Dodaj do ulubionych

1% podatku

09.03.06, 10:24
mam pytanie do administratorki tego forum. czy mogę zamieścić informację, a
konkretnie prośbę o pomoc jaką każdy z nas może okazać choremu dziecku w
formie przekazania symbolicznego 1 procenta podatku? 1,5 roczny synek mojej
znajomej ma nowotwór o nazwie naczyniak jamisty twarzy. choroba jest
uleczalna, ale niestety wymaga długiego i kosztownego leczenia.
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: 1% podatku 09.03.06, 10:44
      OK :-)
    • margola22 przekaż swój 1% podatku 11.03.06, 16:45
      Apeluję do osób, które zechciałyby przekazać symboliczny 1 procent swojego
      podatku.

      Szymek to 1,5 roczny synek moich znajomych, choruje na nowotwór o znazwie
      naczyniak jamisty twarzy. Króciutko o chorobie mama Szymonka:
      Gdy Szymek się urodził na jego czole zauważyliśmy blado różową plamę. Razem z
      naszym synkiem rosła i ona. Stawała sie coraz większa, coraz bardziej wypukła i
      chropowata. Była ognisto czerwona, wyglądało to strasznie. Nasz synek w wieku 3
      miesięcy przestał widzieć na oko, ponieważ plama ,a właściwie naczyniak,
      przysłonił mu je. Nie wiedzieliśmy co robić, lekarze w rejonie kazali czekać,
      mówiąc że to zniknie, jednak tak się nie działo, naczyniak cały czas rósł.
      Dotarliśmy do CZD w Warszawie, tam z poradni dermatologicznej skierowano nas na
      Onkologię. To był dla nas wielki szok, załamani zdecydowaliśmy się na leczenie
      chemią. Aktualnie Szymek ma 16 miesięcy, jest po 9 tej chemi. Naczyniak powioli
      zanika, jesteśmy zadowoleni, że w ten sposób zareagował. Jednak po pierwszej
      chemii okazało się, że musi mieć założonego "Browiaka" czyli stałe dojście
      przez które będą podawane leki. Kolejny stres i wielka niewiadoma. Przewiduje
      się, że Szymek będzie musiał przyjąć ok 14 - tu kuracji chemioterapii. Jeżdzimy
      z synkiem raz na trzy tygodnie na dziesięć dni chemii. Jesteśmy szczęśliwi, że
      kuracja przyniosła pozytywne efekty, jednak przed nami jeszcze długa droga.
      Naczyniak nadal jest na twarzy naszego synka. Po zakończonej kuracji musimy go
      leczyc dalej. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji jaką metodą bo do jej wyboru są
      potrzebne konsultacje, które są dość kosztowne.
      Po tylu miesiącach walki o efekty kuracji nie mamy już środków na dalsze
      leczenie syna. Ciągłe dojazdy do Warszawy, opatrunki do Browiaka, które są
      zmieniane co drugi dzień, leki, odżywki dla dziecka, pobyt w Warszawie przez 10
      dni, przekracza znacznie nasze możliwości finansowe. Nigdy nie miałabym
      śmiałości prosić o pomoc, jednak o niczym innym bardziej teraz nie myślimy,
      tylko o zdrowiu naszego syna. Lekarze dają duże szanse na wyzdrowienie.
      Z góry dziękuję za okazaną pomoc.
      Oto konto dla Syzmonka w Fundacji.

      Zdjęcie Szymona:
      poczta10.o2.pl/?cmd=getpart&link=GSFvgFkGkJ3otEASBAOnw0kxeeem1BlmTMoMzMsdkLFZwRklwAkkAA

      STOWARZYSZENIE POMOCY SPOŁECZNEJ " OTWARTE DRZWI" W PASUMIU
      44 8838 1060 2009 0600 0131 0002 Z DOPISKIEM DLA SZYMONA SZYMBORSKIEGO
      • jackussi Re: przekaż swój 1% podatku 12.03.06, 07:44
        No i brak tego zdjęcia i prosze podaj link do strony fundacji.Jezeli ma ona
        swoją stronę internetową.
        Musisz podać więcej wiarygodnych danych.
        • ewaw1022 Re: przekaż swój 1% podatku 12.03.06, 10:51
          test
        • margola22 Re: przekaż swój 1% podatku 14.03.06, 10:24
          Zamieściłam ponownie zdjęcie. Fundacja funkcjonuje przy Domu Dziecka w Pasymiu,
          ul. Dworcowa 29, 12-130 Pasym.
    • margola22 1% podatku dla chorego Szymka 13.03.06, 17:47
      Apeluję do osób, które zechciałyby przekazać symboliczny 1 procent swojego
      podatku.

      Szymek to 1,5 roczny synek moich znajomych, choruje na nowotwór o znazwie
      naczyniak jamisty twarzy. Króciutko o chorobie mama Szymonka:
      Gdy Szymek się urodził na jego czole zauważyliśmy blado różową plamę. Razem z
      naszym synkiem rosła i ona. Stawała sie coraz większa, coraz bardziej wypukła i
      chropowata. Była ognisto czerwona, wyglądało to strasznie. Nasz synek w wieku 3
      miesięcy przestał widzieć na oko, ponieważ plama ,a właściwie naczyniak,
      przysłonił mu je. Nie wiedzieliśmy co robić, lekarze w rejonie kazali czekać,
      mówiąc że to zniknie, jednak tak się nie działo, naczyniak cały czas rósł.
      Dotarliśmy do CZD w Warszawie, tam z poradni dermatologicznej skierowano nas na
      Onkologię. To był dla nas wielki szok, załamani zdecydowaliśmy się na leczenie
      chemią. Aktualnie Szymek ma 16 miesięcy, jest po 9 tej chemi. Naczyniak powioli
      zanika, jesteśmy zadowoleni, że w ten sposób zareagował. Jednak po pierwszej
      chemii okazało się, że musi mieć założonego "Browiaka" czyli stałe dojście
      przez które będą podawane leki. Kolejny stres i wielka niewiadoma. Przewiduje
      się, że Szymek będzie musiał przyjąć ok 14 - tu kuracji chemioterapii. Jeżdzimy
      z synkiem raz na trzy tygodnie na dziesięć dni chemii. Jesteśmy szczęśliwi, że
      kuracja przyniosła pozytywne efekty, jednak przed nami jeszcze długa droga.
      Naczyniak nadal jest na twarzy naszego synka. Po zakończonej kuracji musimy go
      leczyc dalej. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji jaką metodą bo do jej wyboru są
      potrzebne konsultacje, które są dość kosztowne.
      Po tylu miesiącach walki o efekty kuracji nie mamy już środków na dalsze
      leczenie syna. Ciągłe dojazdy do Warszawy, opatrunki do Browiaka, które są
      zmieniane co drugi dzień, leki, odżywki dla dziecka, pobyt w Warszawie przez 10
      dni, przekracza znacznie nasze możliwości finansowe. Nigdy nie miałabym
      śmiałości prosić o pomoc, jednak o niczym innym bardziej teraz nie myślimy,
      tylko o zdrowiu naszego syna. Lekarze dają duże szanse na wyzdrowienie.
      Z góry dziękuję za okazaną pomoc.

      Zdjęcie Szymona:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/tq6gt51lvhpywlr4.html
      Oto konto dla Szymonka w Fundacji:
      STOWARZYSZENIE POMOCY SPOŁECZNEJ " OTWARTE DRZWI" W PASUMIU
      44 8838 1060 2009 0600 0131 0002 Z DOPISKIEM DLA SZYMONA SZYMBORSKIEGO

      Jeśli ktoś ma dodatkowe pytania to służe adresem e-mail i tel. do mamy Szymona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka