnosc,niemoc...Ale co Ci bede pisac,sama przez to przechodzilas z siostra,poza tym ustalilysmy juz ,ze z Toba bedzie inaczej:)
      Pozdrawiam serdecznie,milej niedzieli zycze.

      P.S.Coprawda wnioskuje,ze jest miedzy nami roznica wieku,ale mam nadzieje,ze nie bedzie Ci przeszkadzac ,ze zwracam sie na TY ,tak jest poprostu latwiej.Ale szacunek do strarszej ode mnie osoby pozostaje :):):) I bardzo bym chciala miec swiadomosc ,ze babcia moich dziewczynek tez tak cieplo mysli o nich jak Ty o swoim Wnusiu.,niestety-moja Mama zmarla 2 lata temu,a tesciowa....szkoda gadac :)
      • mama.rozy Re: Witajcie 03.08.14, 17:43
        witaj :)
        z powodów niemiłych większośc z nas się tu spotyka,ale staramy się nawzajem wspierac
        pisz,o czym będziesz chciała i potrzebowała, zawsze ktoś z nas odpisze dobrym słowem czy udzieli informacji
    • oregano1980 Re: Witajcie 03.08.14, 19:44
      Dziękuje bardzo za miłe przyjęcie i parę słów otuchy.Jestem starszą panią(61 lat),ale duchem czuję się o wiele młodziej,nie lubię formy pani/pan dlatego ciesze się z formy per ty.O chorobie dowiedziałam się podczas pobytu w szpitalu,gdzie trafiłam na badania związane ze wzrostem ciśnienia,które niespodziewanie mi podskoczyło i to wysoko.W tym czasie moją rodzinną lekarz zastępowała lekarka ,która pracuje na oddz.wewnętrznym i to ona zaproponowała mi badania w szpitalu na które niechętnie ,ale zgodziłam się .Do tej pory uważałam się za osobę b.zdrową ,miałam w okresie ok7 lat ,może ze 4 infekcje typu przeziębienie i to wszystko. W szpitalu byłam 35 lat temu-,rodziłam córkę.Badania krwi robiłam w ubiegłym roku i niestety ,niewysoka ,ale już była widoczna limfocytoza,a w robionych w szpitalu wzrost był duży i własnie dostałam skierowanie do hematologa,a resztę opisałam już.
      • oregano1980 Re: Witajcie 03.08.14, 19:56
        Od razu mówię,że gadać to ja b.lubię,a nie napisałam o wnusiu,tu chyba nie będę zbyt oryginalna,bo mój wnuk jest naj,naj naj,,:)-każda babcia ma bzika na punkcie wnucząt,niestety jest jedynakiem,a szkoda.Kocham go nad życie,opiekowałam się nim od urodzenia właściwie,wiec nie ma opcji,żebym nie doczekała chociaż I narzeczonej,ale poważnej-te przedszkolne nie liczą się:).Życzę miłego wieczoru.
        • jess_day Re: Witajcie 12.08.14, 12:43
          oregano moja kuzynka i zarazem najlepsza przyjaciółka przechodzi teraz przez ostrą białaczkę szpikową. a ja z nią. wesoło nie jest, ale choroba, która kiedyś z niewiedzy brzmiała dla mnie jak wyrok, okazała się nie tak straszna. będzie dobrze! jaki masz plan terapii?
          • oregano1980 Re: Witajcie 14.08.14, 22:20
            Kochana,wygląda na to ,że mówimy o 2 różnych odmianach białaczki.Cieszę się,że u Twojej znajomej nie ma znamion wielkiej białaczki,niestety jest to choroba zdradliwa,trzeba przestrzegać zaleceń lekarzy i walczyć,ciągle walczyć-jest wspaniale jak można liczyć na przyjaciół.Wszyscy chorzy potrzebują wsparcia,nie mam ustalonej terapii,bo jak mogłaś przeczytać ,dopiero po badaniach w instytucie Hematologii ,będę wiedziała jaka to białaczka.
        • monias1973 Re: Witajcie 13.08.14, 11:41
          Witaj oregano, niestety ja również nie znam nikogo i nie mogę napisać nic co mogłoby pomóc w walce z Twoją chorobą. Moje doświadczenia dotyczą wspierania mojej mamy u której zdiagnozowano w styczniu tego roku nieoperacyjnego raka trzustki. Jest z nami do dziś, słabiutka, ale sobie świetnie radzi i prawie nie bierze leków przeciwbólowych. Ma kryzys po chemioterapii , która jest jej podawana na zasadzie placebo (bo my z siostrą zostaliśmy poinformowane z siostrą, że to nic nie daje). Ze swojej strony, mogę Ci tylko powiedzieć, że z tego co czytam masz świetne podejście, w tej chorobie optymizm i dobra nastawienie to baaaardzo dużo, a walczyć masz dla kogo :) - przede wszystkim dla siebie i bliskie Ci osoby!!! Zapewne nie raz będziesz miała chwile załamania - moja rada - popatrz na wnuka i walcz!!! Z całego serca jestem z Tobą, bo wiem jak ważne jest wsparcie ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez to piekło.
          • oregano1980 Re: Witajcie 14.08.14, 22:29
            Dzięki monias,życzę Twojej Mamie spokoju i siły,to wszystko co chorym jest potrzebne i opieka ,właściwie obecność najbliższych w tych trudnych ,często ostatnich dniach.Nie wiem,kiedy,ja będę musiała się pożegnać z najbliższymi,nie wiem czy ktokolwiek jest na to gotowy,ale właśnie ,myślę,ze to najbliżsi pomogą mi odejść.Oczywiście jeszcze długo,długo nie.
            • ammazuko_powrot Re: Witajcie 19.08.14, 15:12
              Oregano, witaj ;)
              Moja internistka zmaga się z tym od ok4 lat. Była trochę na zwolnieniu ale normalnie pracuje, nawet stwierdziła, że chyba dzięki temu, że ma kontakt z bakteriami i wirusami szybko nabrała odporności. Robi badania kontrolne i cieszy się każdym dniem ;)
            • jess_day Re: Witajcie 09.09.14, 10:04
              oregano jak tak badania? coś więcej wiadomo? określili typ białaczki?
              • oregano1980 Re: Witajcie 10.09.14, 08:16
                Niestety do tej pory pomimo 2 wizyt ,oczywiście prywatnych nie mam przeprowadzonych badań(krew i szpik),czekam na telefon ze szpitala ,gdzie mam się im poddać,tym razem ma to byc na przełomie września i pazdziernika.
                Pozdrawiam wszystkich,dzięki za zainteresowanie moim zdrowiem :)
    • oregano1 Re: Witajcie 10.03.16, 20:38
      Witajcie,minęło sporo czasu od ostatniego mojego wpisu. Zdiagnozowano mnie dopiero w styczniu 2015 roku. Chłoniak - chemia pół roku, teraz remisja!!- z tym,że istnieje duże prawdopodobieństwo nawrotu choroby- opieka i badania tragiczne ,ale warto wierzyć,że się uda.Z tym,że Wszystkim nam życze spotkania na swojej drodze lekarzy z prawdziwego zdarzenia, których interesuje stan chorego. Niestety nie miałam szczescia- ale z kolei grzecznie i taktownie domagałam się wyjaśnień i odp. leczenia z różnym skutkiem. Jest ok, ale trudna to droga.
      Zyczę wszystkim chorym wytrwałości i zdrowia ,trafnych diagnoz !! i odpowiedniego leczenia bez łaski, Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka