b_a_l_b_i_n_k_a 07.03.06, 11:50 Witam! Bardzo fajny pomysł z założeniem tego forum. Tego mi brakowało. Dziękuję. Mam pytanie, czy ktoś ma doświadczenia związane z czerniakiem? Pozdrawiam gorąco wszystkich i życzę zdrówka i pogody ducha. margola Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 07.03.06, 21:56 Witam, O jakie doświadczenia Tobie chodzi? Jestem 5 lat po czerniaku (III Clark). Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 08.03.06, 08:26 hej! ja tez jestem po czerniaku III wg Clarka, usuwany X i XI 2005. chciałabym pogadac z kimś, kto to przeszedł. jakie badania kontrolne sie wykonuje, jakie są rokowania, czego unikać, czy stosować jakąś dietę np. unikać produktów z witaminą B12? czerniaka miałam na udzie. usunięto również węzły chłonne pachwiny. ostatnio wykonane usg wykazało powiększenie dwóch pozostałych węzłów, dzisiaj idę do onkologa, jestem cała w strachu. nie miałam jeszcze prześwietlenia klatki piersiowej, a podobno powinno się robić co 3 m-ce. gdzie się leczyłaś? pozdrawiam margo Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 08.03.06, 20:56 Hej, Czerniaka miałam na udzie - był to XII.2000 r. - minęło już 5 lat :) Jeśli idzie o węzły chłonne pachwinowe tomiałm od razu usunięte wszystkie i były 'czyste'. Na tym leczenie się skończyło....potem miałam kontrole co 3 miesiące - obowiązkowo USG jamy brzusznej, RTG klatki i podstawowe badania krwi. 9 miesięcy po usunięciu czerniaka miałam podejrzenie przerzutów na wątrobie (na kontrolnym USG wyszły 2 guzy). Szczęściem było to, że okazały się łagodne i nie związane z czerniakiem - za to przeszłam 2 cięzkie operacje, bo miałam powikłania niestety :((( Ogólnie wszystko skończyło sie dobrze. Pytasz o badania kontrolne: to jest niezwykle ważne i trzeba tego pilnować. Jak czegoś nie wiesz, to spytaj lekarza prowadzącego. Bodajże po 1,5 roku mogłam wykonywać badania kontrolne co pół roku. Lecze się w DCO we Wrocławiu i cały czas jestem pod ścisła opieka onkologa - ale to ze względu na 'komplikacje po czerniaku', które obecnie mam...taka autoimmunologiczna 'paskuda' - niezwykle rzadka i lekarze nie mogą sobie z tym poradzić od 3 lat. Pytasz o rokowania: przy III Clark sa jak 60:40 - oczywiście przy 'czystych' węzłach.Dieta zaś...na pewno należy unikac wit.B12 !! co nie znaczy, że nie należy jadać czegoś co ja zawiera - natomiast nie wolno brać gotowych preparatów z nią (ani B Complex, ani żadnych pełnych zestawów witamin). A tak poza tym to raczej odżywaim się normalnie, a czesem nawet 'trochę nie zdrowo' ;) - nie unikam np. smażonego schaboszczaka.....:-))). Za to nie jadam żadnych chipsów i podobnych rzeczy, tak samo nie pijam żadnych napoi gazowanych ...tylko soki, herbatę i....kawę z mlekiem. Miałas 2 operacje? Poszerzanie marginesu było, czy najpierw czerniak, potem wezły? Jak chcesz pytać o cokolwiek to pytaj, w miarę możliwosci odpowiem :))) Pozdrawiam serdecznie, Gontcha Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.03.06, 08:34 Tak, miałam dwie operacje, druga to dość duże poszerzenie marginesów i wycięcie 5 węzłów chłonnych w AM w Gdańsku. piszesz,ze nie jesz chipsów, nie pijesz napojów gazowanych, czy tak zalecił Ci lekarz? czy mówił może żeby radykalnie unikać alkoholu? ostatnio bardzo bolą mnie blizny pooperacyjne. mam lekko powiększone węzły chłonne i opuchliznę limfatyczną. jutro idę do chirurga onkologa. mój onkolog początkowo podejrzewał wznowę, ale teraz to juz chyba sam nie wie. miałam robione wreszcie prześwietlenie klatki piersiowej, okazuje sie, że muszę powtórzyc, bo wyszła jakaś plama na lewym płucu, która nie wiadomo co oznacza. jak narazie to wszystko jest jakoś dziwnie, nie tak jak powinno być. brak konkretnych informacji itd. czy Ty też miałaś długotrwałe i uporczywe bóle blizn, jeśli tak to czy długo? dodam jeszcze, że wykryto u mnie mięśniaka i guza na macicy. decyzje o operacji przesunięto na czerwiec. nie jest łatwo, ale zdaję sobie sprawę, że inni mają i czują się o wiele gorzej. staram cieszyc się każdym dniem i tak naprawdę jestem pozytywnie usposobiona. pozdrawiam i życzę dużo słonka i uśmiechu :-) Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.03.06, 15:43 Hej :) Co do chipsow, napojow gazowanych itp. - lekarz mi nieczego nie zabrania jesc, ale ze jestem po dwoch operacjach watroby to sama unikam takich rzeczy - pozatym mi szkodza po prostu. Lekarz kazal mi sie odzywiac zdrowo i z razsadkiem - nie popadac w paranoje dietetyczne etc. Co do alkoholu...hmmm...prawie go nie pijam (nigdy nie pijalam), czasem lempke winka, czy jakiego likworku. Ale moj lekarz nie zabronil mi picia alkoholu w ilosciach nieduzych, a po klopotach naczyniowych i przy niskim ciesnieniu angiolog 'zalecil' mi mala lampke koniaku dziennie (tak po 'cichu':))) Oczywiscie w czasie brania lekow (teraz sterydy - wczesniej chemia) unikam alkoholu. Jesli zas idzie o obrzek limfatyczny i bole blizn pooperacyjnych... Blizny na pewno mnie bolaly - ile - tego nie pamietam juz, ale bole nogi operowanej mam do tej pory (jak i znaczna 'przeczulice' po wewnetrznej stronie uda). Obrzek limfatyczny nogi utrzymuje sie do tej pory (minelo 5 lat i 3 miesiace) - nie jest duzy, choc w lecie przy upalach sie powieksza. Co do wezlow sie to nie wypowiem, bo mam usuniete wszystkie pachwinowe, ale miewam powiekszone wezly na szyji, czy w drugiej pachwinie np. - nie jest to sprawa onkologiczna u mnie. Trzymam kciuki za wizyte u onkologa jak i za powtorkowe RTG. Daj znac jak bedziesz po. Powodzenia :) Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.03.06, 17:41 dzięki Aniu! po wizycie dam znać. czy Twoje problemy z wątrobą miały związek z czerniakiem? troche mnie uspokoiłaś co do opuchlizny. jestem w stanie wiele znieść byle nie doszło do wznowy. czy słyszałaś o szczepionce na czerniaka? pozdrawiam, margo Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.03.06, 18:13 Hej Margo :) Cieszę sie , ze trochę Cie uspokoiłam. Kłopoty z obrzekiem limfatycznym po usuwaniu węzłów pachwinowych ma sporo osób - to jest normalne. Teraz mój obrzęk jest mniej więcej taki: prawa noga jest grubsza od lewej 2 cm w podudziu, 3 cm w kostce, w udzie nie ma różnicy ale mam 'wycięte' z uda dośc sporo tkanki. Moje problemy z wątrobą były poniekąd 'czerniakowe' - miałam podejrzenie przerzutów, ale skończyło sie szczęśliwie, bo zmiany okazały się łagodne. Słyszałm o szczepionce na czerniaka - nawet byłam parę razy u Prof. Mackiewicza w Poznaniu i jestem w stałym kontakcie z nim, ale szczepionki nie brałam bo nie było takiej potrzeby u mnie. Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 15.03.06, 08:09 hej Aniu! ufff jeszcze bardziej mnie uspokoiłaś, mam nadzieję, że lekarz dzisiaj to potwierdzi. odnośnie szczepionki, dla kogo ona jest, jak to określił prof. Mackiewicz? czy warto jechać do niego na wizytę? u mnie podejrzeniem przerzutów były guzy na macicy. w tej chwili mam dwa, jeden na pewno nie ma powiązania z czerniakiem, bo to mięśniak. drugi-dziwnie zlokalizowany i ukaształtowany-nie wiadomo jeszcze, narazie jest dość mały, chcą poobserwować. mogę wiedzieć w jakim jesteś wieku? pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 15.03.06, 12:44 hej Margo :) Powodzenia na wizycie i daj konicznie znać. Według mnie warto jechać do Prof. Mackiewicza na wizytę. Szczepionka jest dla osób, które maja przerzuty (np. do węzłów), ale o tym czy jest wskazane jej podawanie decyduje na miejscu Profesor. To jest bardzo przemiły i sympatyczny człowiek. Pogada, przejrzy dokładnie papiery, mozna o wszystko wypytać - ostatnio moja wizyta trwała ze 40 minut :) Z podejrzeniami przerzutów bywa różnie. U mnie wykryto 2 guzy na wątrobie - jeden na pewno nie był przerzutem (to po USG już wiadomo było), drugi był 'dziwny' - po zrobieniu TK dalej nie było wiadomo, co to jest. Dlatego dość szybko trafiłam na stół operacyjny. No i okazało się że topierwsze to rzeczywiście stłuszczenie, a to 'dziwne' drugie 'cóś' to FNH, czyli przerost guzowaty, zmiana łagodna :) Wiadomo, ze trzeba było sprawdzić jak najszybciej i 'dmuchac na zimne'... Pamiętam, ze wtedy próbki z wycinkami jechały tez do Poznania na hist-pat dodatkowy. Tak było ustalone z Mackiewiczem - gdyby to były przerzuty miała być robiona szczepionka. Jak widzisz zabezpieczona byłam z 'każdej' strony, ale okazało się to na szczęście niepotrzebne. Pytasz w jakim jestem wieku...mam 34 lata, a Ty ile? Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki mocno - będzie dobrze :))) Buziaki, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 15.03.06, 19:08 właśnie wróciłam od lekarza. zbadał i uspokoił, że w sumie wszystko jest w normie. mówił, że ból blizn zawsze występuje, u jednych mniejszy, a u innych większy. co do powiększonych węzłów, stwierdził że ich wielkość nie jest specjalnie niepokojąca. doradził bym udała się na wizytę do lekarza, który mnie operował i żeby to on ocenił czy jest konieczność je usuwać. teraz muszę powtórzyć prześwietlenie klatki piersiowej i za m-c. pytałam czy nie ma przeciwskazań bym wyjechała zagranicę,bow prezencie zaręczynowym dostałam wycieczkę. Nie będzie tam jeszcze na tyle ciepło żeby były jakies przeciwskazania. poza tym lecimy tylko na tydzień. już się nie mogę doczekać. myślę, że taki wyjazd mi dobrze zrobi! po jakim czasie od operacji czerniaka wystąpiły u Ciebie problemy z wątrobą? ja mam 27 lat ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 10:35 Margola,to ja, wam się wtrącę w rozmowę, ogromnie się cieszę, że wszystko OK :- )) Ach też bym sobie poleciała w jakieś cieplejsze miejsce-okropnie Ci zazdroszczę :-))) Też mam 27 lat. Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:08 Hej... No każdemu to teraz cieplejsze miejsce się marzy... A tu dalej zima i trzyma ;) Byle do wiosny... Cieplutko pozdrawiam, Anka PS. Dlaczego nikt nie wie, gdzie robią zastrzyki z mleka <lol> - wiesz do kogo 'pije' :))) Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:24 a więc rówieśniczko Balbinko wezmiemy Cię w walizkę i już ;-))) Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:04 Cześć, Cieszę się bardzo, że jest oki wszyściutko - tak trzymać:) Problemy z wątrobą miałam 8 miesięcy po usunięciu czerniaka. Życzę przesympatycznej i super wycieczki - mozna spytać gdzie się wybierasz? Ja się wybieram za miesiąc do Bostonu - ale to ni ebedzie wycieczka turystyczno- krajoznawcza - na konsultację lekarską tam jadę. Muszę tylko dostać wizę, bo resztę mam już załatwione. Pozdrawiam ciepło, choć na dworze zima Anka Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:17 Ania , a jak Twoje zmagania z fundacjami? Do przodu? Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:57 Asiu, Zostawiam to na razie. Pytałam o ty, gdyż może być taka pomoc mi potrzebna. Ale wszystko okaże się po pierwszej wizycie w Bostonie. Jesli zalecą leczenie dostepne w Polsce to wracam tutaj :) Wszak nie chciałabym zostatwić na długo swojego syncia :)Poza tym jeśli zaproponują leczenie tu dostępne to nikt mi tego za granicą nie opłaci. A jeśli okaże się jednak, że tylko tam będzie to możliwe to wtedy uderzę do Fundacji. Buziaki Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 12:20 hej! lecimy do Turcji dopiero 26 kwietnia, bo chętnie bym się wyrwała natychmiast z tej naszej zimnej strefy brrrrrr... a co jedziesz konsultować jeśli można wiedzieć? czy twoje bóle blizn mają związek z pogodą, a raczej jej zmianami, jesteś na to wrażliwa? pozdrawiam i życzę wszystkim dużo słonka! margo Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 16.03.06, 13:06 O! A ja się wybieram do Bostonu 15 kwietnia :) Jadę konsultować moje 'autoimmunologiczne komplikacje', z którymi nasi lekarze nie mogą sobie dać rady. Jakaś niezwykle rzadka 'cholera' mnie dopadła i jest problem z postawieniem pełnej diagnozy i z leczeniem tego. Od dwóch lat szukamy pomocy za granicą i w końcu Boston (jako pierwszy) zdecydował sie (po rozpatrzeniu dokumentacji) na zaproszenie mnie. Bardzo liczę na ich pomoc. Pogoda to chyba wpływu na moje bóle blizn nie miała - ma natomisat na obrzęk limfatyczny, przy dużych upałach noga puchnie mocniej :( Dobrze na to robi zaś odpoczynek z nogą lekko uniesioną do góry i automasaż limfatyczny. A! Po operacji (przez pól roku) brałam Detralex - wspomaga krążenie i krwi i limfy, przy dużym obrzeku czasami zażywam go i teraz. Pozdrówka :) Anka Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Czerniak - wątek przeniesiony 08.03.06, 09:35 Hej hej :-) Miło Cię widzieć tutaj :-) Mam nadzieję, że nie będzie tu zaglądać dr Budwig i inne Akurry :-)))))) Mibla vel Balbinka Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 08.03.06, 20:44 Cześć Mibla :))) I ja mam nadzieję, że tu żadnych 'Budwigów' nie będzie....Super pomysł z tym forum :))) Pozdrawiam serdecznie, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 24.05.06, 14:08 czesc!!! wlasnie dzisiaj jestem tutaj po raz pierwszy! ja 1,5 miesiaca temu dowiedzialam sie ze mam czerniaka! to byl szok! szybko zrobilam przeswietlenie pluc i badanie wezlow chlonnych i na szczescie wszystko wyszlo ok! potem bylo drugie pobranie wycinka do badania i tez wszystko ok! Lekarz powiedzial ze zostal wyciety w calosci! teraz troche sie uspokoilam ale nadal mam ciagle ten strach ze cos jeszcze moze sie zdarzyc! Najgorsze jest to ze wlasnie z mezem zaczelismy sie starac o dziecko i nie mam pojecia czy bede mogla miec dziecko, jak juz to kiedy??!!! co Twoj lekarz mowil na ten temat? pozdrawiam! Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 24.05.06, 15:12 Cześć :) Cieszę się, że jest u Ciebie oki, ale potrzebuje trochę więcej informacji żeby cokolwiek konkretnego napisać. Choćby dokładne rozpoznanie hist-pat ze stopniem zaawansowania czerniaka. Czy miałaś usuwany węzeł wartowniczy? Choć od razu mogę stwierdzić, że na ciąże to jest raczej zdecydowanie za wcześnie, ale musisz o tym porozmawiać z lekarzem prowadzącym. Pozdrawiam ciepło, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 25.05.06, 10:11 czesc! lekarz powiedzial ze czerniak mial 0,8 mm! i to jest prowdopodobnie III Stopien! nie mialam zadnych zmian w wezlach chlonnych i nic nie mialam wycinane! dodal ze z jego doswiadczenia wynika ze nie powinno mi sie wiecej nic robic ale ze mam koniecznie przychodzic co 3 miesiace na badania! Wierze ze tak bedzie!!! podzrawiam! Morela Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 25.05.06, 10:13 dodam ze mam rude wlosy i duzo piegow takze jestem podobno szczegolnie narazona na tego "zlosliwca"! pa Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 25.05.06, 12:28 Cześć Morelka :) Trochę dziwne to dla mnie, bo STANDARTEM przy czerniaku jest oznaczenie węzła wartowniczego, usunięcie go i przebadanie histopatologiczne, zwłaszcza przy III stopniu Clarka !!! (notabene: stopień powinien byc określony na wyniku hist-pat z usunięcia zmiany). Oczywiście, że nie robi się nic przy czystych marginesach chirurgicznych i CZYSTYCH węzłach, ale na jakiej podstawie lekarz stwierdził to właśnie? Badania kontrolne co 3 miesiące, a potem co pół roku to normalka jest. Co do planowanej ciązy to jednak wstrzymałabym się na jakiś czas z tą decyzja - ciąża to 'fizjologia', ale zmiany hormonalne zachodzące podaczas ciąży nie sa zbyt wskazane (według mnie zbyt krótki czas pomiędzy usunięciem zmiany złośliwej a ew. ciążą) - nadmienię: u mnie czerniak rozwinął się w trakcie ciąży i pewnym jest że ciąża bardzo przyspieszyła rozwój nowotworu. Na temat ciąży porozmawiaj z lekarzem prowadzącym. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 17.06.06, 14:59 czesc! Wlasnie w ubieglym tygodniu trafilam do specjalistycznej Kliniki i do bardzo milej Pani Doktor! Jest to Klinika przy Uniwersytecie i oni prowadza badania i podaja szczepionki przeciwko czerniakowi! Powiedziano mi ze w przypadku kiedy czerniak ma mniej niz 1 mm (tak jak u mnie) nie stosuje sie szczepionki gdyz moglaby zaszkodzic a nie pomoc! Odnosnie ciazy - to radzili zeby zaczekac jakies 2-3 badania zeby skontrolowac czy sie nic nie dzieje! Dodali, ze ciaza nie wplywa na rozwoj czerniaka! A prawdopodobienstwo-ryzyko ze jeszcze mi cos "wyskoczy" wynosi okolo 4%! PObrano mi takze krew w celu zbadania czy nie mam komorek rakowych w organizmie i wyszly dobrze!!!! Wiem, ze z czerniakiem nigdy nic nie wiadomo ale ja mysle pozytywnie ze bedzie dobrze! Mam kolezaknke ktora miala 7 lat temu wycietego czerniaka!NIestety lekarz pierwszego kontaku nie zorientowal sie co to moze byc i skierowal do hirurga na wyciecie! Ten lekarz wycinajac jej znamie nacial czerniaka, ktory mial 4 mm! I jak to bywa w Polsce kolejna wycinke miala dopiero po 2,5 miesiaca! Jednak od tamtej pory nic sie nie dzieje i ja mam nadzieje ze u nas rowniez bedzie wszystko w porzadku!!!!!! POzdrawiam goraco!!! papa Odpowiedz Link
anulka80 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 27.03.06, 10:54 Witajcie!! Zajrzalam tu przez przypadek i zauwazylam watek czerniaka i powiem wszystkim uwazajcie na to cholerstwo. Moja mama miala w 1995 roku wycinanego czerniaka zlosliwego(jak sie potem okazalo)na plecach. Miala po tym male naswietlania ale wszystko poza tym bylo ok!! Wezly nie byly zaatakowane mama wykonywala badania kontrolne i wszystko bylo super.Podobno jak czerniak nie zaatakuje po 7 latach to wszystko juz powinno byc ok. Wlasnie tego siodmego roku bal sie moj tata. I tak na poczatku 2002 roku moja mama zaczela sie zle czuc az w koncu zemdlala i wyladowala w szpitalu tam stracila przytomnosc i w stanie agonalnym przewieziono ja do innego szpitala gdzie miala operacje na mozgu.Na drugi dzien lekarz nam powiedzial ze jak przezyje to bedzie cud bo takiego czegos to on jeszcze nie widzial mnostwo guzkow na polkuli mozgowej chyba lewej. Tato powiedzial ze mama miala czerniaka i wtedy sie zaczelo od razu "przyczepili jej karteczke CZerniak" imowili ze ona nie przezyje. Przezyla jeszcze pol roku i zmarla w ogromnych meczarniach nawet morfina nie pomagala. Najdziwniejsze jest to ze badanie histopatologiczne nie wykazalo komorek rakowych ale to chyba byl ten czerniak krwia rozsial sie po calym organizmie:( Sorki ze takie rzeczy pisze ALE CHCE WAM POWIEDZIEC ZE NIE ZANIEDBUJCIE BADAN I NIE LEKCEWAZCIE DZIWNYCH OBJAWOW TYPU BOLE GLOWY ZAWROTY ITP. SZANUJCIE SIE BO CZERNIAK TO STRASZNA CHOROBA KTORA POTRAFI Z CZLOWIEKA ZROBIC ROSLINKE:) pozdrawiam i zycze powodzenia:) i duzo zdrowia i zeby Wam sie udalo wygrac z tym rakiem Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 30.03.06, 12:55 ale mi się gorąco zrobiło po przeczytaniu twego posta. też jestem po czerniaku, 5 m-cy temu... Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 30.03.06, 15:49 Spokojnie Margo :) Oczywiscie choroby nie należy bagatelizowac i badanka kontrolne robić rzetelnie. Prawdą jest takze przypinanie łatki 'czerniak" - co zreszta i w przypadku innych nowotworów jest całkiem normalne. Sama tego doświadczyłam - przez głupie zaprcia wyladowałam od razu na kolonoskopii, bo trzeba 'dmuchac na zimne' a z taką historia choroby....może i dobrze z drugiej strony, ze czasami lekarze reagują w taki sposób :))) Z drugiej jest gorzej, bo z moim autoimmunologicznym 'paskudem' jest tak, że kazdy mnie do onkologa odsyła - primo: nie wie co to jest, secundo: boi się wdrożyć jakiekolwiek leczenie (też tak było), a poza tym jak cos jest dziwnego to lepiej 'łatkę' przypiąc i pozbyc sie kłopotliwego pacjenta :))) Jak tam przygotowania do wyjazdu ? Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 30.03.06, 21:59 witaj Aniu! Ach te badania... zdaje sobie sprawe, ze są bardzo ważne, ale muszę przyznać, że odczuwam swego rodzaju niedosyt wiedzy na ten temat. Nie pamiętam czy wspominałam coś o prześwietleniu klatki piersiowej. Otóż pierwsze wykazało pewien cień na jednym płucu, więc znowu stres... chyba nie muszę mówić co się wtedy czuje. zalecono wykonanie powtórnego. więc szybciutko zrobiłam. dzisiaj odebrałam zdjęcia i opis, które stwierdzają, że wszystko jest w normie. a tamten cień to najprawdopodobniej brodawka sutkowa prawej piersi. cieszę się, ale nie ukrywam, że różne myśli błąkały mi się w głowie. czytałam, ze powinno się wykonywać markery na czerniaka. czy Ty również miałaś takowe robione? wyjazd już coraz bliżej, najchętniej zaraz spakowałabym walizkę i wyjechała... już się nie mogę doczekać. A jak Twój wyjazd? Będę trzymała kciuki za Ciebie. Podrawiam wiosennie! margo Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 30.03.06, 22:17 To dobrze ze RTG wyszło oki (te powtórkowe), czasem zdarzają sie takie 'dziwne' opisy, które okazują się 'fałszywkami' - ale stres jest. Pamiętam jak mi kiedyś radiolog opisała na RTG klatki - 'rozdęcie żebra', na szczęście mój onkolog mnie uspokoił, że to pomyłka jest. Co do markerów zaś..jest jeden na czerniaka - s100 - ale wykonuje się go rzadko i nie należy do 'standartowych' badań kontrolnych. Oosbiście miałam robiony ten marker raz tylko (przez 5 lat), w momencie kiedy chudłam w oczach (straciałm połowe masy ciała) i nie wiadomo było co jest przyczyna chudnięcia. Marker wyszedł oki, a od czego było to wychudnięcie dalej nie wiadomo i na zawsze pozostanie to zagadką. Przygotowanie do wyjazdu...hmmm...w poniedziałek jade po wiże - trzymaj kciuki, żebym ja dostała. A poza tym 'drobnym szczególikiem' to wszystko mam już załatwione (z biletami włącznie). Zostało tylko spakowanie walizki i 2 tygodnie na to... Wisennne pozdrowionka :))) Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 31.03.06, 14:34 więc Aniu trzymam kciuki. najpierw za otrzymanie wizy, następnie podróż i sam pobyt. Oby był owocny. Trzymkaj się dzielnie Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 04.04.06, 15:32 Hej Margo.. Dobre wieści, byłam wczoraj w Krakowie - DOSTAŁAM WIZĘ !!! Wylatuję do Bostonu za 1,5 tygodnia - bardzo się cieszę :))) Wiosenne pozdrowienia, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 08:03 Cześć Aniu! Bardzo się cieszę, że otrzymałaś wizę. Będę trzymała za Ciebie kciuki. Jak tylko będziesz miała sposobność to daj znać na forum. Ja wylatuję za 3 tygodnie :-))))) Mam nadzieję, że nam wyjdą na dobre te wyjazdy. Pozdrawiam wiosennie! margo Odpowiedz Link
anulka80 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 08:08 Dziewczyny nie chcialam nikogo przestraszyc tylko przestrzec zebyscie nie rezygnowaly z badan kontrolnych wizyt u lekarza bo czerniak to straszne paskudztwo trzymajcie sie cieplo!!! powodzzenia i duzo zdrowia zycze Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 12:01 Wiem, ze nie chciałaś przestraszyć, jedynie uświadomić, że niegdy nie moży pozwolić na uśpienie naszej czujności... Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 12:06 Tak się jeszcze zastanawiam, jakie badania można było wykonać u Twojej mamy żeby nie dopuścić do przerzutu do mózgu. Czy miewała bóle głowy, zawroty itd.? margo Odpowiedz Link
anulka80 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.04.06, 07:49 widzisz nic lekarze nie podejrzewali: wyniki miala wysmienite jak zdrowy czlowiek wiec nikt nic nie podejrzewal jak wszystko zaczelo sie zle dziac to tak byla wiecznie zmeczona miewala zawroty i bole glowy przekrecala slowa i wtedy rano zaczela wymiotowac zemdlala i wyladowala w szpitalu i wtedy sie zaczelo z jednego szpitala do drugiego na tomograf trafila juz w bardzo zlym stanie i gdyby nie to ze specjalnie wpisano jej w karcie 10 lat mniej to nikt by jej nawet nie operowal bo osoba w takim stanie i wieku nie ma szans a tak na prawde dopiero po smierci okazalo sie ze mama zlekcewazyla badanie kontrolne onkologiczne ktore miala miec pol roku przed tym wszystkim odkladala odkladala i wlasnie tak to wszystko sie skonczylo:( Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.04.06, 13:43 oj straszne... dlatego tak ważne są badania kontrolne. oprócz tego jeszcze trzeba mieć odpowiedniego prowadzącego lekarza onkologa. a wcześniej mamę pobolewała głowa, miała zawroty, pogarszał się wzrok? margo Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 13:35 Hej, Nie przestraszyłaś :) Jak czytałaś cały wątek to wiesz, że je jestem ponad 5 lat po usunięciu czerniaka i cały czas jestem pod wzmożoną kontrolą onkologa. Wyjeżdżam też w sprawie zdrowotnej do USA, bo mam komplikacje autoimmunologiczne po czerniaku. Pozdrawiam ciepło, Anka Odpowiedz Link
banacboz Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.04.06, 10:27 Witam, Jestem 2 lata po usunięciu czerniaka III clark czy możesz mi powiedzieć jakie badania kontrolne wykonujesz i co oznaczaja komplikacje autoimmunologiczne po czerniaku, jakie masz objawy? Pozdrawiam Bozena Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.04.06, 11:43 Witaj, Badanie które wykonuje obowiązkowo to USG jamy brzusznej, RTG klatki piersiowej (oba co pół roku), badania krwi (co 3 miesiące - morfologia, rozmaz, biochemia). Jakiekolwiek inne badania ustala mój onkolog w zalezności od potrzeby. Komplikacje autoimmunologiczne (moje) to choroba z autoagresji. Jest to sprawa niezwykle rzadka, więc raczej się nie obawiaj:) Mój organizm zachował się 'zbyt agresywnie' po chorobie i układ immunologiczny zamiast mnie chronić zaczął atakować własne naczynia. Przypadek jest o tyle nietypowy i bardzo rzadki, że lekarze się nie spotkali z podobnym (stąd mój wyjazd na konsultacje do USA). Objawy są złożone dość - ale podstawowym sa zmiany skórne na całym ciele (niegojace się rany) - trwa to od 3 lat. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
banacboz Re: Czerniak - wątek przeniesiony 07.04.06, 15:43 Dziękuję za info Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Bożena Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.04.06, 13:37 Hej:) Na pewno odedzwę się jeszcze przed wyjazdem :))) Ze Stanów też będę starała sie informawać na bieżąco co i jak. Muszą nam wyjść te wyjazdy na dobre :))) Buziaki, Anka Odpowiedz Link
saba30 jak wygląda czerniak????? 25.04.06, 13:05 Tej nocy pojawiły sie na skórze mojej 9,5 mies córeczki wklęsłe czarne plamki!!!!!!!! Wyglądaja naprawde pezrażająco!!! :(( Wczoraj jeszcze nic nie miała z dziś rano rozbieram ją a tu na plackach głeboko czarne 2-3 milimetrowe znamiona. Co to moze być? Boje sie bo sama 9 lat temu miałam stwierdzoną fibro-sarcomę kości udowej.... :/ Odpowiedz Link
liina Re: jak wygląda czerniak????? 25.04.06, 13:18 Spokojnie! Przez jedna noc? i to kilka takich zmian? Przde wszytkim zachowaj spokoj, bo panika nie wspomaga myslenia racjonalnego. Nie wiem, ale wklesele? Bo ja wiem, moze to jakis posozyt? Nie mam pojecia.Idz do pediatry albo do dermatologa zapytac. Odpowiedz Link
saba30 Re: jak wygląda czerniak????? 25.04.06, 13:41 Dzięki!! ide dzisiaj do lekarza, zobaczymy co powie... Odpowiedz Link
liina Re: jak wygląda czerniak????? 25.04.06, 14:57 Nie wiem, nie przychodzi mi do glowy zaden pasozyt, ktory by tak wygladal. A wez lupe i to zobacz pod lupa dokladnie. A swedzi to? Drapie sie dziecko? Odpowiedz Link
saba30 Re: jak wygląda czerniak????? 26.04.06, 14:48 Dziecko ma 9,5 mies wiec sie nie drapie. Byłam u dermatologa - tez nie wie co to jest. Pediatra poczatkowo skierowala nas do szpitala z podejrzeniem skazy krwiotocznej, ale na s nie przyjęto :/ Plamki jednak nie przypominają wybroczyn tylko martwicowe zmiany.. Odpowiedz Link
liina Re: jak wygląda czerniak????? 26.04.06, 15:30 9,5 miesiaca to juz sporawe, mysle, ze gdyby miejscowo cos odczuwalo, to by dalo jakis znak, ze cos tam mierzi, chyba, ze w jakims nietypowym miejscu. A masz aparat cyfrowy zeby zrobic temu zdjecie? Moze jak by zrobic zdjecie i ktos by to zobaczyl, to by skojarzyl z jakims swoim przypadkiem i wtedy by cos mogl szybciej powiedziec. Oczywiscie zrobisz jak chcesz, ale czasem ludzie zamieszczaja zdjecia jak nie moga doczekac sie diagnozy od lekarzy i wtedy moze ktos cos takiego wczesniej gdzies widzial albo sam mial. A czemu was nie przyjeto do szpitala? Nawet jesli to nie jest skaza krowtoczna, to chyba cos to jednak jest? i powinni dojsc co? A powieksza sie? Odpowiedz Link
saba30 Re: jak wygląda czerniak????? 26.04.06, 22:19 Na szczeście sie nie powieksza. Te drobne kropeczki wykruszaja sie nawet na zasadzie strupka. Ale to nie są strupki, bo pojawiaja sie od razu jako CZARNE miejsca. Dzisiaj robiliśmy badanie krwi, niestety jutro trzeba iść i męczyć moja dzidzię jeszcze raz bo nie udało sie pobrać aż do 3 probówek. Najgorsze ze przed nami długi weekend i zostanie mi tylko piatek na skonsultowanie sie jeszcze z jakimś specjalistą... :( Dzieki za rade ze zdjeciem i wsparcie Odpowiedz Link
gontcha MARGO !!! Wrocilas juz ... ??? 04.05.06, 17:07 Hej Margo... Skrobnij jak wrocilas juz z tureckich wojazy i napisz jak bylo... Zapewnie superzasto :) Pozdrawiam cieplo, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: MARGO !!! Wrocilas juz ... ??? 05.05.06, 20:13 cześć Aniu! Wróciłam cała i zdrowa. Było tak, jak napisałaś, czyli superasto!!! Pogoda, okolice, hotel, Turcy oraz towarzystwo - wszystko super. Wypoczęłam. Polecam Turcję i miejscowość Alanya nad wybrzeżem Morza Śródzemnego. To był mój pierwszy lot, trochę ię denerwowałam, niepotrzebnie. Niestety sprawdziło się to co mówiłaś o puchnięciu nogi pod wpływem wyższej temperatury. Naładowałam akumulatorki. Niedługo czeka mnie wizyta w Akademii Medycznej w związku z mięśniakami. Ale to się da. Muszę też pełną parą zabrać się za organizowanie ślubu i wesela. To już za 3 m-ce. Napisz mi koniecznie co u Ciebie? Jakie masz wyniki? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź co u Ciebie! Pozdrawiam i przesyłam mnóstwo pozytywnej energii! margo Odpowiedz Link
gontcha Re: MARGO !!! Wrocilas juz ... ??? 05.05.06, 20:36 Hej Margo :)) Ciesze sie bardzo, ze wyjazd byl udany:) Ja jeszcze jestem w USA - w Chicago obecnie. Co do lotow...hmmm - zaliczylam juz 4-ry i jeszcze 2 przedemna - latania zapewne bede miala dosc na dluzszy okres czasu ;))) W Bostonie poszlo 'w miare', mam wstepna diagnoze, ale do weryfikacji. A ze wszystko kosztuje sporo kasy, wiec porobie badania w Polsce i 'sie zobaczy' co dalej bedzie. Co prawda lekarz z Bostonu chce zebym, przyjechala za 3-6 miesiecy powtornie, ale to jest zalezne od tego jak potocza sie sprawy w Polsce. Calos wyglada obiecujaco...pozyjemy-zobaczymy. Szkoda, ze jednak noga Ci spuchla...:( - znam to z autopsji i tego sie spodziewalam. Na takie 'hece' dobre jest posiedzenie z noga uniesiona do gory (nie za mocno - tak pod katem 30-40*) i automasaz limfatyczny. Przy sporym obrzeku biore tez dodatkowo Detralex (wspomaga krazenie limfy). Miesniakami sie nie przejmuj, choc musisz sie z nimi rozprawic. Za to te 3 miesiace do slubu i wesela to zapewne bedzie bardzo intensywny okres. Pamietam jak u mnie to szybko zlecialo...tak samo jak te 11 lat po :))) Pozdrawiam cieplo zza 'wielkiej wody'. Buziaki :) Anka Odpowiedz Link
margola22 hallo Pani z Ameryki !!!! 12.05.06, 08:30 cześć Aniu! Kiedy wracasz do Polski? Co u Ciebie? Mam nadzieje, że trochę wypoczęłaś, naładowałaś akumulatorki... pozdrawiam cieplutko margo Odpowiedz Link
gontcha Re: hallo Pani z Polski :))) 12.05.06, 17:51 Hej Margo :) U mnie wszystko oki. Wracam juz 17-go maja, czyli w przyszla srode. Akumulatorki podladowane, a po powrocie czeka mnie mnostwo biegania. Jak tam sprawy z zalatwianiem slubu? Bylas juz na AM w sprawie miesniakow? Pozdrawiam wesolutko, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: hallo Pani z Polski :))) 13.05.06, 18:33 Hallo Aniu! Fajnie, że wracasz do domciu i w dodatku w dobrej formie. Wierzę, że badania i włożony wysiłek w ich realizację przyniesie szybkie i dobre efekty. Życzę przyjemnego lotu! Co do ślubu, to pomalutku załatwiamy formalności. Byliśmy u księdza. Trochę biegania będę miała z załatwianiem dokumentów, bo urodziłam się w innym mieście, chrzest też w innym, ale to się da. Do zaliczenia jeszcze poradnia rodzinna. Wtedy z tymi wszystkimi kwiatmi ponownie do księdza pod koniec czerwca. Wiem, że to ważny dzień dla nas i pewnie dla wszystkich, kórzy przysięgają sobie przed ołtarzem. Ale dla mnie będzie to co najwyżej drugi najważniejszy i najpiękniejszy dzień w życiu, ponieważ takim pierwszym był dzionek, w którym otrzymałam wynik hist.-pat. o braku przerzutów. Moje spojrzenie na życie, na nasz związek w czasie choroby się nieco zmienił. Nie wiem, czy rozumiesz co mam na myśli. Ostanie pół roku to był wielki sprawdzian dla nas... (szczególnie dla naszej wiary) Natomiast co do badań i konsultacji w AM, niestety dopiero 5 czerwca. No chyba, że ktoś zrezygnuje ,to pod koniec maja. To kolejny moment decyzyjny w sprawie mojego zdrowia. Już dwukrotnie zdecydowano o przesunięciu operacji tych mięśniaków i guza, który możliwe, że też nim jest. Zobaczymy jaki był ich przyrost w ostatnim czasie. Mam nadzieje, że to nie pokrzyżuje moich ślubnych planów. No to się rozpisałam. Liczę na rewanż hihi Pozdrawiam cieplutko i serdecznie, trzymkaj się! Odpowiedz Link
gontcha Re: hallo Pani z Polski :))) 15.05.06, 17:49 Hej Margo :) Loj, pakowanie, szykowanie - a jutro 'latanie'. W Polsce bede w srode wieczorem. Jak to zlecialo szybko, az sie wierzyc nie chce. Dlugiego posta napisze po poworocie, bo jakos teraz nie mam zbytnio glowy do pisania. I do domku i synusia ciagnie juz bardzo, a i wracac sie nie chce... Ale zawsze na wszystko przychodzi czas i zawsze tak bylo. Pewnie sie porycze jak bobr :((( Pozdrawiam jeszcze z Chicago. Buziaki, Anka Odpowiedz Link
margola22 hallo Aniu !!!! 21.05.06, 21:15 Cześć! Pewnie jesteś już w domku. Napisz co u Ciebie. Pewnie zaczęłaś już gonitwę po lekarzach? Pozdrawiam cieplutko! margo Odpowiedz Link
gontcha Re: hallo Aniu !!!! 21.05.06, 21:31 Hej Margo :) Wróciłam do domku w środe w nocy (po 21 godzinach podróży) i 'dochodzę' do siebie - wiesz, zmiana czasu i klimatu... Od poniedziałku zaczynam sprawy medyczne kontynuować tutaj. Podaj mi priv. maila do siebie to parę zdjęć podeślę z moich wojaży. Pozdrawiam ciepło z Wrocka :) Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: hallo Aniu !!!! 22.05.06, 08:12 cieszę się, że wszystko OK. Życzę wytrwałości! mój e-mail to margola22@tlen.pl Odpowiedz Link
gontcha Re: hallo Aniu !!!! 22.05.06, 10:58 :) dzieki za adres, zaraz podesle pare fotek 'hameryknaskich' buziaki Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: hallo Aniu !!!! 22.05.06, 09:30 Witamy witamy na ojczystej ziemi :-) Odpowiedz Link
gontcha Witam :) 22.05.06, 10:57 Witam Asiu :) Szybko minelo, zwlaszcza ostatnie 2 tygodnie, zreszta widzialas sama :))) Teraz czas na sparwy priorytetowe, czyli medyczne. Mam nadzieje,ze pobyt i konsultacje w Bostonie okaza sie owocne i beda dobra wytyczna w dalszym postepowaniu. Witam z Wroclawia i pozdrawiam cieplo, Anka Odpowiedz Link
goniatara Re: hallo Aniu !!!! 12.07.06, 05:37 Balbino droga! Przede wszystkim gratuluje sil i determinacji w zalozeniu tego forum i konsekwencji w codziennym prowadzeniu. Ja ze swej strony obiecac moge w miare aktywne uczestniczenie, czego do tej pory nie bardzo moglam zrobic. Podziwiam raz jeszcze Malgorzata aka goniatara Odpowiedz Link
gontcha Margo ??? 23.05.06, 22:36 Hej :) Dotarła poczta do ciebie? Od czwartku zaczynam już sprawy medyczne 'na poważnie' tutaj... Co u Ciebie? Jak przygotowanka do ślubu? Jak sie czujesz i czy pozbyłas się już obrzęku po lataniu? Napisz na forum, albo na priva. Buziaki, Anka Odpowiedz Link
margola22 Re: Margo ??? 24.05.06, 10:52 cześć Anka! niestety nie otrzymałam e-maila od Ciebie :-( kiedy wysłałaś? Odpowiedz Link
margola22 Re: Margo ??? 24.05.06, 10:54 ale guła ze mnie!!! Bardzo Cię przepraszam. Wcale się nie dziwie, że nic nie dotarło, ponieważ podałam Ci źle adres. Prawidłowy to margola2@tlen.pl jeszcze raz sorki pozdrawiam cieplutko jak masz jeszcze cierpliwośc to wyślij na wyżej podany Odpowiedz Link
gontcha 'się zaczyna' ... 26.05.06, 14:16 Hej... No i po wizycie. Od przyszłego tygodnia zaczynam badanka konkretne już tutaj. Na pewno biopsja węzła. Całą reszte mój lekarz rozpatrzy i podejmie decyzję co dalej. Ze wstępna diagnozą amerykanów niezbyt się zgadza...dlatego, że jest po prostu niepełna - mogłaby wyjaśnić zmiany skórne (choc brak jest jednego z podstawowych objawów PN), ale nie 'obraz całości'; zreszta sami bostończycy napisali, że przypadek jest 'non-specific'. Mój lekarz ustali teraz linię postępowania w oparciu o sugestie lekarzy z BWH. No i to na razie tyle.. Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 29.06.06, 20:48 Hallo!!!!! wchodzi tu jeszcze ktos, bo pisze a nie otrzymuje zadnej odpowiedzi.....:(:( Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 29.06.06, 21:18 Hej.. Pisałas ostanio 2 tygodnie temu...Ciesze się, że jest oki. Co do szczepionki - nie podaje się jej gdy NIE MA komórek czerniaka w organiźmie (tzn. kiedy zmiana została usunieta w całości, a węzły chłonne są 'czyste') - jest to rodzaj AUTOSZCZEPIONKI ! Z ciąża lepiej poczekać 2-3 badania kontrolne jak sugerowała lekarka. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 30.06.06, 10:20 czesc!!! dzieki za odzew bo juz watpilam ze ktos tu jeszcze w ogole zaglada....:) A co tam u Ciebie? jak wyniki, badania, samopoczucie? Ja przyznam sie szczerze ze czasami chwytaja mnie takie doly i czarne mysli ze szok!!!! Chcialabym zeby juz byl sierpien i zeby miec kolejne badania ktore potwierdza ze nic sie nie dzieje zlego!!!! Ale to jeszcze miesiac.......! co zrobic...trzeby czekac i wierzyc!!!!! pozdrawaim goraca!!! Morelka Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 01.07.06, 20:22 Czołem :) Zaglądam na watek cały czas :) Pytasz co u mnie? Z czerniakiem mam spokój od 5,5, roku i myslę, ze to 'bydlatko' juz nigdy nie wróci. Za to mam trochę problemów ze zdrowiem 'poczerniakowych'... Doły i czarne myśli miną, na to potrzeba czasu i to jest raczej normalne. Sama przechodziłam rózne 'etapy' - od paniki do spokoju. Trzeba wierzyć że będzie dobrze i już :)Wiem, że cięzko jest 'nie myśleć' zwłaszcza przed zbliżająca się kontrolą, ale z każda następna będzie coraz spokojniej... Trzymaj się :) Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 02.07.06, 09:48 Czesc!!!! 5,5 roku to juz bardzo dlugo......i tak trzymaj!!! zaniepokoias mnie tymi dolegliwosciami poczerniakowymi...? o co chodzi? mam jeszcze jedno pytanie - co sadzisz o ziolach vilcacory? nie wiem czy to bylo tutaj juz poruszane ale ciekawi mnie co ty o tym sadzisz? rozmawialam ostatnio z osoba ktora zazywala te ziola i jest bardzo zadowolona z efektow! tylko troche cena tych ziol jest wysoka! pozdrawaiam goraco! papa Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 02.07.06, 12:18 Hej... Ano kawał czasu juz minęło.. Nie masz się czym niepokoić, moje dolegliwości są sprawą niezmiernie rzadką i nietypową. Ale ja jestem po 5-ciu operacjach, po powikłaniach etc.. Poza tym to indywidualna reakcja mojego organizmu. Napisałam 'poczerniakowe' bo jest to ze soba powiazane ,ale sznase na to żeby druga osoba po czerniaku miała coś podobnego jest praktycznie bliska zeru... Co do Vilcacory - ja w to nie wierzę. Jestem sceptykiem jeśli idzie o wszytkie 'cudowne' środki leczące raka. Tym bardziej, że mają one leczyć wszystkie rodzaje raka jak i inne choroby. A to jest praktycznie niemożliwe. To tak jak z antybiotykami choćby... na rózne rodzaje bakterii są rózne antybiotyki (to oczywiście dośc duże uogólnienie, ale myśle że dość obrazowe). Na temat Vilcacory rozmawiałam z onkologami. Jeden z lekarzy powiedział mi wtedy: 'pomóc - nie pomoże, nie zaszkodzi, ale jak ma sie Pani lepiej czuć psychicznie to proszę - jeśli nie szkoda pięniedzy'. Wiesz... Jakbym wierzyła w tego typu metody leczenia to pewnie bym spróbowała, a potem była przekonana że właśnie 'to coś' mnie wyleczyło. Mnie wyleczyli lekarze i medycyna...i tego się trzymam. Pozdrawiam cieplutko :) Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 02.07.06, 18:15 Czesc! ja mam dokladnie takie samo zdanie na temat Vilcacory, ale wiesz jak to mowia..."tonacy wszystkiego sie chwyta". Ja tez to samo uslyszalam od lekarza ze nie zaszkodzi,ale czy pomoze......! z drugiej strony chyba bardziej bym sie uspokoila, bo pozytywne myslenie czyni cuda! i w ten sposob nie wiem co robic! pozdrawiam goraco! papa dziekuje ze moge liczyc na odpowiedzi z twojej strony :) Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 03.07.06, 21:25 Hej... Pozytywne myślenie jak najbardziej wskazane... Twój czerniak został wycięty w całości, a zaawansowanie nie było duże. Nie potrzebujesz żadnych dodatkowych 'wspomoagaczy' - wystrczy zdrowy tryb życia, unikanie słońca (lub stosowanie mocnych sun-blockerów) i wiara ze to było i nie wróci...I wszystko będzie dobrze - zobaczysz. Oczywiście kontrole są niezbędne, ale 'da się przeżyć' :))) - na poczatku trochę nerwów...a potem to już przyzwyczajenie... Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
beatkadaniela Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.07.06, 16:57 Dzień dobry. Wpadłam na ten wątek i bardzo bym chciała sie dowiedzieć jednej rzeczy:w jaki sposób zostały te czerniaki zdjagnozowane? Mój mąż (25l) ma na plecach i brzuchu dużo pieprzyków (na całym ciele łącznie ok 200),ale jedne są płaskie i blade, a niektóre mocno wypukłe, ciemne, o dużej średnicy ok 1,5 cm. On to bagatelizuje, a ja się martwie. Jeśli trzeba to go siłą zawlokę do lekarza, ale gdzie? Najpierw ogólny, czy dermatolog?Mąż dwa lata temu był operowany(wycięcie woreczka żółciowego) ale nikt w szpitalu nie zwrócił mu uwagi na te pieprzyki, choć ciężko ich nie zauważyć. Możecie coś mi poradzić? Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 05.07.06, 17:34 Witaj, ZDECYDOWANIE mąż powinien zgłosić się z tak dużymi i wypukłymi zmianami do lekarza! Proponuję dermatologa na poczatek, lub chirurga onkologa (nie trzeba skierowania). Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.07.06, 12:57 czesc!!! ja rowniez uwazam ze maz powinien jak najszybciej zglosic sie do lekarza! a bedac juz u lekarza to zwrocic uwage zeby lekarz baaaardzo dokladnie przyjrzal sie wszystkim pieprzykom na calym ciele! z doswiadczenia wiem ze niektorzy lekarze robia to bardzo niedokladnie! Zycze powodzenia i czekam na wiadomosci!!! pozdrawiam! Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.07.06, 12:59 czesc wszystkim!!!! dzis mija dokladnie 3 miesiace od wyciecia mojego "zlosliwca". za miesiac ide na badania kontorolne i mam nadzieje ze bedzie wszystko w porzadku!!!!!! pozdrawiam goraco!!!!!!!! Morelka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 10.07.06, 10:52 czesc wszystkim!!! mam jeszcze jedno pytanie ........... moja lekarka powiedziala mi ze dobrze jest zeby zapobiegawczo, czy raczej na wzmocnienie ukladu odpornosciowego zazywac SELEN-GRAF 100!!! co wy na to??? czy ktorejs z Was rowniez lekarz zalecil zazywac???? Zazylam juz pol paczki i jedyne co musze stwierdzic ze stan moich paznokcji rewelacyjnie sie poprawil! wczesniej moje paznokci byly strasznie slabe i rozdwajaly mi sie a teraz....rewelacja!!! pozdrawiam szystkich baardzo goraco! papapa Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 10.07.06, 12:41 Cześć, Ja osobiśie nie bralam żadnych dodatkowych preparatów stymulujących odpornośc. Mój lekarz nie widział takiej potrzeby, a zleconego przez angiologa zestawu witaminowego wogóle zabronił mi brać ze względu na obecnośc w nim wit.B12. Ja wogóle nie mogę brać żadnych leków (czy podobnych środków) bez wiedzy i zgody mojego onkologa, ale to ze względu na moje 'przeboje' dodatkowe. Ale jak lekarka Tobie poleciła i jak widzisz pozytywne efekty (choćby poprawa stanu paznokci) to spokojnie możesz sobie ten selen łykać. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 11.07.06, 18:20 Czesc!!! mam jeszcze jedno pytanie..... jakich kremow przeciwslonecznych uzywasz, tzn.chodi mi o wysokosc faktoru! smarujesz sie przed kazdym wyjsciem na dwor i jak jestes w domu to tez????? bo ja juz nie wiem co robic zeby sie chronic przed sloncem a teraz jest takie ostre ze szok! nie chce popasc w paranoje ale jak wychodze na dwor i jak zapomne sie posmarowac to panikuje! a jak ty znosisz te upaly???? pozdrawiam goraco!!!!! papapa Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 11.07.06, 23:16 Hej:) Jeśli używam sun-blockerów to faktor minimum 35. Ale ja mam jasną karnację z tendencją do szybkich oparzeń po opalaniu. Ogólnie uniakam słońca i w te upały nie wychodzę raczej z domu (jak nie muszę), a zwłaszcza między godz.12-17. Jeśli muszę wyjść to staram się być raczej ubrana dość 'zapobiegawczo' - krótki rękaw (ale nie ramiączka), spodenki - rybaczki...wszystko z cienkiej bawełny. Nie popadam w paranoję i jak wychodze na chwilkę to nie smaruję się sun blockerem. A! I obowiązkowo czapka z daszkiem. Upały znoszę źle, zwłaszcza jeśli idzie o moją nogę bo mam spory obrzęk limfatyczny w czasie upałów. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
goniatara Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.07.06, 04:10 Witam! Radzilabym chyba jednak uzywac protektorow o wysokosci faktoru 50 i wiecej jesli sie przebywa w pelnym sloncu dluzej niz kilkanascie minut. Poza tym... nie panikowac. Jesli bedziesz uwazac na slonce ( a juz to robisz) to nic sie nie stanie. Z tym doswiadczeniem, ktorego zaznalas juz na zawsze slonce bedzie Ci sie kojarzyc z niebezpieczenstwem, a to powinno wystarczyc. Natomiast (czytalam Twoje poprzednie posty) osobiscie poczekalabym z planowaniem dziecka nieco dluzej niz kilka kolejnych rutynowych badan. Jestes mloda i masz czas, a bycie pewnym swojego zdrowia, a co za tym idzie i dziecka jest sprawa najwazniejsza. Cierpliwosc na ogol sie sprawdza pozytywnie. Poza tym zycze spokoju, skupienia sie na sobie i ogolnie wszystkiego dobrego. Powinnam dodac, ze zostalam zdiagnozowana z melanoma czyli czerniakiem zlosliwym trzy i pol roku temu, w stopniu zaawansowania III, po kilku operacjach i usunietych wezlach chlonnych pachwinowych i ... pozytywnie patrzaca w przyszlosc. Pozdrawiam Malgorzata aka goniatara Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.07.06, 14:23 Witaj Gosieńko na forum :))) Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.07.06, 21:34 czesc !!! dzieki za wyczepujace odpowiedzi!!! tez staram sie nie wychodzic z domu pomiedzy 10-15 (choc czasami jest to niemozliwe)! jak jade do sklepu (3 km) przy zachmurzonym niebie to smaruje sie faktorem 8 a jak swieci slonce to 30!!! pozdrawiam goraco! papa Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.07.06, 10:24 witaj! ja uzywam "blokerów" z oznaczeniem 50+ i tak jak Ania staram się nie wychodzić z domu w godzinach "szczytu promieniowania słonecznego". Staram się osłaniać ręcę, choć wiadomo, że przy takich upałach jak ostatnio to prawie niemożliwe. Jeśli chodzi o nogi, to lekarz bezwzględnie kazał mieć zakryte, wiec chodzę w lnianych itp. spodniach. noga niestety puchnie troszkę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.07.06, 10:20 cześć Małgorzato tu również Małgorzata po czerniaku (9 miesięcy). Pozdrawiam! Odpowiedz Link
margola22 do gontcha 13.07.06, 10:26 cześć! jak się masz Aniu? Jak twoja kuracja i samopoczucie? Moje przy takich upałach średnie, ale to się wszystko da przetrwać! Pozdrawiam gosia Odpowiedz Link
gontcha Re: do gontcha 13.07.06, 15:59 Hej Margo :) Na razie jestem jeszcze na wakacjach w Szczecinie. Wracam do domu jutro wieczorem. Upał mnie wykańcza, da sie przetrwać, ale noga puchnie :( NApisze maila po powrocie. Buziaki :))) Anka Odpowiedz Link
vitalie Re: do gontcha 13.07.06, 17:22 Witam wszystkich Ja nie mam czerniaka ( chyba :)) ale mam za to obsesję czerniaka,tzn ciągle mi się wydaje ze go mam. Na moim ciele znajduje się mnóstwo pieprzyków,niektóre są dziwne,róznokolorowe,duże,mam zamiar iśc do lekarza na badanie dermatoskopowe ale boje się. Czy możecie mi powiedzieć jak wygląda taki czerniak,czy zawsze jest to duża rozmiarowo zmiana,jaki ma kolor i czy to prawda że z czerniaka nie wyrastają włoski ? Odpowiedz Link
gontcha Re: do gontcha 13.07.06, 19:23 No i najrozsądniej zrobisz jak pójdziesz do lekarza. Czerniak potrafi wyglądać różnie i raczej cieżko jest opisać jak wyglądać może - są odmiany bezbarwnikowe też. Jest tak zwana regułą ABCDE, która może (choć nie musi wcale) wskazywać, że zmiana jest potencjalnilnie czerniakiem: A - symetria (znamię niesymetryczne) B - nieregularne odgraniczenie znamienia od otoczenia C - zmiana zabarwienia D - średnica większa niz 6 mm E - uniesienie znamienia powyżej koloru skóry Tak samo wszelkie znamiona które się zmieniły (wygląd; odbarwienie, przebarwienie, wielkośc, zmiana struktury, stan zapalny, łuszczenie) należy zbadać. Oczywiście to są informacje bardzo ogólne, pozatym wiele innych zmian skórnych wygląda podobnie do czerniaka. Dlatego najlepiej jest się po prostu przebadać - przy najmniejszych nawet wątpliwościach. Natomiast nie ma co robić paniki... Idź do lekarza (dobrego dermatologa lub chirurga onkologa). Powodzenia i pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: do gontcha 19.07.06, 12:12 czesc wszystkim!!!! jakos ostatnio cisza tutaj nastala............nikt nie pisze..... dajcie znac co u Was slychac, jak sie czujecie!!!!! ja zaczynam w przyszlym miesiacu kontrolne badania ale do tego czasu staram sie nie denerwowac i normalnie zyc!!! goraco pozdrawaim! papa Odpowiedz Link
gontcha Re: do gontcha 19.07.06, 13:18 Powodzenia na kontroli, będzie oki :) Trzymam kciuki i pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 19.07.06, 22:54 ja osobiscie tez mam czerniaka zlosliwego, mialem konsultacje w Poznaniu we Wroclawiu i w Gliwicach kazda z tych klinik odsyla mnie z kwitkiem gdyz nie nadaje sie na zadne leczenie w niedziele jade do warszawy chce sie tam spotkac z prof. Nowackim moze on cos mi pomoze Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 19.07.06, 22:59 Dlaczego nie nadajesz się na leczenie? Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 20.07.06, 14:56 hej! właśnie, dlaczego Cię odsyłają? Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 18:58 W kwietniu br. miałem wyciecie znamienia-piperzyka okazala sie że to czerniak III stopnia wg Clarka. W maju miałem operacje ponieważ przerzut zaatakowal węzly chłonne lewej pachy. Od tej pory objechałem dwie klinki w Poznaniu, dwie we Wrocławiu i jedną w Gliwicach. Wzyscy konsultowali mnie pod kątem dalszego leczenia odradzili radterapię oraz chemio-immunoterapię z powodu dalszych przerzutów na narządy wewnętrzne. Miałem robione TK płuc i żoładka nie wykazało żadnych zmian. Teraz w lipcu znów choróbsko zaatakowało i miałem usuniętych 5 małych guzków (oklice lewej pachy-klatki piersiowe), które okazały się przerzutami. Polecono mi prof. Nowickiego,że on tylko może pomóc co dalej. Jadę do W-wy w pniedziałek mam nadzieję że zostanę przyjęty. Mieszkam wogóle w Wałbrzychu, tutaj nie bardzo wiedzą co robić przy takim schorzeniu. Po lipcowym zabiegu słabo się czuję, mam bóle żoładka i obawy jak przy grypie. Pojawiają się następne małe guziołki (lewy bark,lewa strona latki piersiowej i plecy). Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 19:14 Gdzie konsultowałeś we Wrocławiu i u kogo? W Poznaniu byłes u Prof. Mackiewicza? Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 19:33 We Wroclawiu byłem w Klinice Wojskowej na ul.Weigla konsultował dr Kłaniewski i w Klinice na Hirszfelda. Lekarze nic nie wspominali o prof. Mackiewiczu. Ale sam zasięgałem języka tu i tam i słyszałem o leczeniu szczepionkami, ale doszły mnie wiesci iż prof. Mackiewicz do wrzesnia br. nie przyjmuje ponieważ cos załatwia w zwiazku ze szczepionkami. Odpowiedz Link
jedruch Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 19:38 W marcu byłem na kursie w Centrum Onkologii wPoznaniu. Profesorowi Mackiewiczowi program włączania nowych chorych się skończył jakiś czas temu. Na razie pozostają w obserwacji tylko ci, którzy to leczenie do tej pory otrzymywali. Problem jest oczywiscie w finansowaniu badań klinicznych, bo to kosztuje cholernie straszną kasę. Chorzy pozostający w obserwacji sami sobie kupują kolejne dawki szczepionki (o ile dobrze zrozumiałem), ale jest to nadal leczenie o niepotwierdzonej skuteczności, więc nowym chorym leczenia szczepionką się nie wdraża. Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 20:39 Spróbuj we Wrocławiu we DCTK na Grabiszyńskiej - dr. Cezary Juda - prowadzą włoski (bodajże) program chemioterapii przy czerniaku (a na pewno prowadzili) - myślę, że warto spróbować. Ja leczę się osobiście w DCO na Hirszfelda. Co do szczepionki - wiem, że to jest w fazie badań klinicznych jeszcze, jest to leczenie autoszczepionką, czy dalej sa podawane nowym chorym - tego nie wiem. Daje namiar na gabinet Prof. Mackiewicza (prywatny) - Poznań, ul. Szamarzewskiego 62, tel: 061 8768673, 061 6654374 - wizyta kosztuje 200 zł. Profesor jest bardzo miłym, życzliwym człowiekiem - mozna porozmawiać, o wszystko wypytać dokładnie. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 26.07.06, 18:59 mój mąz był w Warszawie.dr nowicki go przyjal,pokiwał wspólczująco głową. wypisal kartke na ktorej polecil zrobienie ponownie TK pluc i zoladka oraz wskazal poddanie chemioterapi,gdyz skalpel juz nie pomoze. Wypisal recepte na silne leki przeciwbolowe. teraz lekarz prowadzacy jest na urlopie, nawet nie mamy do kogo isc, nie wkazywal lekarz prowadzacy kto go ma zastepowac.takie lekcewazace traktowanie pacjentow zalamuje, podcina skrzydla. Moj maz sie zalamal, nie chce wogole juz spogladac w strone lekarzy, wszyscy go odsylaja od jednego do drugiego nikt nie zajmie sie nim od poczatku do konca. W walbrzychu jest niby leczony, ale jezdzi od lekarza do lekarza po calej polsce,kazdy lekarz traktuje wizyte u niego jako konsultacje, a kazda konsulatacja jest dla nas jak zbawienie. kazdy kosultujacy nie chce podjac sie leczenia,bo nie chce podjac jakiejs decyzji sprzecznej z lekarzem prowadzacym. a tymczasem lekarz prowadzacy nie podejmie zadnej decyzji bez konsultacji i kolko sie zamyka, a czas mija. ten czas jest dla nas bardzo wazny, ja to czuje. widze jak ta choroba rozwija sie w moim mezu, jak on cierpi. Dzwonilismy do prof. Mackiewicza w piatek 28.07 mamy dzwonic, wskaza nam termin wizyty. Prof. Mackiewicz to nasza ostatnia nadzieja!!! Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 27.07.06, 14:54 Witaj, Szkoda, że wizyta u dr. Nowickiego nie przynisoła choc trochę poztywnych efektów:( Wiem, że to może bardzo 'podciąć skrzydła' - zwłaszcza, gdy stan jest dośc poważny. Mam nadzieję, że u Prof. Mackiewicza pójdzie Wam znacznie lepiej. Spróbujcie też konsultacji w DCTK u dr. Judy - to we Wrocławiu, więc w sumie niedaleko. Może tam podejmą się leczenia (chemia, bo chirurgii to nie ma tam). Gdzie mąż ma przerzuty (jak można spytać)? Trzymamm za Was mocno kciuki i pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 27.07.06, 17:30 Hej!przerzuty uwidoczniły sie na skórze pod lewa pacha (tam gdzie wczesniej, miał operacje w maju i lipcu br.). TK wskazało dwa guzki na zoładku. Jutro bedziemy dzwonic do sekretariatu prof. mackiewicza, moze sie uda wyznaczyc wizyte. szukałam w internecie o prof. mackiewiczu i jego szczepionce znalazłam troche informacji juz mniej wiecej wiem o czym mowa, mam nadzieje ze ta metoda bedzie mozliwa do zastosowania u mojego meza. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 28.07.06, 23:37 Jola! U kogo byliście na konsultacji w DCO na Hirszfelda? Daj znać kiedy macie wizytę u Prof. Mackiewicza. Oby jego metoda była możliwa do zastosowania u Twojego męża. Profesor to przemiły, przesympatyczny człowiek - wszystko dokładnie wytłumaczy, odpowie na wszystkie pytania. Jak masz jakiekolwiek pytania to pisz - jak chcesz pogadać na priv. to proszę bardzo. Ja jestem 5,5, roku po czerniaku (III Clark) - jestem pod opieką DCO we Wrocławiu. Mocno trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 01.08.06, 22:25 Hej, Dajcie znac co z tymPoznaniem i wizytą u Profesora... Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 19:37 A moze wiesz cos blizej na temat leczenia szczepionkami prof. Mackiewicz?Na czym ono polega? Odpowiedz Link
mania60 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 04.08.06, 14:25 Jolu!Nadzieja umiera ostatnia.Ja przeszłam czerniaka IV stopnia wg. clarka.Właściwie nie dawano mi zbyt dużej szansy na przeżycie.Ale wola życia była tak silna ,że udało się.Wiele wycierpiałam , były takie momenty , w których myślałam , że odchodzę.Dzisiaj jestem zdrowa. To już 3 lata i 4 miesiące.Wróciłam do pracy , prowadzę normalne życie. Życzę tobie i twojemu mężowi dużo siły i odwagi w tej nierównej walce. Całym sercem jestem z wami. Bardzo mocno trzymam kciuki Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 04.08.06, 14:33 Hej Mania, Gratuluję wygranej walki :) i tak trzymać dalej. Pozdrawiam serdecznie, Anka Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.07.06, 19:24 Tak wogóle to cieszę się, że trafiłem na wasze forum. Poleciła mi was koleżanka. Poruszacie trudne tematy. Wiele ciekawych rzeczy sie dowiedziałem czytając wasze wypowiedzi np. o tym ze nie powinno sie brac lekow z grypy B. Sa rzeczy o ktorych lekarze nie mowia. Ja nie jestem zwiazany z medycyna i z tego kregu nie mam znajomych, a niektorzy lekarze mowia jezykiem fachowym dla mnie nie zrozumiałym. Ciesze sie ze moge choc przez wasze forum zdobyc troche wiadomosci.Korzystam z doswiadczen niektorych z was, to bardzo cenne.Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
goniatara Re: Czerniak - wątek przeniesiony 28.07.06, 05:23 Witam. Od razu, na wstepie chce przynajmniej sprobowac przekazac Wam swoje najcieplejsze mysli, jakie jestem w stanie. Dziela nas tysiace mil, ale choroba nie dzieli nas wcale. Zostalam zdiagnozowana z melanoma, czerniakiem zlosliwym III stopnia 3,5 roku temu. Wiem, ze moja sytuacja jest zdecydowanie lepsza chociazby z komfortu leczenia. To czesto frustruje mnie bardzo, gdyz wyzwala we mnie poczucie ogromnej winy, ze ja nie musze przechodzic takiej "drogi przez meke", jak Wy, czyli jezdzenie na wlasna reke, pomaganie samemu sobie, braku poczucia bezpieczenstwa ze strony sluzby zdrowia. Nie wyobrazam sobie zupelnie tego uczucia samotnosci w walce o zdrowie, tej szarpaniny, pukania w kazde mozliwe drzwi. Jednoczesnie, choc to pewnie niewiele znaczy, chce Wam przekazac, ze mysle o Was, ze wiem, co to strach przed niewiadomym. Zbierajcie sily, najgorsze co mozna zrobic to popasc w rezygnacje. Na tyle zyjemy, na ile walczymy, na ile zauwazamy zycie obok, na ile jestesmy w stanie udzwignac swoj bol, ale tez i bol naszych najblizszych, ktorzy czesto ciezej przechodza nasze choroby. Kazdy dzien jest tak istotny, kazdy dzien kiedy mozemy rano spojrzec w lustro we wlasna twarz jest wazny, kazdy usmiech, kazdy gest i kazde slowo do rodzicow, zony, meza, dzieci, kumpla, sasiada jest wazny. Wciaz mamy szanse dana tam, "z gory". Innym, ktorzy odchodza bez pytania w wypadkach, na nagle zawaly, czy tez przez ukaszenie owada nie dane bylo z jakis powodow popatrzenia raz jeszcze na siebie, na najblizszych, na uporzadkowanie tego, co zaniedbalismy w zyciu. My mamy jeszcze dane tyle dni, miesiecy, lat! Choc juz dostalismy ostrzezenie, zapowiedz nieuniknionego to skupmy sie teraz nad tym, jak to wykorzystac do maksimum. Najwazniejsze oczywiscie to zadbac o siebie, zrobic wszystko, co mozliwe, to nasz obowiazek wobec zycia, siebie i tych, ktorzy nas kochaja. Dlatego Jarkon1! Nie zalamuj sie. Wiem, ze to poczatek zupelnie nowego zycia dla Ciebie i calego Twojego otoczenia i wiem, ze nowego, nie znaczy szczesliwego, ale ...zycia. Bardzo zaluje, ze nie jestem w stanie podpowiedziec zadnych nazwisk lekarzy, adresow, bardzo...Piszcie oboje z zona o wszystkim, co sie z Wami dzieje, pytajcie o wszystko, co Wam przyjdzie do glowy. Powodzenia, serdecznie pozdrawiam Malgorzata Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 28.07.06, 22:21 Ponownie witam! to poownie ja, druga połowa jarkon1.dzieki za słowa wsparcia i otuchy. staramy sie trzymac i czas, który teraz mamy dla siebie dobrze wykorzystac. ale nie ukrywam ze sa czasami ciezki chwile. moj maz w trakcie tych trzech miesiecy bardzo sie zmienil, widze jak to chorobsko sie w nim rozwija, zzera go. a ja stoje obok i nie moge nic zrobic, nic pomoc. teraz czesto boli go brzuch, łapie go kolka wątrobowa, ma płytki (krótki) oddech i ogólnie nie wyglada za dobrze. ale walczymy, jestem w stanie duzo zniesc i jeszcze wiele zrobic aby mu pomóc. wiem ze on zrobiłby dla mnie to samo a moze i wiecej. na trzy miesiace przed slubem miałam podejrzenie o raka prawej piesi, od razu chcieli mnie kroic,ale trafiłam do lekarzy na pl. hirszfelda we wrocławiu. tamtejsi lekarze zaczeli od leczenia dostałam lekarstwa, które bezwzgledu na wszystko mialam regularnie brac, na moje szczescie pomoglo, poprostu okazalo sie ze jakies kanaliki w piersiach mi sie pozatykały (egzaminy- sesja-stresy). a tak to byłabym po operacji. moj maz mnie wtedy wspieral, jezdzil ze mna, wyczekiwal w kolejkach do ginekologów, onkologów, chirurgow id., a przede wszystkim nie zrezygnowal ze slubu. roznie moglo byc, ale dal rade. bardzo kocham to moje szczescie, dlatego tak mi ciezko, ze to chróbsko spotkalo własnie jego. tli sie nadzieja, ze moze bedzie dobrze. pozdrawiam jola Odpowiedz Link
goniatara Re: Czerniak - wątek przeniesiony 28.07.06, 23:26 Jolu! I tak niestety bedzie. Ty bedziesz zrozpaczona bezsilnoscia, a on bedzie sie miotal wewnetrznie z potwornymi myslami, przemysleniami, uczuciami, ktorych sie dotad nie znalo. To normalne stany. Co przezywa czlowiek, ktory sie dowiaduje o wlasnym nowotworze nie da sie opisac. Wiem, bo probowalam. Na szczescie czlowiek jest przezyc wszystko, doslownie wszystko, ale na to trzeba czasu. Jedni potzrebuja go wiecej, inni znacznie dluzej. Ja przez kilka pierwszysch m-cy mialam tak potworne bole zoladka, promieniujace az gdzies do krtani, ze nie moglam mowic. Nie potrafilam tez wyrazic zadnych swoich uczuc. ROzmyslanie o smierci wzbudzalo we mnie nieznane mi dotad nowe uczucie strachu. To nie bylo odczuwanie strachu, ktory do tej pory byl mi znany. To jakies jeszcze inne okropienstwo. Mialam momenty, ze zastanawialam sie czy dotykam stopami ziemi, bo nie potrafilam odczuwac wlasnych krokow. Cala koszmarna gama przeroznych nowych emocji i dziwne poczucie samotnosci pomimo obecnosci zatroskanych, przezywajacych bliskich. On to musi przejsc sam, niestety. Zycze mu, aby to w miare szybko sie uklepalo, przyschlo. Najwazniejsze teraz jest to, zeby znalezc specjaliste, ktory zajmie sie jego choroba. To pobudzi go do walki, nakieruje mysli na nadzieje. Ta choroba nie wyniszcza tylko fizycznie. Psychiczne spustoszenia tworzy rowniez. Ma za to Ciebie obok, a to jest bardzo duzo. Trzymajcie sie dzielnie i nie poddawajcie. Bardzo Was serdecznie pozdawiam Malgorzata Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak 02.08.06, 18:08 wczoraj bylismy w poznaniu. celem podrozy byla wizyta u prof. mackiewicza. dopisalo nam szczescie. wydzwanialismy wiele razy ale pan profesor jest człowiekiem bardzo zajetym i nie zawsze przyjmuje. a przyjmuje jedynie w Prywatnym Gabinecie w Poznaniu przy ul. Szamarzewskiego 62. rejestracja telefoniczna (061)665-43-74 odbywa sie w poniedzialki, środy i piatki w godz. 15.oo-17.oo wizyta kosztuje 200zł. korzystalismy z informacji, które przesłala nam znajoma z forum. do gabinetu prof.mackiewicz przyjezdzaja osoby-chorzy na czerniaka z calej polski. niestety pan prof. leczenia szczepionowego narazie nie prowadzi, bo nie moze. mojemu mezowi zalecil leczenie radioterapia. nie powinno zaszkodzic, a moze pomoc. do profesora mamy zgłosic sie we wrzesniu, moze wtedy bedzie cos wiadomo. teraz poszukujemy kliniki ktora wykonuje radioterapie, bo okazuje sie ze nie wszystkie ja wykonuja oraz aby termin nie byl za odlegly. w niektorych osrodkach onkologicznych trzeba czekac nawet miesiac. Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam. Jola Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak 02.08.06, 19:37 Jola, Radioterapię czerniaka (i chemie też) miała moja koleżanka - we Wrocławiu, w DCO na Hirszfelda. Spróbujcie tam może. Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki, Anka Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak 10.08.06, 18:54 Witam! Ponownie sie odzywam, ostatni czas byl troche zakrecony. moj maz w piatek jechal do poznania do pani doktor, ktora miala prowadzic radioterapie. niestety nie dojechali, bo po drodze mieli stłuczke. zanim po wszystkich przejsciach dojechali pani doktor juz nie bylo i mieli ponownie jechac do niej w poniedzialek. niestety kiepsko sie w sobote czul. mial goraczke, bardzo sie pocil sie. widac golym okiem było ze organizm jest bardzo osłabiony. zabrałam go na pogotowie. lekarz powiedzial ze przyjechalismy w ostatniej chwili. cisnienie miał 80/40, był juz lekko odwodniony. co prawda duzo pil przy potach ktore caly czas go męczyły, ale nie uzupełniało to tego co wypacal. od razu kroplowki, zaszczyki na podwyzszenie cisnienia, tk glowy, wszystkie badania labolatoryjne. po kilku godzinach badan, zostal w szpitalu na oddziale wewnetrznym. tk dobre - glowa czysta, wszystkie wyniki okey, tylko podwyzszone leukocyty. wyjazd do poznania zostal odwolany. pani doktor onkolog, ktora konsultowala mojego meza byla zdziwiona ze do tej pory nie jest defakto objety leczeniem i doradza chemioterapie, a leczenie radioterapia później. chemia ma podzialac na przerzuty, ktore sa na watrobie i pod lewa pacha. jestem juz cala glupia. nie wiem jaka decyzje podjac. radio czy chemioterapia, co lepsze? Odpowiedz Link
jarkon1 Re: RATUJCIE 15.08.06, 20:45 To ponownie ja, druga polowa Jarka. Mój maz do czwartku 10.8 lezał w szpitalu. przez okres pobytu w szpitalu mial podawane kroplowki, lepiej sie poczul, lepiej wygladal, nie uskarzal sie na bol brzucha, jedynie kregosłup troche go bolal. miał konsulatacje onkologa, pani dokrot dotadzala chemie, z uwagi na przezrut na watrobe, a dopiero pozniej radioterapie na odcinek skory ktory zostal zaatakowany. bardzo mila pani dokrot, serdecznie porozmawiała z moim mezem, odpowiedziala na wszystkie pytania,wypisali go w czwartek. mielismy zalatwiac chemie, w poniedzialek wypelnilimy wszystkie papiery. meza zostawili w szpitalu, lekarka zawołała mnie i powiedziala, ze moj mąz jest w stanie cieżkim, ostatnie dni mojego meza. choroba bardzo zaatakowała watrobe. moj maz nie doczeka chemii!SZOK !!!! Czy od czwartku do poniedzialku tak moze sie pogorszyc. Boze dlaczego!!! Staram sie aby po mnie nie poznał ze sie martwie, ale jestem bliska wariacji. Od kwietnia br. walczymy, czy to moze byc koniec w tak krotkim czasie - 4 m-ce. Odpowiedz Link
gontcha Margo !! Co u Ciebie słychać?? 01.08.06, 22:27 Margo...napisz cosik co słychowac u Ciebie... Odpowiedz Link
margola22 Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 03.08.06, 10:52 cześć Aniu! Bardzo Cię przepraszam, za milczenie, ale wiesz co mnie teraz tak absorbuje... zaczęło się się odliczanie. a lista spraw do załatwienia jeszcze długa. prawdopodobnie od wtorku, 8 sierpnia pójdę sobie na urlopik. niestety pogodę na "nasz" weekend zapowiadają kiepską, bo mają być ulewy :-( ale cóż, ja się cieszę, że dane mi będzie to przeżyć i żyć w małżeństwie! ja Cię tu zanudzam swoimi sprawami, a Ty powiedz co u Ciebie? jak twoja terapia? cieżko to znosisz? pozdrawiam cieplutko :-) Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 03.08.06, 11:27 Margo! Tę przedślubną gorączkę pamięta się całe zycie :-))) Ja 15 sierpnia mam już trzecią rocznicę ślubu. I ty też ledwie się obejrzysz będziesz taką świętować :-))) Odpowiedz Link
margola22 Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 03.08.06, 11:53 pewnie tak i mam nadzieję, że ten czas będzie przemijał w zdrowiu i szczęściu :- ) trzymajcie za mnie kciuki hihi Odpowiedz Link
mania60 Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 05.08.06, 13:05 Margo ! wszystkiego najlepszego w dniu ślubu (to chyba dzisiaj), dużo, dużo zdrówka ! Odpowiedz Link
gontcha Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 06.08.06, 13:54 Hej Margo :) No tak, najważniejszy weekend w życiu:) Wiele szczęścia i samych pogodnych, radosnych i cudownych dni Wam życzę z całego serca !!! A u mnie bez zmian. Jutro po ozonie jadę w góry do przyjaciólki w wrócę za tydzień. Buziaki i mocno ściskam Anka Odpowiedz Link
madziulziel Pytanie 07.08.06, 11:46 Wiatam serdecznie, Od pewnego czasu czytam wątki "czerniakowe". Stwierdzono u mnie lentigo maligna melanoma, Clark II, Breslow 0,7mm. Za miesiąc będę miała jeszcze poszerzane marginesy. Czytam, że w wiekszości przypadków jest wykonywana biopsja węzła wartowniczego, o czym sobie juz wszedzie poczytałam, u mnie natomiast lekarz nie widzi powodu (zbyt mały). W pismiennictwie medycznym autorzy rozpisuja się o tym badaniu jako badaniu rutynowym, wiec gdzie ta rutyna, skoro jednak nie wszystkim się to wykonuje? Czy warto walczyc i szukac (gdzie?)mozliwosci zbadania tego węzła? Pozdrawiam, M Odpowiedz Link
mania60 Re: Pytanie 08.08.06, 12:39 Witam Madziu. Ja miałam czerniaka IV stopnia wg Clarca, Breslow 2,2 i też nie usunięto mi węzłów chłonnych. Przed drugą operacją zrobiono mi USG i nie wykazało powiększonych węzłów , a lekarz powiedział mi , że przy tak rozległej ingerencji chirurgicznej nie ma potrzeby obciążać organizmu. Pytałam na wielu forach o to ,ale nikt nie udzielił mi odpowiedzi . Jakby nie było , to od operacji mineło ponad 3 lata a ja jestem zdrowa. Głowa do góry na pewno wszystko będzie dobrze , tylko słuchaj lekarza. Damy radę !!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 08.08.06, 16:48 Witam serdecznie! Bardzo dziekuję, że się odezwałaś. Myślałam ze już nikt mi nie odpisze... Jestem na poczatku tej trudnej drogi jaką jest życie po diagnozie nowotworu i stąd moje straszne wątpliwości, nieufność, niepewność. Wierze, że wszystko będzie dobrze i jeszcze raz Ci dziękuję za odpowiedź. Zaraziłaś mnie optymizmem... Pozdrawiam M Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 08.08.06, 16:48 Witam serdecznie! Bardzo dziekuję, że się odezwałaś. Myślałam ze już nikt mi nie odpisze... Jestem na poczatku tej trudnej drogi jaką jest życie po diagnozie nowotworu i stąd moje straszne wątpliwości, nieufność, niepewność. Wierze, że wszystko będzie dobrze i jeszcze raz Ci dziękuję za odpowiedź. Zaraziłaś mnie optymizmem... Pozdrawiam M Odpowiedz Link
mania60 Re: Pytanie 08.08.06, 17:18 Madziu! To jeszcze raz ja. Chciałam ci tylko powiedzieć , ze czerniak II stopnia jest prawie w 100% uleczalny. Myślę , że po wycięciu nie będziesz miała dalszego leczenia. jednak musisz pamiętać , aby przed II zabiegiem zbadano ci węzły chłonne ( badanie izotopowe lub USG obwodowych węzłów i jamy brzusznej). Poza tym unikaj słońca a przed wyjściem na dwór stosuj bloker ( filtr conajmniej 60). Inie przejmuj się , bo w tej chorobie najważniejsza jest pogoda ducha , ( pozytywne nastawienie to podobno 70% zasług w wyzdrowieniu). Jak masz jakieś pytania to pisz . Trzymam mocno kciuki. Damy radę !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Pytanie 24.08.06, 18:07 Droga M , serdecznie pozdrawiam wszystkich , jestem nowy na tym watku , mialem wycietego czerniaka w lutym , jestem chyba pierwszym facetem ktory tutaj pisze. A wiec droga M , miałem bardzo podobny wynik do Ciebie breslow 0,5 mm , Clark III , lentigo , bez owrzodzen , marginesy czyste . Rutynowo jesli Breslow ma poniżej 0,75 mm to nawet przy III clarku nie wycina sie wezła wartownika . Powiem Ci tak , konsultowałem moj wynik , ktory jest nawet troszke gorszy od Twojego ( Clark III ) z profesorem Mackiewiczem i powiedzial że jestem zdrowy , tzn za chwile dodał że to tylko biologia ale nie powinno sie nic wydarzyc , własnie ten mały breslow jest tutaj istotny oraz to że jest to czerniak typu lentigo , a wiec najrzadziej spotykany ale za to najłagodniejszy . Polecil mi jedynie dociac blizne na wszelki wypadek co zrobilem i marginesy byly czyste i wszystko inne w porzadku , aktualnie mam robieone co 3 miesiace usg jamy brzusznej oraz wezłow w pachwinie i badania krwi , zdjecie rtg pluc bylo robione zaraz w lutym wiec pewnie we wrzesniu tez zrobie . Badania wezłow chłonnych wykazały , że mam je widoczne wielkosci 12 mm w obu pachwinach , wygląd wezłow wskazuje brak zmian , jednak troszke sie tym zdenerwowałem i poprosiłem o konsultacje u Docenta Ruki w warszawskim centrum onkologi , instytut tkanek miekich i kości. Jest on jednym z najwiekszych autorytetow w polsce w leczeniu czerniaka . Docent obejrzał moje wyniki i napisał ,że ryzyko metastaz przy takim wyniku hist-pat wynoisi mniej niż 1 %. Mam nadzieje ,że cie to troszke uspokoi tak jak mnie uspokoilo . Mam jeszcze pytanie do piszących tutaj , pierwszy raz usłyszałem o jakis dietach i ograniczeniach w spozywaniu witaminy B . nikt dotychczas mi o tym nie mowil . Może napiszecie cos na ten temat ?? Ja ze swojej strony słyszałem tylko od rodzinki ze stanow ze mowilo sie tam ostatnio o dobrym działaniu swiezego soku z marchwii przy czerniaku , chodzilo o beta karoten w nim zawarty , wiec pije sobie ten sok bo po pierwsze lubie a po drugie cera ladniejsza , no bo o opalani sie to ja juz na zawsze zapomnialem :)) Pozdrawiam wszystkich goraco Odpowiedz Link
morelka29 Re: Pytanie 24.08.06, 19:09 Czesc!!! Kurcze, ale mnie podbudowales!!! Ja juz troszeczke sie uspokoilam, nie panikuje juz tak jak na poczatku, ale nadal zdarzaja mi sie takie dni ze.......lepiej nie mowic!!! Mnie z kolei powiedziano, ze prowdopobobienstwo, ze jeszcze cos sie zdarzy wynosi 4%, ale lekarz podkreslil, ze jego zdaniem nie powinno sie nic zdarzyc! Co do witaminy B, to ja czytalam w kilku watkach na tym forum, ze powinno sie unikac wit.B12. Ale powiem Ci szczerze, ze nie wiem w jakich produktach ona sie znajduje! POzdrawiam. Morelka Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Pytanie 24.08.06, 23:13 droga Morelko , nie musze Ci pisac, że wszystkie te stany znam bardzo dobrze , kto czegos takiego nie przezyl nie uwierzy , faktem jest ze coraz rzadziej mysle o tym , na poczatku myslalem bez przerwy ( pewnie to znasz ) , oczywiscie kazdy jakikolwiek bol , zmiana stanu , zle samopoczucie intrpretuje w sposob pewnie Ci znany, ale coz , taka nasza dola pewnie , wazne zeby sie co jakis czas podbudowac , mnie udane wyniki badan kontrolnych ustawiaja pozytywnie na coraz dluzsze okresy . pozdrawiam i mam nadzieje ze to forum bedzie dalej wymianą doswiadczen ,musimy sie trzymac jakos razem . bede teraz zagladal tutaj codziennie Odpowiedz Link
morelka29 Re: Pytanie 28.08.06, 09:56 Czesc!!! Dopadly mnie dzisiaj jakies watpliwosci......... Powiedzcie mi, czy w moim przypadku (o,8 mm) powinnam miec biopsje wezlow chlonnych???? PIszecie, ze nie wykonuje sie biopsju ponizej 0,75 mm, a ja mialam troszeczke wiekszy i nie zrobiono mi :( POza tym jestem ciekawa po jakim czasie wiadomo czy ma sie przerzuty czy nie??? moze to troche naiwne pytanie i nikt mi nie jest w stanie na nie udzielic 100% odpowiedzi ale bardzo mnie to meczy, wiec pytam... POzdrawiam. Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 28.08.06, 10:17 Czesc, Rutynowo(!!!)- podkreslam to, bo bardzo dokladnie o tym czytalam powinno robic sie badanie wezla wartowniczego, jezeli Breslow jest powyzej 0,75 mm. Jak jest w rzeczywistosci nie wiem, z wlasnego doswiadczenia i tego co pisza inni na tym forum wynika, ze tak nie jest, dlaczego? Pozostawiam bez odpowiedzi. Pytasz o przerzuty; badanie tego wezla zaklada, ze jezeli przerzuty sa, to ten wezel jest pierwszym (potencjalnie) miejscem ich wystepowania, jezeli tam nic nie ma to ich po prostu nie ma i juz! Ale oczywiscie medycyna nie jest nauka scisla, wiec... Tak czy inaczej, od polowy lat 90, kiedy wprowadzono te technike daje ona coraz dokladniejdze informacje wiec nalezy jej wierzyc. A! Jeszce jedno, spotkalam sie z informacja, ze nalezy biopsje wezla wartowniczego wykonac do 6 tyg po usunieciu zmiany nowotworowej, ale nigdzie(!) w pismiennictwie fachowym, medycznym nie znalazlam jej potwierdzenia. Pozdrawiam. M Odpowiedz Link
morelka29 Re: Pytanie 28.08.06, 10:26 Czesc! ALe mnie zasmucialas......... Ja mialam operacje w kwietniu br. wiec "juz po ptakach". Pytalam moja pania doktor o biopsje ale ona powiedziala mi ze nie ma takiej potrzeby. Ja juz sama nie wiem co o tym myslec...........Nie chce przeciez byc madrzejsza niz lekarze a Ci - mam nadzieje wiedza co robia!!!!!! POzdrawiam. Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 28.08.06, 10:37 Z tego co pamietam czytajac wszystkie Twoje wypowiedzi masz badania w porzadku, wiec nie mysl o tym w negatywny sposob! Takie sa zalecenia, w publikacji na ktora sie powoluje nie bylo przerzutow do wezla wartowniczego ponizej Breslow 0,75, a w grupie 0,76 do 1,5 mm jedynie 9 % pacjentow mialo obecne przerzuty w tym wezle. Co wazne najnizszy Bresow byl 0,9 mm. Nie martw sie! Bedzie dobrze nic nie masz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
morelka29 Re: Pytanie 28.08.06, 10:41 Dziekuje za slowa pociechy! Sa mi naprawde potrzebne, bo czasami sie zalamuje a to nie jest dobre. W tych stopniach (Clark, Breslow) chodzi o tak malenkie wartosci ze czlowiekowi po prostu nie miesci sie w glowie ze to moze byc wyrokiem.... I tak trudno to zauwazyc, zbadac..... Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Pytanie 28.08.06, 10:48 dobrze piszesz , widze że nieźle przeczesałaś dostepne informacje :)) a swoja droga jakże statystyczna ta choroba :)) Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 28.08.06, 11:10 :-) Jestem naukowcem. Nawet nie statystycznym :-) i bardzo bliskie sa mi takie sprawy a wertowanie to moja specjalnosc. Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Pytanie 28.08.06, 10:33 hej dziewczyny , teraz ja napisze co wiem na ten temat w odpwiedzi jakby na dwa posty , ja rowniez wykazałem sie dociekliwościa i oczywiscie potwierdzam to co pisze Madziulziel , ze swojej strony dodam , że w tej chwili niektore ośrodki zaczynaja przesuwac granice breslowa do 1,00 mm a więc wezły ruszamy tylko gdy Breslow >1,00 mm oraz traci na znaczeniu wazniejszy kiedys Clark , przynajmniej jesli chodzi o stopnie I-III , czyli nawet z III clarkiem ale ponizej 1,00 mm rokowania sa niezle , swoja droga gdzie mialyscie wycinane znamie ?? Odpowiedz Link
morelka29 Re: Pytanie 28.08.06, 10:36 Czesc! To znaczy ze mam juz nie dociekac zeby mi zrobiono biopsje????!!! Ja mialam na plecach nad prawa lopatka. POzdrawiam. Odpowiedz Link
madziulziel Re: Pytanie 28.08.06, 09:36 Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz. Dawno nie wchodzilam tutaj, wiec dlatego to opoznienie w odpowiedzi. Jakos inaczej juz mysle po Twoim liscie, w czwartek bede miala powiekszane marginesy. U doc Ruki tez bylam i uslyszalam to samo co Ty. Jestem bardzo dociekliwa i przeczytalam sobie wszystkie publikacje tego zespolu (oraz wiele innych) i jakos mi troche lzej. Moge sie jeszcze z Toba podzielic informacja, ktora znalazlam w pismiennictwie zagranicznym, znalazlam prace w ktorej robili biopsje wezla wartowniczego u pacjentow rowniez z Breslow ponizej 0,75; na 70 przebadanych ani jeden nie mial metastaz do wezla wartowniczego (czyli w zalozeniu nigdzie indziej). Trzymam sie tej publikacji kurczowo. Bardzo Ci jeszcze raz dziekuje, ze sie odezwales. Pozdrawiam serdecznie. M Odpowiedz Link
margola22 Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 07.08.06, 13:48 dziękuję dziewczyny za życzenia, choć są torchę przedwczesne, poniewaz ślub 12 sierpnia. czyli jeszcze 5 dni jestem panną :-) Gontka! udanego wypoczynku Odpowiedz Link
gontcha Re: Margo !! Co u Ciebie słychać?? 07.08.06, 14:02 Dzieki Margo :) Życzonka przesłałam wcześniej, bo mnie nie będzie - zaraz wyjeżdżam. Jeszcze raz cudownego, niezapomnianego 12-go sierpnia. A potem 100 lat w szczęściu :))) Bużka duża, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Boje sie !!!! 07.08.06, 19:19 Czesc Wszystkim! POwiedzcie mi czy powiekszony wezel chlonny na szyji (po drugiej stronie niz byl czerniak) moze swiadczyc o przerzucie............ Dodam ze boli mnie gardlo z tej strony..... Boje sie........... Odpowiedz Link
margola22 Re: Boje sie !!!! 07.08.06, 22:45 Morelko, ja również mam nieznacznie powiększone węzły chłonne, ale pachwinowe. Jednak lekarze nie uznali tego za coś niepokojącego. Niemniej jednak powinnaś to skonsultować ze swoim lekarzem. pozdrowionka i nie martw się na zapas. Odpowiedz Link
morelka29 Re: Boje sie !!!! 08.08.06, 08:54 czesc! dzieki za odpowiedz! Dzisiaj wybieram sie do mojego lekarza domowego i zobaczymy co mi powie! A jutro mam badania kontrolne w Klinice.... Nie ukrywam ze odkad wyczulam powiekszone wezly chlonne targaja mna rozne emocje - oczywiscie te najgorsze! Z drugiej srrony staram sobie wytlumaczyc ze moze jestem przeziebiona i stad ten efekt. Odkad pamietam to mialam powiekszone wezly chlonne jak bylam przeziebiona.... Ale nie ma co gdybac.....samo sie okaze. Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link
margola22 nie bój się !!!! 08.08.06, 20:13 spokojnie, nie ma co sie martwić na zapas. jest bardzo prawdopodobne,ze to od gardła lub tego typu stanu zapalnego. daj koniecznie znać co powiedział lekarz. pozdrowionka! Odpowiedz Link
morelka29 Re: nie bój się !!!! 08.08.06, 21:35 Czesc!!! Bylam dzisiaj u lekarza i faktycznie mam zapalenie lewego migdala i stad powiekszony wezel chlonny! Dostalam antybiotyk i powinno przejsc :) A jutro ide na badania kontrolne.......kolejny stres ale mam nadzieje ze bedzie wszystko w jak najlepszym porzadku. Zycze kolorowych snow wszystkim! Odpowiedz Link
morelka29 juz po kontroli ! 10.08.06, 10:33 czesc! bylam wczoraj na kontroli i lekarz powiedzial ze wszystko w porzadku, musze jeszcze tylko badanie krwi zrobic! Mialam przeswietlenie narzadow wewnetrznych (wezly chlonne, watroba, nerki itd..-czyste) ogolne badanie ciala i to wszystko....... Zastanawiam sie jak czesto powinno sie robic RTG klatki piersiowej! Na poczatku moja lekarka powiedziala mi ze bedziemy robic co 3 m-ce, potem ze co pol roku a teraz mowi ze co roku....co o tym myslicie??? POzdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
morelka29 Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 21:39 Witam! Od wczoraj bardzo boli mnie nad lewa lopatka i promieniuje az do reki!!!!! POwiedzcie mi czy to moze byc jakis przerzut, np.do kosci czy cos takiego ???? Ja juz chyba naprawde wpadam w jakas paranoje..... jak tylko gdzies mnie zaboli to od arazu panikuje! ale taki juz chyba moj (nasz los) non stop w leku! POzdrawiam. Odpowiedz Link
mania60 Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 22:04 Morelko, może poprostu źle spałaś ,ale proponuję ci zrobić przeswietlenie płuc,bo czasami to są objawy choroby , nie chcę cię straszyć , jednak lepiej to sprawdzić. Jestem już trzy lata po czerniaku i mam robione prześwietlenie raz w roku, moja doktór każe mi zgłaszać jednak takie bóle. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
morelka29 Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 22:13 Przeswietlenie pluc mialam robione 3 miesiace temu i bylo wszystko w porzadku..... Mam nadzieje ze to nic takiego.... Odpowiedz Link
mania60 Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 22:29 To całe szczęście , że miałaś to przeswietlenie. Będę o ciebie spokojniejsza. Życzę miłych snów. Odpowiedz Link
gontcha Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 23:20 Hej Morelka, Dopiero co miałaś kontrolę, robiłas badania (w tym RTG). Wątpię żeby działo się cokolwiek złego. Może źle spałaś po prostu (albo Cię gdzies lekko zawiało)i ból barku jest tym spowodowany. Odczekaj ze 2-3 dni - jesli nie przejdzie to zgłoś to lekarzowi. Trzymaj się i bez paniki, Pozdrówka :) Odpowiedz Link
gontcha Re: juz po kontroli ! 14.08.06, 23:25 > Ja juz chyba naprawde wpadam w jakas paranoje..... jak tylko gdzies mnie zaboli to od arazu panikuje! ale taki juz chyba moj (nasz los) non stop w leku! Nie taki jest nasz los...nie zycie w lęku...jestes świerzo po chorobie, więc się nie dziwię, ale z czasem lęk minie - owszem zdarzają się dni 'straszków', ale są coraz rzadziej. Z czasem nabierzesz dystansu do całego tematu choroby i staniesz się spokojniejsza. Wiem, że to trwa - wiem to z własnego doświadczenia. Pamiętam swój 'etap paniki' - jakieś 2-3 miesiące po usunięciu czerniaka, kazda błahostka wtedy prowadziła do tych najczarniejszych mysli - przeszło - ale potrzeba czasu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
morelka29 Re: juz po kontroli ! 15.08.06, 10:48 Dziewczyny dziekuje Wam za slowa otuchy! Wiem, ze musze to sprawdzic ale NAPRAWDE mam szczera nadzieje ze to nic takiego!!!!!!! Najgorsze jest to ze nie mam z kim o tym wszystkim porozmawiac (rodzina mieszka jakies 300 km od nas) a rozmowa przez telefon nie do konca mi pomaga. Takze cenne porady od was i ze czasami moge napisac i podzielic sie swoimi zmartwieniami jest moja droga "ratunku". Takze bardzo dziekuje Wam wszystim a przede wszystkim administratorkom ze wpadly na pomysl zaloenia tego formu :) Jutro ide do lekarza. POzdrawiam goraco. Odpowiedz Link
morelka29 Re: juz po kontroli ! 16.08.06, 13:58 Czesc! wlasnie wrocilam od lekarza i Pani doktor powiedziala mi ze te bole nie maja powiazania z czerniakim i musze isc do ortopedy! A poza tym, jak tak dzisiaj na spokojnie juz sobie myslalam to ja takie bole mialam juz kiedys i przeszly. No ale do ortopedy i tak pojde...a co, niech sprawdza. I tak juz mam maraton po lekarzach wiec jeden wiecej nie zaszkodzi a nawet moze pomoc.... POzdrawiam. Odpowiedz Link
mania60 Re: juz po kontroli ! 16.08.06, 16:16 Brawo Morelko! Jak dobrze "widzieć" cię w dobrym nastroju. To taki promyczek słońca na tym forum. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jarkon1 POŻEGNANIE 18.08.06, 22:19 Mój maz Jarek dzisiaj zmarł. Walczył z choroba do samego konca, choc nie trwalo to długo bo nie cale 4 miesiace. Dziekuje za wiedze, ktora wyczytalam na tym forum, za dobre słowo. Trzymajcie sie. Pozdrawiam wszystkich goraco. JOLA Odpowiedz Link
goniatara Re: POŻEGNANIE 18.08.06, 22:37 Jolu! Jestem zszokowana... Wlasnie usiadlam do komputera i przeczytalam Twoja wiadomosc. Tak trudno jest mi znalezc odpowiednie slowa. Jest mi bardzo, bardzo przykro. To wszystko stalo sie tak szybko. Wypatrywalam wiadomosci od Was z nadzieja, ze podjete zostalo odpowiednie leczenie, ze Jarek oswoil sie z choroba, ze ... Ciezko jest mi nawet w tej chwili pisac o czymkolwiek. Jolu, przykro mi, zycze Ci wielu sil i lacze w bolu z Toba i Wasza rodzina. Malgorzata Odpowiedz Link
gontcha Re: POŻEGNANIE 18.08.06, 22:38 Jola, Tak strasznie mi przykro :((( Bardzo Ci wspólczuję, wiem jak walczyliście. Serdecznie Cię pozdrawiam, trzymaj się dzielnie. Anka Odpowiedz Link
kol32 Re: POŻEGNANIE 18.08.06, 23:31 Jolu, przyjmij moje serdeczne wyrazy współczucia... Kasia Odpowiedz Link
ila222 Re: POŻEGNANIE 19.08.06, 00:36 Bardzo współczuję. Moja Mamusia też ma czerniaka, umiera nam powoli... ilona Odpowiedz Link
mania60 Re: POŻEGNANIE 19.08.06, 09:15 Jolu , nie znajduję słów aby wyrazić swoje współczucie.Trzymaj się .Mania. Odpowiedz Link
morelka29 Re: POŻEGNANIE 19.08.06, 13:38 Jolu, tak strasznie mi przykro........ Ja sama walcze z ta podstepna choroba i dlatego jest mi baaardzo smutno. Trzymaj sie. POzdrawiam goraco, Morelka. Odpowiedz Link
morelka29 Re: POŻEGNANIE 19.08.06, 16:21 Kochani, pomimo tego, ze nie znalam Jarka osobiscie to nie potrafie dojsc do siebie po wiadomosci o jego smierci. Tym bardziej, ze "walczymy/smy" z ta choroba prawie od tego samego czasu, czyli od kwietnia! To tak krotko.......tak malo zycia....to takie niesprawiedliwe.... :(:(:(:( Odpowiedz Link
koofel Re: POŻEGNANIE 19.08.06, 18:10 Odczytałam tę smutną wiadomość wczoraj o 22,30.Rozpłakałam się i stchórzyłam.Zabrakło mi słów pocieszenia.Wyłączyłam komputer.Bardzo mi smutno.Sledziłam wasze wypowiedzi.Też jestem z wałbrzycha.TAk bardzo Wam kibicowałam.Bardzo mocno współczuje.Zal. Odpowiedz Link
goncia11 POMÓŻCIE!!! 20.08.06, 13:11 Bardzo współczuję, przykro mi. Trafiłam własnie dziś przypadkowo na te forum, od dawna szukałam takiej strony. Ręce mi się trzęsą, ale prosze o pomoc. U mojej mamy 1,5 miesiąca temu stwierdzono czerniaka złośliwego - melanoma malignum Clarka IV.następnie miała drugi raz wycinane w tym miejscu więcej i głębiej. Wynik był dobry. I co to oznacza, że ma raka czy nie!!!!Mama ma teraz jeżdzić do lekarza co 2 miesiące na kontrol, z tego co czytałam to powinno się zrobić biopsje węzła wartowniczego a ona nic takiego nie miała robionego, lekarz tylko zbadał rękami węzły i miała robione rtg płuc - to wszystko. Proszę powiedzcie co mamy robić. Dlaczego lekarz nic mamie nie powiedział że ma raka itd. Ja jestem załamana, a mama wręcz przeciwnie - dziwnie spokojna. Odpowiedz Link
gontcha Re: POMÓŻCIE!!! 20.08.06, 13:58 Witaj, Poszerzenie marginesu to noramlne postepowanie - jesli wyszedł dobry wynik to znaczy że czeraniak został usunięty w całości a marginesy chirurgiczne są czyste (bez komórek nowotworowych). Dziwi mnie natomiast nie pobranie węzła wartowniczego do badania przy tak wysokim Clarku !!!Zdecydowanie powinnas porozmawiać z lekarzem na ten temat. Kontrole co 2-3 miesiące na początku to standartowe postępowanie. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
ila222 Re: POMÓŻCIE!!! 20.08.06, 18:23 Ja proponuję aby mama zrobiła usg jamy brzusznej. Powinna dostać skierowanie, ale wiesz nawet na własną rękę. Pozdrawiam, i zyczę powodzenia. ilona Odpowiedz Link
mania60 Re: POMÓŻCIE!!! 21.08.06, 17:18 Witaj Gonciu . Ja także miałam czerniaka IV stopnia wg. Clarka, Breslow 2,2. był to guz pierwotny , wycięto go z dużym marginesem , tak jak u twojej mamusi i tak samo nie usunięto mi węzłów chłonnych ( decyzję podjął lekarz po badaniu USG , które nie wykazało zmian , chociarz teraz wiem , że to badanie nie jest w pełni wiarygodne).Muszę Ci powiedzieć , że ja najpierw trafiłam z tym paskudztwem do chirurga i w czasie dwóch zabiegów nie miałam konsultacji z onkologiem. Dopiero 2 tygodnie po operacji skierowano mnie na onkologię. Nie miałam żadnych przerzutów, ale doktór do której trafiłam zleciła mi immunoterapię. Leczenie trwało przez rok. Dzisiaj jestem już prawie 3,5 roku po leczeniu , jestem zdrowa. Myślę , że powinnaś porozmawiać o tym z kompetentnym lekarzem.Życzę wam wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
morelka29 Re: POMÓŻCIE!!! 21.08.06, 22:17 Czesc! wyslalam Ci @ na adres gazetowy. POzdrawiam Odpowiedz Link
kojeczka Re: POMÓŻCIE!!! 21.08.06, 23:06 witam, moja córk ama znamie na skroni(we włosach, około 7 mm) i zaczęła sie jej złuszczać sóra z tego znamienia(jest ono płaskie) do dermatologa idziemy w czwartek,bardzo sie boję .widział ja 3 tyg temu dermatolog ,powiedział,ze to raczej nic nie niepokojacego,ale ze wzg na umiejscowienie lepiej usunać. czy ktoś miał złuszczajacego sie :pieprzyka"? Odpowiedz Link
gontcha Re: POMÓŻCIE!!! 21.08.06, 23:39 I dermatolog ma rację. Ze względu na umiejscowienie znamienia na głowie lepiej jest je usunąć zawczasu, bo jest ono narażone na drażnienie (przy czesaniu choćby). Dlatego radzę to zrobić. I nie martwić się zbytnio, bo wiekszość znamion to zmiany łagodne. Ununąć, zbadać i potem zapomnieć że było :) Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
kojeczka Re: POMÓŻCIE!!! 21.08.06, 23:44 dziękuje ,naprawdę bardzo dziękuje ,czekałam tu na odpowiedx,ide zatem spokojnie spac. Odpowiedz Link
liguster1 Re: POMÓŻCIE!!! 22.08.06, 11:21 Witam wszystkich, piszę ponieważ jestem pod opieką onkologa. Jako dziecko miałem usunięte znamię z klatki piersiowej. W badaniach histopatologicznych wyszło wszystko ok. Dziwi mnie że miałem robione badania kontrolne co 3 miesiące takie jak usg jamy brzusznej, morfologie i trg klatki piersiowej. Według waszych postów badania kontrolne robi się przy czerniaku złośliwym. Nadmieniam,że na plecach mam znamie wrodzone. Zajmuje 70% powierzchni pleców. Teraz chodzę też do onkologa ale dla dorosłych. Nie robi mi badań ale muszę przychodzić na kontrol co 3 miesiące ponieważ sprawdza czy znamie nie uległo zmianie. Mówi mi że najlepiej było by usunąć ale jest ono za duże. Kółko się zamyka, a ja cały czas żyję w niepewności. Odpowiedz Link
gontcha Re: POMÓŻCIE!!! 22.08.06, 12:47 Witaj, Jeśli znamię zajmuje 70% powierzchni pleców to raczej problematyczne jest usunięcie go. Pewnie dlatego onkolog zlecił Tobie tak częste kontrole. Jeśli zaczęłoby się zmieniać to wtedy byłby to powód do niepokoju. Natomiast to co było usuwane w dzieciństwie... tylko opis hist-pat (diagnoza) może powiedzieć co to było. Raczej cięzko cokolwiek Ci doradzić. Życzę Ci tylko, aby znamię na placach pozsotawało cały czas takie same i aby nie było konieczności usuwania go. Pozdrawiam serdecznie Anka Odpowiedz Link
popkosia Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.08.06, 13:38 Chciałabym spytać czy jeżeli skóra nie jest praktycznie opalana,a znamię jest od urodzenia,to czy może się z niego zrobić czerniak? Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
morelka29 2 pytania.... 22.08.06, 15:29 Witam! Mam pytanie....kiedys czytalam gdzies o komputerowym badaniu skory, tzn.znamion. NIe potrafie dokladnie sie wyrazic o co mi chodzi bo zapomnialam tej nazwy. Gdyby ktos zorientowal sie o co mi chodzi :) i wiedzial gdzie takie badanie mozna wykonac w okolicach Katowic bylabym wdzieczna za informacje!. A drugie pytanie o limfoscyntografie - kiedy , w jakich przypadkach sie je wykonuje i gdzie :) Dzieki! Odpowiedz Link
mania60 Re: 2 pytania.... 22.08.06, 18:17 Morelko, myślę , że chodzi Ci o dermatoskopię cyfrową, jest to badanie wszystkich znamion dermatoskopem (określenie wielkości , brzegów, koloru itd) i "zapisanie "ich w komputerze, przy następnym badaniu porównuje się je. Jest to wczesna profilaktyka czerniaka. Niestety nie znam ośrodka robiącego te badania w Katowicach. Mogę jedynie podać adres w W- wie, ale myślę ,że jak już znasznazwę tego badania, to może znajdziesz je gdzieś blisko siebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
morelka29 Re: 2 pytania.... 22.08.06, 19:21 Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz! wlasnie o to mi dokladnie chodzilo :) POzdrawiam. Odpowiedz Link
ila222 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 22.08.06, 21:41 popkosia moim zdaniem to może sie zrobic, ale nie jest powiedziane ze kazde znamie bedzie czerniakiem. Nie ma na to reguły, ale wiadomo że opalanie zwiększa podatność tak jak palenie na raka płuc. Nie jestem fachowcem ale tak mi sie wydaje. Znamie trzeba obserwowac a najlepiej, jak doradzał lekarz onkolog który prowadzi moją mamusię, wyciać i nie zastanawiać się. pozdrawiam ilona Odpowiedz Link
popkosia Re: Czerniak - wątek przeniesiony 23.08.06, 10:26 Dziękuję bardzo za odpowiedź.Pozdrawiam i życzę szczęścia Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 01.09.06, 11:12 czytajcie dzisiejsza wyborcza albo dziennik , coś na temat ;) Odpowiedz Link
karasia301 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 06.09.06, 18:59 Witam! Czytałam wszystkie Wasze posty. Mój teść ma czerniaka - niestety-. I nie wygląda to dobrze. W czerwcu tego roku zorientował się że pod pachą ma jakiegoś guza, poszedł do lekarza ten dał mu skierowanie na usg, które rzeczywiście wykazało jakieś zmiany, otrzymał skierowanie do onkologa zarejestrował się i w lipcu trafił do poradni onkologicznej w Olsztynie, pobrano wycinek z pleców (znamię). Na wyniki miał czekać tydzień lecz w trakcie oczekiwania dostał udaru mózgu wylądował w szpitalu. Dochodził do siebie, pojechałyśmy z teściową odebrać wyniki teścia i szok czerniak. Miał robione standardowe badania rtg płuc, usg jamy brzusznej, tomografia głowy, wszystko dobrze nie ma przeżutów- radość. Teść jednak czuł się źle i wszyscy i my i lekarze twierdzili że to wina udaru, następna tomografia wykazała, że prawdopodobnie miał drugi udar, wycięto zajęte węzły chłonne,teść wrócił do domu po tygodniu. Czuł się raz lepiej raz gorzej, ja usilnie szukałam czegoś w internecie, dzięki Wam dowiedziałam się o lekarzu w Poznaniu, dzwoniłam i mam zadzwonić aby się umówić na wizytę pod koniec września ale nie wiem.... Dzisiaj teść trafił ponownie do szpitala, jest źle, nie ma z nim kontaktu, nikogo nie poznaje, martwię się, mój mąż jest załamany jutro jedzie do rodziców mieszkamy prawie 600 km od nich. Mieliśmy nadzieję że będzie dobrze onkolog po drugiej tomografii stwierdził że wydaje mu się że to co zobaczył to nie przerzuty lecz drugi udar, sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Dzisiaj lekarz stwierdził silny obrzęk mózgu, od wczoraj był bardzo słaby, lerzał prawie nic nie mówił. Zawsze czytając Wasze posty przekazywałam teściom o czym piszecie, że jest szansa, że muszą wierzyć a teraz nie wiem co powiedzieć teściowej. Ja z mężem nauczyłam się cieszyć życiem, drobnostkami i tym zawsze próbowaliśmy zarazić innych, cały czas powtarzam wszystkim że trzeba wierzyć i się śmiać, patrzeć na problemy swoje i mówić sobie nie ma źle. Mamy syna chorego na postępujący zanik mięśni i dzięki niemu nauczyliśmy się postrzegać świat z tej lepszej strony, cieszyć się tym co mamy a nie martwić że czegoś nie ma, potrafimy zauważać te małe drobnostki oczywiście też mamy te złe dni, kiedy mamy chandrę ale ona mija. A teraz chciałabym powiedzieć teściowej że będzie dobrze ale chyba nie mam odwagi bo nie wiem co będzie. Pozdrawiam Was wszystkich i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 07.09.06, 15:14 Karasiu... Trzymaj się dzielnie. Ciężko cokolwiek więcej napisać i doradzić. Pozdrawiam serdecznie, Anka Odpowiedz Link
zuella Re: Czerniak - wątek przeniesiony 10.09.06, 11:11 Strasznie mi przykro.Wydaje mi się, że te objawy chyba są naprawdę od udaru a nie czerniaka.Ale mogę się mylić bo nie jestem leksrzem.Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrówka. Odpowiedz Link
karasia301 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 10.09.06, 18:16 Witam! niestety mój teść wczoraj zmarł. Okazało się, że przeżuty były już wszędzie. Minęło zaledwie dwa miesiące od rozpozanania. Można wyciągnąć z tego jeden wniosek, że ważna jest profilaktyka, nie lekceważenie nawet najdrobniejszych zmian w organiźmie. Życzę WAM wszystkim przedewszystkim zdrowia, siły do walki i wiary że będzie dobrze. Pozdrawiam pa pa! Odpowiedz Link
margola22 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 11.09.06, 12:47 bardzo mi przykro, przyjmijcie wyrazy współczucia! trzymajcie się dzielnie... zgadza się, profilaktyka w czerniaku jest bardzo ważna, ale też bardzo trudna. niestety tak przez nas kochane słońce w przypadku czerniaka nie jest generalnie naszym sprzymierzeńcem. w czasach solarium i triumfu opalenizny ciężko wyrobić w ludziach nawyk by obserwowali swoje ciało. pozdrawiam, margo Odpowiedz Link
stasinel2 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.09.06, 19:09 Mamy proźbę do wszystkich państwa, którzy mogli by udzielić rady w sprawie leczenia czerniaka czy ktoś mógłby polecić szpital lub lekarzy. Żona jest leczona w DCO we Wrocławiu obecnie skierowano ją do DCTK na ulice Grabiszyńską do leczenia klinicznego. W marcu 2004r.usunięto mojej żonie czerniaka 3 stopień Clarka Melanoma malignum na lewym podudziu.8 kwietnia 2004r.przeprowadzono operację poszerzenia z usunięciem węzła chłonnego wartowniczego. 3.11.2005r. usunięto guzek w bliźnie Rozpoznanie histopatologiczne melanoma malignum recidiwa., rana bardzo źle się goi. Zalecono radioterapię, która byla przeprowadzona w styczniu 2006r. 24 sierpnia usunięto kolejny guzek na lewym udzie w innym miejscu rozpoznanie jak wyżej. Chciałbym się dowiedzieć jakie są skuteczne metody leczenia. Dziękuję i pozdrawiam. Roman i Stasia Odpowiedz Link
madziulziel Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.09.06, 11:29 Witam serdecznie, Poleciłabym dwóch lekarzy, są chyba najbardziej kompetentni, choc z pewnością jest ich więcej. Prof. Mackiewicz z Poznania, jego adres i telefon był juz w tym wątku podawany, więc jest kilkanascie wypowiedzi niżej oraz doc Ruka z Warszawy (Instytut Onkologii) umawianie telefoniczne prywatne: 022 643 93 75 lub 022 546 21 84 (prez sekretariat), mozna tez do niegoi udać się nakonsultacje do Instytutu, przyjmuje w środy, konsultacje po 12, nie wiem ile się czeka. Trzymam kciuki. Życzę powodzenia!!! Odpowiedz Link
jarkon1 Re: Czerniak - odpowiedz dla Stasia 13.09.06, 20:18 Witam! Przeczytałam wasz list i przyłączam sie do poprzedniej wypowiedzi i bardzo serdecznie polecam prof. Mackiewicza z Poznania. Adres,telefon i dokładne namiary podawałam gdzies wczesniej. Bylismy u prof. mackiewicza z mezem, profesor to bardzo konkretny człowiek.Na wizyte trzeba sie umówic telefonicznie. Teraz około 15.09.06 miał ruszyć program p/rakowy, który jest wskazany własnie dla takich nietypowych przypadkow czerniaka, pan prof. mackiewicz miał byc w niego zaangazowany. Dokładnie nie jestem zorientowana co to za program, ale miał miec jakies specjalne finansowanie.Prof. Mackiewicz kazała nam kontaktować się po 15.09.br ale moj maz niestety niedoczekal tej magicznej daty. Moze wam cos pomoze. Zycze powodzenia. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Czerniak - odpowiedz dla Stasia 13.09.06, 22:07 rzeczywiście to dwaj najlepsi spece w tej dziedzinie , konsultowałem u nich , konkretni , rzeczowi , lecza najwiecej czerniaków w polsce . Trzeba jeszcze dodac ,że docent Ruka to chirurg i ma do tego podejscie chirurga , natomisat prof Mackiewicz prowadzi badania nad szczepionka , w tej chwili zdaje sie III faza badan klinicznych , trzymajcie sie mocno. Odpowiedz Link
morelka29 Slyszeliscie o tym??? 06.10.06, 18:27 Czesc!!! Dzisiaj przeczytalam o nowej metodzie badania zaawansowania zlosliwego raka AJCC !!! slyszeliscie o czyms takim??? o co chodzi dokladnie?? Dzieki za informacje! POzdrawiam! Morelka. Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 14:30 AJCC to American Joint Committee of Cancer. Nowe 'wytyczne' AJCC (z szóstego wydania) dotyczną zmian w sposobie klasyfikowania nowotworów (w tym czerniaka). Nie ma to nic wspólnego z nowymi metodami badań. Przynajmniej ja nie dotarłam do żadnych podobnych wiadomosci dotyczących AJCC. Pozdrawiam Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 22:09 Gontcha , mozesz nam to przyblizyc , te nowe klasyfikacje ?? czy to jest to co mysle a mianowicie coraz wieksza waga przywiazywana do breslowa i odchodzenie od Clarka ?? Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 23:02 Moge...odchodzi się od skali Clarka (głębokość nacieku wg warstw skóry), wiekszą wagę przywiązuje się do akali Breslowa (grubość nacieku w mm). Nowe wytyczne idą w kierunku klasyfikacji TNM - kopiuje pod spodem dokładne wytyczne, ale po angielsku (niestety). Postaram sie znaleźć po polsku też. Pozdrawiam :) Clark's classification (level of invasion) Level I: Lesions involving only the epidermis (in situ melanoma); not an invasive lesion. Level II: Invasion of the papillary dermis but does not reach the papillary- reticular dermal interface. Level III: Invasion fills and expands the papillary dermis but does not penetrate the reticular dermis. Level IV: Invasion into the reticular dermis but not into the subcutaneous tissue. Level V: Invasion through the reticular dermis into the subcutaneous tissue. The American Joint Committee on Cancer (AJCC) has designated staging by TNM classification to define melanoma.[3] TNM definitions Primary tumor (T) TX: Primary tumor cannot be assessed (e.g., shave biopsy or regressed melanoma) T0: No evidence of primary tumor Tis: Melanoma in situ T1: Tumor ?1.0 mm in thickness with or without ulceration T1a: Tumor ?1.0 mm in thickness and Clark's level II or III with no ulceration T1b: Tumor ?1.0 mm in thickness and Clark's level IV or V or with ulceration T2: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness with or without ulceration T2a: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness with no ulceration T2b: Tumor >1.0 mm but ?2.0 mm in thickness and with ulceration T3: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with or without ulceration T3a: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with no ulceration T3b: Tumor >2.0 mm but ?4 mm in thickness with ulceration T4: Tumor >4.0 mm in thickness with or without ulceration T4a: Tumor >4.0 mm in thickness no ulceration T4b: Tumor >4.0 mm in thickness with ulceration Regional lymph nodes (N) NX: Regional lymph nodes cannot be assessed N0: No regional lymph node metastasis N1: Metastasis to one lymph node N1a: Clinically occult (microscopic) metastasis N1b: Clinically apparent (macroscopic) metastasis N2: Metastasis to 2 or 3 regional nodes or intralymphatic regional metastasis without nodal metastases N2a: Clinically occult (microscopic) metastasis N2b: Clinically apparent (macroscopic) metastasis N2c: Satellite or in-transit metastasis without nodal metastasis N3: Metastasis in >4 regional nodes, or matted lymph nodes, or in-transit metastasis or satellite(s) with metastatic regional node(s) Micrometastases are diagnosed after elective or sentinel lymphadenectomy; macrometastases are defined as clinically detectable lymph nodes metastases confirmed by therapeutic lymphadenectomy, or when any lymph node metastasis exhibits gross extracapsular extension. Distant Metastasis (M) MX: Distant metastasis cannot be assessed M0: No distant metastasis M1: Distant metastasis M1a: Metastasis to skin, subcutaneous tissues, or distant lymph nodes M1b: Metastasis to lung M1c: Metastasis to all other visceral sites or distant metastasis at any site associated with an elevated serum lactic dehydrogenase Clinical staging Clinical staging includes microstaging of the primary melanoma and clinical and/or radiologic evaluation for metastases. By convention, it should be assigned after complete excision of the primary melanoma with clinical assessment for regional and distant metastases.[3] AJCC stage groupings Stage 0 Tis, N0, M0 Stage IA T1a, N0, M0 Stage IB T1b, N0, M0 T2a, N0, M0 Stage IIA T2b, N0, M0 T3a, N0, M0 Stage IIB T3b, N0, M0 T4a, N0, M0 Stage IIC T4b, N0, M0 Stage III Any T, N1, M0 Any T, N2, M0 Any T, N3, M0 Stage IV Any T, any N, M1 Pathologic staging With the exception of clinical stage 0 or stage IA patients (who have a low risk of lymphatic involvement and do not require pathologic evaluation of their lymph nodes), pathologic staging includes microstaging of the primary melanoma and pathologic information about the regional lymph nodes after sentinel node biopsy and, if indicated, complete lymphadenectomy.[3] AJCC stage groupings Stage 0 Tis, N0, M0 Stage IA T1a, N0, M0 Stage IB T1b, N0, M0 T2a, N0, M0 Stage IIA T2b, N0, M0 T3a, N0, M0 Stage IIB T3b, N0, M0 T4a, N0, M0 Stage IIC T4b, N0, M0 Stage IIIA T1-4a, N1a, M0 T1-4a, N2a, M0 Stage IIIB T1-4b, N1a, M0 T1-4b, N2a, M0 T1-4a, N1b, M0 T1-4a, N2b, M0 T1-4a/b, N2c, M0 Stage IIIC T1-4b, N1b, M0 T1-4b, N2b, M0 T1-4b, N2c, M0 Any T, N3, M0 Stage IV Any T, any N, M1 Odpowiedz Link
gontcha Po polsku :) 02.11.06, 23:09 Artykuł ze strony 'Termedia': (tabel nie ma tutaj, bo są dostępne w wersji pdf...) The American Joint Committee on Cancer (AJCC) formalnie zatwierdził ostateczną wersję uaktualnionej klasyfikacji klinicznej i patologicznej czerniaka złośliwego skóry [1]. Oficjalnie będzie ona obowiązywać z chwilą publikacji 6. wydania Podręcznika Klasyfikacji Nowotworów (Cancer Staging Manual) w roku 2002. Podstawą do opracowania klasyfikacji były rekomendacje Komitetu Klasyfikacji Czerniaka (Melanoma Staging Coommittee) AJCC opublikowane w roku 2000 [2], wzbogacone komentarzami i dodatkowymi rekomendacjami onkologów oraz analizą 17 600 chorych, przeprowadzoną w 13 ośrodkach w USA w celu weryfikacji oryginalnej wersji [3]. Klasyfikacja została również zaaprobowana przez Komitet TNM UICC, WHO-Melanoma Program oraz EORTC Melanoma Group [4]. W tab. 1. (a-c) przedstawiono kategorie TNM, a w tab. 2. stopnie kliniczne i patologiczne czerniaka złośliwego skóry [1]. W tab. 3. podsumowano przeżycia chorych w zależności od kategorii TNM i stopnia zaawansowania choroby [1, 2]. W tab. 4. natomiast zestawiono różnice między poprzednią (1997) i nową (2002) klasyfikacją czerniaka [1]. KLASYFIKACJA ZMIANY PIERWOTNEJ (stopień I i II) Podstawowym kryterium klasyfikacji T są: grubość zmiany pierwotnej (mm) oraz obecność owrzodzenia (oceniana histopatologicznie). Różnice między klasyfikacją kliniczną i patologiczną polegają na ocenie regionalnych węzłów chłonnych. W pierwszym przypadku jest to ocena kliniczna/radiologiczna, a w drugim mikroskopowa po całkowitej czy częściowej limfadenektomii. Grubość zmiany pierwotnej W poprzedniej wersji klasyfikacji granica 0,75 mm służyła do rozgraniczenia czerniaka T1 i T2. Obecnie przyjmuje się granicę 1,0 mm (tzw. zmiana cienka), poniżej której czerniak rokuje pomyślnie. Jako T1 zdefiniowano czerniaka o grubości 1,0 mm i poniżej. Definicje T2-4 przedstawiono w tab. 1a., przeżycia w tab. 3. Owrzodzenie Owrzodzenie czerniaka zdefiniowano jako brak nabłonka pokrywającego główną część zmiany pierwotnej w obrazie histopatologicznym. W ten sposób można wykluczyć uszkodzenie mechaniczne guza czy artefakty. Obecność owrzodzenie podnosi stopień klasyfikacji. Zmiany pierwotne z owrzodzeniem rokują znacznie gorzej. W poprzedniej wersji klasyfikacji nie uwzględniano tego czynnika (tab. 1a., 2., 3.). Poziom naciekania Poziom naciekania wg Clark'a w nowej klasyfikacji okazał się istotny tylko w przypadku czerniaków cienkich (≤1,0 mm). Stopień T1a określają 3 kryteria: grubość ≤1,0 mm, brak owrzodzenia i głębokość naciekania II lub III. Czerniaki o grubości ≤1,0 mm i poziomie IV lub V zaliczane są do grupy T1b. Czerniak in-situ, czerniak nieokreślony i pierwotny czerniak mnogi Czerniaka in situ określa się jako Tis. Czerniak nieokreślony, np. w przypadku nieznanego ogniska pierwotnego lub gdy nie można ocenić guza pierwotnego, klasyfikuje się Tx. W przypadku wielu ognisk pierwotnych czerniaka skóry kategorię T określa się na podstawie najbardziej zaawansowanej zmiany. Charakter wzrostu czerniaka Klasyfikacja TNM oparta jest głównie na bazie danych czerniaków typu szerzącego się powierzchniownie (superficial spreading) i typu guzkowego (nodular). Czerniaki o innych typach wzrostu, np.: czerniak w zmianie soczewicowatej (lentigo maligna melanoma), acral lentiginous melanoma czy czerniak desmoplastyczny, mogą mieć inną etiologię i rokowanie. Jednak obecnie przyjmuje się te same kryteria dla czerniaka o wszystkich typach wzrostu. Grupy ryzyka (Stage Grouping) Chorzy z guzem pierwotnym, bez oznak (klinicznych i patologicznych) przerzutów do regionalnych węzłów chłonnych podzielono na dwa stopnie: I - wczesne stadium choroby z niskim stopniem ryzyka wystąpienia przerzutów i śmiertelności związanej z czerniakiem, II - z pośrednim ryzykiem przerzutów i śmiertelności (tab. 2.). W obrębie stopnia I wyodrębniono 2, a w obrębie stopnia II 3 podgrupy (tab. 2. i 3.). Problem z zakwalifikowaniem stanowili chorzy z czerniakiem T4bN0M0, obarczeni wysokim ryzykiem wystąpienia regionalnych i odległych przerzutów. Te grube czerniaki są biologicznie bardzo agresywne i wykazują podobną lub wyższą śmiertelność niż czerniaki z przerzutami do węzłów. W poprzedniej klasyfikacji chorych tych zaliczano do stopnia III ze względu na wysoką śmiertelność. Obecnie wyodrębniono dla nich kategorię IIC. Kryteria oceny stopnia I i II czerniaka skóry (na potrzeby elektronicznych baz danych) Trzy kryteria stanowią podstawę klasyfikacji stopnia I i II: grubość guza (w milimetrach), obecność owrzodzenia (w obrazie mikroskopowym) oraz poziom naciekania (Clark). W przypadku biopsji czy całkowitego wycięcia guza pierwotnego bierze się pod uwagę maksymalną grubość. W nowej klasyfikacji TNM inne kryteria nie są brane pod uwagę. W przypadku np. stratyfikacji chorych na potrzeby badań klinicznych inne czynniki, takie jak: wiek, płeć, umiejscowienie zmiany pierwotnej, charakter wzrostu, regresja (jeśli występuje) powinny być uwzględniane w rejestrze nowotworów. KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI REGIONALNYMI (stopień III) Stopień III czerniaka obejmuje chorych z przerzutami do regionalnych węzłów chłonnych, z przerzutami satelitarnymi czy przerzutami in-transit (tab. 2.). Wraz z rozwojem techniki biopsji węzła wartownika zastosowano oddzielną klasyfikację dla chorych, u których diagnostykę prowadzono poprzez ocenę kliniczną/radiologiczną regionalnych węzłów chłonnych (klasyfikacja kliniczna) oraz dla chorych (klasyfikacja patologiczna), u których wykonano mapowanie limfatyczne z pobraniem węzła wartownika. Klasyfikacja kliniczna przerzutów regionalnych Klasyfikacja ta oparta jest na klinicznej/radiologicznej ocenie regionalnych węzłów chłonnych. Ocena ta jest trudna szczególnie ze względu na ocenę liczby zajętych węzłów. W związku z powyższym nie wyodrębniono podgrup w obrębie klinicznego stopnia III. Grupa ta obejmuje wszystkich chorych z klinicznie zajętymi węzłami oraz przerzutami satelitarnymi i in-transit. Klasyfikacja patologiczna przerzutów regionalnych Obejmuje następujące kryteria: 1) liczbę przerzutowych węzłów, 2) masę przerzutów w węzłach (mikroskopowe v. makroskopowe), 3) obecność owrzodzenia guza pierwotnego, 4) obecność satelitów czy przerzutów in-transit: a) liczbę przerzutowych węzłów (tab. 1b.). Kategoria N1 - 1 zajęty węzeł chłonny, N2 - 2-3 zajęte węzły, N3 - 4 lub więcej zajętych węzłów; b) mikroprzerzuty v. makroprzerzuty. Mikroprzerzutami określa się obecność komórek nowotworowych (stwierdzoną histopatologicznie) w węzłach chłonnych, które nie wykazywały klinicznych cech ich zajęcia. W przypadku klinicznych cech przerzutów do węzłów chłonnych, potwierdzonych histopatologicznie w materiale operacyjnym, mówimy o makroprzerzutach; c) owrzodzenie guza pierwotnego. Obecność tej cechy podnosi podgrupę klasyfikacji w obrębie stopnia III; d) obecność satelitów czy przerzutów in-transit. Kliniczne czy mikroskopowe przerzuty satelitarne oraz przerzuty in-transit rokują niepomyślnie. W związku z tym, że nie stwierdzono różnic przeżycia pomiędzy obiema grupami, chorych (bez zajętych węzłów) zaliczono do podgrupy N2c. Chorzy z przerzutami satelitarnymi, in-transit oraz zajętymi regionalnymi węzłami chłonnymi rokują jeszcze gorzej, zostali więc zaliczeni do podgrupy N3. Grupy ryzyka (Stage Grouping) W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA, IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu: 1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regi Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 23:16 Artykuł zaczerpnięty ze strony 'TERMEDIA' - brak tabel, bo sa w pdf-ie tylko... The American Joint Committee on Cancer (AJCC) formalnie zatwierdził ostateczną wersję uaktualnionej klasyfikacji klinicznej i patologicznej czerniaka złośliwego skóry [1]. Oficjalnie będzie ona obowiązywać z chwilą publikacji 6. wydania Podręcznika Klasyfikacji Nowotworów (Cancer Staging Manual) w roku 2002. Podstawą do opracowania klasyfikacji były rekomendacje Komitetu Klasyfikacji Czerniaka (Melanoma Staging Coommittee) AJCC opublikowane w roku 2000 [2], wzbogacone komentarzami i dodatkowymi rekomendacjami onkologów oraz analizą 17 600 chorych, przeprowadzoną w 13 ośrodkach w USA w celu weryfikacji oryginalnej wersji [3]. Klasyfikacja została również zaaprobowana przez Komitet TNM UICC, WHO-Melanoma Program oraz EORTC Melanoma Group [4]. W tab. 1. (a-c) przedstawiono kategorie TNM, a w tab. 2. stopnie kliniczne i patologiczne czerniaka złośliwego skóry [1]. W tab. 3. podsumowano przeżycia chorych w zależności od kategorii TNM i stopnia zaawansowania choroby [1, 2]. W tab. 4. natomiast zestawiono różnice między poprzednią (1997) i nową (2002) klasyfikacją czerniaka [1]. KLASYFIKACJA ZMIANY PIERWOTNEJ (stopień I i II) Podstawowym kryterium klasyfikacji T są: grubość zmiany pierwotnej (mm) oraz obecność owrzodzenia (oceniana histopatologicznie). Różnice między klasyfikacją kliniczną i patologiczną polegają na ocenie regionalnych węzłów chłonnych. W pierwszym przypadku jest to ocena kliniczna/radiologiczna, a w drugim mikroskopowa po całkowitej czy częściowej limfadenektomii. Grubość zmiany pierwotnej W poprzedniej wersji klasyfikacji granica 0,75 mm służyła do rozgraniczenia czerniaka T1 i T2. Obecnie przyjmuje się granicę 1,0 mm (tzw. zmiana cienka), poniżej której czerniak rokuje pomyślnie. Jako T1 zdefiniowano czerniaka o grubości 1,0 mm i poniżej. Definicje T2-4 przedstawiono w tab. 1a., przeżycia w tab. 3. Owrzodzenie Owrzodzenie czerniaka zdefiniowano jako brak nabłonka pokrywającego główną część zmiany pierwotnej w obrazie histopatologicznym. W ten sposób można wykluczyć uszkodzenie mechaniczne guza czy artefakty. Obecność owrzodzenie podnosi stopień klasyfikacji. Zmiany pierwotne z owrzodzeniem rokują znacznie gorzej. W poprzedniej wersji klasyfikacji nie uwzględniano tego czynnika (tab. 1a., 2., 3.). Poziom naciekania Poziom naciekania wg Clark'a w nowej klasyfikacji okazał się istotny tylko w przypadku czerniaków cienkich (≤1,0 mm). Stopień T1a określają 3 kryteria: grubość ≤1,0 mm, brak owrzodzenia i głębokość naciekania II lub III. Czerniaki o grubości ≤1,0 mm i poziomie IV lub V zaliczane są do grupy T1b. Czerniak in-situ, czerniak nieokreślony i pierwotny czerniak mnogi Czerniaka in situ określa się jako Tis. Czerniak nieokreślony, np. w przypadku nieznanego ogniska pierwotnego lub gdy nie można ocenić guza pierwotnego, klasyfikuje się Tx. W przypadku wielu ognisk pierwotnych czerniaka skóry kategorię T określa się na podstawie najbardziej zaawansowanej zmiany. Charakter wzrostu czerniaka Klasyfikacja TNM oparta jest głównie na bazie danych czerniaków typu szerzącego się powierzchniownie (superficial spreading) i typu guzkowego (nodular). Czerniaki o innych typach wzrostu, np.: czerniak w zmianie soczewicowatej (lentigo maligna melanoma), acral lentiginous melanoma czy czerniak desmoplastyczny, mogą mieć inną etiologię i rokowanie. Jednak obecnie przyjmuje się te same kryteria dla czerniaka o wszystkich typach wzrostu. Grupy ryzyka (Stage Grouping) Chorzy z guzem pierwotnym, bez oznak (klinicznych i patologicznych) przerzutów do regionalnych węzłów chłonnych podzielono na dwa stopnie: I - wczesne stadium choroby z niskim stopniem ryzyka wystąpienia przerzutów i śmiertelności związanej z czerniakiem, II - z pośrednim ryzykiem przerzutów i śmiertelności (tab. 2.). W obrębie stopnia I wyodrębniono 2, a w obrębie stopnia II 3 podgrupy (tab. 2. i 3.). Problem z zakwalifikowaniem stanowili chorzy z czerniakiem T4bN0M0, obarczeni wysokim ryzykiem wystąpienia regionalnych i odległych przerzutów. Te grube czerniaki są biologicznie bardzo agresywne i wykazują podobną lub wyższą śmiertelność niż czerniaki z przerzutami do węzłów. W poprzedniej klasyfikacji chorych tych zaliczano do stopnia III ze względu na wysoką śmiertelność. Obecnie wyodrębniono dla nich kategorię IIC. Kryteria oceny stopnia I i II czerniaka skóry (na potrzeby elektronicznych baz danych) Trzy kryteria stanowią podstawę klasyfikacji stopnia I i II: grubość guza (w milimetrach), obecność owrzodzenia (w obrazie mikroskopowym) oraz poziom naciekania (Clark). W przypadku biopsji czy całkowitego wycięcia guza pierwotnego bierze się pod uwagę maksymalną grubość. W nowej klasyfikacji TNM inne kryteria nie są brane pod uwagę. W przypadku np. stratyfikacji chorych na potrzeby badań klinicznych inne czynniki, takie jak: wiek, płeć, umiejscowienie zmiany pierwotnej, charakter wzrostu, regresja (jeśli występuje) powinny być uwzględniane w rejestrze nowotworów. KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI REGIONALNYMI (stopień III) Stopień III czerniaka obejmuje chorych z przerzutami do regionalnych węzłów chłonnych, z przerzutami satelitarnymi czy przerzutami in-transit (tab. 2.). Wraz z rozwojem techniki biopsji węzła wartownika zastosowano oddzielną klasyfikację dla chorych, u których diagnostykę prowadzono poprzez ocenę kliniczną/radiologiczną regionalnych węzłów chłonnych (klasyfikacja kliniczna) oraz dla chorych (klasyfikacja patologiczna), u których wykonano mapowanie limfatyczne z pobraniem węzła wartownika. Klasyfikacja kliniczna przerzutów regionalnych Klasyfikacja ta oparta jest na klinicznej/radiologicznej ocenie regionalnych węzłów chłonnych. Ocena ta jest trudna szczególnie ze względu na ocenę liczby zajętych węzłów. W związku z powyższym nie wyodrębniono podgrup w obrębie klinicznego stopnia III. Grupa ta obejmuje wszystkich chorych z klinicznie zajętymi węzłami oraz przerzutami satelitarnymi i in-transit. Klasyfikacja patologiczna przerzutów regionalnych Obejmuje następujące kryteria: 1) liczbę przerzutowych węzłów, 2) masę przerzutów w węzłach (mikroskopowe v. makroskopowe), 3) obecność owrzodzenia guza pierwotnego, 4) obecność satelitów czy przerzutów in-transit: a) liczbę przerzutowych węzłów (tab. 1b.). Kategoria N1 - 1 zajęty węzeł chłonny, N2 - 2-3 zajęte węzły, N3 - 4 lub więcej zajętych węzłów; b) mikroprzerzuty v. makroprzerzuty. Mikroprzerzutami określa się obecność komórek nowotworowych (stwierdzoną histopatologicznie) w węzłach chłonnych, które nie wykazywały klinicznych cech ich zajęcia. W przypadku klinicznych cech przerzutów do węzłów chłonnych, potwierdzonych histopatologicznie w materiale operacyjnym, mówimy o makroprzerzutach; c) owrzodzenie guza pierwotnego. Obecność tej cechy podnosi podgrupę klasyfikacji w obrębie stopnia III; d) obecność satelitów czy przerzutów in-transit. Kliniczne czy mikroskopowe przerzuty satelitarne oraz przerzuty in-transit rokują niepomyślnie. W związku z tym, że nie stwierdzono różnic przeżycia pomiędzy obiema grupami, chorych (bez zajętych węzłów) zaliczono do podgrupy N2c. Chorzy z przerzutami satelitarnymi, in-transit oraz zajętymi regionalnymi węzłami chłonnymi rokują jeszcze gorzej, zostali więc zaliczeni do podgrupy N3. Grupy ryzyka (Stage Grouping) W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA, IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu: 1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regionalnych węzłów i owrzodzenie zmiany pierwotniej, 2) 3 lub mniej makroprzerzutów Odpowiedz Link
gontcha ciag dalszy art... 02.11.06, 23:19 c.d.... Grupy ryzyka (Stage Grouping) W obrębie stopnia III klasyfikacji patologicznej wyróżniono 3 podgrupy: IIIA, IIIB i IIIC (tab. 2. i 3.). Do podgrupy IIIA należą chorzy z mikroprzerzutami do najwyżej 3 węzłów chłonnych bez owrzodzenia zmiany pierwotnej. Do stopnia IIIB zalicza się 3 podgrupy chorych o podobnym rokowaniu: 1) 3 lub mniej mikroprzerzutów do regionalnych węzłów i owrzodzenie zmiany pierwotniej, 2) 3 lub mniej makroprzerzutów do regionalnych węzłów bez owrzodzenia zmiany pierwotnej, 3) przerzuty satelitarne lub in-transit bez zajętych regionalnych lub odległych węzłów. Chorzy z patologicznym stopniem IIIC należą do jednej z podgrup: 1) 4 lub więcej węzłów przerzutowych lub pakiet węzłów niezależnie od masy przerzutów czy owrzodzenia zmiany pierwotnej, 2) od 1 do 3 makroskopowych przerzutów do węzłów oraz owrzodzenie zmiany pierwotnej, 3) kombinacja przerzutów satelitarnych, in-transit oraz do węzłów chłonnych. Kryteria III stopnia klasyfikacji (na potrzeby elektronicznych baz danych) Kryteria obejmują: cechy zmiany pierwotnej podane powyżej, liczbę przerzutowych węzłów chłonnych podaną przez patologa (oraz liczbę przebadanych węzłów), obecność satelitów i przerzutów in-transit, intencje interwencji chirurgicznej (terapeutyczna limfadenektomia, elektywna limfadenektomia, biopsja węzła wartownika). Obecnie nie są wymagane wymiary przerzutowych węzłów. Wskazana jest natomiast ocena nacieku przerzutowego (ewentualnie pomiaru) w węźle wartowniku, dla celów dalszego grupowania w przyszłości. KLASYFIKACJA CZERNIAKA Z PRZERZUTAMI ODLEGŁYMI (stopień IV) U chorych z przerzutami odległymi na podstawie lokalizacji przerzutu i podwyższonego poziomu dehydrogenazy mleczanowej (LDH) wyróżniono 3 podgrupy w obrębie kategorii M: M1a, M1b i M1c (tab. 1c.). Jednoroczne przeżycia odnotowano dla 41-59 proc. chorych (tab. 3.). Lokalizacja przerzutu Chorych z przerzutami do skóry, tkanki podskórnej czy odległych węzłów chłonnych zaliczono do kategorii M1a. Rokują oni lepiej niż inni chorzy z odległymi przerzutami. Chorych z przerzutami do płuc zaliczono do kategorii M1b – rokują oni ogrzej niż chorzy kategorii M1a, ale lepiej niż pozostali. Chorych z przerzutami do innych narządów wewnętrznych przypisano do kategorii M1c, charakteryzującej się gorszym rokowaniem od powyższych podgrup. Podwyższony poziom LDH Podwyższony poziom LDH niezależnie od lokalizacji przerzutów odległych klasyfikuje chorych do kategorii M1c. Poziom LDH należy ocenić dwukrotnie w odstępie co najmniej 24 h. Liczba przerzutów W poprzednich wersjach klasyfikacji czerniaka skóry liczba przerzutów była istotnym czynnikiem rokowniczym. W obecnej wersji nie uwzględniono tej cechy ze względu na różnorodność metod diagnostycznych stosowanych do wykrywania przerzutów (począwszy od RTG na PET skończywszy). W przyszłości, gdy dojdzie do standaryzacji metod diagnostycznych, cecha ta będzie uwzględniona. Kryteria IV stopnia klasyfikacji (na potrzeby elektronicznych baz danych) Elektroniczne bazy powinny zawierać informacje dotyczące zmiany pierwotnej, przerzutów regionalnych oraz miejsce przerzutów odległych i poziom LDH (w normie v. podwyższony). Dodatkowe informacje powinny obejmować: liczbę przerzutów odległych, wiek, płeć. KOMENTARZ Zmiany wprowadzone w nowej klasyfikacji zestawiono w tab. 4. Najistotniejszą cechą, której dotychczas nie uwzględniano w klasyfikacjach jest owrzodzenie (histopatologiczne) zmiany pierwotnej. Cecha ta związana jest z agresywną postacią czerniaka, którą można określić jako niskozróżnicowaną lub zaawansowaną miejscowo. Wprowadzenie techniki biopsji węzła wartowniczego zmieniło nasze zrozumienie naturalnego przebiegu czerniaka złośliwego skóry. Informacje uzyskane w wyniku powyższego badania mają olbrzymi wpływ na klasyfikację czerniaka, planowanie leczenia i prowadzenie badań klinicznych. Doprowadziło to do rekomendacji przez AJCC, że wszyscy chorzy w stopniu T2N0M0, T3N0M0 oraz T4N0M0 powinni mieć wykonaną biopsję węzła wartowniczego przed zakwalifikowaniem do badań klinicznych. Odpowiedz Link
mania60 Re: ciag dalszy art... 18.11.06, 15:58 Aniu. Od dłuższego czasu czytam wszystkie ( może prawie wszystkie) twoje posty.Jesteś bardzo dzielna i silna . Niesamowita osóbka, która zaraża swoim optymizmem i rozsądkiem .Dziękuję Ci , że jesteś i życzę jak naszybszego powrotu do zdrowia. Trzymam za ciebie baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno kciuki!!!!!!!! Odpowiedz Link
gontcha Re: ciag dalszy art... 18.11.06, 16:06 Dzięki Mania :)) Twoje posty też czytam z uwagą i podziwiam zaangażowanie :) Ostatnimi czasy żyję trochę 'w napięciu', bo cały czas czekam na decyzję firmy odnośnie leku... akcja 'MabThera' trwa... Pozdrawiam ciepło i serdecznie :))) Anka Odpowiedz Link
mania60 Re: ciag dalszy art... 18.11.06, 19:07 Aniu. Uda się. Mocno w to wierzę.Powodzenia!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
gontcha Re: ciag dalszy art... 18.11.06, 19:16 'nie' dziekuję :) puk, puk, puk....w niemalowane Powinna być odpowiedź w przyszłym tygodniu. Mój lekarz nie chce zbytnio 'naciskać' na firmę, a to on załatwia sprawę nie ja. Odpowiedz Link
mania60 Re: ciag dalszy art... 18.11.06, 20:03 Będę z niecierpliwością czekać na wiadomości.Zbieram całą swoją pozytywną energię i "przesyłam " do decydentów. Trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 23:22 no to ja jestem stageIA , docent Ruka napisał mi ze mniej niz 1 % ryzyka , minelo 8 miesiecy ...., acha , jeszcze do tego lentigo , podobno to lepiej ... Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 23:38 No to gratuluję :) Ja 'stage' ciut wyższy i nodular melanoma, więc troszkę gorzej... Ale wkrótce minie 6 lat odkąd pozbyłam się czerniaka i myslę, ze raz na zawsze :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Slyszeliscie o tym??? 02.11.06, 23:58 no gratulowac to nie ma czego bo strach d... sciska czasami ale statystyki sa przychylne :) Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 03.11.06, 00:08 Pościska i przestanie...z czasem :) Grunt, to mieć dobre nastawienie i wierzyć, że wszystko co złe już minęło i nie wróci. Kontrolować się i życ normalnie :))) Pozdrawiam ciepło, Anka Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Slyszeliscie o tym??? 03.11.06, 00:14 staram sie i faktycznie jest coraz lepiej , 6 lat to juz dlugo , chyba nic nie powinno sie stac , nie obrazisz sie o pytanie o wiek ?? tak z ciekawosci , ja mam 38 lat . Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 03.11.06, 00:21 No pewnie, że się nie obraże :) Mam 34 lata. 6 lat to długo, choc nie powiem, że były 'usłane różami' i dalej nie są. Przeszłam juz 'panike przerzutową' i dwie operacje wątroby (na szczęscie był to fałszywy alarm). Mam komplikacje po czerniaku (ku pocieszeniu i uspokojeniu dla innych: niezmiernie rzadkie). W poniedziałek zaczynam z tego powodu chemioterapię immunosupresyjną - moje komplikacje są spowodowane zaburzeniami autoimmunologicznymi po melanomie. Ale dam sobię z tym radę :) Nie może być inaczej, absolutnie:))) Mam 6-cio letniego synka... Pozdrawiam Odpowiedz Link
tomslu1 Re: Slyszeliscie o tym??? 03.11.06, 00:30 no to sily Ci zycze , SIŁY , jestes dzielna kobieta :) Odpowiedz Link
gontcha Re: Slyszeliscie o tym??? 03.11.06, 00:35 Dzięki wielkie :) Wszyscy tu jesteśmy dzielni - jedni troszkę mniej, inni więcej... Do następnego razu, bo cosik sie późno zrobiło. Odpowiedz Link
gontcha Zmiana planów leczenia 07.11.06, 22:49 Pisałam na innym wątku, ale powtórze co i jak tutaj... Na dzień dzisiejeszy chemioterapii immunosupresyjnej nie rozpoczynam. Sugestia z Bostonu przyniosła nowe rozwiązanie i nowy lek - znacznie bezpieczniejszy (w skutkach długofalowych vide potencjalna wznowa), niż Endoxan, czy Methotrexat. Ten specyfik to Rituximab (MabThera), czyli rekombinowane białko (terapia biologiczna). Jest tylko jeden....'malutki' problem... koszt terapii to... ok. 30 tysięcy złotych (4 !! fiolki po 500 mg), a w moim przypadku nie jest to lek refundowany (tylko w chłoniakach). Mój lekarz stara sie załatwić ten lek bezpośrednio od producenta - do przetestowania na 'ciekawym przypadku'. Jest duża szansa na takie rozwiązanie, ale trzeba poczekac kilkanaście dni. Jeśli to nie wyjdzie, to być może uda sie wyprosic refundację przez NFZ. A jak nie... no to wtedy zobaczymy co dalej z tym wszystkim robić. Chemię immunosupresyjną można podać w każdej chwili, ale warto sie wstrzymać i poczekać. Wkurza mnie (co prawda) przedłużanie się tego wszystkiego, ale potencjalne korzyści są zbyt duże... Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Kontrola - jak czesto ????? 17.11.06, 20:44 Witam !!! Bylam dzisiaj na kontroli i Pani Doktor mi powiedziala ze na nastepna mam przyjsc za pol roku... Przyznam ze troche mnie zaskoczyla bo wszyscy twierzda ze przez pierwsze dwa lata nalezy chodzic co 3 miesiace, dopiero po dwoch lata co pol roku ! Co wy o tym sadzicie ???? POzdrawiam goraco! Morelka. Odpowiedz Link
gontcha Re: Kontrola - jak czesto ????? 18.11.06, 16:14 Morelko, Standartowo się tak uważa. Natomiast lekarz prowadzący na podstawie wyników i stanu ogólnego pacjenta może ustalić własnie copółroczne kontrole wcześniej - to nie jest reguła 'sztywna' te terminy, poza tym (jak wiesz) są rózne stadia zaawansowania choroby i to też ma znaczenie przy późniejszych kontrolach. Od siebie mogę doradzić tyle, że jesli będzie Cię cokolwiek niepokoić to zawsze możesz do lekarza udać się wcześniej. Podstawowe badania krwi możesz robić co 3 miesiące i nie musisz brać skierowania od onkologa, wystarczy od lekarza rodzinnego w przychodni. Natomiast co pół roku (przynajmniej na początku, czyli przez 3-4 lata) powinnaś robić 'wieksze' badania, tzn: USG jamy brzusznej i RTG płuc. Osobiście robie te badania prywatnie, przynajmniej USG - nie czekam i mam przynajmniej pewnośc, że badanie jest zrobione profesjonalnie i bardzo szczegółowo. Pozdrawiam ciepło, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Boze..........co to znowu????? 08.12.06, 11:38 Witajcie kochani! Dzisiaj zauwazylam pod pacha na okolo 10 cm takie czerwono-brazowe kropeczki. To jest po drugiej stronie niz mialam czerniaka. Powiedzcie mi prosze czy to cos moze byc zwiazane z tym cholerstwem czerniakiem????????? Bylam dwa tygodnie temu na kontroli i wszystko bylo w porzadku, markery rowniez. Pozdrawoam goraco. Morelka Odpowiedz Link
gontcha Re: Boze..........co to znowu????? 09.12.06, 12:40 Morelko, Jeśli Cię to niepokoi to idź do medyka. Ale może to po prostu wysypka uczuleniowa, badź podrażnienie np. po goleniu? Jakie mialaś markery robione? Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Boze..........co to znowu????? 09.12.06, 13:21 Czesc Gontcha!!!! Wiesz...chyba za szybko spanikowalam, bo dzisiaj juz prawie tego nie widac :) A moj maz mi uzmyslowil, ze moze to byc jakies podraznienie po wacie szklanej bo przed wczoraj ocieplalismy dach....... A ja ze swoja sklonnoscia do panikowania od razu myslalam o najgorszym, ale co zrobic.... Markery mialam robione jak sie nie myle S100 - to sa czerniakowe, prawda? Dziekuje Ci ze zawsze moge liczy na Twoja reakcje :) POzdrawiam goraco !!!!!!!! MOrelka. Odpowiedz Link
gontcha Re: Boze..........co to znowu????? 09.12.06, 13:58 Hej Morelko, No widzisz :) Spokojnie, bo panika niepotrzebnie szarpie nerwy. Wata szklana może dość mocno podrażnić, a pod pachą skóra jest wrażliwa. S-100 to marker czerniak, glejak - zresztą jedyny 'czerniakowy', choć nie jest badaniem 'wyrokującym'. Ważniejsze są na pewno badania obrazowe (USG, RTG, TK). I własna czujność :) Ciepłe pozdrowionka, Anka Odpowiedz Link
morelka29 Re: Boze..........co to znowu????? 09.12.06, 14:22 Hej!!! Dzieki ze podnosisz mnie na duchu :) Duzy buziak ode mnie !!! A panikara to ja jestem w 100% - i to nie tylko jezeli chodzi o choroby...! Nie mialam TK robionej i zastanawiam sie czy nie powinnam miec. POza tym ktos tu kiedys pisal ze mial robiona rowniez scyntografie kosci. Pytalam o to moja lekarke domowa ale powiedziala ze nie widzi takiej potrzeby. Wiec juz sama nie wiem.... POzdrawiam Cie goraco !!!!! Ciesze sie ze tu jestes :) Odpowiedz Link
gontcha Re: Boze..........co to znowu????? 11.12.06, 15:29 Morelka, Nie ma potrzeby robienia TK , czy scyntygrafii. Miałaś czerniaka o niskim stopniu zaawansowania i badania typu: USG, RTG, krew, marker są wystarczające. Poza tym TK, czy scyntygrafia to są badania mające wpływ na organizm (dawka promieni X, czy też izotopy) - po co masz się tym obciążać? TK miałam robione dopiero wtedy, jak na USG wyszło, że jest coś na wątrobie. Scyntygrafię płuc miewam robioną, ale jestem po zatorowości, a to 'inna bajka'. Jeśli wystąpiłyby objawy sugerujące, że coś się może dziać, to wtedy badana szczegółowe jak najbardziej. Bez paniki i nerwów niepotrzebnych... daj sobie trochę luzu :) Naprawdę nie masz się zbytnio czym przejmować - czujność tak, ale bez przesady bo można 'oszaleć' - z czasem zdystansujesz się trochę od tego... Ciepło pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
stasinel2 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.12.06, 18:50 Witam Moja żona choruje na czerniaka od 3 lat w sierpniu usunięto guzek, który okazał się przerzutem po badaniu płuc i wątroby nie stwierdzono przerzutów do tych organów lekarze nie podjęli leczenia zalecili czekać w razie nowych guzków zaczną leczenie chemioterapią. Czy jest to możliwe ,że w ciągu jednej nocy na piersi wyrasta guzek wielkości ok. 2 cm . Jeszcze jedno pytanie czy chorzy na czerniaka nie mogą być leczeni rehabilitacją Stasia jest leczona na bóle kręgosłupa szyjnego i prawego przedramienia oprócz zastrzyków i leków przeciwbólowych lekarz rodzinny zalecił rehabilitacje, ale w wyznaczonym ośrodku odmówiono jakiegokolwiek leczenia twierdząc, ze przy czerniaku nie wolno nawet masażu Czy to prawda.. Pozdrawiamy serdecznie Stasia i Romek Odpowiedz Link
goniatara Re: Czerniak - wątek przeniesiony 12.12.06, 23:32 Witam! O ile dobrze rozumiem, to rehabilitacja zostala zalecona przez lekarza rodzinnego z powodu bolow kregoslupa i przedramienia i nie ma to zwiazku z czerniakiem. Natomiast nie wiem, gdzie byl zlokalizowany sam czerniak? Jesli nie byl umiejscowiony w tych okolicach to nie widze osobiscie przeszkod, ani w rehabilitacji, ani w masazach tych okolic. Ja mialam umiejscowiony czerniak na udzie i jednoczesnie (wczesniejsze) klopoty z dolna partia kregoslupa. Przeszlam dluga rehabilitacje, w tym masaze, nie tak dlugo po operacji i nie bylo zadnych przeciwwskazan. Natomiast masaze limfatyczne maja na celu pomoc w cyrkulacji odplywu chlonki i powinny byc przeprowadzane dosc ostroznie i zgodnie z odpowiednia instrukcja i nie maja nic wspolnego z masazami wykonywanymi z powodu klopotow z kregoslupem. A wiec jeszcze raz: gdzie byla umiejscowiona pierwotna zmiana (czyli czerniak) i skad usunieto w sierpniu guzek, ktory zostal stwierdzony "przerzutem"? Bardzo sie ciesze, ze nie stwierdzono przerzutow w plucach i watrobie. Napiszcie nieco wiecej, zawsze bedzie latwiej odpowiedziec bardziej konkretnie. Serdecznie pozdrawiam Malgorzata Odpowiedz Link
morelka29 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.12.06, 10:00 Czesc!!!! Wiecie co....wlasnie mialam dzisiaj isc zrobic termin na rehabillitacje kregoslupa i przeczytalam wlasnie ze to niewskazane..... Ja mialam czerniaka na prawym barku a kregoslup to mnie praktycznie caly boli. Poradzcie co mam zrobic...isc czy nie isc bo juz sama nie wiem.... POzdrawiam. Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.12.06, 22:41 Morelko, To zalezy jakie zabiegi sa przewidziane. Jesli nie masz pewnosći spytaj onkologa prowadzącego co możesz z rehabilitacją zrobić - czasami rehabilitanci chcą też takiej zgody. Niektóre zabiegi są niewskazane (solux, diadynamik), ale o tym zdecyduje lekarz. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link
stasinel2 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.12.06, 15:43 Witam Skierowanie dał lekarz pierwszego kontaktu. Pierwotny czerniak był na lewym podudziu od wewnętrznej strony po usunięciu po 1,5 roku wystąpił guzek w bliźnie wycięto go i zastosowano radioterapię. Po pół roku usunięto guzek na tym samym podudziu tylko wyżej Od strony wewnętrznej. Wczoraj żona wymacała guzek na lewej piersi w piątek jedziemy do onkologa I porozmawiamy o rehabilitacji. Pozdrawiamy i dziękujemy za odpowiedź Stasia i Romek Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 14.12.06, 22:40 Cześć Romek :) Gdzie idziecie do onkologa? Do dr. Judy, czy dr. Balcerzak? Zapytajcie o rehabilitację, bo do części zabiegów ni ema przeciwskazań..np. masaże, gimnastyka - ale czasami jest potrzebna zgoda onkologa. Zabiegi takie jak solux, czy diadynamik raczej odpadają. Kontaktowaliście się z Prof. Mackiewiczem już? Podptajcie też o leczenie interferonem. Napiszę na priva więcej. Pozdrów Stasię serdecznie. Anka Odpowiedz Link
stasinel2 Re: Czerniak - wątek przeniesiony 15.12.06, 22:27 Cześć Aniu Byliśmy dzisiaj u dr Balcerzak na ślężnej Stasia ma guzka wielkości 2 cm na lewej piersi do usunięcia Ambulatoryjnego. We wtorek ma dzwonić do dr w DCO by ustalić termin Jeżeli będzie możliwość to jeszcze w tym tygodniu w czwartek lub po Nowym Roku. Do profesora Mackiewicza dzwoniliśmy do końca tego roku nie rejestrują mamy dzwonić w styczniu. Co do rehabilitacji to pani dr nie widzi przeciwwskazań do leczenia masażem i ćwiczeniami ale na razie musimy czekać na wynik histopatologiczny. Co u ciebie jak się czujesz czy już jesteś leczona. Łączymy pozdrowienia Stasia i Roman Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 15.12.06, 22:41 Hej Romku:) Oby ten guzek usunięto szybko. No i dobrze, że można ambulatoryjnie. Ja we wtorek będę w DCO, bo mam do pogadania a'propos mojego leczenia. Jeszcze się nie zaczęło, bo dalej nie ma odpowiedzi co do przyznania leku. Mamy ustalić co dalej z tym robić. Podpytajcie dr. Alicję o leczenie Stasi interferonem. No i jak widzisz - na rehabilitacji nie mieli racji - masaże i gimnastykę można spokojnie robić - oczywiście po zabiegu i hist.-pat. bo to teraz priorytetowe. Pozdrawiam ciepło Ciebie i Stasię. Anka Odpowiedz Link
gontcha Re: Czerniak - wątek przeniesiony 13.07.07, 13:02 Podbijam wątek, bo ostatnio sporo pytań na temat czerniaka. Odpowiedz Link